Dodaj do ulubionych

Płodność pod kontrolą

IP: *.centertel.pl 09.11.08, 22:39
O tych wszystkich metodach nauczyła mnie żona, bo często rozmawią z nią na te tematy. Ale nie kazdy moze rozmawiać tak otwarcie na te tematy, a powinniśmy. Mi pomogła ksiązka, którą podsunąłem żonie z bardzo ciekawymi zabawami dla par tinyurl.com/58zvh4 Polecam wszystkim, mozna sciągnąć darmowy fragment.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Płodność pod kontrolą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 15:39
      eh wszędzie to samo oczywiście piguły naj, dla facetów prezerwatywa a baby niech faszerują się hormonami. ja tam zarzuciłam je na korzyść komputerka pearly
    • lesimir Re: Płodność pod kontrolą 27.11.08, 15:57
      Niestety jak zwykle nierzetelnie zostały opisane metody naturalne i celowo nie umieszczono ich prawdziwej skutecznośći - czyli zbliżonej do skuteczności metod hormonalnych, a co najważniejsze nie wyniszczające kobiecych organizmów.
      Mam tu na myśli metodę objawowo-termiczną, która polega na jednoczesnej obserwacji obecności i konsystencji śluzu pochwowego oraz temperatury ciała (którą można mierzyć także pod językiem, a nie tylko w pochwie). Dodatkowo można także sprawdzać umiejscowienie szyjki macicy, która zmienia swoje położenie w trakcie cyklu. Systematyczna obserwacja pozwala dojść do wprawy i nie jest w żadnym stopniu kłopotliwa. Do zalet, oprócz naturalności i wysokiej skuteczności zaliczę też fakt, że kobieta dokładnie wie kiedy przechodzi owulację, co pozwoli zwiększyć prawdopodobieństwo zajścia w ciążę gdy to planuje. Obserwacje warto prowadzi wspólnie z partnerem - gwarantuje to pogłębienie więzi pomiędzy partnerami. Zainteresowanym polecam poczytać więcej o NPR :) Naprawdę warto
    • Gość: Kobieta Re: Płodność pod kontrolą IP: 70.42.84.* 27.11.08, 16:36
      Brak tu jeszcze wkladki hormonalnej tzw "Mireny", ktorej skutecznosc jest porwnywalna ze sterylizacja. Opisana wkladka to wkladka mechaniczna, faktycznie o nieco nizszej skutecznosci...
    • turzyca Re: Płodność pod kontrolą 27.11.08, 16:38
      Tu jest wiecej kiksow, bo np. wspolczynnik Pearl'a dla pigulek jednoskladnikowych sie nie zgadza. Ale jako ogolny wstep jest nie najgorszy.
    • kermit_8303 Re: Płodność pod kontrolą 27.11.08, 16:52
      Wazektomia nie legelna? Zobaczcie co jest na allegro:
      allegro.pl/item490669645_wazektomia_antykoncepcja_wazektomia.html
    • Gość: Tyż kobieta Re: Płodność pod kontrolą IP: *.adsl.wanadoo.nl 27.11.08, 17:52
      Sorry lesimir, od ilu lat stosujesz NPR, ile masz dzieci i co najważniejsze - jaki temperament :))))
      wszyscy znani mi wielbiciele NPR, wykształceni i nieźle obkuci z teorii, jednak mają więcej dzieci niż planowali, dużo więcej. NPR sprawdziło się u pary , o której wiem że trzy razy na miesiąc to dla nich wyczyn.
      Tak więc wszędzie dookoła słyszę info, jaka to znakomita metoda od szczęśliwych mam Kasi , Asi, Marcinka, Michałka i Oli.
      Sama jestem po sterylizacji. Bo też nie mam zamiaru truć sie hormonami - swoje już sie najadłam.
    • ja_joanna Re: Płodność pod kontrolą 27.11.08, 17:58
      Dołączam się do zdania lesimira. Wymienianie jednym tchem kalendarzyka, metody temperaturowej i billingsów jest pomyłką. Na pierwszym miejscu wśród metod naturalnych powinna znaleźć się metoda objawowo-termiczna, której skuteczność dochodzi do 0,4 IP (w zależności od szkoły). Metoda jest bardzo nowoczesna (!) przebadana na dziesiątkach tysięcy kobiecych cykli - przynajmniej jeśli chodzi o szkołę wg niemieckiej grupy badawczej "Natürliche Familienplanung". Pisząc taki artykuł warto wejść głębiej w temat, a nie spisać tekst z pierwszej lepszej ulotki informującej o antykoncepcji. Świat idzie do przodu. Kalendarzyka niemal nie można uznać za metodę antykoncepcyjną, jego skuteczność jest naprawdę niewielka. Natomiast metoda objawowo-termiczna to coś zupełnie innego i myli się autorka pisząc, że na skuteczność metody temperaturowej wpływają wahania temperatury spowodowane różnymi czynnikami. Nie jest tak - te wahania, zaburzenia się _uwzględnia_ i jeśli to konieczne, wydłuża się czas płodny o potrzebną ilość czasu, dopóki nie ma się pewności, że temperatura nie jest zaburzona.
      Temat naprawdę bardzo ciekawy i wielka szkoda, że tak płytko potraktowany, szczególnie, że słyszę coraz więcej głosów kobiet, które nie chcą więcej brać pigułek. Osobiście uważam metodę objawowo-termiczną za nowocześniejszą od łykania tabletek. Szczególnie, że organizm działa zgodnie z cyklem natury i w przypadku zaburzeń, można je o wiele szybciej wykryć (np. brak owulacji lub skrócenie drugiej fazy cyklu) i zadziałać.

      I jeszcze jedna rzecz w tym temacie: wielka szkoda, że w Polsce łańcuszek skojarzeń z metodami naturalnymi przebiega tak:
      kalendarzyk małżeński - kościół katolicki - nieskuteczne, nie warto itd.
      Dlatego, że metody naturalne z kościołem nie mają nic wspólnego, nie mówiąc o tym, że - jak wspomniałam - kalendarzyk już dawno nie zalicza się do nowoczesnych metod naturalnych i jest skuteczny jak gra w totolotka, bo nie uwzględnia tego, co się dzieje na bieżąco, a jedynie bazuje na statystykach. Tymczasem żadna kobieta nie jest automatem.
    • Gość: Gość Re: Płodność pod kontrolą IP: 89.108.200.* 27.11.08, 18:25
      tia.... metody naturalne mają mnóstwo zalet, ale ja mam siostrę poczętą na dzień przed miesiączką (która się pojawiła w przewidywanym terminie), i niech mi teraz ktoś wmawia że te metody to uwzględniają
    • Gość: tyż kobieta Re: Płodność pod kontrolą IP: *.adsl.wanadoo.nl 27.11.08, 18:40
      A co z nader naturalna zwiekszoną ochota na seks w okolicy owulacji? Znaczy zacisnąć zęby i czekać aż można, a źe w międzyczasie wychłódnie, to już pryszcz? Bo to niestety nie działa tak, że za te pare dni emocje i odczucia będą takie same?
      Dodatkowo, seks można uprawiac TYLKO po owulacji, bo plemniki żyją do paru dni, więc jeśli akurat cykl przyspieszy... nie ma siły, 10 dni seksu na 30 możliwych.
      Ja już pomijam komisyjne badanie szyjki i sluzu - fantastyczna gra wstepna - a co z nasieniem z poprzedniego seksu? bo ja aż tak nie rozróżniam :)))
      innymi słowy metoda dobra dla pary z marnym libido.
      Ja sie kocham z mężem codziennie, czasem dwa razy dziennie, i to po wielu latach małżeństwa - ponad dziesięciu .
      I moje znajome z nadmiarem dzieci - właśnie te nowocześniejsze wersje stosują, a nie kalendarzyk. Patrza, obserwuja itd a dzieci sie rodzą...
    • kermit_8303 Re: Płodność pod kontrolą 27.11.08, 18:42
      przepraszam, czy kalendarzyk małżeński to tzw. "watykańska ruletka"
      Człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi... to może też Pan Bóg doprowadzić do zapłodnienia lub nie??
    • Gość: ania Re: Płodność pod kontrolą IP: *.cable.ubr14.edin.blueyonder.co.uk 27.11.08, 19:07
      zapomnieli napisać o implancie - wsród Polek w UK jest całkiem popularna... no ale tam za antykoncepcję się nie płaci...
    • aleatoria Re: Płodność pod kontrolą 27.11.08, 19:35
      Jak niemało głosów powyżej, jestem przeciwko metodom hormonalnym. Wiele osób najwyraźniej nie zdaje sobie z tego sprawy, że o ile kościół jest orędownikiem metod naturalnych i zdarzało mu się lansować na ich temat mity, o tyle z drugiej strony stoi wcale nie mniej potężna siła zwana koncernami farmaceutycznymi, która, jak to w kapitalizmie bywa, robi ludziom wodę z mózgu byle tylko sprzedać swoje produkty. Metody hormonalne są nieszkodliwe? Brednie. Wolę tę waszą tzw. "watykańską ruletkę" i w razie czego nielegalne środki wczesnoporonne niż truć się całe życie. A jeszcze lepiej nowoczesną spiralkę (i bez hormonów).
    • Gość: madam k. Re: Płodność pod kontrolą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 19:48
      Do aleatoria - nikt nie mówi, że antykoncepcja hormonalna nie jest szkodliwa, możesz przeczytać w każdej ulotce o jej szkodliwości , aczkolwiek po odpowiednim ich dobraniu ryzyko jest mniejsze, a jak wolisz jednorazową 'śmiertelną' dawkę tabletki po to Twoja sprawa, ale nie wiem czy wiesz, że może wywołać takie zmiany hormonalne w Twoim organizmie, że przez następne pół roku będzie dochodził do normalności.
      A co do stosunku przerywanego - nie wiem dlaczego umieszczono go w ogóle w dziale metody zapobiegania ciąży , gdyż to w ogóle nie jest żadna metoda!
    • Gość: Natura, hre Re: Płodność pod kontrolą IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.08, 19:49
      och oczywiscie.... tylko , jak słusznie napisała internautka powyzej, metody "naturalne" sprowadzaja sie do współzycia 10 dni w miesiącu czyli "dzis muszę bo 20 dni posuchy przede mną" Nie wyobrazam sobie tego, pomijajac: a) w dni płodne kobieta ma wieksza ochote na seks (natura, natura), b) metoda termiczna zawodzi przy najlzejszej infekcji z goraczka.... Proste????
    • Gość: Matka Re: Płodność pod kontrolą IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.08, 20:10
      Przestańcie z tą "śmiretelnoscią"!!!! Wkurza mnie to katolskie gadanie, że piguły uniemożliwiają zajści w ciążę!!!! Zaszłam w ciążę NATYCHMIAST po odstawieniu piguł!!! Fakty:
      - tabletki hormonalne brałam 7 lat bez przerwy
      - zaszłam w ciąże od pierwszego niezabezpieczonego stosunku, bez żadnych starań
      - miałam wtedy 32 lata (słownie trzydzieści dwa)
      - Miałam poderęznikową ciążę, ku zachwytowi lekarza prowadzącego
      - urodziłam ZDROWIUTKIEGO synka (ma w tej chwili 3 latka i jest IDEALNIE zdrowy!!!)
      Proszę mi tu nie chrzanić o działaniu ubocznym tabletek!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: kantylena Re: Płodność pod kontrolą IP: *.chello.pl 27.11.08, 20:28
      Wkładka (a nie "spirala") domaciczna jest zakładana do jamy macicy a nie do szyjki. Jej działanie nie polega na "blokowaniu" plemników tylko na wywołaniu zmian w śluzówce macicy niepozwalających na zagnieżdżenie. Proszę nie ściemniać.
    • Gość: tyż kobieta Re: Płodność pod kontrolą IP: *.adsl.wanadoo.nl 27.11.08, 20:29
      no, nie, mają działania uboczne, nie u wszystkich , rzecz jasna, ale mnie kładą do łóżka w dwa tygodnie z ciężką depresją - każde. Dlatego się wysterylizowałam i mam luz idealny :)))
    • Gość: ona Re: Płodność pod kontrolą IP: *.lublin.enterpol.pl 27.11.08, 20:49
      gdzie znalazłaś lekarza który wykonał sterylizację ?I ile zapłaciłaś?
    • Gość: tyż kobieta Re: Płodność pod kontrolą IP: *.adsl.wanadoo.nl 27.11.08, 20:55
      ja akurat na ubezpieczenie za granicą, ale z wcześniejszych poszukiwań wiem, że pod granica polsko-niemiecką i w Czechach jest mnóstwo klinik nastawionych na obsługę Polek :)))
      chyba cena była około 800 - 1000 euro, ale tego to zupełnie nie jestem pewna i mogłam cos pomieszać, bo to było ponad dwa lata temu.
    • cqu Re: Płodność pod kontrolą 27.11.08, 21:00
      spiralka nie jest tylko dla kobiet, ktore rodzily to nastepny mit, sa rowniez spiralki 10 letnie
    • Gość: onka Re: Płodność pod kontrolą IP: *.lublin.enterpol.pl 27.11.08, 21:09
      ja nigdy nie rodziłam i mam założoną spiralkę , i nic się nie dzieje tylko raczej nie nadaje sie ona dla kobiet które maja obfite i bolesne okresy bo spiralka zwiększa krwawienie i przedłuża czast trwania okresu (przed założeniem spirali 3 dni a teraz 5 ,6 dni) ale moim zdaniem to najlepsza metoda antykoncepcji poza sterylizacją
    • Gość: Ogi Re: Płodność pod kontrolą IP: *.chello.pl 27.11.08, 21:16
      Co za bzdury! Nikt poważny nie traktuje całej gamy "metod naturalnych" jako skutecznych środków! Pani dziennikarka wspomina jeszcze kalendarzyk - to zupełna kompromitacja! Zapomniała Pani o najskuteczniejszych w Polsce metodach - przegonić bociana i nie sadzić kapusty!
      Jeszcze katole za antykoncepcję uważają karmienie piersią - metodę raz skuteczną po urodzeniu a dwa dobrą dla ogłupianych i zagłodzonych Murzynów! Niechciana ciąża tu jest pewna!
    • ja_joanna Re: Płodność pod kontrolą 27.11.08, 21:20
      @tyż kobieta:
      - w czasie płodnym stosuje się inne metody zabezpieczenia; to fakt, w okolicy owulacji libido jest często bardzo wysokie, ale nikt nie mówi, żeby stosować abstynencję w tym momencie - to, co wybierasz, jest Twoją indywidualną sprawą; czyli de facto obserwujesz płodność swojego organizmu i zabezpieczasz się mechanicznie/chemicznie tylko wtedy, gdy jest to konieczne, w pewnym sensie metodą symptotermalną nie można się zabezpieczać, można się obserwować i wyciągać wnioski z obserwacji (tak jak czujesz głód i jesz, żeby się najeść)
      - po wyznaczonej _prawidłowo_ owulacji ryzyko zajścia w ciążę do końca cyklu jest równe zero (IP); niepłodność przed owulacją jest niepłodnością względną i zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem, bo kobieta to nie zegarek; natomiast, jak już wspomniałam wyżej, metoda, którą ja stosuję, opiera się na badaniach kilkudziesięciu tysięcy kobiecych cykli; w trakcie tych badań wystąpiło kilka ciąż i PO tychże wpadkach metoda została dopasowana; wszystkie te ciąże, ich przyczyny i okoliczności wystąpienia zostały dokładnie opisane w książce przeznaczonej dla m.in. lekarzy, traktującej o tej metodzie
      - Internet pełen jest historii osób, które stosowały metody symptotermalne żeby nie zajść w ciąże, a potem zachodziły i "winą" obarczały metodę; tymczasem nie wiemy nic o tych konkretnych osobach, nie wiadomo, na ile skrupulatnie metoda była stosowana, a może po prostu zawiodło inne zabezpieczenie w czasie płodnym
      - badanie szyjki i śluzu nie ma nic wspólnego ze stosunkiem, ani nie musi być przeprowadzane komisyjnie - tu widać jak wiele legend rozrasta się wokół metod symptotermalnych - wielka szkoda, ale wystarczy chcieć, żeby poszukać czegoś na ten temat i się dowiedzieć, że tak wcale nie musi być;
      - absolutnie nie uważam, że jest to metoda dla pary z marnym libido, po prostu trzeba wybrać sobie dobrą metodę na czas płodny, a w pozostałym czasie można jeszcze bardziej cieszyć się sobą; mam kontakt z wieloma dziewczynami, które uprawiają seks codziennie, czy kilka razy dziennie, stosując MST i zapewniam Cię, że nie mają z tym żadnego problemu

      @Ogi: karmienie piersią zabezpiecza przed ciążą tylko jeśli spełnione są określone warunki; jednak, jak wspomniałam ? jeśli ktoś będzie chciał się dowiedzieć czegoś na ten temat to znajdzie odpowiednie informacje; ciąża, nawet chciana, jest pewna tylko w 30-40%, także sam widzisz, że "jakby nie do końca masz rację" ;-)
    • cqu Re: Płodność pod kontrolą 27.11.08, 21:27
      no dokladnie ja tez nie rodzilam, a spiralek uzywam od 18 lat i chwale sobie bardzo, najpierw byly tabletki, ale tyle lat temu byly one jeszcze strasznie mocne i mialam straszne problemy, glownie chodzilo o to, ze przetylam, ze spiralka mam takie okresy jak bym ich nie miala wcale

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka