czupiczek
25.10.05, 11:03
Witam:),
po raz kolejny mam pytanie apropo tej slawnej pieczatki MSZ apostille:).Jak
juz pisalam wczesniej apostille potrzebna mi byla na akt urodzenia
(+tlumaczenie) wymagany do podania o obywatelstwo wloskie.Pojechalam do
Warszawy na Szucha, gdzie apostille dano mi tylko na tlumaczenie aktu mowic
ze Wlosi nie maja prawa wymagac apostille rowniez na oryginale akt, bo tak
wynika z Kowencji z Hagi itd.Wrocilam do Gorizii gdzie okazalo sie ze jednak
musze miec ta pieczatke tez na orgynale aktu( pomijam fakt ze po tym
stwierdzeniu mialam mordercze instynkty i bylam b.b.b zla:))).Przez kolege
ktory pracuje w Warszawie zalatwilam "brakujaca"apostille ( znowu byla gadka
ze Wlosi nie maja prawa rzadac ode mnie tego itd)...i teraz moje pytanie jest
takie: Komu mam zrobic "jadke"?kto tu ma racje? MSZ w Warszawie czy Prefetura
w Gorizii?potrzebuje apostille na akcie urodzenie czy nie?
z gory dziekuje za odpowiedz.
Pozdrawiam:)!
Wiola