Dodaj do ulubionych

Przerasta mnie

02.07.13, 19:20
Rodzic przyszłego lidera musi przestawić się na inne myślenie. Nie mówi się szkoła, ale ścieżka edukacyjna. Nie wyjazd pod namiot, ale obóz językowy w Dublinie. Nie wolontariat, ale budowanie CV. Nie obywatel Polski, ale obywatel świata. Nie imprezowanie, ale nawiązywanie kontaktów. Nie porażka, ale cenne doświadczenie. Nie dziecko, ale osobowość.
Uczciwie mówię, że nie rozumiem. To znaczy uważam, że pragnienie jak najlepszego wykształcenia dla dziecka jest naturalne, my też nie wykluczamy wariantu studiów za granicą, ale dlaczego, do cholery, mamy się przestawiać na inne myślenie??? A, pewnie dlatego, że powinniśmy chować przyszłych - z definicji - liderów...
Jeżeli uważacie, że czepiam się bez sensu, to ładnie proszę o ustawienie do pionu.
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,14101856,Edukacja___nie_wydatek__lecz_inwestycja.html?as=1
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: Przerasta mnie 03.07.13, 10:11
      Druga!
    • man_sapiens Re: Przerasta mnie 03.07.13, 17:24
      Niespełnione ambicje rodziców spadają na dzieci. Większość dzieci temu ulega, mało jest takich, które po osiągnięciu wczesnej dorosłości mówią "Tato/mamo odchrzań się, to jest moje życie". Po czym olewają szkolę, jadą pod namiot do Norwegii albo na Mazury, z zapałem robią za darmo to, co uważają za ważne, imprezują do upadłego i płaczą po swoich porażkach. Wyrastają na normalnych ludzi, szczęśliwych albo nie, jak się uda.
      A reszta - ma świetne CV zamiast życiorysu i wieczne poczucie że zawiedli nie osiągając wystarczająco ambitnych celów. Potem rodzą sobie dzieci (taki etap w rozwoju osobowości) i stawiają przed nimi te cele, których sami nie osiągnęli. Wyścig szczurów z dziećmi.
      • balamuk Re: Przerasta mnie 03.07.13, 19:25
        Rozsądnie piszesz. Spodobało mi się określenie "ma świetne CV zamiast życiorysu" - chyba właśnie o to chodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka