kapitan_marchewa
17.01.14, 16:24
Czekałem na stanowisko prokuratury.
Uffff..
Dla nieznających sprawy i okoliczności: kierowca to emerytowany lekarz wojskowy. Nie sądzę, żeby chciał kogokolwiek potrącić albo przejechać.
Ale w aucie miał rodzinę, dzieci (wnuczki), ciemno, krzyki, panika,petardy, a pijane łysole walili bejsbolami po dachu.
Niech się każdy zastanowi, czy by nie uciekał w panice..
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15291422,Kierowca__ktory_potracil_ciezarna__nie_uslyszy_zarzutow_.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta&v=1&pId=26003624&send-a=1#opinion26003624