Wyjezdzam

27.09.11, 19:16
jade na krotki urlop, wracam za tydzien, bawcie sie dobrze i zachowujcie sie , jak zwykle, przyzwoicie.
    • rek888 Re: Wyjezdzam 27.09.11, 19:30
      baw sie dobrze
    • manny-jestem Re: Wyjezdzam 27.09.11, 19:41
      Milego urlopu Mario.
      • a000000 Re: Wyjezdzam 27.09.11, 21:49
        miłego!
    • maitresse.d.un.francais Re: Wyjezdzam 27.09.11, 23:25
      Grzeczni będziemy. Do Poznania?
    • absztyfikant Re: Wyjezdzam 28.09.11, 00:51
      Dobrej zabawy!
    • jureek Re: Wyjezdzam 28.09.11, 18:10
      Przyjemnego pobytu. My pojedziemy z całą rodzinką dopiero na wybory (4 głosy mogą się przydać) i korzystając z ferii wykopkowych zostaniemy jeszcze na tydzień.
      Chociaż niewykluczone, że teraz na długi weekend do ojczyzny wyskoczę.
      Jura
      • jureek Re: Wyjezdzam 04.10.11, 13:39
        jureek napisał:

        > Chociaż niewykluczone, że teraz na długi weekend do ojczyzny wyskoczę.

        No i wyszło tak, że do ojczyzny (i tak jadę za niecały tydzień) nie wyskoczyłem, bo zamiast tego pracodawca zafundował mi krótki wypad do Pragi, gdzie już bardzo dawno nie byłem. Mogłem sobie odświeżyć dawno nieużywany czeski, zjeść topinkę i poszwendać się trochę przy pięknej pogodzie po ulicach tego pięknego miasta.
        Tylko pogranicznicy to chyba się na mnie uwzięli, bo znowu mimo Schengen autobus, którym wracałem kontrolowała policja (czeska).
        Jura
        • a000000 Re: Wyjezdzam 04.10.11, 14:40
          jureek napisał:

          > Tylko pogranicznicy to chyba się na mnie uwzięli,

          cha!!! może z powodu sympatii jaką darzysz pewnego osobnika, którego bracia marzą o ogrodach i 72 hurysach wiecznie - dziewicach?

          A Praga piękna jest ! Kiedyś latałam po uliczkach.... po śmierci ciotki eldorado się skończyło.
          Topinek wówczas się nie jadało, były budki z wurstami i bułami z solą taką w kryształkach z kminkiem.
          • jureek Re: Wyjezdzam 04.10.11, 17:21
            a000000 napisała:

            > cha!!! może z powodu sympatii jaką darzysz pewnego osobnika, którego bracia mar
            > zą o ogrodach i 72 hurysach wiecznie - dziewicach?

            Ty wiesz o czym marzą bracia Twoich znajomych? Ja w większości przypadków nawet nie wiem, czy moi znajomi mają braci, czy np. tylko siostry, albo w ogóle nie mają rodzeństwa.

            > A Praga piękna jest ! Kiedyś latałam po uliczkach.... po śmierci ciotki eldorad
            > o się skończyło.
            > Topinek wówczas się nie jadało, były budki z wurstami i bułami z solą taką w kr
            > yształkach z kminkiem.

            Topinki znam już od około 35 lat, tylko nigdy nie sprzedawano ich na ulicy, lecz w restauracjach. A te czeskie hot-dogi, czyli parky v rohliku nadal można kupić i to bardzo tanio - nawet po 15 koron widziałem.
            Jura
            • a000000 Re: Wyjezdzam 04.10.11, 18:55
              jureek napisał:


              > Ty wiesz o czym marzą bracia Twoich znajomych?

              no, o czym marzą bracia Twojego znajomego, to chyba nawet poliszynel wie.

              nigdy nie sprzedawano ich na ulicy, lec
              > z w restauracjach.

              aaaa! na restaurację nie było mnie stać. Dlatego nie spotkałam. Natomiast pamiętam moje osłupienie na widok stosów nakrojonych maszyną różnych wędlin.
              I ciastka w Bila Labud' - na ostatnim pietrze.

              Coraz częściej myślę sobie o zorganizowaniu jakiegoś wypadu do Pragi, na jej południowe krańce, wzdłuż Wełtawy.
              • jureek Re: Wyjezdzam 04.10.11, 20:20
                a000000 napisała:

                > jureek napisał:
                >
                >
                > > Ty wiesz o czym marzą bracia Twoich znajomych?
                >
                > no, o czym marzą bracia Twojego znajomego, to chyba nawet poliszynel wie.

                No to poliszynel (kimkolwiek by nie był) jest lepiej poinformowany ode mnie, bo ja nawet nie wiem, czy mój znajomy ma w ogóle jakichś braci.

                > aaaa! na restaurację nie było mnie stać. Dlatego nie spotkałam.

                Właśnie Czechy były krajem, w którym stać mnie było na restaurację, nawet jeśli gdzie indziej nie było mnie stać. Wczorajsza topinka to też nie był żaden majątek, raptem 40 koron, taniej niż byle jakie jedzenie w McDonaldzie. Poza tym czeskie restauracje mają ten dobry obyczaj, że na zewnątrz jest jadłospis z cenami, czyli wiadomo, na czym się stoi. Bardzo lubię czeskich kelnerów, mają w sobie taką jakąś godność, obsłużą szybko i profesjonalnie, ale bez służalczości. Tam, gdzie wczoraj byłem, wszyscy kelnerzy mieli dobrze po pięćdziesiątce.

                > Coraz częściej myślę sobie o zorganizowaniu jakiegoś wypadu do Pragi, na jej po
                > łudniowe krańce, wzdłuż Wełtawy.

                Czyli do Barrandova, tak? Nie znam tych dzielnic, lepiej znam zachodnie dzielnice Pragi, Smichov konkretnie, bo tam zawsze miałem metę.
                Jura
                • a000000 Re: Wyjezdzam 04.10.11, 20:40
                  jureek napisał:

                  > Czyli do Barrandova, tak?

                  Dalej.
                  Barrandov, na górze była wytwórnia filmów. Potem w górę Wełtawy - Zbraslav, Vrane... do góry, do góry... Davle.... Stechovice.... tam mieszkała ciotka. Wsiadało się do autobusu i na Smichove Nadrażi był żabi skok.. Można było pociągiem podmiejskim Davle-Branik.

                  Nie mogę się zdecydować, czy zaplanować Pragę (w końcu to zatłoczone miasto) czy miejsca zielone, które kuszą bardziej...
Pełna wersja