Dodaj do ulubionych

Bialoruskosc

23.03.04, 12:25
...jesli nie zauwazyliscie znakomitego tekstu Sokrata Janowicza: "Nie ma
wolności bez mniejszości - nasi Białorusini" w Szukamy Polski to polecam:
www.szukamypolski.com/rzeznia.php?id=8
A tak na marinesie do Szukamy Polski warto od czasu do czasu zajrzec:
www.szukamypolski.com/
Obserwuj wątek
    • ralston Re: Bialoruskosc 23.03.04, 17:59
      Przypomniał mi ten tekst ubiegłoroczny wypad na Białoruś. Ma rację, Janowicz że
      żeby się coś tam odmieniło (tam, czyli na posowieckiej Białorusi) trzeba pewnie
      kilku pokoleń. Uległość wielką widać w tych ludziach. Pogodzeni są z losem -
      byle wojny nie było, to da się jakoś przeżyć. Elity ten naród stracił w różnych
      wojennych i nie tylko zawieruchach a jako, że wychowany na gościńcu Europy
      (tędy wielkie wojny się nie raz przetaczały) - to i mentalność ma dzieci
      wychowanych na gościńcu (to porównanie też pochodzi z artykułu Sokrata
      Janowicza opublikowanego chyba w Nesweeku pod koniec ub. roku) Zamknięcie
      ostatnich białoruskojęzycznych szkół na Białorusi tu jest całkowicie
      niezrozumiałe i trudne do wyobrażenia, a jednak tam było możliwe. Wielkich
      protestów nie było.
      W dużo lepszej kondycji język białoruski ma się w Polsce i tutejsi Białorusini
      mają dużo lepsze perspektywy na kultywowanie tradycji, kultury, sztuki niż nad
      Niemnem. Dużo jednak zależy od polskiej większości i tu się też trudno z
      Janowiczem nie zgodzić, że tak po ludzku patrząc - głupio jak niektóre
      działania pod adresem mniejszości narodowej wymuszać musi unijne prawodastwo a
      nas samych nie było stać na podjęcie takiego kroku, żeby nie czekając na
      wejście do Unii wykonać pierwszy krok. Tym bardziej, że tradycje współpracy
      międzysąsiedzkiej są kilkusetletnie...
    • ralston Mniejszości 24.03.04, 16:28
      Tak nieco na marginesie rozważań Sokratowych - pojawiła mi się w trakcie
      czytania artykułu pewna wątpliwość. Nie mam zastrzeżeń co do tego, że
      mniejszości narodowe powinny mieć takie same uprawnienia jak większość. Czy
      jednak słuszne jest, że w niektórych kwestiach mają większe prawa niż
      większość? Takim przykładem jest np. gwarantowane prawo do odbywania służby
      wojskowej w regionie zamieszkania.
      Domyślam się, że ten przepis ma na celu zmniejszenie ryzyka odpływu młodych
      mężczyzn i ich asymilacji narodowej, kiedy wyjadą w odległy kąt kraju, tam
      poznają na przykład jakąś piękną kobietę i zdecydują się pozostać.
      Ale co do zasady - czy mniejszości powinny mieć większe prawa niż większość?
      Jeśli tak - to w jakich dziedzinach i w jakim zakresie?
      • ormond Re: Mniejszości 25.03.04, 22:06
        .
        > Ale co do zasady - czy mniejszości powinny mieć większe prawa niż większość?
        > Jeśli tak - to w jakich dziedzinach i w jakim zakresie?
        >
        Mnie sie wydaje, ze to jest zle postawione pytanie. To nie sa wieksze prawa,
        tylko problem wrownywania szans, czyli kwestia sprawiedliwosci spolecznej, a
        sprawiedliwosc spoleczna to nie jest "wszystkim po rowno".
        • ralston Re: Mniejszości 26.03.04, 09:29
          A co to wobec tego jest sprawiedliwość społeczna i czym się różni od zwykłej
          sprawiedliwości?
          • ormond Re: Mniejszości 26.03.04, 11:03
            ralston napisał:

            > A co to wobec tego jest sprawiedliwość społeczna i czym się różni od zwykłej
            > sprawiedliwości?

            Gdybym to ja wiedzial, to bylbym dzis "wielkim czlowiekiem", jedno jednak wiem,
            sprawiedliwosc, to nie jest dawanie po rowno.
            • ralston Re: Mniejszości 26.03.04, 11:26
              No więc właśnie. Na ile nierówno wobec tego można/należy dzielić prawa między
              większość a mniejszości? Do którego momentu pewne faworyzowanie mniejszości
              mieści się w granicach sprawiedliwości? Przecież nie da się ukryć, że odbywa
              się ono na koszt większości.
    • ralston Re: Bialoruskosc 15.03.05, 09:44
      A Łukaszenka właśnie zamyka granice przed Białorusinami, którzy chcą wyjechać
      na Zachód. Każdorazowy wyjazd na studia, czy do pracy wymagać będzie zgody
      właściwych władz. Wszystko pod pozorem ochrony obywateli przed handlem żywym
      towarem. Rozszerza repertuar działań o wszystkie znane w komuniźmie metody...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka