high_level
28.04.05, 10:18
moj kuzyn jest policjantem w Antwerpii i mowi,ze gdyby nie pieniadze,to nigdy
nie wybralby takiej pracy.Jeszcze 10 lat temu kiedy zaczynal bylo w miare
normalnie,ale zaraz zaczal sie naplyw Polakow do nielegalnej pracy, kobiet do
sprzatania ,mezczyzn do prac fizycznych np.w budownictwie czy
remoncie mieszkan,i wtedy problem sie zaczal.Nikt jednak nie przypuszczal,ze
bedzie to problem nie do opanowania.W chwili obecnej cale dzielnice Antwerpii
sa zamieszkane przez nielegalnych lokatorow-Polakow i stworzyli cos w rodzaju
klanow.Nie dosc,ze sami zachowuja sie karygodnie(pijanstwo,glosne
rozruby,kradzieze,nielegalna praca,narkotyki)to jeszcze prowadza swego
rodzaju wojny z innymi grupami narodowosciowymi;a ostatni ,,wynalazek,,to
wojny mlodych rozjuszonych Polek z Belgijkami.I policja nie daje rady!
(wyczytane na sąsiednim forum)