Gość: poszi
IP: *.128.11.218.static.crowley.pl
25.09.09, 09:56
udajac kupujcego dla corki na studia , mocno wybrzydzalem a to lokalizacja nie
pasuje a to rozkład,panie w sluchawkach wrecz zasypywaly mnie gradem ofert. Na
dzien dobry upust blisko 10% a reszte do dogadania z wlascicielem same
przyznawaly ze ceny sa zawyzone i nic sie nie sprzedaje. Zauwazylem tez jedna
rzecz, ze w kilku przypadkach jak spytalem o pierwsza oferte to zawsze
nieaktualne ze niby sprzedane a pozniej widzialem jeszcze dlugo to mieszkanie
w internecie.