ralston 19.12.06, 12:45 Białystok - miasto Ludwika Zamenhoffa - twórcy esperanto. A nie mieliśmy tu jeszcze żadnego wątku na ten temat. Ktoś z Was uczył się kiedyś esperanto? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aand Re: Esperanto 19.12.06, 22:25 Dziecięciem będąc spędzałem kiedyś Zimę w mieście w domu kultury prowadzącym zajęcia esperanto. Zapamiętałem jedynie komiks o Asteriksie w esperanto. Więcej grzechów esperanckich nie pamiętam. Amenos (?) Odpowiedz Link Zgłoś
lutobor Re: Esperanto 20.12.06, 10:08 Po pierwsze - Zamenhof przez jedno F :) Esperanto się w naszym mieście jak najbardziej rozwija. Na politechnice we wtorki jest prowadzony dla kilkunastoosobowej grupy studentów lektorat języka międzynarodowego. Esperanta uczą się też klerycy w seminarium. Uczniów, studentów i resztę młodzieży chcącej poznać ten prosty i użyteczny język zapraszam na spotkania Babelturo w każdy poniedziałek o 17 do Klubu przy ul. Pięknej 3. Kurs dla "dorosłych" jak co roku ruszy w styczniu. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Esperanto 20.12.06, 10:17 Pana Zamenhofa przepraszam za literówkę. Ale z tą użytecznością języka to nie przesada? Mam wrażenie, że po jakimś okresie pewnej popularności w Polsce kilkanaście lat temu zainteresowanie tym językiem znacznie spadło. Taki ogląd laika... Odpowiedz Link Zgłoś
lutobor Re: Esperanto 20.12.06, 11:08 Można powiedzieć, że ten "boom" na esperanto w latach 80. był sztuczny, po prostu ludzie widzieli możliwość wyjechania za granicę, a papierek o zaproszeniu przez znajomych z obcego kraju bardzo sprawę ułatwiał. Tyle z tajemnicy poliszynela :) Teraz sprawa wygląda inaczej, możliwości wyjazdu są znacznie większe, a ludzie esperanta uczą się po to, żeby w nim mówić naprawdę. Język jest bardzo praktyczny, jeśli weźmiemy pod uwagę chociażby Pasporta Servo (chyba nie muszę mówić co to jest :) ) czy masę imprez esperanckich (a znam ludzi, którzy przez prawie cały rok jeżdżą od imprezy do imprezy esperanckiej, z czego się utrzymują - nie mam pojęcia; albo parę Polaków podróżujących dookoła świata, było o nich głośno podczas tzw. "porwania" w Nepalu, które wcale porwaniem nie było, jak sami napisali). Nie ma co się rozwodzić nad tym, że esperanto jest de facto językiem międzynarodowym i dotyczy dla wielu ludzi wszystkich sfer ich życia. Powiem tylko, że niedawno ruszyła strona www.eklaboru.com na której esperantyści mogą zamieszczać swoje CV, a pracodawcy znaleźć dobrego pracownika nawet z drugiego końca świata, z którym będą rozmawiać w esperanto jak z własnym bratem. To taki przykład dla osób, które nie wierzą w połączenie esperanta i biznesu. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Esperanto 20.12.06, 11:24 Pasporta Servo? Akurat nie znam. Esperanto jest owszem językiem międzynarodowym, ale mam wrażenie, że dotyczy to garstki zapaleńców, co raczej ogranicza praktyczny aspekt nauki tego języka. Są jakieś statystyki, które pokazują ilu ludzi na świecie potrafi się porozumiewać w esperanto? Odpowiedz Link Zgłoś
lutobor Re: Esperanto 20.12.06, 12:41 www.tejo.org/ps/ps_lingv/ps_pl.htm - adres pasporta servo (serwisu paszportowego) po polsku. Liczbę esperantystów jest bardzo trudno nawet oszacować - bo co to znaczy "być esperantystą"? Umieć zapytać o godzinę i przedstawić się, czy znać cały słownik na pamięć i używać najbardziej rozbudowanego języka?. To nie taka prosta sprawa jak np. z obywatelstwem które się ma lub nie ma. Różni esperantolodzy, z tego co pamiętam, wskazują liczbę od miliona do 8 milionów, ale najczęściej przyjmuje się, że esperantystów są ok. 2 miliony. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Esperanto 20.12.06, 12:50 Z angielskim szans raczej nie ma, ale jak wygląda w porównaniu z innymi sztucznie stworzonymi językami? W tej grupie jest pewnie najliczniejszy... Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: Esperanto 20.12.06, 12:57 watpie... "wspolny jezyk" w brydzu zna na pewno wiecej osob, niz szacunkowe 2 miliony esperandystow...:) ralston napisał: > Z angielskim szans raczej nie ma, ale jak wygląda w porównaniu z innymi > sztucznie stworzonymi językami? W tej grupie jest pewnie najliczniejszy... Odpowiedz Link Zgłoś
lutobor Re: Esperanto 20.12.06, 13:05 No nie ma co do angielskiego porównywać, ale już z językami bałtyckimi można się mierzyć :) Inne języki sztuczne są daleko w tyle - drugie jest chyba Ido, używa go ok. 1-5 tys. ludzi (zresztą ido jest prawie żywcem "zerżnięte" z esperanta, podobnie jak wiele innych języków planowanych). Poza tym, istnieją języki mające być językami pomocniczymi dla dużych grup ludzi, ale nie dla całego świata (np. slovio - język pmocniczy dla słowian) których liczbę "rozumiejących" szacuje się na setki milionów - ale tak naprawdę nigdy nie robiono badań, ile dokładnie ludzi te języki sztuczne rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Esperanto 20.12.06, 12:58 A może byś tak Lutoborze nam tu codziennie jedno słówko esperanckie serwował? To by się człek przy okazji czegoś nauczył... Odpowiedz Link Zgłoś
lutobor Re: Esperanto 20.12.06, 13:19 czemu nie :) wszystkie rzeczowniki w l.poj. kończą się na O, wrzućmy kilka zrozumiałych dla Polaka bez tłumaczenia: vodko vino brando viskio biero ĉampano (ĉ czytamy jak "cz") ĝino (ĝ czytamy jak "dż") Odpowiedz Link Zgłoś
lutobor Re: Esperanto 20.12.06, 13:37 a, bym zapomniał, ważne na tym forum słowo: teo - herbata Tea time to "tempo por teo" albo po prostu "te-tempo" Odpowiedz Link Zgłoś
awee paradoks 20.12.06, 14:55 lutobor napisał: > Tea time to "tempo por teo" albo po prostu "te-tempo" picie herbaty powinno się przecież celebrować a nie tempo :/ Odpowiedz Link Zgłoś
lutobor Re: paradoks 20.12.06, 15:48 Tempo znaczy po prostu czas :> por - w celu, dla, aby a te-tempo to taki skrót :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: paradoks 20.12.06, 17:31 awee napisała: > > picie herbaty powinno się przecież celebrować a nie tempo :/ > I tu się nie sposób nie zgodzić. Picie herbaty na tempo może być przyczyną wielu groźnych oparzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Esperanto 20.12.06, 14:31 lutobor napisał: > czemu nie :) wszystkie rzeczowniki w l.poj. kończą się na O, wrzućmy kilka > zrozumiałych dla Polaka bez tłumaczenia: > > vodko > vino > brando > viskio > biero > ĉampano (ĉ czytamy jak "cz") > ĝino (ĝ czytamy jak "dż") No to najważniejsze już mamy. To kiedy idziemy na biero? Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Esperanto 20.12.06, 21:00 Nie uczyłem się, bo wolę jednak - z różnych względów - łacinę. Uczyłem się za to w SP nr 23 im. L. Zamenhofa. Stare czasy, bo szkoła też już inna... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Esperanto 21.12.06, 09:26 Łacina - piękny język, ale pewnie użyteczność ma na poziomie poniżej esperanto. Niewiele osób na świecie jest w stanie rozmawiać po łacinie... Odpowiedz Link Zgłoś
lutobor Re: Esperanto 21.12.06, 09:45 Łacina ma tę jedną wadę, że jakiś czas temu straciła na aktualności - o ile można w niej czytać antycznych klasyków, to do współczesnej komunikacji nadaje się chyba średnio :) Esperanto natomiast cały czas ewoluuje i jest aktualne, jest jednym z najczęściej używanych języków w internecie. Porównajmy ilość artykułów w kilku wikipediach: angielska ma 1,5 mln polska - 320.000 (4. miejsce) esperancka - 62.000 (16. miejsce) - wyprzedza m. in. słowacką, duńską, czeską, rumuńską, węgierską... I ciekawostka: papież (jak jego poprzednik co roku) na wielkanoc pozdrowił świat w 62 językach. Przedostatnie było pozdrowienie w esperanto (ostatnie po łacinie) : www.ikue.org/pasko2006/pasko2006.htm Odpowiedz Link Zgłoś