07.12.05, 21:47
Spacer

Zima?
Z wiatrem
Bawi się
Trzcina

Drzewa
Liście straciły
Stoją tak smutno
Jakby nie żyły

Smutno wiatr wieje
Zimnem już smaga
Mróz tęgi
Już Zapowiada

Siądziesz nad brzegiem
Patrzysz na trzcinę
Widzisz w tym cudzie
Miłą dziewczynę

Włosy na wietrze
Się układają
Melodię miłą
Do ucha grają

Możesz wpatrywać
Się tak bez końca
Chociaż nie czujesz
Tutaj gorąca

Słońce skąpo
Przez chmury świeci
Ciepło na ziemię
Ledwo doleci

Czas skończyć
Już te marzenia
Nabawić możesz
Się przeziębienia

Dziewczyna w domu
Pewno się grzeje
Traci już pewno
Kruchą nadzieję

Gdy za późno
Do domu wrócisz
Smutek na siebie
Znowu zarzucisz.

K.F.
Obserwuj wątek
    • ritakavka Re: Spacer 09.12.05, 00:33
      jak u pana merytoryka nudna, to spróbuj pan choć z formą poeksperymentować.
      jakiś sonecik proponuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka