trzcina
25.01.03, 12:05
Żeby nie było nieporozumień, nie idzie mi o pomoc żywnościowa dla miasta i
gminy Myślenice, woj. małopolskie.
O moje myślenice chodzi, choć jakie tam one moje, ja się przecież nie nudzę i
jeść nie wołam, a one to się już od tego nienasycenia neurotyczne porobiły i
strasznie wątłe.
Drukowane im się przejadło, nawet nie tkną.
Długo karmiłam je netem, ale teraz im się odbija. Za duże oka w sieci, a od
tłustego to mają zły cholesterol i niestrawność.
Namawiam je na życie, że smaczne i dla wszystkich starczy, ale nie – to bułka
z masłem, mówią, nie można samych bułek jeść.
To co ja im mam dać, jak znowu przylezą?
Zna ktoś jakieś frykasy, delikatesy, strawne dla takich?