allerune 09.11.10, 16:26 Załóżmy że Wasza standardowa stawka w kraju X, którego nie lubicie wynosi 400e/dzień, załóżmy że proponuje Wam się opcję pracy zdalnej z Polski, ze swojego ciepłego domku. Ile byście byli w stanie spuścić z ceny? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: obvious Zalezy IP: 178.73.49.* 10.11.10, 01:39 Przede wszystkim od tego czy te prace za 400e juz sie ma czy tez nie. Jesli juz mialbym te robote w garsci to ruski targiem zgodzilbym sie na polowe. To i tak kupa kasy na polskie warunki... Sporo tez zalezy od pracodawcy - jesli decydujesz sie na prace zdalna to byc moze w dluzej perspektywie bedziesz byc moze o nia rywalizowac z Nigeryjczykami ktorzy osiagaja wspaniale wyniki i maja niskie wymagania ze wzgledu na widmo smierci glodowej.... To zart oczywiscie ale dobrze pamietac ze jest to calkiem inny rynek Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: Zalezy 10.11.10, 14:22 no ja forsuję trochę więcej niż połowę, w końcu koszty życia nie są takie znowu inne. W PL wydaję tyle samo co za granicą, ale po prostu żyję o "oczko" wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xgda Re: Zalezy IP: *.chello.pl 10.11.10, 22:52 "W PL wydaję tyle samo co za granicą, ale po prostu żyję o "oczko" wyżej. " nie rozumiem, co masz na myśli ? Odpowiedz Link Zgłoś
mcov Zakladam, ze tzw poziom zycia 11.11.10, 00:29 Na Zachodzie poziom zycia jest 2-5 krotnie wyzszy niz w Polsce. Np. zarabiasz w Polsce 60,000 zlotych rocznie, a w USA $60,000. Porsche w Polsce kosztuje 400,000 a w USA $75,000. To jest roznica w poziomie zycia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: Zalezy 11.11.10, 01:20 będąc na kontrakcie za granicą traktuje się wszystko tymczasowo, nie wydajesz kasy na AGD, nie inwestujesz w samochód, wynajmujesz mniejsze mieszkanie, nie kupujesz różnych rzeczy, które wiesz że powinny kosztować 5x mniej, niby mnie stać, ale wydaje mi się to totalnym bezsensem. W Polsce z kolei korzystam z niskich cen, utrzymanie samochodu, większe mieszkanie, abonamenty na różne usługi, za te same pieniądze można mieć dużo lepszy standard życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgda Re: Zalezy IP: *.chello.pl 11.11.10, 11:45 Teraz rozumiem, to ma sens jeśli planujesz wrócić do Polski. Natomiast ja znajduję się po drugiej stronie (w Polsce) i szczerze mówiąc zawsze jak wracam z wakacji w europie zachodniej to czuję się jak bym wjeżdżał do trzeciego świata. Wszystko wydaje się szare, brudne, małe, zniszczone, chaotyczne i zaniedbane, ludzie niemili. Przestaję to zauważać po około 6-12 miesiącach. Mniej więcej jak na tym obrazku ;) t3mujin.posterous.com/wulffmorgenthaler-2 Anyway, nie wiem gdzie mieszkasz, faktycznie czasem może być w Polsce taniej ale są też minusy - w Polsce prawdopodobnie nie będziesz miał sensowej opieki medycznej, za żadne pieniądze. Chociaż prywatny abo. pewnie będzie tańszy, nie zapewni ci opieki na wysokim poziomie. - Niższe koszty ubezpieczenia auta prawdopodobnie oddasz w warsztacie samochodowym, albo przy pierwszej kolizji drogowej (to będzie szybko bo mamy około 5mln świeżych kierowców - w ostatnich 3 latach miałem wypadek co roku) - Elektronika jest często droższa niż w UK/DE, ponieważ mamy wyższe podatki, w przyszłym roku prawdopodobnie VAT wyniesie 23% a potem prawdopodobnie nawet 25% (po przekroczeniu progu 55% długu do PKB , które oceniam na grudzień 2011). - Czasem ceny dóbr są wyższe bo po prostu nie ma jeszcze konkurencji w handlu np. odzież sportowa. Chociaż zaczęło to się zmieniać. - Musisz prywatnie opłacać składki na NFZ, jeśli w razie czego chcesz mieć opiekę szpitalną i zaawansowane operacje. Abonamenty prywatne tego raczej nie pokrywają. - Nie wiem czy jesteś na bieżąco z cenami mieszkań w Polsce, jeśli nie sprawdź bo może cię to zaskoczyć. - Ceny wycieczek zagranicznych, są chyba wyższe niż w UK, dla mnie osobiście to spory % rocznych wydatków. nie chcę cię broń boże zniechęcać, raczej skonfrontować ponieważ znajduję się po drugiej stronie w Polsce i szczerze sporo problemów mnie tu już nieźle wkurza, pieniądze bym jeszcze zaakceptował ale jak sobie pomyślę żeby założyć rodzinę to wygląda to mało ciekawie. W Gdańsku gdzie mieszkam nie ma dróg, często chodników, oświetlenia, żłobków, przedszkoli, nie sprząta się ulic (błoto,liście), wszędzie są śmieci, komunikacja miejska nie działa, z nowych osiedli jedzie się do centrum godzinę (5Km), więkoszość osiedli buduje się przy wysypisku śmieci itd. postawa władz miasta nie wróży zmiany...ale Polska też jest różna, dla przykładu mieszkałem trochę w sąsiedniej Gdynii i tam jest o wiele lepiej. Tak na prawdę to siedząc tu w Polsce marzy mi się amerykańskie spokojne przedmieście z zadbanymi domkami, szerokimi ulicami, chodnikami, miłymi ludźmi i przestrzenią ale to pewnie fikcyjny obraz... Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: Zalezy 11.11.10, 12:35 > Teraz rozumiem, to ma sens jeśli planujesz wrócić do Polski. ale ja mieszkam w Polsce :) czasem tylko jadę na jakiś czas "dorobić", ale zawsze tu wracam, bo nie chce mi się żyć TAM > jak wracam z wak > acji w europie zachodniej to czuję się jak bym wjeżdżał do trzeciego świata. to chyba zależy od kraju, fakt Polska nie jest idealna, ale nie przesadzajmy, poza tym będąc w PL mogę jakoś przyczynić się do zmian, może to naiwne, ale kto jak nie my ? Brudne ulice, budynki itd. powoli są przebudowywane, zakaz palenia zacznie obowiązywać od poniedziałku. Trzeba coś zrobić z psimi kupami (egzekwować prawo)... ale jest coraz lepiej jedynym problemem jest dla mnie system oświaty, nie za bardzo mi się podoba kraj, gdzie w wieku 5 lat dzieci chodzą na korepetycje, ale to na szczęście bardzo odległy problem > - w Polsce prawdopodobnie nie będziesz miał sensowej opieki medycznej, dziwne, bo parę dni temu postanowiłem zrobić sobie badania profilaktyczne, umówiłem się do lekarza, poszedłem, pogadałem, dostałem skierowanie do laboratorium, poszedłem tam rano następnego dnia, w poniedziałek z wynikami idę na kolejne spotkanie. Super sprawa, super jakość usług i co najważniejsze, ZA DARMO :) są w tej cywilizowanej Europie kraje, gdzie płacisz 50 euro za przekroczenie progu gabinetu, niezależnie od tego co tam chcesz osiągnąć, poza tym lekarz w większości to jakiś niezbyt kumaty jest i zapisuje wszystkim to samo. Oczywiście są kraje nie do pobicia - np. Francja, no ale tam z kolei zarobki są dużo niższe niż np. w UK > - Niższe koszty ubezpieczenia auta prawdopodobnie oddasz w warsztacie samochodo > wym, albo przy pierwszej kolizji drogowej Mam AC :) samochód stoi na zamkniętym parkingu pod domem, poza tym nie jeżdżę do pracy... zersztą, jakby co to kupię sobie nowy, ja nie inwestuję w nowe samochody bo to bez sensu, 5 letnie auto średniej klasy w zupełności wystarczy > - Elektronika jest często droższa niż w UK/DE, ponieważ mamy wyższe podatki, w > przyszłym roku prawdopodobnie VAT wyniesie 23% a potem prawdopodobnie nawet 25% no cóż, to chyba dobrze, że mam firmę i większość sprzętu kupuję bez VATu i odliczając podatek dochodowy, cenę mam więc taką jakbym kupował w USA > - Czasem ceny dóbr są wyższe bo po prostu nie ma jeszcze konkurencji w handlu n > p. odzież sportowa. odzież w ogóle jest po pierwsze droga w PL, po drugie mamy strasznie słaby wybór. To jedna z rzeczy, która sprawia, że czasem warto będzie przejechać się do klienta :) > - Musisz prywatnie opłacać składki na NFZ no tak, 233 zł miesięcznie, zdzierstwo... ale z drugiej strony 2h pracy można na to poświęcić? > - Nie wiem czy jesteś na bieżąco z cenami mieszkań w Polsce, jeśli nie sprawdź > bo może cię to zaskoczyć. za 650 Euro wynajmuję 75m mieszkanie we Wrocławiu, za tyle tam gdzie byłem wcześniej miałbym pokój :) > - Ceny wycieczek zagranicznych, są chyba wyższe niż w UK, dla mnie osobiście to > spory % rocznych wydatków. nie wiem, nie jeżdżę, ale zamierzam zacząć :) > Tak na prawdę to siedząc tu w Polsce marzy mi się amerykańskie spokojne przedmi > eście z zadbanymi domkami, szerokimi ulicami, chodnikami, miłymi ludźmi i przes > trzenią ale to pewnie fikcyjny obraz... mnie trochę ten kraj odrzuca, szczególnie że te chodniki o których wspominasz to rzadkość :) ale gdybym na prawdę chciał gdzieś żyć i miał taki cel, to dawno bym już tam żył zaletą PL są też niewątpliwie niskie podatki, kontraktor płaci 19% - koszty, czyli jak jedziesz gdzieś za granicę to nawet 10% możesz wyciągnąć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xgda Re: Zalezy IP: *.chello.pl 11.11.10, 18:22 Naiwne, ale próbuj. Wiesz ja staram się przyczynić do zmian, kiedy tu jestem. Tylko że gdzie się nie zgłoszę to trafiam na ścianę. To jest najczęściej post komunistyczny urzędniczy beton. Zazwyczaj na pismo dostaję nieprecyzyjne zamglone informacje, bez treści. Ostatnio dostałem odpowiedź "wiemy i analizujemy problem od 2005r, planujemy wprowadzenie proponowanych zmian lub podobnych".. chodziło o zmianę trasy autobusu, który kursuje na lotnisko. Jego kurs zaczyna nie w centrum a w dzielnicy gdzie jest mega korek, w związku z czym rozkład się nie zgadza, a autobus kursuje co 30min....to nic nie daje, trzeba by na prawdę walczyć, angażować się w politykę, ścigać po sądach. Maszyna urzędnicza to państwo w państwie, oni nie patrzą jak coś naprawić tylko żeby zarobić i stworzyć nowe etaty. Dla przykładu na komunikację nie ma pieniędzy, ale budują u nas 5 nowych muzeów - duże obiekty. Niedługo w 450tyś Gdańsku będzie ich więcej niż w Londynie i Paryżu ;). Co do opieki medycznej, miałeś IMHO szczęście. Bardziej nawet chodzi o brak kompetencji i słabą komunikację lekarzy. Szpitale mają problemy z kompletowaniem załogi bo oni niestety też wyjeżdżają. Czasem na prawdę sprawnie mi pomogli, ale teraz chodzę od specjalisty do specjalisty i ciągle dowiaduję się coś nowego, a lekarz jest zdziwiony jak poprzedni mnie potraktował. Natomiast z NFZ jest jak trafisz, moja matka złamała rękę, ból, krew..masakra. Poszła do szpitala, który był obok bo to w centrum było a oni że jej nie przyjmą bo się tym nie znajmują... urazy to 4Km dalej na w innym szpitalu... > nie inwestuję w nowe samoc > hody bo to bez sensu, 5 letnie auto średniej klasy w zupełności wystarczy w takiej sytuacji po stłuczce orzekana jest szkoda całkowita, a samochód wystawiany na licytacje. Ubezpieczyciel wypłaca ci Wartość pojazdu eg. eurotax - licytacja. Więc zostajesz z wrakiem i 2000zl i jest to zgodne z prawem. Lepiej już jest jak masz nowy, wtedy muszą naprawić i wypłacić utratę wartości... chociaż oczywiście trzeba o to powalczyć. Wynajem mieszkań faktycznie nie jest teraz już taki drogi, można coś znaleźć, zwłaszcza jak się poszuka. Gorzej z własnością. W każdym razie cieszę się że znalazłeś pewne plusy w stosunku do tego co napisałem :), z ciekawości w jakim kraju siedzisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kontraktor To niedobrze, że siedzisz w Polsce. IP: 178.73.49.* 12.11.10, 17:05 Z tego punku kiepsko się krzyczy stawki rzędu 400e/dzień. Prędzej na miesiąc o ile uda Ci się pokonać w przedbiegach jakiegoś Mustaffę z odesku. Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: To niedobrze, że siedzisz w Polsce. 12.11.10, 19:44 > Z tego punku kiepsko się krzyczy stawki rzędu 400e/dzień. czego nie zrozumiałeś z mojego pierwszego postu? może streszczę, sens jego jest taki: "przy założeniu że pracując na miejscu w innym kraju dostałbyś X Euro, to za ile mniej zgodziłbyś się pracować zdalnie z Polski" Zadając pytanie "przy założeniu" oznacza, że ta część zdania jest prawdziwa i jej nie kwestionujemy, zastanawiamy się nad drugą częścią, tą która zawiera pytanie. Nie było moim celem wszczynanie dyskusji ile mógłbym dostać w kraju obcym, temat na zupełnie osobną dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś