Dodaj do ulubionych

"Honor Polski"- co to takiego?

29.07.11, 17:56
Kaczynski zarzuca Tuskowi ze nie bronil honoru Polski, ostatnio zarzucano Sikorskiemu ze pohanbil honor narodu swa jedna wypowiedzia.

Powiedzcie mi co to jest honor Polski i honor narodu zebym przypadkiem nieumyslnie go nie
zhanbila.

Obserwuj wątek
    • rek888 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 29.07.11, 18:09
      W niektorych kregach PL szerokie pojecie o tym co mozna krytykowac gdy mowa jest o Polsce i polskich swietosciach ! Np mozna krytykowac Panstwo Polskie ale tylko pod obecnymi rzadami.Mozna krytykowac i potepiac Sikorskiego za to ze wlasnie jest Sikorskim.Mozna ublizac pamieci zmarlego Biskupa.Ale absolutnie nie mozna powiedziec nic zlego na JP2 itpTyle pojec honoru polskiego ilu sie o tym wypowiada i w jakich okolicznosciach
      • maria421 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 29.07.11, 19:32
        Bardziej mi chodzi o indywidualne rozumienie tych pojec.

        Ja wlasny honor sobie cenie, dlatego nikogo nie oszukuje, nikomu krzywdy czy szkody nie czynie a jak nieumyslnie uczynie, to ja naprawiam.
        Tylko ze to sa rzeczy ktore ode mnie zaleza, na ktore ja mam wplyw. Ale jaki moge miec wplyw na honor Polski? Na honor narodu? OK, moge protestowac kiedy gazety pisza "polskie obozy koncentracyjne" zamiast "nazistowskie obozy koncentracyjne w Polsce", moge odpierac ewidentne przyklady falszowania historii, ale to, co mowi jakis polityk na arenie miedzynarodowej nie uwazam za powod do honoru czy dyshonoru dla calego narodu.
      • lotak1 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 30.07.11, 08:16
        Masz rację!

        W niektorych kregach PL szerokie pojecie o tym co mozna krytykowac gdy mowa jest o Polsce i polskich swietosciach! Np mozna krytykowac Panstwo Polskie ale tylko pod rzadami faszystów i oszołomów. Możnać potepiać Annę Fotygę, że głupia i nieokrzesana, a przede wszystkim za to, że właśnie jest Fotygą.

        Można ubliżać, ba, żądać odsunięcia od ołtarza, finansowego zrujnowania, wdeptania w ziemę tego czy innego ojca lub prałata wraz z ich "moherowymi" owieczkami.

        Można też – np. ustami uszatych "imtelektualistów"-milionerów – besztać JP2, nazywając go sklerotycznym starcem, który bełkocze itp.

        Można poniżać i wyśmiewać urzędującego prezydenta, nazywając go „małym” czy wręcz „chamem”, a z urzędującego premiera robić dyktatora, wręcz faszystę, skarżyć się na niego na politycznych forach międzynarodowych, obśmiewać w zagranicznych talk-showach i w obcych gazetkach, obrażając przy okazji Polaków.

        Można mówić, że następne, na pewno przegrane wybory prezydenckie, to tylko „dorzynanie watahy”, albo „wypatroszenie ustrzelonego wilka”...

        A wszystko to jest jak najbardziej honorowe i słuszne, bo pobłogosławione przez „duchowych” przywódców Narodu, przede wszystkim pewnego „oberguru” z Czerskiej.

        Tyle pojec honoru polskiego ilu sie o tym wypowiada i w jakich okolicznosciach.

        • maria421 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 30.07.11, 08:29
          Jurku, Ty podajesz przyklady chamstwa panujacego na politycznych salonach. Ale za wlasne chamstwo kazdy odpowieda indywidualnie. Palikot za swoje chamstwo juz odpowiedzial spychajac sie sam na margines.

          Ale chamstwo i honor to nie to samo. Cham tez moze byc honorowy :)

          P.S. Mozna potepiac Fotyge ze byla najglupszym ministrem spraw zagranicznych RP, ale to nie jest ani chamstwo, ani godzenie w honor panstwa czy narodu.
          • lotak1 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 30.07.11, 10:52
            maria421 napisała:

            Jurku, Ty podajesz przyklady chamstwa panujacego na politycznych salonach. Ale za wlasne chamstwo kazdy odpowieda indywidualnie. Palikot za swoje chamstwo juz odpowiedzial spychajac sie sam na margines.

            Mój powyższy wpis nie jest definiowaniem honoru, ale przypomnieniem pewnych faktów z niedalekiej przeszłości, jako przeciwwagi bardzo tendencyjnego potraktowania tematu przez Rek888. Chciałem mu po prsotu przypomnieć, że to samo można zarzucić „stronie przeciwnej”.

            Ty natomiast otworzyłaś ten wątek, bo (jak zwykle) zniesmaczyło Cię wystąpienie J. Kaczyńskiego, w którym stwierdził, że D. Tusk nie broni honoru Polaków, czy tam państwa polskiego... Więc pytasz, co przez to rozumiemy, a wkilku odpowiedziach opisujesz nawet w jaki co Ty rozumiesz pod pojęciem Twojego indywidualnego poczucia honoru.

            Otóż problem polega na tym, że honor odczuwany indywidualnie, czy nawet tylko przez jakąś ograniczoną grupę (rycerzy, arystokrację, wybraną warstwę czy klasę społeczną) jest czymś zupełnie innym, niż tzw. honor narodu.

            W pierwszym przypadku mamy do czynienia z postawą wierności jakiemuś uznanemu przez pojedyńczego człowieka czy grupę kodeksowi postępowania, jakimś przyjętym zasadom, połączoną z dumą i bezwzględnym domaganiem się tzw. „satysfakcji” (lub zemsty) w przypadku, gdy honor ten zostaje w jakiś sposób „zhańbiony” czy nawet tylko zakwestionowany.

            W odróżnieniu od pojęcia godności osobistej, honor zawsze domaga się zatem jakiejś formy zemsty, nie uznaje – jak to może być w przypadku godności osobistej – rezygnacji z „satysfakcji”, z przeprosin czy przyznania zhańbionemu racji. Godność osobistą może zachować także ktoś przegrany, zhańbiony i godzący się na takie traktowanie. Honor takiej postawy nie przewiduje.

            Jednak w przypadku gdy mówimy o honorze narodu, zwykle mamy na myśli bardziej łagodną, mniej radykalną formą honoru, który można by nawet nazwać dumą narodową, czyli postawą wspólną dla całego narodu i w pozytywnym sensie, która służy budowaniu więzi społecznych, narodowych i sprzyja wzmacnianiu zbiorowej tożsamości.

            Urażony honor narodowy nie zawsze domaga się bezwzględnej zemsty i choć może prowadzić do konfliktów i waśni z innym, równie honorowymi narodami ;) , to przewiduje jednak także coś takiego jak honorowa ugoda, czyli częściowa rezygnacja z własnych racji dla wspólnego, wyższego dobra (jakim jest np. pokój).

            J. Kaczyński mówiąc o honorze narodowym, nie rozumie go tak, jak honor pojmowali i pojmują Zawisza Czarny, pan Wołodyjowski czy nawet Marie albo Jurki... Twoje indywidualne odczuwanie własnego honoru, czyli stawianie sobie tego czy tamtego „za punkty honoru” (np. żeby w sprzeczkach forumowych zawsze mieć ostatni wpis ;) ) nie ma z pojęciem zastosowanym przez JK wiele wspólnego.

            Jemu chodziło prawdopodobnie o fakt, że niehonorowe (z punktu widzenia narodu) było dogadywanie się Tuska (lub jego urzędasów) z Putinem o marginalizację wizyty Lecha Kaczyńskiego w Katyniu, oddanie całego śledztwa w ręce Rosian, niedomaganie się zwrotu mienia polskiego (wrak, skrzynki itd.), zbyt słaba reakcja na haniebny raport MAKu, wreszcie zbytnie wyeksponowanie winy polskich pilotów, przy jednoczesnym niezbyt wyraźnym wskazaniu chociażby na winę Rosjan, ot chociażby na zwykłą oczywistość, że to zarośnięte krzakami i drzewami, pozbawione elementarnych zabezpieczeń, zasnute gęstą mgłą smoleńskie „podwórko”, mieniące się lotniskiem, powinno być w dniu 10.4.2011 roku po prostu zamknięte dla wszelkiego ruchu, bez względu na takie czy inne zaniedbania w 36 pułku, na istnienie czy nieistnienie nacisków, na obecność osób niepowołanych w kokpicie, czy ich brak itd. itp.

            Ale chamstwo i honor to nie to samo. Cham tez moze byc honorowy :)

            No, nie bardzo... :)
            Bo honor własny, jeśli ma być rzeczywistym honorem, a nie jego parodią, związany jest także z odpowiednią podstawą etyczno-moralną; twierdzenie, że np. mafia też ma swój kodeks „honorowy”, jest moim zdaniem deprecjacją i niedopuszczalnym nadużywaniem tego terminu.


            • jureek Re: "Honor Polski"- co to takiego? 30.07.11, 10:59
              A teraz jestem ciekawy, jak ocenisz postawę Ziobry. Czy w jego przypadku mamy do czynienia z honorem indywidualnym, czy zbiorowym? Czy zamachanie paszportem dyplomatycznym, żeby uniknąć odpowiedzialności, jest postępowaniem honorowym, czy nie?
              Jura
              • lotak1 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 30.07.11, 11:39
                jureek napisał:

                A teraz jestem ciekawy, jak ocenisz postawę Ziobry. Czy w jego przypadku mamy do czynienia z honorem indywidualnym, czy zbiorowym? Czy zamachanie paszportem dyplomatycznym, żeby uniknąć odpowiedzialności, jest postępowaniem honorowym, czy nie?

                Jeśli ktoś zachowuje się niewłaściwie (przekracza prędkość na szosie), bo mu „wolno“, a przyłapany, zasłania się paszportem dyplomatycznym, tylko po to, żeby uniknąć kary, albo ze względu na to, że lekce sobie waży „niemieckich policjantów“ – zachowuje się niehonorowo, bez względu na nazwisko, narodowość, orientację polityczną czy numer butów ...

                Oczywiście trzeba uwzględnić także mogące wystąpić jakieś tam „okoliczności łagodzące“, które przy tendencyjnym komentowaniu całego zdarzenia, zwykle się skrzętnie opuszcza, nawet wtedy, gdy potem trzeba wiadomość prostować. Uczciwość wymagałaby też, żeby zapytać o zajście samego zainteresowanego, być może miał jakieś logiczne wytłumaczenie całej sytuacji.

                Nie znam sprawy, więc nie mogę się wypowiadać, ale zdarzało mi się już jeździć zbyt szybko i nie być przyłapanym, lub też mandaty płacić potem przelewem, stosując tzw. home banking.

                Raz nawet odwołałem się od kary za nadmierną szybkość (radar), motywując zgodnie z prawdą, że spieszyłem się, bo moja mała córka dość poważnie skaleczyła się w czasie wycieczki i trzeba było jak najszybciej zawieść ją do pogotowia. Dołączyłem poświadczenie z tegoż pogotowia (że byłem tam z dzieckiem) i karę anulowano...

                Czy "zaponinanie" czasem o przepisach ruchu drogowego natychmiast należy kojarzyć z brakiem honoru? No, nie wiem... Bywają o wiele poważniejsze powody...

                Czy mógłbyś zalinkować mi tą wiadomość z panem Ziobro?


                • jureek Re: "Honor Polski"- co to takiego? 30.07.11, 14:19
                  lotak1 napisał:

                  > Czy "zaponinanie" czasem o przepisach ruchu drogowego natychmiast należy kojarz
                  > yć z brakiem honoru? No, nie wiem... Bywają o wiele poważniejsze powody...

                  Jeżeli jednocześnie buduje się image człowieka, dla którego najważniejszy jest ład i porządek, to takie pobłażanie dla samego siebie wygląda dziwnie.

                  > Czy mógłbyś zalinkować mi tą wiadomość z panem Ziobro?

                  Proszę bardzo.
                  Tu wiadomość z niemieckiej prasy (według dziennikarzy Ziobro nie chciał im odpowiedzieć na pytania, dlatego brak jego punktu widzenia):
                  m.ftd.de/artikel/60085188.xml?v=2.0
                  a tutaj późniejsza reakcja Ziobro, o której pisząc mój pierwszy post jeszcze nie wiedziałem, bo o sprawie dowiedziałem się wczoraj wieczorem z wiadomości w Trójce:
                  www.polskieradio.pl/59/3/Artykul/410904,Zbigniew-Ziobro-byly-rozne-tablice-nie-jechalem-za-szybko
                  • lotak1 No więc jak sam widzisz, 30.07.11, 16:43
                    ... „sensacja“ FTD przypomina popularną wiadomość z Radia Erewań, które podało swego czasu, że na placu Rewolucji w Moskwie rozdają auta, po czy okazało się, że nie na placu Rewolucji, a na placu Czerwonym, nie auta lecz rowery i nie rozdają, a kradną... ;)

                    Tutaj też, w/g wzmianki niskonakładowej gazetki, pan Ziobro jechał za szybko, gonili go, zatrzymali, chcieli pewno wlepić mandat, a on, bezhonorowy pisowiec, zaczął wymachiwać im paszportem dyplomatycznym, wykrzykując „Immunitet!!!“. Po czym po konsultacjach z prokuratorem, pozwolonu mu, niestety, odjechać z miejsca zatrzymania...

                    Kilka linijek dalej można jeszcze przeczytać bardzo „pochlebną“ charatkerystykę tego wstrętnego prawicowca, że jest byłym ministrem, że jest zwolennikiem kary śmierci, porównując go z... synem Kadafiego. A wszystko tylko dlatego, że nie raczył usprawiedliwić się przed... dziennikarzem FTD. Tak jakby takie szczegóły zyciorysu miały coś wspólnego ze sprawą, a nie były jedynie odpowiednim „ustawieniem“ niemieckiego czytelnika, żeby w końcu zrozumiał, jak to ci Pollacken z Recht und Gerechtigkeit arogancko się na terenie Niemiec rozbijają... Okazuje się, że nie tylko cyngle Michnika stosują w swoich „bezstronnych” artykułach dawne, sprawdzone stalinowskie metody ...

                    Jakoś dziwnie odpowiednie urzędy (policja, prokuratura itp.), które wkurzony aroganckim milczeniem Ziobry i porównujący go z synem Kadafiego redaktorzyna Financial Times Deutschland na pewno natrętnie nagabywał, milczą... Czyli dla nich nie ma sprawy, ale redaktorzyna nie daje za wygraną i leci z „aferą” do Bundestagu, w którym podobno po tym ujawnionym przez niego „skandalu” „zawrzało”.

                    (Jakoś cichutko i tylko na zielono zawrzało, bo ja, który z racji wykonywanego zawodu zaliczam wszystkie dzienniki i najważniejsze programy informacyjne, nic o tej „aferze” z notą protestacyjną do polskiej ambasady nie słyszałem.)

                    Tymczasem pan Ziobro przedstawia zupełnie inną wersję wypadków, w której nie ma już mowy o przekraczaniu prędkości, ale o rutynowej kontroli, mówi o drobnej różnicy w tablicach, o których nie wiedział, o udostępnieniu policjantom telefonu do właściciela samochodu, o okazaniu dokumentu tożsamości na wyraźne żądanie policjantów...

                    Co w tym wszystkim było niehonorowego? Milczenie europosła wobec natrętnego redaktora FTD?

                    Poza tym, drogi Jureeku, gdyby to rzeczywiście była jakaś straszliwie niehonorowa, warta nagłośnienia afera, już chociażby ze względu na znienawidzonego Ziobrę, byłoby o niej głośno nie tylko w niskonakładowej niemieckiej gazetce; cyngle z Czerskiej i Tust Vision Network rzuciłyby się na nią jak muchy na świeże guano...

                    Apeluję zatem o trochę więcej rozsądku...
                    • jureek Re: No więc jak sam widzisz, 30.07.11, 17:06
                      Nie przykładasz się do swojej pracy, jeżeli pominąłeś tak "nieistotną" gazetę jak Tagesspiegel, który też o tym pisał.
                      Jura
                      • lotak1 Re: No więc jak sam widzisz, 30.07.11, 17:28
                        jureek napisał:

                        Nie przykładasz się do swojej pracy, jeżeli pominąłeś tak "nieistotną" gazetę jak Tagesspiegel, który też o tym pisał.


                        Napisałem, że przeglądam NAJWAŻNIEJSZE dzienniki, do których Tagesspiegel nie należy. Mieliśmy go, ale nasz instytut nie przedłużył w tym roku abonamentu , bo TS jest mało ciekawy. Zresztą abonowaliśmy go tylko ze względu na to, żeby mieć w bibliotece jakąś gazetę wydawaną w Berlinie.

                        Tak więc masz rację, TS nie czytuję i „sensację“ na jego łamach na pewno bym przeoczył.

                        • rek888 Re: No więc jak sam widzisz, 30.07.11, 17:38
                          Napisałem, że przeglądam NAJWAŻNIEJSZE dzienniki, do których Tagesspiegel nie należy. Mieliśmy go, ale nasz instytut nie przedłużył w tym roku abonamentu , bo TS jest mało ciekawy. Zresztą abonowaliśmy go tylko ze względu na to, żeby mieć w bibliotece jakąś gazetę wydawaną w Berlinie.

                          Fiu fiu,coz za honor mnie spotyka .Az poczulem sie oniesmielony tak powazna persona do ktorej sie tak prostacko odnosze. Uchylam kapelusza
                          • maria421 Re: No więc jak sam widzisz, 30.07.11, 17:43
                            rek888 napisał:


                            > Fiu fiu,coz za honor mnie spotyka .Az poczulem sie oniesmielony tak powazna per
                            > sona do ktorej sie tak prostacko odnosze. Uchylam kapelusza

                            Ja byle kogo nie zapraszam ;)
                            • rek888 Re: No więc jak sam widzisz, 30.07.11, 17:58
                              I znowu musze odejsc od kompa.Deszcz pada a krowy zarazy w szkode wlazly.Gospodarz zawolal ,ze nie za to mi placi bym klikal w klawiature ,tylko bym bydla pilnowal.Zakladam gumiaki i plaszcz deszczowy i leca
                              • maria421 Re: No więc jak sam widzisz, 30.07.11, 18:04
                                rek888 napisał:

                                > I znowu musze odejsc od kompa.Deszcz pada a krowy zarazy w szkode wlazly.Gospod
                                > arz zawolal ,ze nie za to mi placi bym klikal w klawiature ,tylko bym bydla pil
                                > nowal.Zakladam gumiaki i plaszcz deszczowy i leca

                                ;-))))
                              • lotak1 Re: No więc jak sam widzisz, 30.07.11, 19:25
                                rek888 napisał:

                                > I znowu musze odejsc od kompa.Deszcz pada a krowy zarazy w szkode wlazly. Gospodarz zawolal ,ze nie za to mi placi bym klikal w klawiature ,tylko bym bydla pilnowal. Zakladam gumiaki i plaszcz deszczowy i leca.

                                Tak to jest z tymi teoretycznymi wyborcami PiSu!
                                Zamiast zachwalać na forach pana Kaczyńskiego, rolnictwem się popołudniami zajmują... Dobrze, że chociaż wybory pan Prezydent w niedzielę zarządzi, to ze względu na mszę św. krowy z rana w oborze zostaną, a po kościółku do lokalu wyborczego będzie po drodze...

                                ;)

                                • rek888 Re: No więc jak sam widzisz, 30.07.11, 20:28
                                  Tobie sie kolego cokolwiek porypalo w glowie,gdzies ty to wyczytal ,ze jestem wyborca PIS ?
                                  Nawet jak bym mial prawo wyborcze w PL ,to bym raczej reke sobie odrabal niz glosowal na PIS ! Nawet jak jakis debil z PIS cos belkocze w TV.to staram sie zajmowac czyms innym,lub przelaczam kanal !!!
                                  • lotak1 Re: No więc jak sam widzisz, 30.07.11, 21:19
                                    rek888 napisał:

                                    Tobie sie kolego cokolwiek porypalo w glowie,gdzies ty to wyczytal ,ze jestem wyborca PIS ? Nawet jak bym mial prawo wyborcze w PL ,to bym raczej reke sobie odrabal niz glosowal na PIS! Nawet jak jakis debil z PIS cos belkocze w TV.to staram sie zamowac czyms innym,lub przelaczam kanal !!!

                                    No, jesteś takim samym pisowcem, jak i pastuchem zaganiającym krowy swojego pracodawcy, po prostu... Nic mi się nie porypało w głowie, bo czytać jeszcze umiem i Twoje wpisy na formu, nawet te bezczelne, systematycznie zaliczam ;)

                                    Rąk nie odrąbuj, bo nie będziesz miał czym krowy do obory zaganiać... Wierność PO wiernością, a żyć też trzeba przecież z czegoś, prawda?

                                    Dobrej nocy, drogi Rodaku!

                                    ;)

                    • rek888 Re: No więc jak sam widzisz, 30.07.11, 17:13
                      Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.Panie Boze odpusc takiemu ,ktory nawet odwazy sie cos napisac na PIS owca.Natychmiast z Gory bedzie pagorek,Z wykroczenia drobny incydent a tak prosto mowiac to poszli won z wasza krytyka.PIS i wszystko co jego jest,nikt krytykowac nie ma prawa,bo a nuz prezes wraz z jego reszta tytulow sraczki dostanie.Tak dopomoz Ojcze Dyrektorze teraz i zawsze.Amen
            • maria421 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 30.07.11, 12:51
              Jurku, ja pisalam o honorze indywidualnym bo uwazam ze poniewaz narod sklada sie z ludzi do niego przynalezacych to honor narodu nie moze byc oderwany od indywidualnego poczucia honoru.

              Honor to jest pojecie abstrakcyjne, wole operowac okresleniem "zachowanie honorowe" czy "zachowanie niehonorowe".

              Na przyklad jak ktos daje slowo , a czasem podkresla ze jest to "slowo honoru" to dyshonorem dla niego jest zlamanie danego slowa, prawda?

              Jaroslaw Kaczynski powiedzial :
              "Jeśli Lech Kaczyński zostanie prezydentem, ja nie będę premierem. ",
              a takze na pytanie :
              "Czy jest Pan gotów założyć koalicję z Samoobroną?"
              odpowiedzial :" Nie. My byliśmy głównym wrogiem Samooobrony do niedawna. Ja jestem przeciwnikiem mówienia o koalicjach przed wynikiem wyborów. Mamy dwa wyraźne zakazy, które dziś obowiązują w samorządach, a będą też obowiązywać w nowym parlamencie – SLD i Samoobrona. A dziś powinno się powiedzieć odwrotnie – Samoobrona i SLD."

              dwa razy zlamal wlasne slowo, czyli zahowal sie niehonorowo, ale jest zawsze pierwszym ktory innym zarzuca brak honoru, niehonorowe zachowanie, godzenie w honor Polski tak jakby on byl jedynym nieskazitelnym arbitrem tego co jest honorowe a co nie.

              To mnie zniesmacza.

              Niech kazdy pilnuje wlasnego honoru, wlasnego nosa a nie szuka zdzbla u innych nie widzac belki we wlasnym oku.




              • maria421 Jurku, jeszcze jedno: 30.07.11, 13:34
                napisales:

                "zwykłą oczywistość, że to zarośnięte krzakami i drzewami, pozbawione elementarnych zabezpieczeń, zasnute gęstą mgłą smoleńskie „podwórko”, mieniące się lotniskiem, powinno być w dniu 10.4.2011 roku po prostu zamknięte dla wszelkiego ruchu,"

                Oczywiscie ze powinno byc zamkniete, ale o tym Tusk nie decyduje, o tym decyduje tylko wlasciciel lotniska.
                Nie zapominaj ze na tym samym lotnisku Tusk ladowal trzy dni przedKaczynskim.
              • lotak1 J.K. politykiem niehonorowym? 31.07.11, 12:28
                Maria421 napisała:

                Jurku, ja pisalam o honorze indywidualnym bo uwazam ze poniewaz narod sklada sie z ludzi do niego przynalezacych to honor narodu nie moze byc oderwany od indywidualnego poczucia honoru.

                Starałem Ci się wytłumaczyć, na czym polega róznica w honorze indywidualnym, a zlekceważeniu dumy Polaków, którą prawdopodobnie miał na myśli J.Kaczyński, mówiąc o braku honoru Tuska w sprawie smoleńskiej.

                Honor to jest pojecie abstrakcyjne, wole operowac okresleniem "zachowanie honorowe" czy "zachowanie niehonorowe". Na przyklad jak ktos daje slowo , a czasem podkresla ze jest to "slowo honoru" to dyshonorem dla niego jest zlamanie danego slowa, prawda?

                Jaroslaw Kaczynski powiedzial :
                "Jeśli Lech Kaczyński zostanie prezydentem, ja nie będę premierem. " , a takze na pytanie :
                "Czy jest Pan gotów założyć koalicję z Samoobroną?"
                odpowiedzial :" Nie. My byliśmy głównym wrogiem Samooobrony do niedawna. Ja jestem przeciwnikiem mówienia o koalicjach przed wynikiem wyborów. Mamy dwa wyraźne zakazy, które dziś obowiązują w samorządach, a będą też obowiązywać w nowym parlamencie – SLD i Samoobrona. A dziś powinno się powiedzieć odwrotnie – Samoobrona i SLD."

                No widzisz, Mario, to wkładanie w usta J.K. własnych domysłów i fobii przez jego oponntow, denerwuje mnie zawsze najbardziej. :(

                Ok., w takim razie zastanówmy się CO tak naprawdę powiedział prezes PiSu.

                Otóż gdyby J.K. odpowiedział tylko „Nie” i skończył odpowiedź, albo sformułował ją w ten sposób: „Nie będzie koalicji PiSu z Samoobroną”, to można by mu zarzucić „złamanie słowa”, nawet uwzględniając wszystkie późniejsze przeciwności, które zmusiłyby go do tego kroku. O tym zresztą jeszcze napiszę.
                gotów
                Problem w tym, że na pytanie czy gotów jest założyć koalicję z Samoobroną, prezes PiSu odpowiada, bardzo wyczerpująco, a z jego wypowiedzi tylko wyjątkowo niechętni mu ludzie mogą wysuwać wniosek, że nie chce takiej koalicji. Pomijając już fakt, że pytanie stawiane jest przed wyborami, a więc w czasie, w którym żaden polityk nie jest w stanie jednoznacznie określić powyborczych konstelacji (i stad to jego "nie"), J.K. wyraźnie tłumaczy, że chociaż Samoobrona była głównym wrogiem jego pratii i że jest on przeciwnikiem mówienia o koalicjach przed wynikiem wyborów. Potem określa priorytet, którym kieruje się jego partia, a mianowicie niedopuszczenie do władzy ewentualnej koalicji Samoobrony z SLD!

                Przecież każdy rozsądny analityk znający poltyczne arkana, powinien zinterpretować tę wypowiedź jako wyraźny sygnał, że gdyby wyniki przyszłych wyborów miały umożliwić stworzenie koalicji Leppera z SLD, PiS jest gotowy rozmawiać o stworzeniu rządu z Samoobroną, właśnie po to, aby ewentualnej koalicji Samoobrony z SLD za wszelką cenę zapobiec!

                Czyli – wbrew temu, co bzdurzą porąbani dziennikarze i co powtarza jak mantrę Maria, wypowiedź ta oznacza dokładną odwrotność tego, co zarzuca się J.Kaczyńskiemu, a więc ewentualną gotowość do rozmów koalicyjnych z Samoobroną, w przypadku gdyby wynik wyborów nakazywał taką reakcję, a nie jej kategoryczne zaprzeczenie...

                Gdzie zatem jest to „niehonorowo złamane słowo”?

                J.Kaczyński jest i był na tyle sprawnym i elastycznym politykiem, obeznanym w politycznych konstelacjach i układach, że nigdy nie użyłby sformułowania „daję słowo honoru”, mówiąc o przyszłych koalicjach czy jakichś stanowiskach... Dlatego zwykłym nadużyciem jest robienie z niego polityka niehonorowego, tylko dlatego, że po wyborach podjął wyzwanie do stworzenia tej zupełnie egzotycznej koalicji, do której zresztą zmusił go obrażony Tusk.

                Jeśli się wygrywa wybory, to nie można podkulać ogona tylko dlatego, że największa partia opozycyjna w nosie ma dobro kraju i wbrew powszechnej woli narodu rozpoczyna gierki pt. „im gorzej dla PiSu, tym lepiej dla nas”. Jak na pewno wiesz, J.Kaczyński natychmiast po wyborach zaprosił do rozmów koalicyjnych PO, a nie Leppera! Podobnie jak POPiS-u pragnęli powszechnie wyborcy, także J.K. chciał tzw. wielkiej koalicji i robił wszystko, żeby ją stworzyć. Niestety Tusk tego zaproszenia nie tylko nie podjął, ale z premedytacją i złą wolą, wolał „wpuścić” swego osobistego wroga w przysłowiowe „maliny”. I dopiero wtedy powróciła sprawa innych koalicji, czego – jak Ci to powyżej udowodniłem – J.Kaczyński nigdy nie wykluczał!

                Jeśli już zatem mówić o „zachowaniu niehonorowym”, to trzeba by takim właśnie określić postępowanie Tuska, bo punktem honoru każdego polityka powinno być dobro własnego kraju, a nie działanie na jego szkodę z małostkowych, partykularnych, partyjnych powodów. Zresztą ten facet zachowuje się tak aż do dzisiaj... Całe to jego „rządzenie” krajem ogranicza się jedynie do nieustannych wojen i marginalizowania PiS-u...

                Podobnie, chociaż nieco bardziej skomplikowanie, ma się sprawa z objęciem stanowiska premiera, po tym, jak megaloman Marcinkiewicz zaczął stawrzać problemy i – wbrew własnej partii – niebezpiecznie „uniezależniać się”.

                Także i tutaj, realpolitiker Kaczyński wypełnił zwobowiązanie, bo rzeczywiście koalicja PiS-Samoobrona-LPR nie uczyniła go premierem zaraz po wyborach, którym został, jak wiesz, Marcinkiewicz.

                Problemy zaczęły się znacznie później. Marcinkiewicz szybko zapomiał, że został wydelegowany do kierowania rządem przez PiS i był zobowiązany realizować program własnej partii i zaczął w sposób wyjątkowo nielojalny urzeczywistniać indywidualne ambicje, wbrew woli wlasnej partii i koalicjantów. Nic więc dziwnego, że ponownie to najzwyklejsza w świecie „realpolitik” zmusiła J.K. do przejęcia rządu, po zupełnie uzasadnionej dymisji nielojalnego Marcinkiewicza. W tamtym bowiem czasie nikt poza nim samym nie byłby w stanie rozsądnie rządzić chociaż miesiąc, nikt nie uzyskałby jako takiego posłuchu wśród coraz bardziej głupiejących koalicjantów (zwłaszcza Samoobrony!) niż sam prezes PiSu. A przypomnij sobie, co działo się wtedy w mediach! Przyponmnij sobie tą cała nagonkę, to skarżenie się na europejskich salonach, to rzucanie kłód pod nogi...

                Zresztą, jak się potem okazało, przy zmasowanych atakach wścieklego establishmentu i niezywkle skutecznej, kreciej robocie opozycji, nawet samemu prezesowi, mimo wielu pozytywnych osiągnięć, nie udało się przetrwać całej kadencji...

                Czy ratowanie koalicji poprzez własne, bezpośrednie zaangażowanie, poprzez ciężką, niewdzięczną pracę, w czasie której trzeba było walczyć z koalicjantami, bronić się przed salonem i atakami opozycji, można rzeczywiście nazywać „zachowaniem niehonorowym”?

                Widzisz Mario, trzeba się nauczyć samodzielnego myślenia i przestać powtarzać bezmyślnie przewrotnej propagandy nadawanej przez cyngle z Czerskiej... ;) Uniknie się wtedy nieuzasadnionego „zniesmaczania się” słowami jednego z najzdolnieszych, oddanych Polsce polityków. ;)


                Niech kazdy pilnuje wlasnego honoru, wlasnego nosa a nie szuka zdzbla u innych nie widzac belki we wlasnym oku.

                Tyz prowda... Wyjmij więc sobie tę „belkę” i przejrzyj wreszcie na oczy.

                :)
                • lotak1 J.K. politykiem niehonorowym? - korekta 31.07.11, 12:37
                  Kurczę, przy zbyt długich i skomplikowanych tekstach często zdarzają się mi pokręcone stylistycznie zdania... :(

                  Oto jak powinien brzemieć jeden z bardzo istatnych urywków mojej wypowiedzi:

                  Otóż gdyby J.K. odpowiedział tylko „Nie” i skończył odpowiedź, albo sformułował ją w ten sposób: „Nie będzie koalicji PiSu z Samoobroną”, to można by mu zarzucić „złamanie słowa”, nawet uwzględniając wszystkie późniejsze przeciwności, które zmusiłyby go do tego kroku. O tym zresztą jeszcze napiszę.

                  Problem w tym, że na pytanie czy gotów jest założyć koalicję z Samoobroną, prezes PiSu odpowiada, bardzo wyczerpująco, a z jego wypowiedzi tylko wyjątkowo niechętni mu ludzie mogą wysuwać wniosek, że nie chce takiej koalicji. Pomijając już fakt, że pytanie stawiane jest przed wyborami, a więc w czasie, w którym żaden polityk nie jest w stanie jednoznacznie określić powyborczych konstelacji (i stad to jego „nie” na wstępie), J.K. wyraźnie tłumaczy, że chociaż Samoobrona była wrogiem jego pratii i że jest on przeciwnikiem mówienia o koalicjach przed wynikiem wyborów, głównym priorytetem, którym kieruje się jego partia, jest niedopuszczenie do władzy ewentualnej koalicji Samoobrony z SLD!

                  Sorry!
                  • jureek Re: J.K. politykiem niehonorowym? - korekta 31.07.11, 12:42
                    Długiego sms-a dostałeś, jak widzę :D
                    Jura
                    • lotak1 Re: J.K. politykiem niehonorowym? - korekta 31.07.11, 12:45
                      jureek napisał:

                      Długiego sms-a dostałeś, jak widzę :D


                      Rozczaruję Cię, nienawidzę komór, ani tych gazowych, ani tych w kieszeni!

                      ;)

                      No dobra, Pan Prezes przysłam mi e-maila... Zadowolony?

                      ;)


                      • jureek Re: J.K. politykiem niehonorowym? - korekta 31.07.11, 13:19
                        lotak1 napisał:

                        > No dobra, Pan Prezes przysłam mi e-maila... Zadowolony?

                        Gdzie tam zadowolony. Rozczarowany. Po Twojej mistrzowskiej interpretacji zdania Prezesa "Mamy dwa wyraźne zakazy, które dziś obowiązują w samorządach, a będą też obowiązywać w nowym parlamencie – SLD i Samoobrona" byłem przekonany, że Ty nie odbierasz instrukcji, tylko je tworzysz i rozsyłasz.
                        Trzeba naprawdę odwagi, żeby to w sumie dla każdego nieuprzedzonego człowieka jednoznaczne zdanie o tym, że w PiS obowiązuje zakaz koalicji zarówno z SLD, jak i z Samoobroną, zinterpretować w ten sposób, że chodziło o niedopuszczenie do koalicji SLD z Samoobroną. Liczysz na słabą pamięć czytelników? Że zapomną, że ta mityczna koalicja, do której prezes nie chciał dopuścić ani przez chwilę nie groziła (z prostych matematycznych przyczyn)? Falandysz Twoim mistrzem interpretacji?
                        Jura
                • maria421 Re: J.K. politykiem niehonorowym? 31.07.11, 13:15
                  • maria421 Re: J.K. politykiem niehonorowym? 31.07.11, 13:17
                    Jurku, za wczesnie mi sie wyslalo, zanim odpowiedzialam na Twoja uwage odnosnie samodzielnego myslenia.

                    Ale wlasciwie to nie bede odpowiadac. Z sympatii do Ciebie nie odpowiem :)

                  • jureek Re: J.K. politykiem niehonorowym? 31.07.11, 13:22
                    maria421 napisała:

                    > Jurku, dla mnie wypowiedz Kaczynskiego o koalicji z Samoobrona jest jednoznaczn
                    > a.

                    Oczywiście, że jest jednoznaczna. Zresztą pan prezes nie protestował ani nie prostował, kiedy tak ją rozumiano. Do czasu zawarcia koalicji.
                    Jura
                  • lotak1 Re: J.K. politykiem niehonorowym? 31.07.11, 14:18
                    maria421 napisała:

                    Jurku, dla mnie wypowiedz Kaczynskiego o koalicji z Samoobrona jest jednoznaczna. ( ... )
                    Jurku, bardzo Cie prosze, nie wmawiaj mi jak ja powinnam rozumiec zdanie wypowiedziane w moim jezyku ojczystym.


                    Skoro jest taka „jednoznaczna“, to mi to udowodnij, przecież nie powinno być problemów, prawda? Jeśli natomiast, co z kolei ja bardzo przystępnie udowodniłem, jednoznaczna nie jest, z przykrością muszę stwierdzić, że jednak masz problemy z „ojczystym językiem“.

                    Ta wypowiedz nie byla kierowana do "analityka znajacego polityczne arkana" tylko do zwyklego internauty.

                    Czyli leminga? No tak, słusznie. Taki nie myśli, tylko gna w wyznaczonym przez „ogół“ kierunku...

                    > Gdzie zatem jest to „niehonorowo złamane słowo”?


                    W tym ze wszedl w koalicje z Samoobrona.
                    W tym ze zostal premierem.


                    Udowodniłem Ci, że tego nie wykluczał, a po wyborach nie miał innego wyjścia.

                    Oczywiscie ze nigdy nie powiedzialby "daje slowo honoru", bo po takiej wypowiedzi nie moglby obwiniac innych ze go zle zinterpretowali.

                    Zatem nie można zarzucać mu, że jest czlowiekiem bez honoru, tym bardziej, że – jak udowodniłem – [u]nigdy nie wykluczał koalicji z Samoobroną, aby nie dopuścić do władzy postkomuchów[/u], co – w odróżnieniu do PO, tego nowego Frontu Jedności Narodu – zawsze było politycznym priorytetem PiSu-u.

                    Jasne. Wszystko jak zwykle wina Tuska, Kaczynski jest bez skazy.

                    Jak juz pisalam. Wszystkiemu winien Tusk. Kaczynski jest nieskazitelny przeciez

                    Oczywiscie. Kaczynski nie chcial ale musial zwolnic Marcinkiewicza i sam stanac na czele rzadu. On , jedyny nieskazitelny przeciez.

                    A ja naiwnie myslalam ze rzad Kaczynskiego rozpadl sie przez afery Samoobrony.


                    No właśnie...
                    W sumie, coś „cienko przędziesz“, droga Mario. ;)

                    Tupanie nóżkami, sarkastyczny ton i uparte powtarzanie, „nie, to ja mam rację“, niczego nie zmieni... Najpierw musisz mi udowodnić, czy wkleić zdanie J.Kaczyńskiego, w którym tuż przed wyborami wyklucza on całkowicie ewentualną koalicję z Samoobroną. Póki tego nie zrobisz, racja będzie, niestety, po mojej stronie...

                    To, że cały salon wmówił ogłupionemu narodowi, iż Kaczyński „złamał słowo“, nie oznacza, że tak było! To taka sama „gównoprawda“ jak to, że J.K. jest faszystą, że wraz z „sztrasznym“ Zbigniewem zabił B. Blidę, że chce wojny z Rosją i inne bzdety powtarzane do znudzenia przez „łżeelity“...

                    Ja już nie wymagam, żebyś tłumaczyła mi, CO takiego miał uczynić J.K. po wygranych wyborach, no bo przecież z góry znam odpowiedź: oddać władzę Tuskowi, prawda?

                    Tak jak władzę Schröderowi powinna była oddać A. Merkel po ostatnich wyborach, w których sama CDU otrzymała MNIEJ głosów niż SPD i dopiero łącznie z bawarską CSU zupełnie „śladowo“ pokonała niemieckiego kumpla Putina...

                    Czekam zatem w dalszym ciągu na dowody, a nie histeryczną propagandę, osadzającą się na niezbyt mądrym twierdzeniu, że skoro „się tak powszechnie mówi“, to to jest prawda i tylko prawda i cała prawda...

                    Podążanie załganym main streamem jest cechą lemingów,a nie trzeźwo myślących ludzi...

                    Pozdrówko.

                    :)

                    • jureek Re: J.K. politykiem niehonorowym? 31.07.11, 14:24
                      lotak1 napisał:

                      > Tupanie nóżkami, sarkastyczny ton i uparte powtarzanie, „nie, to ja ma
                      > m rację“
                      , niczego nie zmieni... Najpierw musisz mi udowodnić, czy wkl
                      > eić zdanie J.Kaczyńskiego, w którym tuż przed wyborami wyklucza on całkowici
                      > e ewentualną koalicję z Samoobroną.
                      Póki tego nie zrobisz, racja będzie, ni
                      > estety, po mojej stronie...

                      Przecież Maria już Ci to zdanie wkleiła, a ja powtórzyłem. Czego jeszcze oczekujesz? Tłumaczenia na wszystkie oficjalne języki unijne?
                      Jura
                      • maria421 Re: J.K. politykiem niehonorowym? 31.07.11, 14:47
                        Jurku, jestem pewna ze Ty wtedy, przed wyborami, tez zrozumiales te wypowiedz Kaczynskiego tak jak ja. Czyli ze Kaczynski wyklucza koalicje z Samoobrona.

                        Ja rozumiem ze mozna szukac wytlumaczenia dla faktu ze po wyborach zmienil zdanie, ale do tego nie potrzeba zadnej nowej interpretacji tamtej wypowiedzi.
                        • lotak1 Re: J.K. politykiem niehonorowym? 31.07.11, 15:33
                          maria421 napisała:

                          Jurku, jestem pewna ze Ty wtedy, przed wyborami, tez zrozumiales te wypowiedz Kaczynskiego tak jak ja. Czyli ze Kaczynski wyklucza koalicje z Samoobrona.

                          Ja rozumiem ze mozna szukac wytlumaczenia dla faktu ze po wyborach zmienil zdanie, ale do tego nie potrzeba zadnej nowej interpretacji tamtej wypowiedzi.


                          Co w takim razie oznacza to tajemnicze: [[b]i]„My byliśmy głównym wrogiem Samooobrony do niedawna.”[/i][/b]? Po którym to zadniu natychmiast następuje stwierdzenie, że on, J.K.jest: „przeciwnikiem mówienia o koalicjach przed wynikiem wyborów”?

                          Przecież wystarczyło po prostu powiedzieć: Nie, nigdy nie wejdziemy w koalicję z Samoobroną, daje na to słowo honoru. Z oczywistych względów tylko skończony wariat, a nie trzeźwy polityk składałby przed wyborami takie oświadczenia.

                          Tak więc interpretacje mogą być conajwyżej różne, ale uwzględniając wszystkie aspekty sprawy, a także dalszy rozwój sytuacji po wyborach, nie można w żadnym wypadku do zarzucic realpolitykowi Kaczyńskiemu bycia „niehonorowym”, bo "honorowe" przyrzeczenie nigdy nie padło, a rzeczywistość powyborcza, o czym Wam przypomniałem, okazała się (przez PO i Tuska) jeszcze trudniejsza niż ktokolwiek mógł się tego spodziewać.

                          W tym miejscu ja również kończę dalsze wywody w tej kwestii, uznając, że jednak nie udowodnilkiście mi, iżby J. Kaczyński był człowiekiem niehonorowym.

                          Pozdrówko.

                          • maria421 Re: J.K. politykiem niehonorowym? 31.07.11, 15:42
                            A co wypowiedzia ze nie bedzie premierem?

                            Ach, zapomnialam, nie chcial ale musial.

                            Jurku, moze lepiej mi wytlumacz dlaczego Kaczynski sobie uzurpuje prawo mowienia w imieniu calego narodu o tym co jest kalaniem honoru Polski a co nie jest?
                            • jureek Re: J.K. politykiem niehonorowym? 31.07.11, 15:51
                              maria421 napisała:

                              > Jurku, moze lepiej mi wytlumacz dlaczego Kaczynski sobie uzurpuje prawo mowieni
                              > a w imieniu calego narodu o tym co jest kalaniem honoru Polski a co nie jest?

                              Nie wiesz. To trochę jak z kierowcami i z pieszymi. Naród to wyborcy PiS, a pozostali to nieliczący się plebs (w nowoczesnym języku ten plebs określa się mianem lemingów). Dlatego Kaczyński mówiąc w imieniu wyborców PiS-u mówi w imieniu narodu.
                              Jura
                            • lotak1 Re: J.K. politykiem niehonorowym? 31.07.11, 17:06
                              maria421 napisała:

                              Jurku, moze lepiej mi wytlumacz dlaczego Kaczynski sobie uzurpuje prawo mowienia w imieniu calego narodu o tym co jest kalaniem honoru Polski a co nie jest?

                              Ej, no, zaczynacie mnie nieco wkurzać... ;)

                              Gdzie J. Kaczyński mówił, czy wyrokował o tym, co jest honorem Polski i że Tusk „kala“ tenże honor?! On twierdzi jedynie, że Tusk po katastrofie zachował się „niehonorowo“ z takiego, a takiego powodu. I że „nie bronił polskiego interesu i polskiego honoru na arenie między narodowej“. Tyle.

                              Oto ta wypowiedź w oryginale, a nie w odpowiednio przykrojonej dla lemingów wersji Newsweeka czy GW.

                              Jest przecież, do ciężkiej Anielki, różnica w stwierdzeniach, że Tusk: „nie bronił polskiego interesu, polskiego honoru“, a „kalaniem polskiego honoru przez Tuska“, no nie?

                              Poza tym ta wypowiedź w żadnym wypadku nie upoważnia do zarzutu, że J. Kaczyński „wyrokuje“ o tym co jest polskim honorem, a co nie. Właśnie dlatego rozpocząłem mój pierwszy wpis w tej sprawie od definicji honoru narodowego (w odróżnieniu od honoru jednostki czy grupy), który akurat w tej konkretnej wypowiedzi J.K. jest równoznaczny z „dumą narodową“, tym badziej, że mówi o nim na drugim miejscu, po „interesie narodowym“.

                              Bardzo Was więc proszę, abyście Wy z kolei nie przekręcali wypowiedzi pana prezesa, tylko spokojnie, bez uprzedzeń posłuchali sobie oryginału. Wiem, że ciągnie Was do manipulacji, bo to taka aktualna moda jest, ale również w modzie nie należy przedabrzać, bo się człowiek po prostu ośmiesza...

                              :P

                              • rek888 Re: Mam zwidy 31.07.11, 18:36
                                Czytam Lotak1 i widze Hofmana
                                • lotak1 Re: Mam zwidy 31.07.11, 18:48
                                  rek888 napisał:

                                  Czytam Lotak1 i widze Hofmana

                                  Szoda, że to tylko zwidy!
                                  Oj, chciałoby się mieć jego latka, jego inteligencję i jego posadę!

                                  Młody, dobrze wykształcony i do tego z wielkiego miasta...

                                  ;)
                                  • maria421 Re: Mam zwidy 31.07.11, 18:58
                                    lotak1 napisał:

                                    > Szoda, że to tylko zwidy!
                                    > Oj, chciałoby się mieć jego latka, jego inteligencję i jego posadę!
                                    >
                                    > Młody, dobrze wykształcony i do tego z wielkiego miasta...

                                    Adam Hofman, magister nauk politycznych, lat 31, wyglad karierowicza i aparatczyka.
                                    • lotak1 Re: Mam zwidy 31.07.11, 19:05
                                      maria421 napisała:

                                      Adam Hofman, magister nauk politycznych, lat 31, wyglad karierowicza i aparatczyka.

                                      I znowu ta nienaw.., o przepraszam, ta zła energia... :(
                                      • jureek Re: Mam zwidy 31.07.11, 19:17
                                        lotak1 napisał:

                                        > Adam Hofman, magister nauk politycznych, lat 31, wyglad karierowicza i ap
                                        > aratczyka.

                                        >
                                        > I znowu ta nienaw.., o przepraszam, ta zła energia... :(

                                        A jak powiem, że Tusk na wielu zdjęciach wygląda tak, jakby sztucznej szczęki zapomniał, to też będzie to wyraz złej energii?
                                        A Hofman rzeczywiście wygląda jak karierowicz. Takimi manierami, jakie on właśnie przedstawia odrzuca mnie to młode pokolenie polityków-cyników-karierowiczów. Jeden z niewielu pozytywnych wyjątków to Paweł Kowal. A reszta to jeden pieron - czy Arabski, czy Hofman, czy Napieralski. To samo na szczeblu lokalnym - nie widzę praktycznie żadnej różnicy między takim Patrykiem Jaki a Garbowskim w Opolu.
                                        Jura
                                      • maria421 Re: Mam zwidy 31.07.11, 19:23
                                        lotak1 napisał:


                                        > I znowu ta nienaw.., o przepraszam, ta zła energia... :(


                                        Jurku, czy to aby nie Ty kilkakrotnie pisales o Tusku "plemiel" szydzac z jego wady wymowy?
                                        • lotak1 Re: Mam zwidy 31.07.11, 19:44
                                          maria421 napisała:

                                          Jurku, czy to aby nie Ty kilkakrotnie pisales o Tusku "plemiel" szydzac z jego wady wymowy?

                                          A co, Ty myślałaś, że tylko Wam WOLNO?

                                          Że ja to niby wolny jestem od tej nienaw..., o przepraszam, od słusznej krytyki obecnego „(nie)rządu?

                                          ;)

                              • maria421 Re: J.K. politykiem niehonorowym? 31.07.11, 18:45
                                Jurku, to co Kaczynski powiedzial w oryginale , to ja napisalam w moim pierwszym wpisie w tym watku.

                                Oczywiscie, Kaczynski nie powiedzial ze Tusk kala honor Polski, tak jak wtedy przed wyborami nie mowil ze daje slowo honoru ze do koalicji z Samoobrona nie wiejdzie.

                                Zostawmy jednak rozdrabnianie wlosa na czworo czy wypowiedz ze Tusk nie bronil polskiego honoru oznacza ze ten polski honor kalal czy nie.

                                Faktem jest ze to Kaczynski publicznie mowi o "polskim honorze" i zarzuca Tuskowi ze go nie bronil. Oczywiscie Kaczynski "polskiego honoru" nie definiuje (prawdopodobnie mialby z tym klopty jak kazdy z nas), on po prostu wyrokuje kiedy polski honor byl narazony na szwank, bo nie byl broniony.

                                Jakim prawem uznaje sie za arbitra w kwestii polskiego honoru?
                                • lotak1 Re: J.K. politykiem niehonorowym? 31.07.11, 19:03
                                  maria421 napisała:

                                  Jurku, to co Kaczynski powiedzial w oryginale , to ja napisalam w moim pierwszym wpisie w tym watku.

                                  ( ... )

                                  Jakim prawem uznaje sie za arbitra w kwestii polskiego honoru?


                                  A jak J.K. powie, że Polska, to piękny kraj, to też zaczniesz krzyczeć, żeby nie „wyrokował“ za naród i za Ciebie? Albo będziesz prosiła nas, żebyśmy Ci wyjaśnili, co to jest „piękno“, żebyś się czasem nie pomyliła i nie nazwała Polski brzydkim krajem?

                                  Łżeelity przyzwyczaiły Was do kwestionowania każdej wypowiedzi J. Kaczyńskiego pod kątem podstępnego wredniactwa. Toż to istny „odruch Pawłowa“!

                                  Czy J. Kaczyński musi rzeczywiście tłumaczyć się z każdej swojej wypowiedzi, w której wygłasza jakąś opinię własnej partii? Jakąż trzeba mieć w sobie złą wolę, złą energię (znam silniejsze określenia!), żeby reagować w ten kompletnie negatywny sposób na dosłownie każde jego słowo?

                                  • maria421 Re: J.K. politykiem niehonorowym? 31.07.11, 19:07
                                    Jurku, ja Cie bardzo prosze zebys mi wiecej nie zarzucal braku wlasnego myslenia.
                                    • lotak1 Re: J.K. politykiem niehonorowym? 31.07.11, 19:47

                                      Nie odpowiedziałaś na postawione pytania...
                                  • maria421 Re: J.K. politykiem niehonorowym? 31.07.11, 19:54
                                    lotak1 napisał:

                                    > A jak J.K. powie, że Polska, to piękny kraj, to też zaczniesz krzyczeć, żeby ni
                                    > e „wyrokował“ za naród i za Ciebie?

                                    Ja wcale nie krzycze i nie, wtedy nie powiem zyby nie wyrokowal za narod i za mnie.

                                    Albo będziesz prosiła nas, żeby
                                    > śmy Ci wyjaśnili, co to jest „piękno“, żebyś się czasem nie pomylił
                                    > a i nie nazwała Polski brzydkim krajem?

                                    Nie nie bede.

                                    > Łżeelity przyzwyczaiły Was do kwestionowania każdej wypowiedzi J. Kaczyńskiego
                                    > pod kątem podstępnego wredniactwa. Toż to istny „odruch Pawłowa“!

                                    Mnie "lzeelity" niczego nie musialy uczyc, krytyczne myslenie sama sobie wycwiczylam.

                                    > Czy J. Kaczyński musi rzeczywiście tłumaczyć się z każdej swojej wypowiedzi, w
                                    > której wygłasza jakąś opinię własnej partii?

                                    Jako polityk powinien.

                                    Jakąż trzeba mieć w sobie złą wolę
                                    > , złą energię (znam silniejsze określenia!), żeby reagować w ten kompletnie neg
                                    > atywny sposób na dosłownie każde jego słowo?

                                    Trzeba miec tylko odrobine dystansu i troszeczke zdolnosci krytycznego myslenia.
                        • jureek Re: J.K. politykiem niehonorowym? 31.07.11, 15:48
                          maria421 napisała:

                          > Jurku, jestem pewna ze Ty wtedy, przed wyborami, tez zrozumiales te wypowiedz K
                          > aczynskiego tak jak ja. Czyli ze Kaczynski wyklucza koalicje z Samoobrona.

                          Oczywiście, że tak właśnie zrozumiałem tę wypowiedź. To akurat mało ważne, bo na PiS nie głosowałem, więc nie zostałem wystrychnięty na dudka. Ale co z tym, którzy po tej wypowiedzi licząc na to, że nie będzie koalicji PiS - Samoobrona, oddali głosy na PiS? Czy to lemingi, którymi nie warto się przejmować?

                          > Ja rozumiem ze mozna szukac wytlumaczenia dla faktu ze po wyborach zmienil zdan
                          > ie, ale do tego nie potrzeba zadnej nowej interpretacji tamtej wypowiedzi.

                          Otóż to! Ale to jakaś ogólna wada wszystkich polityków, ten brak odwagi cywilnej, nieumiejętność przyznania się do błędu, powiedzenia "pomyliłem się w swej diagnozie sytuacji, więc zmieniłem zdanie". Chcą pozować na nieomylnych, a obraca się to przeciw nim samym.
                          Jura
                          • maria421 Re: J.K. politykiem niehonorowym? 31.07.11, 16:10
                            jureek napisał:


                            > Oczywiście, że tak właśnie zrozumiałem tę wypowiedź.

                            To akurat bylo do Jurka Lotaka :).

                            Musze zaczac pisac "Jurku" i Jureeku" zeby nie bylo pomylek.
                      • lotak1 Re: J.K. politykiem niehonorowym? 31.07.11, 15:02
                        jureek napisał:

                        Przecież Maria już Ci to zdanie wkleiła, a ja powtórzyłem. Czego jeszcze oczekujesz? Tłumaczenia na wszystkie oficjalne języki unijne?


                        Chociaż wiem, że Maria rzeczywiście moglaby tę wypowiedź przetlumaczyć na kilka unijnych języków (co do Ciebie nie mam rozeznania ;) ), nie wymagam aż takiego trudu. Polski wystarczy.
          • rek888 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 30.07.11, 11:06
            Dobrze ,ze sniadanie mam za soba,nastraja mnie to lagodnie,mimo kiepskiej pogody. Jak to juz gdzies powiedziane : nikt nie jest prorokiem w swoim kraju (k.c.) W dziejach swiata notowano juz rozne kurioza,a to ciele o 2 glowach ,psa ,ktory umie otwierac lodowke itp
            Znany jest przypadek komunisty milionera,ktory finansuje walke klasowa (oczywiscie nie w swoim kraju) Jednym z kuriozalnych przypadkow jest istnienie goracych zwolennikow zagorzalego wyznawcy pogladu ,ze wszystko co najgorsze w EU to Niemcy.Najwieksze zagrozenie dla Polski wliczajac w to slynna "opcje niemiecka" to Niemcy ! I nie bylo by to niczym dziwnym,gdyby takie osobniki nie zyly w Niemczech. Najglosniej krzycza wlasnie tacy "patrioci" ktorzy ani w PL nie zyja ,bezposrednio nie maja nic wspolnego z realnym zyciem tam,nie placa podatkow,jednoczesnie oskarzajac rzad o zla polityke fiskalna itp.O opluwaniu polskiego rzadu za wszystko co robi nie wspomne.I tu wspomne ,ze nikomu niczego nie zabraniam-wyrazam swoje zdziwienie.A tak przy okazji wspomne wrzask i oburzenie np Pana posla,przewodniczacego ,prezesa oraz na wieki tytularnego premiera oraz tytulow wszelakich nosiciela,Potepienie tych ,ktorzy o Polsce sie "niehonorowo" wypowiadaja.Jak na obrazku widac,wszyscy sa rowni-niektorzy bardziej.Przy okazji moge rozumiec osobnika ,ktory krytykuje pewne zjawiska w PL i wie ,ze bedzie to przyjete przez publicznosc i majac na celu tworzenie opinni lub przysparzajac zwolennikow itp Ale takie wypisywanie bzdetow sobie a muzom wydaje sie byc wyrazem chyba frustracji i grafomanstwa oraz checi dowartosciowania swojej mizernej i nic nie znaczacej osoby.Oczywiscie bedac osoba zyjaca w PL nie jest to tak smieszne jak ktos kto jak wspomnialem tam nie zyje.Oczywiscie kazdy ma prawo przedstawiac wlasna ocene i poglady ,ale gdzies tam sa granice smiesznosci.
            • lotak1 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 30.07.11, 11:51
              rek888 napisał:

              Ale takie wypisywanie bzdetow sobie a muzom wydaje sie byc wyrazem chyba frustracji i grafomanstwa oraz checi dowartosciowania swojej mizernej i nic nie znaczacej osoby. Oczywiscie bedac osoba zyjaca w PL nie jest to tak smieszne jak ktos kto jak wspomnialem tam nie zyje. Oczywiscie kazdy ma prawoprzedstawiac wlasna ocene i poglady ,ale gdzies tam sa granice smiesznosci.

              No to przyjemnej zabawy! Najedzony (po śniadanku) i rozweselony bzdetami spoza granic (także granic śmieszności) masz zapewnioną udaną sobotę, drogi niegrafomanski Rodaku. :)

              • rek888 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 30.07.11, 12:00
                No to przyjemnej zabawy! Najedzony (po śniadanku) i rozweselony bzdetami spoza
                > granic (także granic śmieszności) masz zapewnioną udaną sobotę, drogi niegrafom
                > anski Rodaku. :)
                1.dziekuje,sobota sie jeszcze nie skonczyla
                2.Witam zgodnie z powiedzeniem:uderz w stol :))))
                3.Juz moja sp. polonistka zarzucala mi lekkie tendencje grafomanskie.Ale to zupelnie inna historia
                • lotak1 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 30.07.11, 12:09
                  rek888 napisał:

                  2.Witam zgodnie z powiedzeniem:uderz w stol :))))

                  Ja niby gafoman wypisujący bzdety?! Gdzie ja się tak określiłem?
                  Myślałem, że masz na myśli innych forumowych rodaków spoza granic (także śmieszności), ale w życiu nie pomyślałbym o sobie! No, tego by jeszcze brakowało!? Niedoczekanie Twoje!

                  ;)

                  • rek888 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 30.07.11, 13:55
                    Ja niby gafoman wypisujący bzdety?! Gdzie ja się tak określiłem?

                    Ja idiota ? gdzie ja sie tak okreslilem ? No ja nie , ale inni mnie tak okreslili !
                    To tak fukcjonuje Mr L.
    • jureek Re: "Honor Polski"- co to takiego? 29.07.11, 19:36
      maria421 napisała:

      > Powiedzcie mi co to jest honor Polski i honor narodu zebym przypadkiem nieumysl
      > nie go nie
      > zhanbila.

      Nie wolno na przykład napisać, że polscy kierowcy nie umieją jeździć, bo zabijają się na drogach, jak mało kto w Europie. Takie pisanie to zhańbienie honoru Polski i na pewno spotkasz się z należytym odporem. Że jak na fatalne warunki drogowe, to i tak są najlepsi w Europie, że inne nacje przestrzegają ograniczeń w terenie zabudowanym, bo nie umieją jeździć, a polski kierowca może spokojnie setką walić przez wiochy, bo on jeździć umie, inni to tchórze, bo boją się wyprzedzać itd. Co ciekawe, możesz spokojnie narzekać na polskich pieszych, że łażą jak święte krowy itp. Narzekanie na polskich pieszych nie jest bowiem hańbieniem honoru narodu polskiego. Bo naród to szlachta a nie plebs. A szlachta to kierowcy, piesi to chłopstwo.
      Jura
      • maria421 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 29.07.11, 19:44
        jureek napisał:


        > . Narzekanie na polskich pieszych nie jest bowiem hańbienie
        > m honoru narodu polskiego. Bo naród to szlachta a nie plebs. A szlachta to kier
        > owcy, piesi to chłopstwo.
        > Jura

        Zapamietam! :-)
        • rek888 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 29.07.11, 20:50
          Mario,nie wpadaj w megalomanie :) O jednostki takie sobie zwykle i pospolite nikt sie nie bije.Honor dotyczy zachowan co najmniej na poziomie medialnym.Dotyczy politykow,zolnierzy stopnia od porucznika wzwyz itp.Honor to czesc polskiej mitologii i mitomanii.W obronie honoru kiedys wyzywano na ubita ziemie.Z honorem gineli ,tragicznie i czesto.Teraz najwyzej pyskowka w sadzie grodzkim.Dzisiaj nie ma nawet poczucia honoru w zlotokosej polskiej kobiecie.Z honorem i w czerni oczekiwala na powrot meza z powstania ,wyszywajac biale orly i napis ojczyzna ,honor,na sztandarach.Dzisiaj maz na saksach walczy z honorem o dobrobyt a zona z kolezanka jedzie do Tunezji do swojego habisia.I wcale nie szepcze z honorem oddajac swe cialo sniezne : A Polska ! Ech ,czasy inne ,honor inny.
    • jureek Re: "Honor Polski"- co to takiego? 29.07.11, 20:53
      A tutaj przykład zachowania, które honoru Polski nie hańbi:

      m.ftd.de/artikel/60085188.xml?v=2.0
      Europoseł Zbigniew Ziobro honorowo nie tłumaczył się bawarskiej policji drogowej z tego, że znacznie przekroczył prędkość i że miał inną tablicę rejestracyjną z przodu, a inną z tyłu, tylko machnął paszportem dyplomatycznym i pojechał dalej.
      Nie będzie niemiecki policjant pluł nam w twarz!
      Pierwszy dał przykład honorowy europoseł z PO Sławomir Nitras. Jak więc widać honor jest ponad partyjnymi podziałami.
      Jura
      • maria421 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 29.07.11, 21:02
        jureek napisał:

        > A tutaj przykład zachowania, które honoru Polski nie hańbi:
        >
        > m.ftd.de/artikel/60085188.xml?v=2.0
        > Europoseł Zbigniew Ziobro honorowo nie tłumaczył się bawarskiej policji drogowe
        > j z tego, że znacznie przekroczył prędkość i że miał inną tablicę rejestracyjną
        > z przodu, a inną z tyłu, tylko machnął paszportem dyplomatycznym i pojechał da
        > lej.
        > Nie będzie niemiecki policjant pluł nam w twarz!
        > Pierwszy dał przykład honorowy europoseł z PO Sławomir Nitras. Jak więc widać h
        > onor jest ponad partyjnymi podziałami.
        > Jura

        Jakos cicho o tym bylo w polskiej prasie. Ja dopiero teraz sie o tym incydencie dowiadzialam.
        • jureek Re: "Honor Polski"- co to takiego? 29.07.11, 21:13
          maria421 napisała:

          > Jakos cicho o tym bylo w polskiej prasie. Ja dopiero teraz sie o tym incydencie
          > dowiadzialam.

          Bo to dość świeża sprawa jest. Przed chwilą w Trójce w wiadomościach o tym było.
          Jura
          • rek888 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 30.07.11, 11:19
            Otóż problem polega na tym, że honor odczuwany indywidualnie, czy nawet tylko przez jakąś ograniczoną grupę (rycerzy, arystokrację, wybraną warstwę czy klasę społeczną) jest czymś zupełnie innym, niż tzw. honor narodu.

            Ja powiem tak (ulubiony zwrot np polityka zapytanego o jakas tam kwestie) Sa wpisy i wpisy ,najgorsze to ,ze nie wszyscy czytajacy je maja poczucie humoru i zaczynaja wytaczac armaty naladowane ponuractwem itp
            • rek888 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 30.07.11, 11:44

              A teraz jestem ciekawy, jak ocenisz postawę Ziobry. Czy w jego przypadku mamy do czynienia z honorem indywidualnym, czy zbiorowym? Czy zamachanie paszportem dyplomatycznym, żeby uniknąć odpowiedzialności, jest postępowaniem honorowym, czy nie?
              Jura

              Oczywiscie nie do mnie pytanie,ale odpowiem zgodnie z zasada "dla poddierzannia rozgawora"
              zaczne od tego ,ze Ziobro dla mnie jest osoba niesympatyczna wrecz budzaca odraze.
              Aby nie bylo ,ze go kocham :) Jednakowoz biorac pod uwage okolicznosci ,zreszta nieznane blizej (tablice) mam w pelni zrozumienie dla jego zachowania .Kazdy ratuje sie jak moze i nie ma tu co wskakiwac na wysokiego konia.Nie on pierwszy i nie ostatni ,ktory posluguje sie immunitetem by wyjsc z trudnej sytuacji.Sam bym tak postapil i gwizdal na to co napisza na necie lub w mediach beda gadac.I kazdy wie ,ze sam by tak postapil,najwiecej oburzaja sie tym tacy ktorzy nawet w przyblizeniu nie maja takich mozliwosci.A o winie decyduje ewentualny sad.
              • jureek Re: "Honor Polski"- co to takiego? 30.07.11, 14:26
                rek888 napisał:

                > Aby nie bylo ,ze go kocham :) Jednakowoz biorac pod uwage okolicznosci ,zreszta
                > nieznane blizej (tablice) mam w pelni zrozumienie dla jego zachowania .Kazdy r
                > atuje sie jak moze i nie ma tu co wskakiwac na wysokiego konia.Nie on pierwszy
                > i nie ostatni ,ktory posluguje sie immunitetem by wyjsc z trudnej sytuacji.Sam
                > bym tak postapil i gwizdal na to co napisza na necie lub w mediach beda gadac.I
                > kazdy wie ,ze sam by tak postapil,najwiecej oburzaja sie tym tacy ktorzy nawet
                > w przyblizeniu nie maja takich mozliwosci.A o winie decyduje ewentualny sad.

                No to mam inne trochę pojęcie honoru, w którym nie ma miejsca na ratowanie się wszelkimi dozwolonymi środkami. Jeżeli jadę za szybko i zostanę namierzony, to po prostu biorę to na klatę i płacę, a nie kombinuję jak koń pod górkę, żeby się z tego wymigać (a pewnie znalazłyby się możliwości - żeby nie było, że oburzam się dlatego, że nie mam takich możliwości jak Ziobro).
                Sąd decyduje o winie, ale nie o honorze. A cwaniakowanie nie jest w moim pojęciu zachowaniem honorowym.
                Jura
                • rek888 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 30.07.11, 14:57
                  @jureek ,napisal wzniosle i pedagogicznie oraz zlozyl deklaracje pojecia honoru.I pieknie-Tylko rozni sa ludzie i postepuja jak chca.Polityk tez czlowiek i ma prawo do nagannych postepkow.A wyborcy swoimi glosami wydaja o nim i jego postepowaniu osad.Idealizowanie i wiara w polityka i jego prawosc,w takim przypadku powoduje po pierwsze watpliwosc w prawdziwosc doniesien,po drugie sprawia przykrosc osobista.Po prostu oslabia argumenty w dyskusji o prawosci itp danego osobnika ,co mozna zauwazyc nawet na watku:))
                  • jureek Re: "Honor Polski"- co to takiego? 30.07.11, 15:08
                    rek888 napisał:

                    > @jureek ,napisal wzniosle i pedagogicznie oraz zlozyl deklaracje pojecia honoru

                    Nie było moim zamiarem wzniosłe pisanie (zresztą wątpię, żeby takie wyrażenia "brać coś na klatę" z wzniosłym stylem się kojarzyły).

                    > .I pieknie-Tylko rozni sa ludzie i postepuja jak chca.Polityk tez czlowiek i m
                    > a prawo do nagannych postepkow.A wyborcy swoimi glosami wydaja o nim i jego p
                    > ostepowaniu osad.

                    A inaczej niż głosując nie mogę wyrazić swojej opinii o jakimś polityku? Nie mogę napisać, że to dla mnie hipokryta i zakłamany wymoczek?

                    > Idealizowanie i wiara w polityka i jego prawosc,w takim przypa
                    > dku powoduje po pierwsze watpliwosc w prawdziwosc doniesien,po drugie sprawia p
                    > rzykrosc osobista.

                    Tak, jest mi osobiście przykro, gdy jakiś znany Polak pokazuje się z tej, cwaniackiej strony. Wiem, że nie odpowiadam za jego zachowanie, ale i tak przykro, gdy mediom niemieckim podkładają się tacy ludzie jak Rokita, Nitras czy teraz Ziobro. Tak samo jest mi przykro, gdy niemieccy mieszkańcy w okolicy polskiego kościoła skarżą się, że moi rodacy chleją tam na okolicznych ławeczkach a potem załatwiają potrzeby fizjologiczne, gdzie popadnie.
                    Jura
                    • rek888 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 30.07.11, 15:27
                      A inaczej niż głosując nie mogę wyrazić swojej opinii o jakimś polityku? Nie mogę napisać, że to dla mnie hipokryta i zakłamany wymoczek?

                      Oczywiscie mozesz i ja pod tym sie podpisze,gdyz takie jest i moje o nim zdanie
      • a000000 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 09.08.11, 19:35
        jureek napisał:

        >i że miał inną tablicę rejestracyjną z przodu, a inną z tyłu,

        co to znaczy: INNĄ? Inne znaki identyfikacyjne, czy inny kształt?
        • maria421 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 09.08.11, 19:39
          a000000 napisała:


          > co to znaczy: INNĄ? Inne znaki identyfikacyjne, czy inny kształt?


          Podobno roznily sie jednym znakiem (nie wiem jakim), ale to byly tablice belgijskie a tam podobno jest tak, ze auto dostaje sie z jedna tablica, a druga dorabia sie samemu.
          • a000000 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 09.08.11, 21:22
            maria421 napisała:

            >auto dostaje sie z jedna tablica, a druga dorabia sie samemu.

            dziwny obyczaj... ciekawe, że nikt tego nie zauważył? A jeśli tak, to pismaki, starym obyczajem, robią z Ziobry złodzieja samochodów, co to różne tablice rejestracyjne wiesza...

            Sądzę, że Ziobro nie tyle zasłonił sie immunitetem, ile pokazał legitymację celem identyfikacji.
            Nie wiem, może mógł pokazać polski dowód osobisty.... wówczas pewnie sprawa by rozgłosu nie nabrała, bo dla policji niemieckiej jakiś tam Ziobro jest nikim.... ale z legitymacją europosła to już osobistość.
            • jureek Re: "Honor Polski"- co to takiego? 11.08.11, 14:14
              a000000 napisała:

              > dziwny obyczaj... ciekawe, że nikt tego nie zauważył? A jeśli tak, to pismaki,
              > starym obyczajem, robią z Ziobry złodzieja samochodów, co to różne tablice reje
              > stracyjne wiesza...

              Po pierwsze nikt nie pisał, że Ziobro jest złodziejem samochodów. Może wskażesz, kto tak pisał?

              > Sądzę, że Ziobro nie tyle zasłonił sie immunitetem, ile pokazał legitymację cel
              > em identyfikacji.
              > Nie wiem, może mógł pokazać polski dowód osobisty.... wówczas pewnie sprawa by
              > rozgłosu nie nabrała, bo dla policji niemieckiej jakiś tam Ziobro jest nikim...
              > . ale z legitymacją europosła to już osobistość.

              I właśnie o to chodzi, że pokazał legitymację europosła, chociaż mógł jak najbardziej wylegitymować się dowodem osobistym. Ale wtedy nie mógłby skorzystać z przywilejów, jakie daje immunitet.
              Jura
              • a000000 Re: "Honor Polski"- co to takiego? 11.08.11, 14:30
                jureek napisał:

                > Po pierwsze nikt nie pisał, że Ziobro jest złodziejem samochodów. Może wskażesz
                > , kto tak pisał?

                wystarczy info, że został zatrzymany bo miał dwie różne tablice rejestracyjne - stary numer złodziei. Albo ukradł, więc złodziej, albo pożyczył od złodzieja - więc ma konszachty. To są takie drobniutkie niedopowiedziane szczególiki w których siedzi diabeł. A czytelnik sobie kojarzy sam. Redaktor niewinny! przecież nic nie napisał... a że zasugerował - to wina czytelnika, że sobie interpretuje.
                Dobra, sprawdzona metoda stalinowska.

                Gdyby Ziobro był świadomy swojego przestępstwa - pokazałby nic nie znaczący dowód, zapłacił karę i spierniczał.... To, że naraził się na rozgłos świadczy o jego niewinności (co do przestępstwa), gdyż wie, że za najmniejsze uchybienie zostanie przez wrogów rozszarpany.
                Tak ja to widzę, Ziobry nie lubię - pyszałkowaty młodzian któremu się wydaje, że wszystkie rozumy zjadł.
    • jureek Re: ten zachował się honorowo 04.08.11, 13:14
      Naprawdę zaimponował mi na tle innych polityków chowających się za immunitetem:

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10060042,Rzecznik_rzadu_jechal_za_szybko__Zaplacil_mandat.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka