bellasnella
15.11.03, 10:57
Ragazze moje kochane, czy widzicie jakieś różnice między włoskimi a polskimi
uomini? W zachowaniu? W myśleniu? Tak bez generalizowania,bo przecie każdy
jest inny. Ale ja tak obiektywnie patrząc? Ja wyszłam za kalabryjczyka. Na
początku było mi ciężko zrozumieć pewne rzeczy- trochę jakby mnie kontrolował
niby to z zazdrości niby to z troski o mnie. Teraz powiedzmy się już
przyzwyczaiłam i przyjmuję to jako "standard" bo on taki jest i basta.
A ich poczucie dumy? I wielka waga jaką przypisują słowu "szacunek"? Mój
bardzo często powtarza,że najważniejsze to to, by jego przyjaciel go
szanował. U Polaków jakoś ten temat nie był często a nawet i nigdy
poruszany...
Baaardzo ważna jest dla niego rodzina. Nie jest "mammone", ale mamma jest
najważniejsza na świecie. Sama rodzina to świętość.
Mnóstwo mnóstwo zachowań,o których mogłabym tu mówić, ale jestem bardzo
ciekawa Waszej opinii... Czy włoscy mężczyźni (a może tylko ci z południa)
są "inni" (nie myślę tu o niczym negatywnym, broń Boże) ??? Co myślicie na
ten temat babeczki?