dziezake
11.07.07, 14:26
Witam! Mam 1,5 rocznego średniej masy kundla.Jest bardzo żywiołowy, ma dużo
energii,więc najchętniej przebywa na powietrzu,gdzie może się wybiegać. Jednak
po spacerze mam ogromny problem,żeby go złapać i przypiąć do smyczy.Nie
przychodzi wołany,raczej ucieka i muszę stosować różne "zasadzki",aby go
złapać.Gdy był młodszy,stosowałam różne ćwiczenia,aby przychodził wołany,
typu: smakołyk za przyjście. Żeby smycz nie kojarzyła mu z powrotem do domu i
końcem spaceru, kilkakrotnie na spacerze go zapinałam, a potem puszczałam
wolno. Jednak nic to nie dało.W tej chwili wie,że jak wołam go i pokazuję
smakołyk, to wracamy i wtedy ucieka.Poza tym to bardzo grzeczny,mądry i
usłuchany pies, tylko te spacery...Proszę o radę.Ewelina