17.03.12, 15:11
Kraj jak kolorowa mozaika zlozona z przeroznych krajobrazow , gdzie w ciagu paru godzin jazdy samochodem mozna zobaczyc pustynie , zyzne, zielone pastwiska , kolorowe sady, gory w sniegu, mozna przejechac z jednego morza nad drugie I trzecie , na jednym surfowac, w drugim nurkowac a w trzecim czytac gazete. Kraj przez ktory przez wieki przewinelo sie wiele kultur, kazda z nich pozostawiajac po sobie trwale slady w postaci fortec, swiatyn, stylow architektonicznych i stylow zycia. Kraj gdzie ludzie wydaja sie byc aktorami przebranymi w kostiumy jak w Disneylandzie. Kazda gmina ortodoksyjnych Zydow ma swoj wlasny dress code- jedni nosza pejsy i brody, inni tylko brody, jedni nosza tylko kippah, inni kapelusze, ale tez nie jednakowe, czasem filcowe, a czasem okragle czapy z futra, wiekszosc ma spodnie do kostek, innym znow wysteja lydki w czarnych ponczochach spod plaszcza.
Obok nich beduini w dlugich galabijach i kraciastych chustach na glowie, albo Druzowie ktorzy wierza ze nastepny Mesjasz urodzi sie z mezczyzny i dlatego nosza spodnie z workiem miedzy nogami, na wypadek gdyby nagle Mesjasza powili. Ich kobiety nosza czarne suknie i biale chusty na glowie.
Kraj gdzie kazdy moze zyc po swojemu- kibutznik w kibutzu, beduin w szalasie, ortodoksyjny zyd w swojej ortodoksyjnej dzielnicy . Jedyny kraj na Bliskim Wschodzie w ktorym homoseksualista nie musi sie bac ze go powiesza lub do wiezienia wrzuca.
Jedyny kraj na Bliskim Wschodzie ktory eksportuje high-tech i nie musi sciagac zachodnich specjalistow do realizacji nowych przedsiewziec . Kraj, ktory wydaje sie niesamowicie spokojny pomimo ciaglego zagrozenia a to z jednej, a to z drugiej strony.
Obserwuj wątek
    • maria421 Jerusalem of Gold 17.03.12, 15:13
      Milosc od pierwszego wejrzenia z okna hotelu na lezace na wzgorzu miasto zbudowane z jednakowego jasnego kamienia , swiecace w blasku zachodzacego slonca. Wzruszenie kiedy rano nastepnego dnia wysiadam z autobusu na Gorze Oliwnej i patrze na cmentarz zydowski, dalej muzulmanski pod murami i Zlota Brame, Stare Miasto i zlota kopule na Wzgorzu Swiatyni. Lezka w oku kiedy wchodze do Kosciola Narodow i slysze jak mala grupka pielgrzymow z Polski odprawia msze po polsku. Dreszcze kiedy wchodze do kaplicy grobu Marii gdzie ormianscy mnisi w oparach kadzidla odprawiaja rytulaly przy grobie pieknie przy tym spiewajac. Nie dowierzam ze to TUTAJ, ze jestem u korzeni, u zrodla. U grobu Marii i pozniej u grobu krola Davida , w miescie Davida, na gorze Syjon. To TUTAJ sie wszystko zaczelo, to stad sie bierze nasza cywilizacja. Czuje majestat tego miejsca, czuje sie tam od razu swojo, czuje ze jest to w pewnym sensie moje miejsce i czuje sie z tego dumna.
      Do Sciany Placzu mam okazje dojsc w sobote wieczorem i jest to absolutny high light wycieczki. Sciana jest mocno oswietloma, w sektorze mezczyzn kilku zydow pieknie spiewa, inni sie modla. Wchodzimy do sektora dla kobiet dobrowolnie zarzucajac sobie szaliki na glowe. Kobiety w tym sektorze sa tradycyjnie urbane, wtulaja twarz w ksiazki do modlitwy, kolysza sie, niektore lkaja, inne wtulaja twarz w Sciane. Dochodzimy , wkladamy nasze karteczki w szczeliny muru, dotykamy mur rekami , nie bardzo wiemy co dalej, kolysac sie nie potrafimy, nie chcemy glupio malpowac zydowki tam sie modlace, ale z kolei znak krzyza tez sie moze tam nie godzi.
      Po tych przezyciach Via Dolorosa nastepnego dnia nie robi juz takiego wrazenia, pewnie tez dlatego ze prowadzi przez arabski suq, jest ciasno, glosno, tlocznie, jakies grupy pielgrzymow modlacych sie, spiewajacych, niosacych krzyz sciera sie z wycieczkami ze wszystkich stron swiata, w tym wszystkim sklepikarze gonia za ludzmi z widokowkami i souvenirami.
      • maria421 Re: Jerusalem of Gold 17.03.12, 15:13
        Jerozolima poza murami Starego Miasta sprawia wrazenie jednolitego miasta i mysle ze przyczyna takiego wrazenia sa fasady domow wszystkie w jednakowym, piaskowym kolorze , w kolorze muru otaczajacego Stare Miasto. Nasz hotel jest obok dzielnicy rzadowej- nowe, szerokie ulice, zadbana zielen, nieomal niemiecki porzadek J . Prowadza nas pod Knesset, fotografujemy pomnik Menory naprzeciw Knessetu, zwiedzamy tez Yad Vashem, gdzie znow mam uczucie bycia w bardzo waznym miejscu, uczucie bycia TUTAJ. Jednakze Yad Vashem nie robi takiego wrazenia jak Oswiecim, na szczescie. Pozostaje w pamieci jednak kopia protokolu z konferencji Endlösung w Wannensee I liczba 11.000.000 Zydow ktorych Hitler chcial wymordowac w Europie….
        Zwiedzamy tez Muzeum w ktorym sa przechowywane m.inn. Zwoje z Kumran, czyli dwutysiecznoletnie ksiegi Starego Testamentu znalezione w Kumran w 1947 roku.
        W starszej czesci Jerozolimy wiele domow ma jeszcze slady wojny z Jordania z 1967 roku. Jedziemy ulica ktora do 1967 roku stanowila granice miedzy Izraelem a Jordania. Rafi, nasz przewodnik nigdy nie uzywa slowa “Palestyna”, lecz zawsze “Jordania”. W 1967 roku Jordania w idiotycznej solidarnosci z Egiptem i Syria zaatakowala Izrael, w trzy dni pozniej stracila West Bank z ktorego pozniej zrezygnowala na rzecz PLO.
        Przejezdzamy tez przez Mea Shearim, dzielnice zamieszkala przez ortodoksyjnych zydow, gdzie panuje apartheid plciowy w autobusach- mezczyzni z przodu, kobiety z tylu, gdzie kobiety maja jedno dziecko w wozku, drugie na rece, trzecie w brzuchu, nosza dlugie spodnice i chustki na glowach, gdzie nie widac mezczyzny bez kapelusza. Nie widac tez reklam, a sklepy sprzedaja tylko to, co niezbedne.

        • maria421 Zona A 17.03.12, 15:14
          Jedziemy do Betlehem, ktore znajduje sie w West Bank, w zonie A. West Bank jest podzielony na zony A – calkowita autonomia palestynska, zona B- administracja palestynska i policja izraelska, zona C – pod calkowita kontrola Izraela. Nowe osiedla izraelskie , przeciw ktorym protestuja nasze main stream media i politycy powstaja tylko w zonie C, czyli na terytorium przynaleznym Izraelowi. Caly czy prawie caly West Bank jest otoczony murem, izraelskie osiedla w strefie C sa jeszcze chronione wlasnymi zasiekami, co jest najlepszym dowodem na to kto sie kogo boi…
          W Betlehem nasz Rafi nie moze pracowac. Podjezdzamy do arabskiej restauracji , Rafi jest tam mile widziany bo przywozi gosci, tam tez nastepuje zmiana przewodnika, ktory zaraz przedstawia sie jako arabski chrzescijanin. To on prowadzi nas do Bazyliki Narodzenia . W 1948 roku w Betlehem mieszkalo 95% chrzescijan, teraz zaledwie 20%. Przejezdzamy obok chrzescijanskiej szkoly Terra Santa, gdzie wielu chrzescijan posyla swoje dzieci nie chcac ich islamizacji. Pod koniec wycieczki przewodnik zawozi nas do sklepu z pamiatkami prowadzonego przez chrzescijan mowiac “kupujac tutaj wspomagacie chrzescijan w Betlehem”. Napelniamy koszyki I chetnie placimy.

          • maria421 Sen Mahometa 17.03.12, 15:16
            Mahomet mial wizje. Buraq, uskrzydlony kon zabral go do “najdalszego meczetu”, gdzie Mahomet spotkal sie z Mojzeszem I Jezusem I wspolnie odbyli podroz do nieba.
            Nigdzie w Koranie nie ma ani slowa o tym gdzie sie znajdowal ten “najdalszy meczet“.
            Kiedy muzulmanie zdobyli Jerozolime w 638 roku “zrozumieli” ze “najdalszy meczet” musial sie znajdowac na Gorze Moria, choc za czasow Mahometa nie bylo tam przeciez zadnego meczetu…. Gora Moria to miejsce gdzie Abraham mial ofiarowac Izaaka Bogu I gdzie stala zydowska Swiatynia zaplanowana przez krola Davida, zbudowana przez krola Salomona, zburzona przez Persow, odbudowana, znow zburzona przez Rzymian. Z tej Swiatyni zostala sie tylko Sciana Zachodnia, zwana teraz Sciana Placzu. Na terenie Swiatyni stoi dzisiaj meczet Al-Aqsa i Kopula na Skale (na skale gdzie Abraham ofiarowal Izaaka) jako znak triumfu islamu. Zwiedzamy plac przed Al Aqsa I Kopula, do meczetu wejsc nie mozemy. Takich znakow triumfu islamu nad innymi religiami jest wiecej. Meczet naprzeciw Bazyliki Narodzenia, jednego z najstarszych kosciolow w historii chrzescijanstwa. Meczet z minaretem wyzszym niz Bazylika , meczet z ktorego muezzin wzywa do modlitwy. Zastanawiam sie dlaczego w roku 2002 terrorysci palestynscy schowali sie w Bazylice Narodzenia skoro 100 m dalej maja wlasny meczet? Dlaczego szukali schronienia u chrzescijanskich mnichow, nie u wlasnych imamow? A moze celowo chcieli wciagnac nas w konflikt, co im sie zreszta udalo, gdyz 13 z nich dostalo azyl w UE? Podobny symbol triumfu islamu widzimy naprzeciw Bazyliki Grobu Panskiego, kolejnego chruescijanskiego sacrum. Mineret goruje nad Bazylika, glos muezzina stara sie gie gorowac nad dzwonami. Podobny symbol triumfu islamu widzimy na gorze Syjon obok grobu krola Davida, widzimy w Nazarecie , gdzie nowy meczet na ze zlocona kopula na wzgorzu przyciaga bardziej wzrok niz kosciol Zwiastowania.

            • maria421 Re: Sen Mahometa 17.03.12, 15:17
              Sen Mahometa jest do dzisiaj pielegnowany przez muzulmanow. Zydzi przypuszczaja ze Al Aqsa stoi na dawnych ruinach stajni Salomona jak tez jednej z pierwszych swiatyn chrzescijanskich, ale muzulmanie nie zezwalaja na zadne badania archeologiczne. Wiecej, sam zaczeli tam cos budowac, weszli z buldozerami w miejsca ktore nalezaloby przeczesywac szczoteczka do zebow. Izraelscy archeolodzy odzyskuja to, co muzulmanie wyrzucili jako gruz i przeczesuja garsc po garsci, co znow prowokuje gniew muzulmanow, ten gniew objawia sie czesto zrzucaniem kamieni z placu Al-Aqsa na modlacych sie nizej pod Sciana Placzu zydow (Zydow) .
              W czasie naszego pobytu spadlo na Izrael okolo 200 Kassamow z Gazy. Dowiedzielismy sie o tym z TV, Rafi ze spokojem powiedzial zeby sie nie przejmowac. Powiedzial ze kiedy w wojnie o Kuwejt Saddam strzelam Scudami na Izrael, do rozbijania ktorych Izrael uzywal Patriots, taka obrona powodowala czasem wiecej szkod niz zyskow, wiec Izrael stworzyl wlasna tarcze antyrakietowa wychwytujaca 90% Kassamow. W hotelu wlaczylam TV, nie rozumiem ani hebrajskiego ani arabskiego, ale w palestynskiej TV zrozumialam symbol:
              kontur Al-Aqsa na CALYM konturze Izraela. Triumf islamu nad innymi …
              Sen Mahometa realizuje tez obecnie Iran, chociaz Rafi tez sie nie przejmuje. Zydzi juz raz byli w perskiej niewoli, ale wtedy Esther uwiodla Hamana i uratowala Zydow, co teraz Zydzi swietuja jako Purim. Rafi mowi ze moze przydalaby sie jakas nowa Esther ktora by uwiodla Ahmadinejada :)
              • maria421 Golan- Go in Peace 17.03.12, 15:18
                Wyjezdzamy z Jerozolimy przez West Bank , czyli przez biblijne krainy Judee i Samarie . Jedziemy wzdluz Jordanu mijajac Jerycho, najstarsze miasto swiata, obecnie w strefie A i znane glownie z kasyna pobudowanego przez Arafata. Hazard jest muzulmanom zakazany, najwyrazniej zyski z hazardu nie. Jedziemy najpierw przez prawie pustynny krajobraz gdzie widzimy tylko szalasy beduinow , stada koz, tu I owdzie wielblady, potem widzimy tereny wyrwane pustyni I zamienione na plantacje. im bardziej na polnoc, tym zieleniej, wjezdzamy do zyznej Galilei , nastepnego dnia jedziemy na wzgorza Golan, gdzie widzimy oboz wojskowy sil ONZ w strefie buforowej, jak tez zolnierzy IDF. Jest spokojnie, jedyne czego sie teraz Izrael moze obawiac to naplywu uchodzcow z Syrii. Co bedzie kiedy rezim Asada upadnie, a nowemu rezimowi przyjdzie do glowy odzyskac Golan, nie wiedomo. Wojska ONZ pewno sie pierwsze wtedy usuna ze strefy buforowej. Ktos z naszej grupy pyta “Kiedy Izrael odda Golan”? Rafi wtedy mowi cos o sladach starozytnych osad zydowskich na tych terenach, mnie sie cisnie odpowiedz ze moze wtedy kiedy Polacy oddadza Breslau , Ukraincy Lwow a Litwini Wilno, ale w ostatniej minucie gryze sie w jezyk. Jedzeimy dalej, mijamy tablice z napisem GO IN PEACE…
                • maria421 Kibbutz 17.03.12, 15:19
                  Kibbutz kibbuzowi nierowny. Ten ktory zwiedzalismy jest przykladem funkcjonujacego komunizmu , sukces jednak lezy chyba w tym, ze byl to komunizm tworzony oddolnie a nie narzucony z gory przez partie, wiec nasuwa sie raczej porownanie do pionierow zasiedlajacych USA niz do sovieckich kolchozow. Kibbutz daje mieszkanie, szkole, rozna prace za takie samo wynagrodzenie . Nasz przewodnik po kibbutzu jest wnukiem jego zalozycieli, sam sie tam urodzil. Kibbutz pozwolil mu na studia w Tel Avivie, co Rafi potem komentuje ze gdyby tam chcial balet studiowac, to by sie kibbutz nie zgodzil ….
                  Taki model kibbutzu odchodzi jednak w przeszlosc, kibbutze sie prywatyzuja i do takich sprywatyzowanych nalezy Kibbutz w ktorym spedzamy dwie noce .
                  Kuchnia w kibbutzu, jak zreszta we wszystkich innych hotelach scisle koszerna- na sniadanie nie ma zadnego miesa , na kolacje jest mieso ale nie ma serow , a to co na ciastach wyglada jak bita smietana to tylko bialko ubite z cukrem . Dobre, bardzo dobre wino.
                  • maria421 Shabat shalom! 17.03.12, 15:20
                    W piatek w naszym hotelu w Jerozolimie pojawia sie bardzo liczna grupa ortodoksyjnych Zydow z masa dieci. Maja zarezerwowana jedna sale restauracyjna, przed sala jest ustawiony stol na ktorym zapalaja swieczki, mase malych swieczek. Od piatku do soboty wieczor z czterech wind dzialaja tylko dwie, te z napisem “shabat elevator”, ale zatrzymuja sie tylko co drugie pietro, na szczescie na naszym pietre tez. W sobote rano widzimy Zydow ubranych w stroje do modlitwy, ida do hotelowej synagogi. Wieczorem znow widzimy zapalone swieczki na stole i obok kieliszki z winem. Jest to wieczor w ktorym zwiedzamy Jerozolime by night z wizyta pod Sciana Placzu, ale zanim tam dojezdzamy, zatrzymujemy sie na Mt. Scopus, skad mamy piekny widok na miasto. Benny (kierowca) rozdaje plastikowe kieliszki i otwiera wino. Rafi kladzie sobie prawa reke na glowie (najwyrazniej nie nosi ze saoba kippah) i odmawia ktorka modlitwe po hebrajsku ktora tlumaczy potem jako zyczenie pomyslnego nowego tygodnia. Pijemy wino. Shalom!
    • maria421 Dalej 17.03.12, 15:22
      zwiedzamy jeszcze Akko z zamkiem Krzyzowcow, Hajfe z ogrodami Bahai i mauzoleum zalozyciela tej religii, zwiedzamy Jaffo, czyli stara czesc Tel Avivu. W Tel Avivie nocujemy nad morzem, wychodzimy na spacer i stwierdzamy ze jest to zupelnie europejskie miasto, takie samo mogloby byc gdzies na poludniu Wloch, tak samo chaotyczne, z takim samym przemieszeniem luksusowych budynkow i ruder. W Tel Avivie nie widac ortodoksow, widac wiele dziewczyn w mini spodniczkach, chlopakow na deskorolkach.
      Jedziemy jeszcze nad Morze Martwe, po drodze zahaczajac o Kumran i zwiedzajac fortece Heroda w Masada ktora jest dla Zydow ich narodowym symbolem niepodleglosci. Atakowani przez Rzymian Zydzi woleli popelnic zbiorowe samobojstwo niz poddac sie rzymskiej niewoli.
      Po poludniu kapiemy sie w Morzu Martwym obowiazkowo fotografujac sie w nim z gazeta.
      Ostatniego dnia jedziemy odwoza nas na lotnisko do Tel Avivu , tym razem nie przez West Bank, lecz droga poludniowa, w pewnych miejscach znajdujemy sie teoretycznie w zasiegi Kassamow.... Znow pustynia i pasace sie wielblady, dalej las ktory zostal posadzony po to zeby zatrzymac przesuwanie sie pustyni w kierunku Jerozolimy. Pada lekki deszcz kiedy wylatujemy z Izraela.
    • maria421 Zdjecia 17.03.12, 15:28
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/Er2FxtCRghKz9aqeNB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/jrJC2MBqIt7FUsQB5B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/zL1BHzY2j8MBZVBB9B.jpg
      • maria421 Re: Zdjecia 17.03.12, 15:31
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/Nk3EKD2669VwZc69oB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/gNWaqFBu9ZFwCMRPdB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/ROT5NJPue4xfoLzNBB.jpg
        • koelscher Re: Zdjecia 17.03.12, 19:31
          Wcale udany Reisebericht. Aczkolwiek - jakze by inaczej - nieco tendencyjny. :-)
          k-r

          maria421 napisała:

          > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/Nk3EKD2669VwZc69oB.jpg
          >
          > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/gNWaqFBu9ZFwCMRPdB.jpg
          >
          > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/ROT5NJPue4xfoLzNBB.jpg
          • maria421 Re: Zdjecia 17.03.12, 19:41
            Koelscher, byla z nami w grupie jedna taka co glosuje na Die Linke, ona tez uwazala ze nasz izraelski przewodnik komentuje jednostronnie. Przypuszczam jednak ze gdyby pojechala do Hebronu, jak nasz Dick&Doof Sigi Gabriel, to by uznala komentarze palestynskiego przewodnika za absolutnie obiektywne :)
    • fan.club Mario, wiedziałem, że jesteś... 17.03.12, 19:33
      bardzo sprawna językowo. Twój opis Izraela jest jeszcze lepszy - czyta się jednym tchem i ma się wrażenie, że jeszcze tam jesteś.
      • maria421 Re: Mario, wiedziałem, że jesteś... 17.03.12, 19:42
        fan.club napisał:

        > bardzo sprawna językowo. Twój opis Izraela jest jeszcze lepszy - czyta się jedn
        > ym tchem i ma się wrażenie, że jeszcze tam jesteś.

        Dzieki, staralam sie zmiescic jak najwiecej informacji w jak najmniejszej ilosci slow:)
    • zbyfauch W 2009 roku 18.03.12, 18:01
      byłem w tym samym miejscu i zobaczyłem pewnego gościa, który do annałów przeszedł z powodów bynajmniej nie politycznych.
      .

      Oto on.

      .
      Przy okazji dynę wszystkim grzecznie na dzień dobry.
      • zbyfauch Re: W 2009 roku 18.03.12, 18:02
        Dygnąć chciałem.
        • maria421 Re: W 2009 roku 18.03.12, 18:27
          Zbyfauch, zaimponowales mi tym zdjeciem:)

          Ja mam jedno zdjecie z Joschka Fischerem, tzn. ja na pierwszym planie a daleko za mna on, czytajacy gazete na Piazza del Campo w Sienie. Bylo to w 1997 roku i Fischer byl wtedy szczuply.
          • zbyfauch Re: W 2009 roku 18.03.12, 18:44
            W 97-mym był jeszcze szczupły?

            A co do Clintona to rzeczywiście, musiał się gdzieś dowiedzieć (CIA, Mossad?), kiedy będę w Jerozolimie, żeby pochwalić mi się nową, wypasioną terenówką. ;)
            • ja.nusz Re: W 2009 roku 18.03.12, 19:15
              Po pierwsze: super relacja Marii z wycieczki - dzięki.

              Po drugie: Joschka w 1997:


              https://www.dw.de/image/0,,1641687_4,00.jpg


              Po trzecie: Joschka w 2012


              https://immobilien.mapolismagazin.com/sites/blog2/files/styles/blog-post_page_preview/public/null/b_joschka-fischer_or.jpg

          • jureek Re: OT zdjęcia ze znanymi ludźmi 24.03.12, 17:15
            maria421 napisała:

            > Ja mam jedno zdjecie z Joschka Fischerem, tzn. ja na pierwszym planie a daleko
            > za mna on, czytajacy gazete na Piazza del Campo w Sienie. Bylo to w 1997 roku i
            > Fischer byl wtedy szczuply.

            Mam zdjęcie ze śp. profesorem Stelmachowskim, a córka z byłym kanclerzem Schröderem, gdy była z kolędą (Sternsinger) w urzędzie kanclerskim.
            Bez dokumentacji zdjęciowej pozostała natomiast krótka rozmowa z Havlem w grudniu 1978 r. Możliwe że pozostała ubecka dokumentacja fonograficzna, bo mieszkanie, do którego przyszedł Havel z Mikołajami (sam był przebrany za anioła), było naszpikowane ubeckimi (po czesku - estebackimi) mikrofonami.
            Jura
            • maria421 Re: OT zdjęcia ze znanymi ludźmi 24.03.12, 17:26
              Spotkanie z Havlem mi imponuje.

              Ja mam jeszcze zdjecie Fallaci kiedy robila wywiad z naszymi studentami podczas strajku studentow w 1981 roku, niestety mnie wtedy nie bylo, stracilam niepowtarzalna okazje zobaczyc Oriane Fallaci.
    • absztyfikant Re: Izrael 23.03.12, 10:26
      Mario, zapadlas na ostra odmiane choroby, ktora sie nazywa jerusalemitis.

      Ale nie przejmuj sie, bo ja tez to mam i jakos zyje :-)
      izrael.org.il/fotoreportae/1995-niebo-nad-jerozolim-mijajcy-czas-w-tel-awiwie.html
      • absztyfikant Re: Izrael 23.03.12, 10:28
        Pokrecilem nazwe choroby rachelka jasna, mniejsza z nazwa :)

        To tez powinno Ci sie spodobac:
        www.youtube.com/watch?v=H0DwOEVlHdg
        • maria421 Re: Izrael 23.03.12, 11:12
          Bylam pro-izraelska przed podroza, po podrozy jestem jeszcze bardziej :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka