Gość: NS
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
10.07.04, 07:44
Nie autostradzie
Mieszkańcy Ursynowa przeciwni budowie
Miała być prezentacja i dyskusja. Były gwizdy i wyzwiska. Tak ursynowianie
rozmawiali z rządowymi urzędnikami o planowanej budowie trasy szybkiego ruchu
przez południe Warszawy.
To chamstwo - skwitował Wojciech Dąbrowski, szef warszawskiego oddziału
Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
- Chciałem pokazać, że trasa przez Ursynów, która pobiegnie w tunelu, nie
będzie w żaden sposób uciążliwa dla mieszkańców Warszawy. Ale w takiej
atmosferze nie da się dyskutować. Trudno odmówić racji Dąbrowskiemu. W piątek
do Centrum Onkologii na zaproszenie GDDKiA przyszło ponad 300 osób. Urzędnicy
planowali przekonać mieszkańców Ursynowa do drogi szybkiego ruchu przez
Warszawę. Nic z tego jednak nie wyszło. Kiedy tylko Dąbrowski zaczynał mówić,
sala krzyczała, buczała i gwizdała. Ręce mieszkańców trzymające kartki z
napisem "NIE przez Ursynów" natychmiast wędrowały w górę.
- Tunel to komora gazowa - krzyczał Janusz Szmalcew, mieszkaniec ul. Braci
Wagów. - Moje okna wychodzą na ulicę Płaskowickiej, gdzie jest planowany
tunel. Nie chcę oddychać spalinami - mówi ŻW.
- Mamy w Polsce demokrację. Większość z nas nie chce drogi w naszej
dzielnicy. Won stąd - dorzucił mężczyzna mieszkający przy ul. Dereniowej.
Jego wypowiedź została nagrodzona przez tłum burzą braw.
Mieszkańcy Ursynowa na trasę ekspresową się nie zgadzają, ale ona i tak
powstanie. GDDKiA będzie za rządowe pieniądze budować przedłużenie autostrady
A2 z Konotopy (przy zachodniej granicy miasta), przez południe, stolicy do
trasy lubelskiej. Droga będzie gotowa w latach 2009-10.
Data: 10.07.2004