kapitan_marchewa
14.09.11, 14:52
Nowy modem rozłącza net co 1-2 minuty, potem net jest 1-2 minuty i tak w kółko.
Od 6 dni 16 różnych konsultantów TP SA kazało robić najróżniejsze rzeczy z modemem i linią tel( włączanie, wyłączanie, od sieci odłączanie, dmuchanie, grzanie, chłodzenie, okna otwieranie, jakieś filtry na linii tel).
W końcu techników przysłanie uzgodnili.
48 godzin minęło, techników niet.
A dzisiejsza konsultantka(nr 17) po minucie rozmowy stwierdziła: po prostu wymienimy ten modem.. Hurrraaaaa, niesamowite..
Rachunek za rozmowy z TP SA: 36 zł.
W 2008 roku nie było internetu przez 2,5 miesiąca, bo kable TP ktoś ukradł. Mnóstwo tel do nich, mnóstwo od nich tłumaczeń, obietnic, że lada dzień.
Na końcu technicy, którzy się pojawili powiedzieli z rozbrajającą szczerością: ależ awaria była usunięta po 2 dniach, ale ktoś was w centrali nie podpiął powtórnie te 6 tygodni temu..
Wiecie, oni tam zatrudniają jako konsultantów takich ludzi, że.....
Rachunek za multum rozmów z TP SA: ponad 200 zł.
Ktoś jeszcze kocha Tepsę?
Jakieś podobne doświadczenia?