Dodaj do ulubionych

Instynkt maciezyński

25.12.03, 22:36
Witam, :-)
Mam 20 latek i chyba mój instynkt macirzyński się obudził. Tylko nie wiem,
czy to dobrze, czy źle, czy to normalne??? Kocham dzieci, wariuję na ich
punkicie. Wiele znajomych rodziców widząc jak się bawię z ich maluchami
stwierdzało, że chyba powinnam iść na inne studia i zostać panią
przedszkolanką ;-) W sumie to dobry pomysł, tylko żę to są studia bardziej
humanistyczne, a ja humanistą nie jestem, poza tym stduiuję już na 2 roku
innego kierunku. A dzieci uwielbiam! Na ulicy się za nimi oglądam, macham do
nich, uśmiecham itp itd. Na forum "Zobaczcie" oglądam fotki maluchów. Mam 6
letnią chrześnicę i wszyscy mi mówią, ze też by chcieli mieć taką ciocię jak
ja. Po prostu uwielbiam dzieci i sama chyba chciałabym mieć własne... Ale czy
to jest normalne? Dziewczyny proszę powiedzcie, kiedy Wasz instynkt na dobre
się w Was obudził, bo ja już nie wiem co mam myśleć :-(
Pozdrawiam

Moniqueee
Obserwuj wątek
    • plomyk Re: Instynkt macierzyński 26.12.03, 17:53
      Witaj,
      ja mialam straszne cisnienei na dziecko okolo 20-21 roku zycia, ale potem mi
      jakos przeszlo i wrocilo ze wzmozona sila okolo 28.
      Teraz mam 29 lat i jestem mam niespelna 7- miesiecznego Macka:))
      Ale kazdy ma inaczej:)
      powodzenia,
      Ania
      • moniqueee Re: Instynkt macierzyński 27.12.03, 00:46
        Płomyczku :-)
        dzieki za odpowiedz :-))) Ufff to nie jestem sama.

        Hmm... ja chyba zawsze bylam powazniejsza niz moje rowiesniczki. Moze w tym tez
        lezy przyczyna?

        Pozdrawiam cieplutenko

        Moniqueee
        • agadd02 Re: Instynkt macierzyński 29.12.03, 20:05
          jeśli tylko masz mozliwość wychować malucha i masz partnera który podziela
          twój optymizm i ufasz mu to nie ma się nad czym zastanawiać , ja tez tak
          miałam, a teraz to już w ogóle bajka jak mały się urodził jesteśmy nim
          zachwyceni, nie spodziewałam się że tak się kocha własne dzieci, ja tez zawsze
          lubiłam dzieci ale swoje to zupełnie co innego , bo jesteś przy nim stale
          patrzysz jak się rozwija jak zaczyna się uśmiechać itd itp mogłabym pisać i
          pisać, ja mam 24 lata ale o dzidziaku myslałam juz dawno jak byłam jeszcze w
          średniej szkole, no ale dziecku potrzeba obojga rodziców i trzebało znaleźć
          odpowiedniego tatusia, na szczęście się udało, czego i Tobie życzę

          pozdro
          Daga i Sebastian (09.05.2003)
          • moniqueee Re: Instynkt macierzyński 29.12.03, 20:43
            Aguś!

            Dzieki za wypowiedz :-)
            Mam chłopaka, jesteśmy już dość długo, rozmawialiśmy już wiele razy na ten
            temat. On w sumie też by chciał mieć dzidziusia. Tylko niestety jest 1 "ale".
            Oboje studiujemy dziennie, nie pracuejmy, wiec na razie nie moglibyśmy zapewnić
            żadnych warunków maluchowi :-( A poza tym najpierw ślub, nio a na niego też
            trzeba mieć choć troszkę pieniążków :-( Wiec jeszcze minimum 2 latka. Ale one
            wydają mi się wiecznością? Bo uwielbiam dzieciaczki, a już swoje to nie
            wyobrażam sobie jak można mocno kochać!
            Dziękuję za życzenia. Ja również życzę wTobie wszystiego dobrego i zdrowo
            rosnącego Sebastianka!
            Pozdrawiam

            Monika
    • ann.k Re: Instynkt maciezyński 30.12.03, 09:18
      Powiem tak. To normalne w Twoim wieku. Ale nie martw się. W 90% przypadków mija
      ok 21-22 roku życia, a potem wraca po 25.
      • moniqueee Re: Instynkt maciezyński 30.12.03, 10:02
        Ann,

        normalne? Tylko czemu zadna z moich kolezanek tak nie mysli, nie czuje tego? Bo
        jakby chociaz czesc z nich tak uwazala, to bym sie nie martwila...
        Juz nei wiem co myslec...
        Pozdrawiam

        Moniqueee
        • ann.k Re: Instynkt maciezyński 30.12.03, 11:29
          No akurat ja i moje wszystkie koleżanki właśnie okolo 20 chciałyśmy już być
          matkami. A potem wszystkim minęło :) Więc ja mówie po swoich znajomych.
          Obecnie jestem już przy tej drugiej checi posiadania dziecka :)
          • moniqueee Re: Instynkt maciezyński 30.12.03, 22:40
            Hm... Nio ja doszukałam się 1 kolezanki rowiesniczki, ktora tez by chciala miec
            dzidziusia. To jestesmy 2, ale to chyba nie jest duzo?
            Ostatnio, to nawet codziennie mysle o tej checi posiadania swojego skarbka...
            Pozdrawiam i wszystkiego dobrego w Nowym Roku Zycze
    • moniqueee Re: Instynkt maciezyński 18.01.04, 15:37
      Napsizcie prosze kiedy Wasz instynkt na dobre się w Was obudził???
      • sara82 Re: Instynkt maciezyński 21.01.04, 01:56
        wiesz .... ze mna dzieje sie cos podobnego... naokraglo mysle o dzieciaczku...
        juz od dwoch lat!!! mam teraz 21 lat.... w marcu 22.... wiec obudzil sie u mnie
        mniej wiecej w tym samym czasie, co u Ciebie :)))))
        • moniqueee Re: Instynkt maciezyński 21.01.04, 16:49
          sara82,

          nio wlasnie! Przeciez nawet to, ze zagladam na takie fora o czyms swiadczy. Ale
          wiesz, ciesze sie ze jest jeszcze ktos w podobnym wieku kto tez mysli o dzidzi
          bardzo czesto. Ja w czerwcu 21...
          Serdecznei pozdrawiam.

          Moniqueee
          • burza4 Re: Instynkt maciezyński 23.01.04, 13:13
            We mnie tez się instynkt obudził gdzieś tak mniej więcej w tym wieku. Tyle, że
            ja ten instynkt zrealizowałam. I powiem ci, ze żałuję - nie tego, że mam
            dziecko sensu stricte, ale tego, że urodzilam je nie będąc do tego emocjonalnie
            przygotowana. To, co nazywałam instynktem, było zwykłym "chciejstwem" a do
            odpowiedzialnego macierzyństwa to po prostu za mało.

            Nie dojrzałam wtedy do tego. Owszem, kochałam córkę, ale też żal mi było chwili
            dla siebie - takiego momentu, kiedy można pomyśleć o swoich potrzebach. U mnie
            był przeskok w zasadzie z domu rodzinnego wprost w rodzinę. Nie miałam szansy
            pomyśleć o sobie - z siebie musiałam zrezygnować na wiele lat. Radość
            macierzyństwa była zatruta problemami finansowymi i docieraniem się z męzem. On
            nie dorósł do roli w której chciałam go widzieć. I rzadko który facet w tym
            wieku dojrzał do tej roli... Życie nas przerosło. Dostrzegasz to, jak fajnie
            być z dziećmi, ale nie musisz być za nie odpowiedzialna - to kolosalna różnica!
            Żałuję, że miałam dziecko tak wcześnie. Żałuję, bo mogłabym jej dać z siebie o
            wiele więcej, gdybym z tym zaczekała. Nie tylko finansowo, także emocjonalnie.

            Ta ciągła szarpanina o kazdy grosz i zamartwianie się o rachunki sprawiły, że
            nie potrafiłam się w pełni cieszyć z dziecka. Pomijając już to, że musiałam
            szybciutko wrócić do pracy. I że młodość spędziłam w kieracie "praca,
            prowadzenie domu, draka z mężem, itd." Ja niestety z tamtych czasów pamiętam
            głównie kłopoty i mój ciągły stres. A chciałabym wspominać je ciepło! Na
            zdjęciach z tamtych lat wyglądam 10 lat starzej niż mam teraz! Podświadomie
            miałam tez pewnie poczucie krzywdy - bo wszystko spadło na mnie i moje barki.
            Bo ludzie obok korzystali z życia, a ja w głupim kinie nie byłam chyba z 5 lat,
            ze już o reszcie nie wspomnę. Kiedy moi znajomi cieszyli się młodością, ja
            walczyłam o przetrwanie naszego małżeństwa. Kiedy oni zakładali rodziny - po
            przemyśleniu, rozsądnie, nie "hurraoptymistycznie" - ja właśnie się rozwodziłam.
            To jest ta druga strona medalu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka