pharoah 27.11.05, 19:36 jeden z moich ulubionych muzykow jazzowych,znacie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
libl Re: ALBERT AYLER 27.11.05, 21:16 Znam, ale tylko jedną płytę: "Live in Greenwich Village". Unosi się tam duch starego Nowego Orleanu. Odpowiedz Link Zgłoś
patjopek Re: ALBERT AYLER 28.11.05, 22:55 Z muzyki nowoorleanskiej znam i cenie najbardziej zespol Jana Kudyka Jazz Band Ball Orchestra.Czy Ayler gra podobnie? Odpowiedz Link Zgłoś
libl Re: ALBERT AYLER 29.11.05, 22:29 Niemal. Chociaż bardziej tam duch, niż Nowy Orlean. Odpowiedz Link Zgłoś
japepi Re: ALBERT AYLER 30.11.05, 00:01 tak; mozna odniesc wrazenie, ze Kudyk i Ayler to conajmniej bracia a tak na powaznie Ayler jest dla mnie bezsprzecznie najwiekszym z gigantow free jazzu i jednym z bardziej niedocenianych; zaczynal w tym miejscu gdzie Coltrane skonczyl, albo nawet do ktorego nigdy nie doszedl; dla wszystkich nieznajacych jego muzyki polecam rozpoczac od Goin' Home - najbardziej przystepnej ale zarowno najmniej aylerowskiej; wlasciwie wszytkie nagrania to kanon muzyki free; muzyka niezwykle trudna w odbiorze ale naprawde warta doglebnego poznania; a koncert z Greenwi(tch - mistrzostwo Odpowiedz Link Zgłoś
antypodzianin Re: ALBERT AYLER 30.11.05, 09:32 >>Ayler jest dla mnie bezsprzecznie najwiekszym z gigantow free jazzu i jednym z bardziej niedocenianych; zaczynal w tym miejscu gdzie Coltrane skonczyl<< no przeciez t.zw. free jazz to przede wszystkim ORNETTE!! a Albert A. byl tez wielki, wciaz pamietam pare jego TUNES!-- Odpowiedz Link Zgłoś
jazzpunk Re: ALBERT AYLER 30.11.05, 11:22 Ornette nagrał płytę o takim tytule, ale to wcale nie znaczy, że free sprowadza się przede wszystkim do jego muzyki. Znamienne jest to, że Ornette został pochwalony przez takiego tradycjonalistę jak John Lewis( "Ornette is a special kind of genius").Uważam, że późny Coltrane, Albert Ayler, Pharoah Sanders, Sun Ra, Archie Shepp, Noah Howard, Cecil Taylor, Frank Wright, David S. Ware i wielu, wielu innych są tak samo a nawet bardziej free niz Ornette. Albert Ayler popełnił samobójstwo Odpowiedz Link Zgłoś
jazzpunk Re: ALBERT AYLER 01.12.05, 08:19 Wszystkim wielbicielom twórczości Alberta Aylera polecam następujące strony www: www.ayler.org/albert/ www.geocities.com/jeff_l_schwartz/ayler.html Odpowiedz Link Zgłoś
pharoah Re: ALBERT AYLER 01.12.05, 20:56 Wiedza do wiedzy,jazzpunk!zakladajac ten watek nie myslalem,ze ktos porowna Alberta Aylera i Jana Kudyka,ale najwazniejsze ,ze sie wpisujecie...ok!balem sie,ze nikt juz Go nie pamieta...Albert byl wielki/uwielbiam go!-pierwsza Jego plyta jaka mialem bylo LoveCry-to chyba moj nr1,jesli chodzi o Alberta!w Jego dorobku nie ma zadnej slabej plyty!Ayler zaczynal swa kariere u boku Little Waltera(harmonijka ustna-znany min. z bandu Muddy Watersa)przywolywana tu plyta Goin'Home zawiera spiritualsy,Albert potrafil tez zagrac "dzikie free" i uraczyc sluchaczy jakas prosta ,chwytliwa,ludowa melodia...godne polecenia sa tez plyty nagrane w koncowym okresie zycia z gitarzysta Henry Vestine(znanym mi wczesniej z mojej ulubionej grupy bluesowej Canned Heat),wokalistka Mary Maria Parks i perkusista Muhammadem Ali(bratem Rashieda,znanego z zespolu Trane'a) posluchajcie tego!jazz,blues, soul-GREAT BLACK MUSIC!!!!u mnie w tej chwili leci Universal Indians z plyty "LOVE CRY"-moja ulubiona kompozycja Aylera!!! pozdr. i zachecam do sluchania muzyki Alberta!faraon. Odpowiedz Link Zgłoś
jazzpunk Re: ALBERT AYLER 02.12.05, 08:35 "Goin'Home" to bardzo dziwna płyta, nie ma na niej żadnych improwizacji. Dziwnie się tego słucha, mając w pamięci inne nagrania Aylera i wiedząc, że w składzie są Henry Grimes i Sunny Murray. Odpowiedz Link Zgłoś
jazzpunk Re: ALBERT AYLER 02.12.05, 08:40 Wśród spadkobierców Aylera, szczególnie lubię Davida Murraya. Na jego płycie "Tenors" jest niesamowita wersja "Ghosts".Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
jazzfoxy Re: ALBERT AYLER 02.12.05, 12:00 Ciesze sie, ze takie watki powstaja, dzieki Wam ciagle poznaje nowa dla mnie muzyke. Troche Wam zazdroszcze wiedzy, ale z drugiej strony to fajne, ze tyle muzy jeszcze do odkrycia przede mna. Alberta Aylera dopiero poznaje Odpowiedz Link Zgłoś
pharoah Re: ALBERT AYLER 02.12.05, 21:37 Wiedza do wiedzy,jazzfoxy...zycze milego odkrywania nowych jazzowych ladow...pozdr.faraon.jak Ci sie podoba Ayler? Odpowiedz Link Zgłoś
jazzpunk Re: ALBERT AYLER 05.12.05, 10:07 Czy znacie historię Henry Grimes'a.Grywał z Aylerem. Bodajże pod koniec lat 60tyych pojechał do Hollywood, gdzie miał występować w jakimś filmie i słuch po nim zaginął.Myslano, że nie żyje. Kilka lat temu odnalazł sie w LA.W jednym z pierwszych wywiadów spytał co słychać u Alberta i z ust dziennikarza dowiedział się o jego śmierci.Nieprawdopodobne!!!William Parker sprezentował mu kontrabas i Henry wrócił na scenę.Nagrał niesamowitą płytę "Live at Kerava Jazz Festival". Grają tam David Murray i Hamid Drake. Rewelacja!!! Mam, też jego nagranie koncertowe z Wlliamem Parkerem i Charlesem Gaylem. To chyba nie przypadkowe, że obydwa nagrania są z saksofonistani, którzy nizmiernie dużo zawdzięczają Aylerowi. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: ALBERT AYLER 05.12.05, 21:41 I co? Naprawde nie wiadomo ,co porabial przez trzydziesci pare lat? I dlaczego nie interesowal sie losami starych kumpli ze sceny jazzowej? Domyslam sie,ze skoro Parker sprezentowal mu konrabas,to facet przez te wszystkie lata graniem sie raczej nie zajmowal.Czy mozliwe jest w takim razie zachowanie odpowiedniej formy muzycznej? Kazdy zawodowy muzyk musi przeciez cwiczyc,zeby nie wyjsc z wprawy. A wracajac do Aylera:ciekawi mnie ,czy ktos z forumowiczow kupil bodaj dziwieciocioplytowy box Holy Ghost? Kusi mnie to wydawnictwo,ale jak na razie nie moge wpasc na jego trop,nie widzialem tego w zadnym sklepie. Ostatnio troche piratowalem,wiec teraz szukam jakiejs dobrej plyty,zeby sie zrehabilitowac. No ale plyte,ktorej slucham ostatnio chyba najczesciej - Live In The World Davida S. Warea - kupilem,wiec moze wcale nie musze sie rehabilitowac. Odpowiedz Link Zgłoś
jazzpunk Re: ALBERT AYLER 06.12.05, 15:00 Z formy nie wyszedł. Z nowszych wydawnictw można go usłyszeć na płycie Marca Ribot "Spiritual Unity"(znowu ten Ayler)Tu macie link do jego dyskografii: www.jazzdiscography.com/ Jeżeli chodzi o box Aylera, to warto. Ja mam te nagrania, chociaż ich nie kupiłem.Trudno to w jednym zdaniu podsumować.W tej chwili najbardziej cieszy mnie to, że jest tam sesja z Sandersem.Niesamowita jest lista muzyków, którzy tam grają: Sam Rivers, Richard Davis, Cecil Taylor, Frank Wright, Rashied Ali, Sirone. Są też wywiady z Albertem i Donem. "Piractwo" nie jest złe, szczególnie wtedy gdy można znależć takie płyty jak "Birth of a Being" Davida S. Ware'a. Odpowiedz Link Zgłoś
jazzfoxy Re: ALBERT AYLER 06.12.05, 16:04 jazzpunk napisał: > Czy znacie historię Henry Grimes'a.Grywał z Aylerem. Bodajże pod koniec lat > 60tyych pojechał do Hollywood, gdzie miał występować w jakimś filmie i słuch po > > nim zaginął.Myslano, że nie żyje. Kilka lat temu odnalazł sie w LA.W jednym z > pierwszych wywiadów spytał co słychać u Alberta i z ust dziennikarza dowiedział > > się o jego śmierci.Nieprawdopodobne!!!William Parker sprezentował mu kontrabas > i Henry wrócił na scenę.Nagrał niesamowitą płytę "Live at Kerava Jazz > Festival". Niesamowita historia, swoja droga co on robil przez te lata? Odpowiedz Link Zgłoś
jazzpunk Re: ALBERT AYLER 08.12.05, 10:28 Henry Grimes zniknął w 1967( niektóre żródła podają, że w 1968) i został odnaleziony w 2002.W wywiadach mówi, że był rozczarowany muzycznym światem, sprzedał swój kontrabas(instrument został uszkodzony, Henry oddał go do naprawy, niestety póżniej nie był w stanie za niego zapłacić) i wykonywał różne, dziwne prace( był między innymi robotnikiem budowlanym i stróżem) bedąc całkowicie nieświadomym tego co działo się w swiecie jazzu.Przez wiele lat żył z zasiłku dla bezrobotnych.W wolnych chwilach pisał wiersze i uprawiał jogę.Przez 20 lat mieszkał w małym hoteliku gdzies w LA.Znawcy zgodnie twierdzą, że Henry gra tak jakby nigdy nie przestawał. Odpowiedz Link Zgłoś
jazzfoxy Re: ALBERT AYLER 08.12.05, 11:30 Troche zazdroszcze mu tego, tak wylaczyc sie na kilka lat, to musi byc ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
jazzfoxy Re: ALBERT AYLER 06.12.05, 11:28 pharoah napisał: > Wiedza do wiedzy,jazzfoxy...zycze milego odkrywania nowych jazzowych > ladow...pozdr.faraon.jak Ci sie podoba Ayler? na razie sciagnelam dwa kawalki, wiec trudno cos powiedziec, ale tak - podoba mi sie! Odpowiedz Link Zgłoś
jazzfoxy Re: ALBERT AYLER 15.12.05, 12:32 No i poznalam pierwsza moja plyte Ayler'a - "Music Is The Healing Force Of The Universe", cholera nielatwa to chwilami muzyka, podrzuccie moze cos "lzejszego" na poczatek)) Odpowiedz Link Zgłoś
jazzpunk Re: ALBERT AYLER 15.12.05, 14:18 Albert raczej nie nagrywał lekkich rzeczy. Może spróbuj z "New Grass", to taki jazzowy rock'n'roll.Jest tam przepiękny kawałek, który nosi tytuł "Sun Watcher".Najsmutniejsze jest to, że on został prawdopodobnie zmuszony przez Impulse do nagrywania takich rzeczy.100% Aylera znajdziesz raczej na "Spititual Unity" czy koncertach z Village Vanguard. Odpowiedz Link Zgłoś
pharoah Re: ALBERT AYLER 17.12.05, 01:36 hmmm....niezly wybor...ALBERT nie nagrywal slabych plyt...ja Ci polecam LOVE CRY,VIBRATIONS(z Donem Cherry),Bells,Spiritual Unity,Witches & Devils...a na plycie ,ktorej sluchasz jako pierwszej masz okazje posluchac jak Ayler gra na dudach...naprawde...muzyka nielatwa,zgadza sie...zgadza...pozdr. faraon. Odpowiedz Link Zgłoś