Dodaj do ulubionych

Tak piękne wiersze

10.02.11, 19:43
Za kazdym razem gdy je czytam -powalają mnie na kolana,są piękne
było

wiersze staroświeckie co wzruszają teraz
z rymami jak należy z przecinkiem i kropką
z dworem co znikł nagle cicho i na zawsze
a wiadomo cisza większa niż milczenie
i pamięć już posłuszna gdy przeszłość przychodzi
z babcią co na werandzie cerowała dziurę
bez nożyczek zębami przegryzając nitkę
tuż przy koszu na grzyby by się nie sparzyły
z wujem co się gazetą niepotrzebnie zajął
więc pomagał mu diabeł ale kopnął anioł
ze smutkiem przemijania jagód jarzyn jeżyn
gdyby śmierci nie było nikt z nas Już by nie żył
przemijamy jak wszystko by w ten sposób przetrwać
uczucia bez łapówek i rąbanka grzechów
wielka miłość co zawsze wydaje się łatwa
i wie już tak od razu że nie wie co będzie
choć za młodu drży serce a na starość noga
wszystko co najcenniejsze spaliło się w piekle
wiersze staroświeckie niemodne naiwne
ten sam baran co wtedy
ale szczęście inne
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
www.twardowski.poezja.eu/poezje_wybrane.htm#gora
a tu Mietek Szczesniak w pieknej piosence z tekstem własnie ks.Twardowskiego
www.youtube.com/watch?v=-Hn3E6v4Exk&feature=related
Obserwuj wątek
    • greis52 Re: Tak piękne wiersze 10.02.11, 20:11
      tak to są i piękne i mądre i takie prawdziwe i proste wiersze,
      ile razy się ich nie czyta, tyle razy znajdzie się tam siebiesmile

      www.twardowski.poezja.eu/poezje_wybrane.htm
      • jaga_22 Re: Tak piękne wiersze 10.02.11, 21:31
        Nie tylko my

        Czytamy - Bóg tak umiłował świat...
        a więc nie tylko ludzi
        ale i pliszkę
        odymioną pszczołę
        jeża eleganta wprost spod igły
        nawet muła ni to ni owo
        bo ani to koń ani osioł
        (żal że go człowiek stwarzał
        żyje jak kawaler co się nie rozmnaża)
        gruszę co kwitnie zaraz przed jabłonią
        liście konwalii prawie bez ogonka
        cielę co za matką się wlecze
        a my tak czulimy się do Boga
        jakby On miał nas tylko kochać na świecie

        Piękne są jego wiersze.ks.Twardowski
        • kendo Re: Tak piękne wiersze 11.02.11, 08:39
          wiersze z "plenta" na kazda chwile.
          • kendo Re: dzis aforyzm 09.05.11, 11:00
            Kropla miłości znaczy więcej niż ocean rozumu.

            [ Blaise Pascal ]
            • kendo Re: o lecie tez sa piekne wiersze 29.06.11, 19:20

              https://i52.tinypic.com/2m26mmd.jpg

              Nadchodzi lato



              Popatrz - lato w zlotych poantofelkach

              nadchodzi, z muzyka swiatla i cieplem

              kolorow.

              Przychodzi w tryskajacych sloncem

              slodkich morelach i beztroskich makach

              o lagodnym spojrzeniu naiwnych oczu.

              Przynosi radosc blyszczacymi w zbozu

              swietlikami i pszczolkami co tancza

              sambe na bialych kwiatach akacji.

              Usmiecha sie szeptem fal mazurskich

              jezior, cicha nowenna tatrzanskich

              szczytow, melodia dzwonkow

              zielonych hal.

              Spiewa radosna milosc w delikatnych

              fiolkach podrygujacych na wietrze

              i w moich dloniach tulacych delikatnie,

              cieplo Twoje namietne usta,

              a razem z latem smiej sie, ciesz,

              spiewaj i tancz.

              kryster
              • greis52 M. Zembaty 02.07.11, 08:04
                teksty.org/maciej-zembaty,teksty-piosenek
                nie wiersz a słowa piosenki śp Macieja Zembatego
                www.tvn24.pl/0,1708458,0,1,maciej-zembaty-nie-zyje,wiadomosc.html
                Uwierzyć raz, w siebie uwierzyć,
                To znaczy w innych uwierzyć też
                Wyruszać w świat prosto przed siebie
                I śpiewać prawdę, o której wiesz

                Za tobą w ślad ruszy tłum,
                Żądając byś czynił za cudem cud
                Będziesz sam,
                Do końca sam na górze

                Co komu się należy, się należy komu,
                Co komu się należy, się należy
                Co komu się należy, się należy komu,
                Co komu się należy, się należy

                Zatrzymaj się w połowie drogi,
                Do domu wróć i zamknij drzwi
                Wygodnie siądź w miękkim fotelu,
                Zmierz sobie puls i utoń w nim

                Nie trzeba nam świętych słów,
                Żadnych objawień
                Bo każdy z nas najlepiej wie,
                Co mu się należy

                Co komu się należy, się należy komu,
                Co komu się należy, się należy
                Co komu się należy, się należy komu,
                Co komu się należy, się należy

                Co komu się należy, się należy komu,
                Co komu się należy, się należy
                Co komu się należy, się należy komu,
                Co komu się należy, się należy co
                • kendo Re: bardzo trafny wiersz na zmartwienia. 31.08.11, 14:30
                  www.ewa.bicom.pl/okruchy/ed70.htm
                  • kendo Re: z jesiennym nastrojem 01.09.11, 10:17
                    Liście klonowe ,łagodne jak ręce ,
                    głaszczą mnie po włosach -nic więcej ,
                    dotykają sukni ,ramion, szyi z lekka ,z lekka
                    jak mrugająca powieka --
                    mruga i nie wie o tym ...
                    Pachną jesienią i słońcem ,i złotem ,
                    pachną i głaszczą ...nic więcej.
                    Kazimiera Iłłakowiczówna
    • greis52 ukaże się biografia ks. Jana Twardowskiego 13.09.11, 09:44
      "Subtelny poeta stroniący od polityki, duchowny, który ślubował celibat - na pierwszy rzut oka życiorys ks. Twardowskiego nie kryje sekretów. Nie dla Magdaleny Grzebałkowskiej, autorki biografii księdza, w której pisze m.in. o jego przyjaźniach z kobietami, samotności w tłumie czy o losie spuścizny po poecie. "

      • kendo Re: ukaże się biografia ks. Jana Twardowskiego 13.09.11, 11:31
        na pewno bedzie ciekawa,
        tylko czy opinia czytajacych tez tak bedzie?
      • greis52 Re: ukaże się biografia ks. Jana Twardowskiego 15.09.11, 12:02
        'Ulegałem fascynacjom kobietami i nie wstydzę się tego' - sześć lat przed śmiercią Jan Twardowski rozmawiał o kobietach z Moniką Redłowską, dziennikarką 'Nowego Państwa'. Nie bał się o tym mówić. Nie oburzył się, gdy podczas innego wywiadu usłyszał stwierdzenie: 'Wiem, że się dobrze czujesz w obecności kobiet i kochasz dzieci'. Kiedy był młody, nazywał je swoimi przyjaciółkami. Na starość otaczał się gronem 'wnuczek'.

        www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,10255049,Kobiety_ksiedza_Twardowskiego.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Wysokie_Obcasy
        przynajmniej ksiądz człowiek, a nie ksiadz uważający sie za Bogasmile
        • kendo Re: ukaże się biografia ks. Jana Twardowskiego 16.09.11, 09:21
          tak,
          naprawde "cieply/wyrozumialy czlowiek"
          potrzeba jak najwiecej takich w kraju,
          bo to co ostanio widze czasem w mediach to "wlos jezy sie na glowie",ze ksieza zaczynaja uzywac metod z czasow sredniwiecznychsad
          • kendo Re: wiersze Noblisty 07.10.11, 11:00

            https://i52.tinypic.com/2e38q5y.jpg

            C-dur




            Kiedy po spotkaniu z nią wyszedł na ulicę
            wirował w powietrzu śnieg.
            Zima nadeszła
            gdy leżeli u siebie.
            Noc świeciła biało.
            Szedł szybko z radości.
            Całe miasto łagodnie opadało w dół.
            Uśmiechy przechodniów -
            wszyscy uśmiechali się za postawionymi kołnierzami.
            Ale swoboda!
            I wszystkie znaki zapytania poczęły śpiewać o istnieniu Boga.
            Tak sądził.
            Muzyka zrzuciła pęta
            i szła w wirujących śnieżkach
            długimi krokami.
            Wszystko w wędrówce ku dźwiękowi C.
            Drżący kompas wskazujący C.
            Godzina ponad męczarniami.
            Ale lekkość!
            Wszyscy uśmiechali się za postawionymi kołnierzami.

            Tomas Tranströmer
            • kendo Re: wiersze Noblisty 08.10.11, 11:15
              https://i53.tinypic.com/25r2qmr.jpg

              *
              *przechodzac prze ulice odczuwa sie bol,ale on potrzebny
              Det gör ont att gå genom väggar, man blir sjuk av det men det är nödvändigt.

              *Swiat jest jeden,ale drog........
              Världen är en. Men väggar …

              *Droga jest sama z siebie-
              Och väggen är en del av dig själv –

              *przeciez sie wie,albo niewie tak wszyscy to odczuwaja
              man vet det eller vet det inte men det är så för alla

              *ale nie male dzieci.Dla nich zadnej drogi.
              utom för små barn. För dem ingen vägg.

              jak niektorzy twierdza i ja tez,(zrobilam probke tlumacczenia linijki z *)
              pisala bardzo metaforycznie,
              czasami trudno "uchwycic sens"
              • greis52 Re: wiersze Noblisty 09.10.11, 10:02
                podobająmi się te wersety noblisty,
                zachęciłaś mnie do sięgnięcia po więcejsmile
                • kendo Re: wiersze Noblisty 09.10.11, 10:58
                  *Greis
                  im wiecej czytam jego wiersze,
                  tym wiecej w zadume "wchodze"
                  niektore mozna zobaczyc,jakby pedzlem malowal...

                  mialam linka z przetlumaczonymi wierszami i gdzies mi sie zapodzialsad
                  jakbys znalazla cos to prosze wklej...
                  • kendo Re: Tomas Tramströmer-Noblista 09.10.11, 13:42
                    7 marca 1979

                    przełożył Czesław Miłosz


                    Dość mając wszystkich, którzy przychodzą ze słowami,
                    ze słowami, ale nie mówiąc nic,
                    wyjechałem na zaśnieżoną wyspę.
                    Pustkowie nie zna słów.
                    Niezapisane stronice ciągną się na wszystkie strony!
                    Natrafiam na ślady sarnich kopytek w śniegu.
                    Mowa, choć żadnych słów.


                    Postludium

                    przełożył Leonard Neuger


                    Wlokę się jak draga po dnie świata.
                    Wszystko przywiera, co mi zbędne.
                    Zmęczone oburzenie, żarliwe zniechęcenie.
                    Oprawcy chwytają za kamień, Bóg pisze na piasku.

                    Ciche pokoje.
                    Meble gotowe do lotu stoją w świetle księżyca.
                    Ostrożnie wychodzę z siebie
                    przez las pustych zbroi.


                    Para

                    przełożył Michał Sprusiński


                    Zdmuchują lampę i biały abażur migocze
                    chwilę, nim rozpuści się ostatnie światło,
                    jak pastylka w szklance wody. Wtedy szybują.
                    Ściany hotelu pną się w ciemne niebo.

                    Gesty namiętności mdleją i jest sen,
                    lecz ich najtajniejsze myśli kojarzą się
                    jak dwie barwy zetknięte, złączone
                    na wilgotnej karcie uczniowskiego obrazka.

                    Wszystko jest ciemnością i ciszą. Ale miasto podchodzi bliżej
                    tej nocy. Ze zgaszonymi oknami. Domy przyszły.
                    Stoją blisko siebie, stłoczone,
                    tłum, który czeka z obliczem bez wyrazu.


                    Łuki romańskie

                    przełożył Leonard Neuger


                    We wnętrzu ogromnego kościoła romańskiego cisnęli się turyści.
                    Rozpościerało się sklepienie za sklepieniem bez prześwitu.
                    Drgało kilka płomyków świec.
                    Objął mnie anioł bez twarzy
                    i zaszeptał przez całe ciało:
                    „Nie wstydź się tego, że jesteś człowiekiem, bądź dumny!
                    W twoim wnętrzu otwiera się sklepienie za sklepieniem bez końca.
                    Nigdy nie będziesz gotowy i tak jest słusznie.”
                    Byłem ślepy od łez
                    i wyprowadzono mnie na buzującą od słońca piazzę
                    wraz z Mr i Mrs Jones, Panem Tanaką i Signorą Sabatini
                    a we wnętrzu ich wszystkich otwierało się sklepienie za sklepieniem bez końca

                    silvarerum.eu/transtromer
                    Greis reszte poczytaj juz sobie.
                    • greis52 Re: Tomas Tramströmer-Noblista 09.10.11, 21:24
                      piękne dzięki za wpis i link
                      cmoksmile
                      • kendo Re: Konstanty Ildefons Gałczyński 19.10.11, 11:38

                        Prośba o wyspy szczęśliwe

                        A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
                        wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
                        ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
                        we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.

                        Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
                        rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
                        dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
                        myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.

                        https://i55.tinypic.com/2ccxno4.gif

                        w dalszym ciagu nalezy do naulubienszych faworytow
                        • kendo Re: Wenus - H.Poswiatowska 20.10.11, 09:21
                          https://i53.tinypic.com/29epz6u.jpg , Zorn

                          Wenus

                          była piękna jak kamień
                          alabaster
                          z zielonymi żyłkami
                          tętniącymi uśpioną krwią

                          pół setki bogów
                          na obłoku
                          klaskało w ręce
                          gdy szła
                          chwiejąc się w biodrach

                          i nawet nie głowa
                          nie
                          i nie usta
                          nabrzmiały południa owoc
                          piersi - właśnie
                          piersi miała takie
                          że tylko stać
                          i wyć z zachwytu do chmur

                          były jak bratnie księżyce
                          odkradzione niebu Saturna
                          owalne - uniesione w górę
                          a Hefajstos który w kuźni koniom kopyta kuł
                          skarżył się że go zdradza
                          dureń
                          • kendo Re: K.I. Galczynski 21.10.11, 10:44

                            Ile razem dróg przebytych?


                            Ile razem dróg przebytych?
                            Ile ścieżek przedeptanych?
                            Ile deszczów, ile śniegów
                            wiszących nad latarniami?

                            Ile listów, ile rozstań,
                            ciężkich godzin w miastach wielu?
                            I znów upór, żeby powstać
                            i znów iść, i dojść do celu.

                            Ile w trudzie nieustannym
                            wspólnych zmartwień, wspólnych dążeń?
                            Ile chlebów rozkrajanych?
                            Pocałunków? Schodów? Książek?

                            Ile lat nad strof stworzeniem?
                            Ile krzyku w poematy?
                            Ile chwil przy Beethovenie?
                            Przy Corellim? Przy Scarlattim?

                            Twe oczy jak piękne świece,
                            a w sercu źródło promienia.
                            Więc ja chciałbym twoje serce
                            ocalić od zapomnienia

                            https://i55.tinypic.com/2ccxno4.jpg
                            • kendo Re: Glos duszy 29.10.11, 09:48
                              https://i40.tinypic.com/b68olz.jpg



                              Głos duszy


                              Zbłąkana
                              miedzy kamieniami dusza,
                              rwącym potokiem uczuć,
                              porywa szepty słów.
                              Namiętnie
                              spisując melodię spojrzeń,
                              pieszczona…
                              subtelnie rozchyla ramiona,
                              otwierając drogę do serca.

                              Z wiatrem unosi pragnienia,
                              onieśmielone
                              ciszą nocnego szaleństwa,
                              bezszelestnie
                              wdziera się do wnętrza,
                              by tam…
                              w głębi pamięci
                              stoczyć rozmowę o sens istnienia.


                              "Każdy ma swoje miejsce ulubione w dzieciństwie.
                              To jest ojczyzna duszy."

                              Stefan Żeromski

                              Napisany 2008-07-03


                              Autor: Brzoskwinka
                              • irene.jg Re: Roman Brandstaetter - Panie dlaczego kocham... 30.10.11, 16:44

                                http://i44.tinypic.com/eg9t8h.jpg

                                Panie, dlaczego kocham zmierzch...

                                Panie,
                                Dlaczego kocham zmierzch,
                                Jesień
                                I przeszłość?

                                Dlaczego kocham wszystko, co zmierzcha.
                                I wszystko, co dobiega kresu.
                                I wszystko, co przemija?

                                Daj mi, Panie,
                                Wieczność o smaku zmierzchu,
                                Jesieni
                                I odchodzącej przeszłości.

                                Roman Brandstaetter

                                (Z tomu „Księga modlitw dawnych i nowych”wink
                                • irene.jg Re: Henryk Cyganik - Gdyby któreś z nas 30.10.11, 18:48
                                  http://i40.tinypic.com/6r4os6.png

                                  Gdyby któreś z nas

                                  gdyby któreś z nas
                                  przeszło pierwsze na drugą stronę
                                  cienia
                                  ma obowiązek poczekać
                                  na stacji Syriusz
                                  aż to drugie
                                  załapie się na następny
                                  kondukt

                                  bo podróż przez tę miłość
                                  nie może być inna
                                  jak tylko
                                  nieśmiertelna
                                  i nieskończona

                                  Henryk Cyganik
                                  • kendo Re: Zofia szydzik - Zagubiona 13.11.11, 09:41
                                    https://i42.tinypic.com/i21q40.jpg


                                    na pograniczu rozsądku i zagubienia,
                                    wspieram się o wczorajszy bukiet
                                    zeschłych ostów, próbując prostować
                                    zagiętą w przeszłość myśl.

                                    dawno już nie patrzyłam odważnie w słońce,
                                    nie grałam vabank, brakiem wiary sycony czas
                                    ucieka, bez pochylania się nade mną !

                                    los – krupier, rozdaje karty, ja – pas!

                                    ślepa i bezwolna wsiąkam w dół
                                    wychudzoną godziną, zraszając ugory

                                    minionych lat!

                                    Przysłał(a): Karo/autor 13.10.2007
                                    • irene.jg Re: Ludmiła Marjańska - Tylko ten most zawieszony 15.11.11, 13:56
                                      Tylko ten most zawieszony

                                      http://i44.tinypic.com/10h6ez8.jpg

                                      Tylko ten most zawieszony
                                      między pierwszą a drugą sekundą
                                      między pierwszym a ostatnim krzykiem
                                      między ziemią a niebem
                                      ogniem i wodą
                                      jawą i snem
                                      ten most tylko
                                      przejść

                                      Ludmiła Marjańska
                                      • kendo Re: Maria Pawlikowska -Jasnorzewska 15.11.11, 18:39
                                        https://i43.tinypic.com/2dw9v2d.jpg

                                        Życie

                                        Życie jest tak gwałtowne! Przerywa, nie słucha,
                                        napada, krzyczy, tupie, męczy, zmienia maskę,
                                        że aż sen ma gorączkę, śpiąc w różowych puchach
                                        i bladym skrzydłem mocno bije o posadzkę.

                                        Potrzeba tylko słowa, tylko gestu, listu,
                                        by się złote pierścienie wygięły, skręciły,
                                        by spłonęły tęsknoty, jak suknie z batystu,
                                        i pękło serce z wielkiej słabości i siły.
    • greis52 Re: Tak piękne wiersze 18.11.11, 09:26
      www.portalliteracki.pl/artykul,31543.html
      nie klasykawink ale życie napewno...


      Autor: palimpsest88

      Nadchodzi Grudzień
      ostatnimi siły dotoczyliśmy się tu
      po ścieżce naszych wspomnień

      Nadchodzi Grudzień
      zapomniane odpowiedzi dopadną nas
      zemszczą się za retoryczne pytania

      Nadchodzi Grudzień
      nie zapytamy już czy można
      wywrócić pudło na lewą stronę
      i czemu w nim tkwiliśmy

      Nadchodzi Grudzien
      schowany w kolejne dni
      już wiemy co zrobiliśmy źle
      na białym tle widzimy to lepiej

      Niedługo wszystko zasypie śnieg
      a chodzenie po nim
      będzie przypominać rozdrapywanie ran
      stąpając czysto
      będziemy mieć pewność
      że wszystko ma koniec

      Niedługo spadnie śnieg
      zmięci pod białym horyzontem
      krokiem dziecka na polu minowym
      bedziemy strachliwie omijać pamieć
      szukając dziecinnego szczęścia

      Niedługo spadnie śnieg
      spalimy fotografie zmarnowanych dni
      pójdziemy spać snem wiecznym
      by zacząć nowy obiecujący rok
      • kendo Re: Kurek Jan lech-wszystko juz bylo 18.11.11, 09:52
        ale jeszcze listopad mamysmile

        https://i43.tinypic.com/33onzwi.jpg

        Wszystko już było

        Bezdusznym szelestem kartek kalendarza,
        listopad przygasił barwy października.
        Jesiennie zamglony, dzień smutkiem poszarzał,
        i niebem z ołowiu snom wieko zamyka.

        Wiatr liście wilgotne nakleja na okno,
        i przyszłość nabiera całkiem nowych znaczeń.
        Wczorajsze nadzieje na deszczu znów mokną,
        gdy jutro zwątpieniem w drzwi głucho kołacze.

        Ile jeszcze wiosen uśmiechnie się miło,
        by łzą listopada skonać u powieki?
        Cóż się może zdarzyć, gdy wszystko już było,
        a wejść nie potrafisz do tej samej rzeki?
        • kendo Re:Eqrem Basha _Bicie serca 20.11.11, 13:53

          jeśli pukasz do drzwi i nikt nie otwiera

          nie martw się

          to nie znaczy że dom jest pusty



          to tylko zmęczenie

          niechęć by otworzyć dzwi



          Jeśli wołasz na podwórzu

          i nikt nie pojawi się w oknie

          to też się nie martw



          ten świat jest głuchy

          nie słyszy bicia serca
          https://i41.tinypic.com/2556hw6.jpg
          • kendo Re:Giovanni Giudici- Finis fabulae 22.11.11, 09:04
            Finis fabulae


            Jak smuga zamyka się opowieść

            w bryzgach śruby lśniącej pianą.

            Patrz jak spłaszcza się za rufą

            gładzona przez diabelskie wiry.

            Być to coś więcej niż mówić-zgoda.

            Ale czasem milczeć znaczy nie być.

            Ach, cichsza od obowiązku była nieświadomość.

            Niebawem wszystkie wody będą gładkie i jednakie.



            Z tomu La vita in versi, 1965
            • jaga_22 Re:Giovanni Giudici- Finis fabulae 22.11.11, 10:20
              Jakiś niepokojący jest ten wiersz.smile
              • irene.jg Re:E. Willaume-Pielka - Samotność przy oknie 27.11.11, 19:16

                Samotność przy oknie

                Wichrze! – nie wiej tak głośno.
                Nie wyginaj gałązek do ziemi tak mocno.
                Nie gwiżdż przeraźliwie w kominie.
                I nie tańcz przed oknem na stalowej linie.

                Ja się boję być z tobą
                bo niszczysz każdą roślinkę słabą,
                bo z wysokich dachów i rynien brzegów
                zrzucasz czapy błękitnego śniegu,
                bo łomoczesz także nad górskim potokiem…
                Och, wichrze! Bądź cicho!
                Ja cię bardzo o to proszę.

                Ewa Willaume-Pielka
                • kendo Re:Anna Achmatowa - Trzy jesienie 27.11.11, 19:37


                  Nie jestem wrażliwa na lata umizgi,
                  Zima też bez zagadek, na ogół,
                  Lecz opętana innym zjawiskiem
                  Wypatrzyłam - trzy jesienie co roku.

                  Ta pierwsza - świąteczna, gdy koniec i kwita
                  Z porządkami wczorajszego lata,
                  I liście fruwają jak strzępy zeszytów,
                  A dymek zanosi słodkawym błękitem.
                  Jak mokro, jak pstro, ile światła.

                  Już pierwsze do tańca zbiegają się brzózki
                  W przejrzystym stroiku na barkach,
                  Strząsają pośpiesznie ulotne swe łezki
                  Na sąsiadkę, ot tak, przez parkan.

                  Lecz bywa to ledwie zadatek splendoru,
                  Liczone minuty - i oto
                  Mknie druga - posępna, jak lekcja pokory,
                  Z nieodwracalnością nalotu.

                  I wszyscy od razu i bledsi, i starsi,
                  Zdewastowany szyk letni,
                  A trąb złocistych marsz coraz dalszy
                  W zapachu odlata, w mgłach rzednie...

                  W tych woniach stygnących, w kotarach tumanu
                  Twarda jakaś czai się wieść.
                  Wiatr szarpnął, odsłonił - i stało się samo,
                  Że wszyscy pojęli: to kończy się dramat,
                  To nie trzecia jesień, to śmierć.

                  Przełożył Józef Maśliński
                  • irene.jg Re:John Keating 07.12.11, 21:40

                    http://i42.tinypic.com/2dguu05.png
                    • kendo Re:John Keating 08.12.11, 09:14
                      *Irene
                      spostzezenie trafne co do poezji,
                      na nia trzeba miec czas i "spokoj ducha",ja juz w stresie wyjazdowym zyjewink

                      dekoracja przesliczna.
                      • greis52 Re:John Keating 08.12.11, 12:00
                        Szymborska Wisława

                        "Niektorzy lubia poezje

                        Niektorzy -

                        czyli nie wszyscy.

                        Nawet nie wiekszosc wszystkich ale mniejszosc. Nie liczac szkol, gdzie sie musi,

                        i samych poetow,

                        bedzie tych osob chyba dwie na tysiac.

                        Lubia -

                        ale lubi sie takze rosol z makaronem,

                        lubi sie komplementy i kolor niebieski,

                        lubi sie stary szalik,

                        lubi sie stawiac na swoim,

                        lubi sie glaskach psa.

                        Poezje -

                        tylko co to takiego poezja.

                        Niejedna chwiejna odpowiedz

                        na to pytanie juz padla.

                        A ja nie wiem i nie wiem i trzymam sie tego jak zbawiennej poreczy. "


                        aj a wiem, że poeci mówią prawdę i zawsze mają rację…

                        • kendo Re:lubienie poezji 08.12.11, 12:08
                          *Greis,no znalazlas go...dzieki,
                          kiedys czytalam ten wiersz,
                          ale dzis spieszylam sie na spacer w sloncu,
                          bo tutaj nieraz szybko za chmury sie chowa...

                          nalapalam vitaminki D
                          tluszczyk tez poprzesuwalamwink
                          nastepnym razem kije biore i licznik krokow,
                          godzinne bycie w sloncu "laduje mnie pozytywnie"
                          • kendo Re:Tomas Tranströmen 10.12.11, 10:14
                            Wieczór grudniowy – 72

                            Stigar, 1973, przekład Leonard Neuger


                            A oto ja niewidzialny człowiek zatrudniony może
                            przez jakąś wielką Pamięć by żyć właśnie teraz. No i mijam

                            zamknięty na czetry spusty biały kościół w którym stoi świątek
                            uśmiechnięty, bezradny, jakby mu odebrano okulary.

                            Samotny. Wszystko inne jest teraz, teraz, teraz. Prawo
                            ciążenia, które wtłacza nas
                            w pracę za dnia i w łóżko nocą. Wojna.


                            1972 r
                            • kendo Re:Tomas Tranströmen 11.12.11, 10:43
                              juz z orderem...
                              zona dziekowala na koniec uroczystosci....
                              https://i41.tinypic.com/25kmqs9.jpg

                              Kwiecień i cisza



                              Wersja oryginalna

                              przełożył Leonard Neuger


                              Wiosna leży odłogiem.
                              Ten rów aksamitnie mroczny
                              pełznie tuż koło mnie
                              bez odblasków.

                              Jedyne co lśni
                              to żółte kwiaty.

                              Jestem niesiony w moim cieniu
                              jak skrzypce
                              w czarnym pudle.

                              Jedyne co chcę powiedzieć
                              błyska poza polem widzenia
                              jak srebro
                              w lombardzie
                              1996

                              cytowano jego wiersz o "slowach"
                              nie moge znalesc jego...pasowal wlasnie do jego stanu zdrowia,po wylewie nic nie stworzylsad
                              a uroczystos wreczenia nagrody piekna byla,
                              wszyscy wzruszeni do "bolu".
                              • irene.jg Re:Zofia Ewa Szczęsna - Wigilijny Wieczór 18.12.11, 13:46

                                http://i39.tinypic.com/1538i6d.jpg


                                Wigilijny Wieczór, opłatek na stole,
                                Zapach potraw wśród płonących świec,
                                Betlejemska gwiazda mruganiem wesołym
                                Niesie ziemi swą niebiańską pieśń.

                                Bóg Miłością dusze rozświetla
                                I opłatek błogosławi biały,
                                Wlewa pokój w nasze smutne serca
                                Narodzony dzisiaj Jezus mały.

                                Niechaj ziemię rozśpiewa kolęda,
                                Każdy dom i każdego z nas,
                                Niechaj piękne Bożonarodzeniowe Święta
                                Niosą wszystkim betlejemski blask.

                                Zofia Ewa Szczęsna


                                http://i41.tinypic.com/14l7jid.jpg

                                • kendo Re:Zofia Ewa Szczęsna - Wigilijny Wieczór 18.12.11, 13:52
                                  <<'Irene
                                  dziekuje za Twoje pieknie wybrane wiersze i ich wystroj....
                                  • irene.jg Re:Zawsze wtedy jest Boże Narodzenie 18.12.11, 23:18
                                    http://i42.tinypic.com/fxvvup.jpg

                                    http://i39.tinypic.com/xodxfp.jpg

    • greis52 Tak piękne wiersze 20.01.12, 22:04

      Wanda Chotomska

      Z okazji Święta Babci,
      ja dzisiaj Babcię nauczę,
      jaka powinna być wnuczka
      i jaki powinien być wnuczek.

      Po pierwsze proszę Babci -
      ja już tak dawna uważam,
      że nic tak wnucząt nic zdobi,
      jak piękny uśmiech na twarzach.

      Uśmiech jest dobry na co dzień,
      a nie wyłącznie od święta,
      więc wnuczek ma się uśmiechać,
      a wnuczka ma być uśmiechnięta.

      • kendo Re:"Zimowy poranek" M Konopnicka 07.02.12, 09:33
        https://i40.tinypic.com/2s8lrfa.png

        Zimowy poranek"

        Wyiskrza się słońce - zestrzela promienie,
        Tęczowe odblaski swej głowy...
        Ze skarbów wszechświata śle drogie kamienie
        W ten mroźny poranek zimowy.

        Czy tylko to zima?... te białe kryształy
        Nie zaś to kielichy kwiatowe,
        Co wnet się otworzą - by wzrok mój zdumiały
        Oglądał ogrody zimowe?

        Te śnieżne, przejrzyste - cudne arabeski.
        Ej, czy też naprawdę są z lodu?
        Czy może uronił posłaniec niebieski
        Lilje - co tak zbladły od chłodu...

        To białym stokrociom te puchy śniegowe
        Na młode się listki składają...
        Te pyłki, atomy - sukienki balowe
        Dla białych narcyzów utkają.

        Ponętnie - lecz chłodno gałązki krzewiny
        W swej bieli się wznoszą do słońca...
        Ot, mruga tu szafir - ot, płoną rubiny
        Brylantów, szmaragdów - bez końca.

        Czy zawsze te skarby tak dłonie nam ziębią
        Jak dziś - gdy je zima rozstrzela?
        Czy poza tą bielą dziewiczą, gołębią,
        Tak zawsze jest mało wesela?

        Czy gdybym naprawdę nosiła w warkoczach
        Klejnoty - w kolory tęczowe,
        To łezki współczucia zastygłyby w oczach
        Jak białe te kwiaty zimowe?

        Czy wtedy aż poznam ja czary życiowe,
        Gdy wszystkie się czucia zapalą?
        Gdy miłość roztopi osłonki śniegowe,
        Co serce mi chłodem krysztalą?

        O mroźny poranku! ty patrzysz się w słońce,
        A stygniesz w uścisku lodowym.
        Jak człowiek - co chłonie tęsknoty palące,
        A światu - jest zawsze zimowym.
        • irene.jg Re:W. Szymborska - Są tacy, którzy 07.02.12, 11:18
          Coś naszej ś.p. noblistki
          http://i40.tinypic.com/2yl1w2d.jpg

          Są tacy, którzy sprawniej wykonują życie.

          Mają w sobie i wokół siebie porządek.
          Na wszystko sposób i słuszną odpowiedź.

          Odgadują od razu kto kogo, kto z kim,
          w jakim celu, którędy.

          Przybijają pieczątki do jedynych prawd,
          wrzucają do niszczarek fakty niepotrzebne,
          a osoby nieznane
          do z góry przeznaczonych im segregatorów.

          Myślą tyle, co warto,
          ani chwilę dłużej,
          bo za tą chwilą czai się wątpliwość.

          A kiedy z bytu dostaną zwolnienie,
          opuszczają placówkę
          wskazanymi drzwiami.

          Czasami im zazdroszczę
          – na szczęście to mija.

          Wisława Szymborska

          • kendo Re:W. Szymborska - Rozmowa z kamieniem 09.02.12, 11:31
            Rozmowa z kamieniem, https://i39.tinypic.com/29pdttj.jpg


            Pukam do drzwi kamienia.
            - To ja, wpuść mnie.
            Chcę wejść do twego wnętrza,
            rozejrzeć się dokoła,nabrać ciebie jak tchu.

            - Odejdź - mówi kamień.
            -Jestem szczelnie zamknięty.
            Nawet rozbite na częscibędziemy szczelnie zamknięte.
            Nawet starte na piasek
            nie wpuścimy nikogo.

            Pukam do drzwi kamienia.
            - To ja, wpuść mnie.Przychodzę z ciekawości czystej.
            Życie jest dla niej jedyną okazją.
            Zamierzam przejść się po twoim pałacu,
            a potem jeszcze zwiedzić liść i krople wody.
            Niewiele czasu na to wszystko mam.
            Moja śmiertelność powinna
            Cię wzruszyć.-

            Jestem z kamienia - mówi kamień
            -i z konieczności muszę zachować powagę.
            Odejdź stąd.Nie mam mięśni śmiechu.

            Pukam do drzwi kamienia.- To ja, wpuść mnie.
            Słyszałam że są w tobie wielkie puste sale,
            nie oglądane, piękne nadaremnie,gluche, bez echa czyichkolwiek kroków.
            Przyznaj, że sam niedużo o tym wiesz.

            - Wielkie i puste sale - mówi kamień -ale w nich miejsca nie ma.
            Piękne, być może, ale poza gustemtwoich ubogich zmysłów.
            Możesz mnie poznać, nie zaznasz mnie nigdy.
            Całą powierzchnią zwracam się ku tobie,
            a całym wnętrzem leżę odwrócony.

            Pukam do drzwi kamienia.- To ja, wpuść mnie.
            Nie szukam w tobie przytułku na wieczność.
            Nie jestem nieszczęśliwa.
            Nie jestem bezdomna.
            Mój świat jest wart powrotu.
            Wejdę i wyjdę z pustymi rękami.
            A na dowód, że byłam prawdziwie obecna,
            nie przedstawię niczego prócz słów,którym nikt nie da wiary.

            - Nie wejdziesz - mówi kamień.
            -Brak ci zmysłu udziału.
            Nawet wzrok wyostrzony aż do wszechwidzenianie
            przyda ci się na nic bez zmysłu udziału.
            Nie wejdziesz, masz zaledwie zamysł tego zmysłu,
            ledwie jego zawiązek, wyobraźnię.

            Pukam do drzwi kamienia.
            - To ja, wpuść mnie.
            Nie mogę czekać dwóch tysięcy wieków na wejście
            pod twój dach.

            - Jeżeli mi nie wierzysz - mówi kamień -
            zwróć się do liścia, powie to, co ja.
            Do kropli wody, powie to, co liść.
            Na koniec spytaj włosa z własnej głowy.
            Śmiech mnie rozpiera, śmiech, olbrzymi śmiech,
            którym śmiac się nie umiem.

            Pukam do drzwi kamienia.- To ja, wpuść mnie.-
            Nie mam drzwi - mówi kamień, https://i44.tinypic.com/i2ufra.jpg
            • irene.jg Re:W. Szymborska - Rozmowa z kamieniem 09.02.12, 14:04
              Piękny wiersz, pamiętam jak mnie kiedyś zafascynował i rozmyśałam nad jego treścią.
              • jaga_22 Re:W. Szymborska - Rozmowa z kamieniem 09.02.12, 16:47

                Portret kobiecy

                Musi być do wyboru.
                Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
                To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
                Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
                czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
                Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
                Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
                Naiwna, ale najlepiej doradzi.
                Słaba, ale udźwignie.
                Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
                Czyta Jaspersa i pisma kobiece.
                Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
                Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
                Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
                własne pieniądze na podróż daleką i długą,
                tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
                Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
                Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
                Albo go kocha, albo się uparła.
                Na dobre, na niedobre i na litość boską.


                Wisława Szymborska
                • kendo Re:W. Szymborska - Rozmowa z kamieniem 10.02.12, 08:42
                  "rozmowa z kamieniem"
                  ciekawe jak sobie go tlumaczylyscie?
                  -ja czytajac pierwszy raz,nic do mnie nie dotarlo,
                  po raz drugi,zaczelam sie zastanawiac co kamien symbolizuje...

                  "portret kobiety"
                  od razu widze tu nasze mamy,
                  choc i my tez mozemy zmiescic sie w ta "ramke"
                  obecne pokolenie jest zupelnie inne
                  nie chca nic" dziwigac",chca zyc inaczej.
                  • jaga_22 Re:W. Szymborska - Rozmowa z kamieniem 10.02.12, 11:08
                    Lubię jej wiersze,jest nad czym dumać i takie prawdziwe.
                    Zamówiłam tomik jej nowych wierszy.
                    • kendo Re:W. Szymborska 10.02.12, 11:27
                      *Jagus,
                      Jej wiersze sa podobne do szwedzkiego Noblisty T.Tranströmer czy jak on sie zwie....te szwedzkie literki czasmi mnie o swy wlos doprowadzajawink
                  • irene.jg Re:W. Szymborska - Rozmowa z kamieniem 11.02.12, 13:18
                    Oj, z tym wierszem (Rozmowa z kamieniem) nie jest łatwo. Właściwie za każdym razem kiedy do niego wracam nasuwają mi się inne skojarzenia, czasem odnoszę to do osobistych przeżyć, czasem bardziej ogólnie - pytania o sens istnienia świata i miejscu człowieka w tym świecie i dążeniu do odkrywania i zadawania sobie odwiecznych pytań: po co, dlaczego....
                    Ważne, że poezja Szymborskiej pobudza nas do myślenia, stawiania pytań i szukania odpowiedzi.
                    Znalazłam ładną interpretację tego wiersza, naprawdę warto przeczytać.
                    Bardzo mi się podoba taka interpretacja:

                    "Rozmowa z kamieniem" tylko na pierwszy rzut oka może być odczytana jako wiersz roztrząsający w sposób niezwykle poważny zagadnienia ludzkiego poznania. Gdy jednak wnikniemy głębiej w jego sens, zauważymy, że bohater wiersza - człowiek, próbujący nawiązać dialog z kamieniem z przymrużeniem oka traktuje śmiertelną powagę i pewność siebie swego adwersarza. W efekcie kamień został w wierszu Wisławy Szymborskiej zdesakralizowany, zdegradowany. Czy rzeczywiście ma on przewagę nad człowiekiem, czy naprawdę jest bytem doskonałym, poetka zdaje się wątpić. Jest bowiem w dumie kamienia coś nieprzyzwoitego, coś niestosownego, ten jego upór, arogancja, gburowatość i zarozumiałość. Jest tak poważny, że aż śmieszny. Można go zapytać, jakiej to tajemnicy broni z uporem godnym pożałowania.
                    A może nie ma żadnej tajemnicy w tym kamiennym istnieniu, może ono nie ma żadnego sensu. Bo tak naprawdę, wbrew temu, co z powagą filozofa głosi, kamień jest bytem ubogim, zubożonym o całe bogactwo ludzkiego odczuwania świata, bólu, cierpienia, udręki, miłości. Jego istnienie wbrew pozorom, jest mniej efektowne i mniej atrakcyjne niż istnienie człowieka. Człowiek nie ma wprawdzie "zmysłu udziału", by zgłębić kamienny sens istnienia, ale kamień nie ma "zmysłu uśmiechu", który jest przecież pochodną tak wspaniałych uczuć jak radość, szczęście, zadowolenie. I być może tak naprawdę mrukliwy, niechętny do konwersacji kamień tak a nie inaczej się zachowuje, bo nie chce odkryć przed człowiekiem ubóstwa swego kamiennego bytu. Człowiek w odróżnieniu od kamienia potrafi wspaniale wykorzystać swój krótki czas, który mu jest dany we wszechświecie, życie - podróż fascynuje go, bo jest nieustanną przygodą poznawania, odkrywania bogactwa świata. Kamień zaś, zdaje się mówić poetka, mimo trwałości swego bytu, straszy przeraźliwą pustką swych kamiennych wnętrz."



                    lektury.gazeta.pl/lektury/1,89079,5042307,Rozmowa_z_kamieniem_.html
                    • irene.jg Re:W. Szymborska - Liczba Pi 11.02.12, 14:03

                      Liczba Pi

                      Podziwu godna liczba Pi
                      trzy koma jeden cztery jeden.
                      Wszystkie jej dalsze cyfry też są początkowe,
                      pięć dziewięć dwa ponieważ nigdy się nie kończy.
                      Nie pozwala się objąć sześć pięć trzy pięć spojrzeniem
                      osiem dziewięć obliczeniem
                      siedem dziewięć wyobraźnią,
                      a nawet trzy dwa trzy osiem żartem, czyli porównaniem
                      cztery sześć do czegokolwiek
                      dwa sześć cztery trzy na świecie.
                      Najdłuższy ziemski wąż po kilkunastu metrach się urywa
                      podobnie, choć trochę później, czynią węże bajeczne.
                      Korowód cyfr składających się na liczbę Pi
                      nie zatrzymuje się na brzegu kartki,
                      potrafi ciągnąc się po stole, przez powietrze,
                      przez mur, liść, gniazdo ptasie, chmury, prosto w niebo,
                      przez całą nieba wzdętość i bezdenność.
                      O, jak krótki, wprost mysi, jest warkocz komety!
                      Jak wątły promień gwiazdy, że zakrzywia się w lada przestrzeni!
                      A tu dwa trzy piętnaście trzysta dziewiętnaście
                      mój numer telefonu twój numer koszuli
                      rok tysiąc dziewięćset siedemdziesiąty trzeci szóste piętro
                      ilość mieszkańców sześćdziesiąt pięć groszy
                      obwód w biodrach dwa palce szarada i szyfr,
                      w którym słowiczku mój a leć, a piej
                      oraz uprasza się zachować spokój,
                      a także ziemia i niebo przeminą,
                      ale nie liczba Pi, co to to nie,
                      ona wciąż swoje niezłe jeszcze pięć,
                      nie byle jakie osiem,
                      nieostatnie siedem,
                      przynaglając, ach, przynaglając gnuśną wieczność
                      do trwania.

                      Wisława Szymborska


                      A teraz liczba Pi, nie poetycko tylko matematycznie na przestrzeni wieków, może kogoś zainteresuje
                      www.serwis-matematyczny.pl/static/st_liczby_pi.php
                      • kendo Re:Maria Trelikowska- Przedwiosnie 18.02.12, 14:36
                        https://i42.tinypic.com/1zohxtu.jpg

                        Szczerniały dachy i pola.
                        Na drodze - błoto do kolan.
                        Gołębie gruchają dziś głośniej:
                        Przedwiośnie!
                        Przedwiośnie!
                        I wróble ćwierkają inaczej.
                        I wrona inaczej dziś kracze.
                        I bałwan się skurczył od rana,
                        że... prawie już nie ma bałwana!
                        Nos tylko mu sterczy żałośnie...
                        Przedwiośnie!
                        Przedwiośnie
                        • dorka556 Re:Maria Trelikowska- Przedwiosnie 18.02.12, 15:12
                          Kendo, ten wiersz , te przebiśniegi...tęsknię już do domu.
                          Niedługo krokusy spod śniegu wyjdą a ja tu na północy. Ech życie...
                          • kendo Re:Maria Trelikowska- Przedwiosnie 18.02.12, 15:58
                            *Dorka
                            prosze masz nasyc swe oko krokusem,https://i42.tinypic.com/2u59pqs.jpg , i posiedz sobie jeszcze tam "pod kloszem",
                            jak wiem,snieg u Ciebie pozno ginie,wiec bedziesz nadwyrezac "naprawiona nozke"
                            usciski i wytrwania cierpliwego zycze.
                            • irene.jg Re:Iwan Bunin - Jeszcze wilgotno jest 21.02.12, 14:06
                              Jeszcze wilgotno jest

                              http://i41.tinypic.com/307yupw.jpg

                              Jeszcze wilgotno jest i zimnem
                              Lutowym wieje, lecz za sadem
                              Już się uśmiecha niebo blade –
                              I wszystko jest już młode, inne.

                              Przejrzyście szary, przedwiosennie,
                              Śnieg taje, ślad byłego chłodu,
                              A z nieba już resztki na resztki lodu
                              Blask pada modry, krasząc ziemię.

                              Ach, dobrze patrzeć na te drzewa,
                              Tonące w łonie nieboskłonu,
                              Ach, słodko słuchać stąd, z balkonu,
                              Jak gil na krzaku dźwięcznie śpiewa!

                              Nie, nie krajobraz mnie zachwyca,
                              Nie barwy chciwy wzrok pochłania,
                              Lecz to, co się z tych barw wyłania –
                              Miłość i czystą radość życia.

                              Iwan Bunin
                              przekład Maria Leśniewska
    • greis52 Klucz do szczęścia.. 21.02.12, 22:07
      Klucz do szczęścia..

      Swoich łez nie chowaj do kapelusza,
      trudno, najwyżej zginą...
      Swoich snów nie pakuj gdzieś pod poduszki,
      niech tam, niech sobie płyną...

      Ale skryj głęboko do szczęścia klucz,
      Ale wiedz, że nie masz niczego prócz
      tej małej, złotej skrzynki i już, i już...

      Swoich spraw nie chowaj przed sąsiadami,
      trudno, najwyżej skradną...
      Swoich drzwi przed ludźmi wciąż nie zatrzaskuj,
      trudno, najwyżej wpadną....

      Ale skryj głęboko do szczęścia klucz,
      Ale wiedz, że nie masz niczego prócz
      tej małej, złotej skrzynki i już, i już...

      Swoich wad nie chowaj przed kobietami,
      trudno, najwyżej zgadną...
      buntów swych nie hamuj, nie duś i nie taj,
      trudno, masz duszę stadną...

      Ale skryj głęboko do szczęścia klucz,
      Ale wiedz, że nie masz niczego prócz
      tej małej, złotej skrzynki i już, i już...

      - A.Osiecka

      • irene.jg Re: 22.02.12, 12:43
        Znamię ciemnej grudki czyli Popielec

        Od ciemnej grudki prochu, którą smolisz ręce,
        Z namaszczeniem rzuconej w Popielcową Środę -
        Cichutka radość wzbiera. O, rzuć prochu więcej,
        Na warkocz, na czuprynę, w książeczki, na brodę...
        Bo przecież od tej grudki - wiosna w drzwiach kościoła.

        Będzie więcej spowiedzi i dobrych przyrzeczeń -
        Wiele rzeczy skradzionych powróci w czas krótki -
        A wszystko się rozpocznie po prostu od Środy,
        I właśnie od popiołu... od smolącej grudki.

        (ks. Jan Twardowski; 1915-2006)
        • irene.jg Re: Agnieszka Osiecka - Filiżanka kawy 23.02.12, 17:45
          http://i40.tinypic.com/4pwcio.jpg

          Filiżanka kawy


          Biedna ta miłość,
          cała się zmieści w filiżance kawy.
          Smutna ta miłość,
          niech się napije, kto ciekawy.

          Mała czarna - tęsknota,
          duża czarna - nadzieja.
          Czy to można tak kochać.
          kiedy nic się nie zmienia?

          Filiżanka czarnej kawy
          z maleńkim kruchym szczęściem.
          Niecierpliwość, nuda, zawiść,
          Filiżanka codziennie i częściej.

          Filiżanka czarnej kawy
          z okruchem smutku na dnie,
          z pachnącą goryczką obawy.
          Powiedz - nie będzie już ładniej?

          Mała czarna - tęsknota,
          duża czarna - nadzieja.
          Czy to można tak kochać.
          kiedy nic się nie zmienia?

          Filiżanka czarnej kawy
          z ukrytym na dnie cierniem,
          na lenistwo dla zabawy,
          filiżanka codziennie i częściej.

          Oceany czarnej kawy
          zastygły między nami.
          Rozbitkowie w filiżance kawy
          Mięciutkiej jak czarny aksamit.

          Mała czarna - tęsknota,
          duża czarna - nadzieja.
          Czy to można tak kochać.
          kiedy nic się nie zmienia?

          Biedna ta miłość,
          cała się zmieści w filiżance kawy.
          Smutna ta miłość,
          niech się napije, kto ciekawy.

          Agnieszka Osiecka
          • irene.jg Re: Jestem - znalezione w necie 16.03.12, 22:20
            Jestem



            na listku więdnącej róży przysiadłam

            zapachem jutra otulona cała

            zgubione płatki ze sobą zabrałam

            kiedyś je oddam tymczasem jestem



            kąpię się w słońcu, pławię w księżyca srebrze

            nie wiem czy jutro też tak będzie można

            więc poza czasem połykam sens życia

            teraz jestem





            trochę wczorajsza i trochę dzisiejsza

            w jutra firanki zawijam wspomnienia

            by uśmiech przykuć szpileczką jak kartkę

            by nie zapomnieć, czasu nie oddać

            gdy jestem



            smutek zgubiłam pod klepsydry ziarnkiem

            łez już zabrakło ileż płakać można

            czerwień miłości w fiolety ubrałam

            i posadziłam pod drogowskazem

            bo przecież jestem.

            firletka 22
            • greis52 jak działa plotka:) 17.03.12, 07:44
              www.ewa.bicom.pl/wiosna/w9.htm

              Przyjście wiosny



              Naplotkowała sosna
              Że już się zbliża wiosna.
              Kret skrzywił się ponuro:
              -Przyjedzie pewno furą…
              Jeż się najeżył srodze:
              -Raczej na hulajnodze.
              Wąż syknął :-Ja nie wierzę,
              Przyjedzie na rowerze.

              Kos gwizdnął: -Wiem coś o tym,
              Przyleci samolotem.
              -Skąd znowu –rzekła sroka-
              Ja z niej nie spuszczam oka
              I w zeszłym roku w maju
              Widziałam ją w tramwaju.
              -nieprawda! Wiosna zwykle
              Przyjeżdża motocyklem.

              -A ja wam dowiodę,
              Że właśnie samochodem.
              -Nieprawda bo w karecie!
              W karecie? Cóż pan plecie?
              Oświadczyć mogę krótko,
              Że płynie właśnie łódką!

              A wiosna przyszła pieszo.
              Już kwiatki za nią spieszą,
              Już trawy przed nią rosną
              I szumią –Witaj wiosno.


              Jan Brzechwa

              • kendo Re: jak działa plotka:) 17.03.12, 09:38
                dzieki za wiersze,
                ze mialyscie czas na nie?
                w takim planie zajeci?
                i wyszukac akuratnie.
                • irene.jg Re: Moja biblioteczka 20.03.12, 18:15
                  Moja biblioteczka

                  w mojej biblioteczce
                  jest miejsce
                  dla wielu poetów
                  tych lepszych i tych gorszych
                  sam decyduję o tym
                  kto leży na której półce
                  i to jest właśnie ta cząstka
                  mojego udziału w poezji

                  Jan Rybowicz
                  • irene.jg Re: Oczekiwanie - Chochlik 20.03.12, 19:26
                    Oczekiwanie

                    Przed laty pytałam losu
                    Czy mi pozwoli doczekać wnuka?.
                    Pozwolił.. Co za radość.
                    Przed laty pytałam losu
                    Czy dożyją końca wieku.?
                    Chwała Bogu , żyję!
                    Co jeszcze przede mną?
                    Czas mija w zawrotnym tempie.
                    Dokąd pędzi , dokąd zmierza świat.
                    Nie nadążam.
                    Myśli nie zapisane giną w zawodnej pamięci
                    3.03.2004/chochlik
                    • irene.jg Re: Oczekiwanie - Chochlik 20.03.12, 19:39
                      Oczekiwanie
                      http://s20.rimg.info/a0b2f5be7728fbcda7e21e0456f057a5.gif

                      Człowiek czeka na swój los
                      Od pierwszych świadomych chwil.
                      Czeka na przedszkole, na powrót mamy, na lizaka.
                      Czeka na szkołę, nowy tornister, na kredki.
                      Z palcami powalanymi atramentem czeka na wynik klasówki.
                      Czeka na bal maturalny, na dojrzałość, na miłość
                      Czeka na dorosłą samodzielność, na pracę, na uznanie.
                      Czeka na życie rodzinne, na sukces, na zmęczenie.
                      Czeka na starość i lęk przed bezradną samotnością.

                      Chochlik5
                    • lusia_janusia Re: Oczekiwanie - Chochlik 20.03.12, 20:23
                      IRENE
                      a to moja refleksja na mysli

                      Spojrz w swoj notesik
                      pelen madrych mysli

                      moze one znow przywolaja
                      Twe ukryte mysli

                      mysli co mysla, inspiruja do zycia
                      zycie twarde i ciezkie kazdemu dokucza

                      Zrzuc z barkow ten ciezar
                      podarzaj za mysla

                      bo to ona Cie nastraja
                      do czynow pomyslnych.

                      Ja mysle ze kada chwile moza ujac w jakis rym, czy opisac sercem lub to
                      co w danej chwili sie czuje-przezywa.
                      • irene.jg Re: Tak piękne wiersze 21.03.12, 10:55
                        Lusiu piękna refleksja, w dodatku w formie poetyckiej, widać, że masz wrażliwą duszyczkę smile
                        Lubię czytać myśli zamknięte w słowa, ulotne chwile złapane w ich sieć. Czy jest w ogóle coś, co byłoby nie zapisane? Może tylko nie umiemy dotrzeć do tych słów?
                        Słowa klucze, słowa drogowskazy.....odnajduję je w cytatach mądrych ludzi, w poezji - są źródłem wiedzy o życiu.
                        Inspirują do stawiania pytań i szukania na nie odpowiedzi, a więc niejako do rozmowy z samym sobą.
                        Czasem jakaś myśl uformowana w słowa potrafi mnie olśnić, zatrzymać, zmusić do refleksji lub wprawić w zachwyt.
                        Są poeci (i nie tylko), którzy bardziej niż inni trafiają do serca, zmuszają do myślenia. Trzeba tylko umieć się zatrzymać, umieć się wyciszyć....
                        A my co? Zabiegani, sfrustrowani, narzekamy ciągle na brak czasu, broń Boże czasu dla najbliższych.... bo co powiedział nasz poeta Jan Twardowski?

                        "Jeżeli kochasz, czas zawsze odnajdziesz, nie mając ani jednej chwili"
                        • kendo Re: Tak piękne wiersze 21.03.12, 11:13
                          no wlasnie,
                          jak znalesc ta chwile nawet chociazby dla siebie?....
                          a co dopiero dla innych,gdzie wklad musialby byc "glebszy/dokladniejszy"

                          chyba stac sie "egosista" z nowoczesnym spojzeniem na zycie ....
                        • lusia_janusia Re: Tak piękne wiersze 21.03.12, 14:08
                          IRENE
                          o tym Twardowskim to ja nie slyszalam jak bralam nauki w szkole.
                          Czy on wyplynal w latach siedemdziesiatych?

                          Ja nie przebieram w srodkach jezeli chodzi o wyrazenie moich
                          emocji czy uczuc, chociaz nieraz bywaja bardzo osobiste.
                          Bo dopiero w tym momencie mozna to z siebie wydobc zinterpretowac,
                          niektorzy nie rozumiejac czasu-sytuacji uwazaja wrecz odwrotnie.
                          ten ktory Ci wpisalam napisalam go na kolanie przy datorze bo biurko
                          mam b.male.
                          moze jesze mnie kiedy natchnie to cos podesle.
                          Dziekuje za uznanie. A te Chohliki to Twoje wlasne?
                          • irene.jg Re: Tak piękne wiersze 22.03.12, 11:35
                            Lusiu, Chochlik 5 prowadzi swój blog, jest lekarką, teraz emerytką. To wspaniała osoba. Na forum Jagi udostępniła wspomnienia z okresu wojennego, chciałam je odnaleźć u forum Jagi, ale nie mogłam. Może Jaga coś pomoże.
                            Lusiu, ja wierszy nie piszę, no może jak byłam egzaltowaną nastolatką. Nawet mam dwa zachowane w pamiętniku z okresu liceum. Oczywiście o miłości big_grinbig_grin
                            No, ale nie trzeba być poetą by kochać poezję, tak jak nie trzeba być śpiewaczką operową, by kochać operę wink
                            • irene.jg Re: Tak piękne wiersze 22.03.12, 13:09
                              Lusiu
                              KS. JAN TWARDOWSKI (1915 - 2006), poeta, prozaik, kapłan...
                              Wybitny poeta, wspaniały człowiek, na jego kazania tłumnie przychodzili ludzie. Jego poezja rozchwytywana, czytana i podziwiana przez wielu.
                              Był ciekawy świata i ludzi, i wszystko dla niego było ważne. Potrafił w cudowny sposób ukazywać piękno otaczającego nas świata. Zachwycał się zwierzętami, ptakami, nawet małą biedronką.
                              Choć jego poezja dotyczy normalnych, zwykłych rzeczy,pełna jest niezwykłych, często paradoksalnych myśli, ujętych w prostą, ale niezwykle piękną poetycką formę. Dlatego nikogo nie dziwi, że często zaczynają one żyć własnym życiem, tak jak sławna fraza: "
                              „Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą...”
                              No i te niezwykłe poczucie humoru.....
                              Tu możesz sobie więcej o nim przeczytać i poznać część jego poezji

                              www.twardowski.poezja.eu/

                              www.wpk.p.lodz.pl/~sebekmez/t/spis.html
                              • irene.jg Re: Tak piękne wiersze 22.03.12, 13:24
                                A to jeden z wierszy J. Twardowskiego, czyż nie piękny?

                                S p r a w i e d l i w o ś ć


                                Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka
                                gdyby wszyscy byli silni jak konie
                                gdyby wszyscy byli jednakowo bezbronni w miłości
                                gdyby każdy miał to samo
                                nikt nikomu nie byłby potrzebny

                                Dziękuję Ci że sprawiedliwość Twoja jest nierównością
                                to co mam i to czego nie mam
                                nawet to czego nie mam komu dać
                                zawsze jest komuś potrzebne
                                jest noc żeby był dzień
                                ciemno żeby świeciła gwiazda
                                jest ostatnie spotkanie i rozłąka pierwsza
                                modlimy się bo inni się nie modlą
                                wierzymy bo inni nie wierzą
                                umieramy za tych co nie chcą umierać
                                kochamy bo innym serce wychłódło
                                list przybliża bo inny oddala
                                nierówni potrzebują siebie
                                im najłatwiej zrozumieć że każdy jest dla wszystkich
                                i odczytywać całość

                                ks. Jan Twardowski


                                Iryska założyła ten wątek zachwycając się poezją ks. J. Twardowskiego

                                iryska2604 napisała:

                                > Za kazdym razem gdy je czytam -powalają mnie na kolana,są piękne

                                www.twardowski.poezja.eu/poezje_wybrane.htm#gora
                                **
                                Lusiu zajrzyj na początek tego wątku.
                                • lusia_janusia Re: Tak piękne wiersze 22.03.12, 21:26
                                  IRENE
                                  Dopiero przyszlam do domu, przeczytalam pierwszy wiersz,
                                  oraz namiary na dalsze informacje. Jak bede miala wiecej
                                  spokojnego czasu to sobie poczytam, bo przy stresie nie idzie
                                  trzeba wczuc sie w tesci o czym mowa itp....
                                  Dziekuje bardzo.
                                  • kendo Re: Tak piękne wiersze 23.03.12, 09:26
                                    *Irene
                                    skad masz tyle czasu by jeszcze wiersze poczytac/obsprzatac mieszkanko/poklikac na necie??????
                                    ja jak wypelzam do ogrodu,zapominam o calym swiecie,
                                    moge tak bez pozywienia sie "grzebac" w nim,,,wieczorem juz na nic niemam sily.

                                    a zamieszczasz ladne wiersze,
                                    ,podobnie jak Greis.
    • greis52 Re: Tak piękne wiersze 01.04.12, 08:47
      bryll.pl/2010/03/28/dwa-wiersze-na-niedziele-palmowa/
      • lusia_janusia Re: Tak piękne wiersze 01.04.12, 10:09
        GREIS

        Dziekuje za strone, nieomieszkalam ja wlasnie
        sobie poczytac.
        Wszechstrony ten Ernest, i prawde mowi, ze
        do poezji to trzeba miec natchnienie, i to na to
        nieraz trzeba wlasnie czekac, lub poczekac, a
        czasem pewne wydarzenia, historie Cie inspiruja.

        -pozdrawiam-
        -Lusia-
    • greis52 Re: Tak piękne wiersze 02.05.12, 08:24
      Gałczyński Konstanty Ildefons

      Pieśń o fladze.

      Jedna była - gdzie? Pod Tobrukiem.
      Druga była - hej! Pod Narvikiem.
      Trzecia była pod Monte Cassino,

      A każda jak zorza szalona,
      biało-czerwona, biało-czerwona!

      czerwona jak puchar wina,
      biała jak gwiezdna lawina,
      biało-czerwona.

      Zebrały się nocą flagi.
      Flaga fladze dodaje odwagi:
      - No, no, nie bądź taka zmartwiona.

      Nie pomogą i moce piekła:
      jam ciebie, tyś mnie urzekła,

      nie zmogą cię bombą ni złotem
      i na zawsze zachowasz swą cnotę.

      I nigdy nie będziesz biała,
      i nigdy nie będziesz czerwona,

      zostaniesz biało-czerwona
      jak wielka zorza szalona,

      czerwona jak puchar wina,
      biała jak śnieżna lawina,
      najukochańsza, najmilsza,
      biało-czerwona.

      Tak mówiły do siebie flagi
      i raz po raz strzelił karabin,
      zrobił dzirę w czerwieni i w bieli.

      Lecz wołały flagi: - Nie płaczcie!
      Choćby jeden strzępek na maszcie,
      nikt się zmienić barw nie ośmieli.
      Zostaniemy biało-czerwone,
      flagi święte, flagi szalona,
      nie spoczniemy biało-czerwone,

      czerwone jak puchar wina,
      białe jak śnieżna lawina,
      biało-czerwone.

      O północy przy zielonych stolikach
      modliły się diabły do cyfr.
      Były szarfy i ordery, i muzyka
      i stukał tajny szyfr.

      Diabły w sercu swoim głupim, bo niedobrym
      rozwiązywały biało-czerwony problem.

      Łkała flaga: - Czym powinna
      zginąć, bo jestem inna?
      Bo nie taka... dyplomatyczna,
      ta od mgieł i od tkliwej rozpaczy,
      i od serca, które nic nie znaczy,
      flaga jak ballada Szopenowska,
      co ją tkała sama Matka Boska.

      Ale wtedy przyszła dziewczyna
      i uniosła flagę wysoko,
      hej, wysoko, ku samym obłokom!
      Jeszcze wyżej, gdzie się wszystko zapomina

      jeszcze wyżej, gdzie jest tylko sława
      i Warszawa, moja Warszawa!

      Warszawa jak piosnka natchniona,
      Warszawa biało-czerwona,

      czerwona jak puchar wina
      białą jak śnieżna lawina
      biało-czerwona,
      biało-czerwona,
      O hej, biało-czerwona.
      www.wiersze.annet.pl/w,,7689
      • lusia_janusia Re: Tak piękne wiersze 02.05.12, 08:55
        Witam GREIS
        Taki wiersz o fladze chyba juz kazdy
        moze napisac.

        A bedzie go pisal z wlasnego zycia,przezycia,
        bo gdzie sie znajduje tam kolory czuje, ubarwiajac
        w zdarzenia w kufrze pamieci wygrzebac, to co bylo
        niezdarne i to co z nadzieja prysnelo i ulecialo
        w nieznane.
        -Lusia-
        • kendo Re: Tak piękne wiersze 02.05.12, 09:15
          a ja sobie nieraz kwiatki zasadze w ogrodzie
          w Polskie barwy.....
          i wierszyk sie wtedy przypomni
          ..kto ty jestes?
          -polak maly
          ..jaki towj znak?
          -orzel bialy..................
          • kendo Re: Tak piękne wiersze 02.05.12, 09:18
            kendo napisała:

            > a ja sobie nieraz kwiatki zasadze w ogrodzie
            > w Polskie barwy.....
            > i wierszyk sie wtedy przypomni
            > ..kto ty jestes?
            > -polak maly
            > ..jaki towj znak?
            > -orzel bialy.....https://i48.tinypic.com/311xn2w.jpg
            • kendo Re: posluchac Szymborskiej 08.05.12, 10:56
              wyborcza.pl/1,75475,11073765,Wislawa_Szymborska__O_smierci_bez_przesady.html
              • irene.jg Re: posluchac Szymborskiej 10.05.12, 20:12
                Dzięki Kendo za linka, przeczytałam artykuł. Uwielbiam poezję Szymborskiej, można z niej czerpać bez końca. Niezwykle trafne obserwacje z codziennego życia łączyła z refleksją o egzystencji człowieka. Lubię podążać za jej słowami i delektować się pięknem poezji, odkrywaniem prawd, mądrości.... jakie typowe dla poetki było odkrywanie poezji nawet w drobiazgach. A dla naszej wyobraźni jakie pole do popisu przy czytaniu jej wierszy....czasami poraża mnie jakaś refleksja, oczywista prawda odkryta na nowo.
                Poznajemy lepiej siebie,bo "tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono"....

                Albo o śmierci:

                Kto twierdzi, że jest wszechmocna,

                sam jest żywym dowodem,

                że wszechmocna nie jest.



                Nie ma takiego życia,

                które by choć przez chwilę

                nie było nieśmiertelne.



                Śmierć

                zawsze o tę chwilę przybywa spóźniona.



                Na próżno szarpie klamką

                niewidzialnych drzwi.

                Kto ile zdążył,

                tego mu cofnąć nie może.
                /fragment wiersza "O śmierci bez przesady"/
                • kendo Re: A:Asnyk o konwalji 11.05.12, 14:41
                  https://i48.tinypic.com/2h3n035.jpg

                  Nie bede cie rwala
                  ]
                  Nie będę cię rwała,
                  Konwalijko biała,
                  Bobyś ty na moje
                  Płochość narzekała.

                  Myślałabyś sobie,
                  Ze to na złość robię;
                  Rośnij więc szczęśliwie,
                  Gajom ku ozdobie.

                  Nie mam ja dziś komu
                  Kwiaty nieść do domu,
                  Nikt mi ich nie wyjmie
                  Z włosów po kryjomu.

                  Nie ma już sąsiada,
                  Co kwiaty wykrada;
                  Zdradziecki to chłopiec,
                  Ale słodka zdrada!

                  Pokąd nie przyjedzie,
                  Nic mi się nie wiedzie,
                  Bo wciąż tylko myślę
                  O młodym sąsiedzie.

                  I wszystko mnie nudzi,
                  Uciekam od ludzi,
                  Nawet zrywać kwiaty
                  Chętka się nie budzi.

                  Możesz więc w spokoju
                  Rosnąć tu przy zdroju,
                  Dziś minie nie przyjdzie
                  Z kwiecistego stroju.

                  Lecz gdy wróci luby
                  Zawrzeć ze mną śluby,
                  Wtedy, konwalijko,
                  Już nie ujdziesz zguby.
                  Adam Asnyk
                  13 pazdziernik 1870
                  • lusia_janusia Re: A:Asnyk o konwalji 11.05.12, 18:37
                    KENDO
                    To by trza dla Tetiki exstra zadedykowac, moze ma
                    tyz i jakiego sasiada wolego pod boikiem, i nie wie
                    o tem.
                    -Lusia-
                    • kendo Re: dla Irene 14.06.12, 13:13
                      znalezione w necie
                      podziekowanie za Sipinska(tez kupowalam jej plyty i z pierwsza miloscia sluchalam)/szminkowe serce,https://i48.tinypic.com/mhu3kp.jpg

                      Budek Zbigniew

                      biel szminka poduszka

                      nie obchodzi mnie żaden mechaniczny zegar
                      od czasu jak cię znam
                      czas odmierzam
                      wzajemnością
                      ilości spojrzeń w twoje oczy
                      w międzyczasach jestem ślepy
                      w czasie i przestrzeni bez ciebie
                      tłum w którym wiruję
                      jest adekwatną pustynią której nie żałuję

                      a ty z wiecznie odkurzoną szafą
                      w niej kostki ręczników i szmatek
                      poranne nierozpuszczalne tęsknoty
                      skroplone w samotnej kawie
                      lustro lśniące i czyste od szminki
                      sukienki długie po kostki ale w szafie

                      a ja niedopisane kartki gniotę
                      jedną trafię do kosza inna przeproszę
                      po tym jak zauważę w niej kawałek muzyki
                      którą ściskaliśmy razem jednego wieczoru
                      jednak nigdy tego nie zanucę
                      bo nie widzę ani czerni ani bieli
                      nie ma szminki i lustra
                      ani poduszki na białej pościeli

                      spodobal mi sie ten wiersz.
                      • kendo Re: dla Jagi 14.06.12, 13:26
                        Gałczyński Konstanty Ildefons
                        https://i46.tinypic.com/2drz4sj.jpg

                        * * *

                        We śnie jesteś moja i pierwsza,
                        we śnie jestem pierwszy dla ciebie.
                        Rozmawiamy o kwiatach i wierszach,
                        psach na ziemi i ptakach na niebie.
                        We śnie w lasach są jasne polany
                        spokój złoty i niesłychany,
                        pocałunki zielone jak paproć.
                        Albo jesteś egipska królowa
                        jak miód słodka i mądra jak sowa,
                        a ja jestem przy tobie jak światło.
                        • kendo Re: dla Tetiki 14.06.12, 13:43
                          Polne kwiaty

                          Na piękne kwiaty dziś spoglądałem.
                          Rosły na łące…się zachwycałem !
                          Wiatr bezszelestnie nimi poruszał
                          na wszystkie strony. Lekko kołysał…

                          Płatki tych kwiatków drżały z radości…
                          Ileż to w sobie miały młodości…
                          Swym wdziękiem pokłon mi oddawały
                          tak, jakby ze mną zabrać się chciały…

                          Więc długo prosić mnie nie musiały…
                          zerwałem kilka… do domu zabrałem.
                          https://i49.tinypic.com/b6po5i.jpg
                          Piękny bukiecik swej żonie wręczyłem,
                          i na buziaczka tym zasłużyłem.
                          Mirek
                          • irene.jg Re: Dziękuję serdecznie za wiersz :* 14.06.12, 13:46
                            Ale super się zrobiło, moje klimaty smile
                            Kendo, ale trafiłaś z prezentem. Wiesz ile marzyłam by ktos dedykował mi wiersz?http://s9.rimg.info/db301337e89631ead09588265d2b3190.gif
                            • kendo Re: Dziękuję serdecznie za wiersz :* 14.06.12, 13:58
                              i widzisz Irene,
                              jak potrafie przez szybke wyczuc??..
                              ciesze sie,ze sprawilam tyle radosci.
                          • kendo Re: dla Lusia_janusia 14.06.12, 13:50

                            Monal Wiktor
                            https://i45.tinypic.com/spksqw.jpg

                            Cudowny kwiat

                            Nadszedł ten dzień wielki,
                            Romantyczny, piękny.
                            Ujrzałem wtedy biały kwiat rozwinięty,
                            Który pachniał tysiącem woni przecudnych.
                            Jak motyl podbiegłem szybko,
                            Ująłem płatki kielicha .... i piłem.
                            Piłem i marzyłem o nowym szczęściu,
                            O pięknej harmonii życia kształtów,
                            O kolorach, które zdobić teraz będą moją duszę.
                            Słyszałem tysiące dzwonów,
                            Które w przepięknej symfonii dźwięków,
                            Grały marsz Mendelsona.
                            Słuchałem upojony muzyki,
                            Która była z pewnością głosem syren,
                            Wabiących mnie w ową przemiłą
                            Otchłań pożądań.
                            I nagle ta cisza złowroga.
                            Spojrzałem. Kwiat pochylony - płakał.
                            Ująłem kielich - był pusty.
                            Pobiegłem do źródeł rzeki.
                            Ocalał.
                            Kocham ten kwiat.
                            Dzięki Ci Panie.
                            • kendo Re: dla Dorka 14.06.12, 14:01
                              Kurek Jan Lech

                              Bzy
                              https://i47.tinypic.com/2uh4qpu.jpg

                              Gdy pod Twoim oknem maj zakwitnie bzami,
                              Poezji zapachu otulony tiulem,
                              Dusze znów ożyją uczuć pragnieniami,
                              A wiosna swym czarem obejmie je czule.

                              Wtedy Cię odnajdę, gdzieś na końcu świata,
                              Niosąc bzu naręcze, rosą wykąpane,
                              Aby wraz z miłością zaklętą w tych kwiatach,
                              Złożyć w Twoje ręce serce rozkochane.
                              • kendo Re: dla Alfredka 14.06.12, 14:22
                                Baltissen Aleksandra
                                https://i48.tinypic.com/r9ewkz.jpg

                                Kwiaty, kwiatki, kwiatuszki

                                Piękno kwiatu jest ozdobą
                                i życiem, które może być Tobą...
                                Śmieje się wesoło tak samo,
                                gdy rozchyla płatki - co rano.
                                Czasami stojąc na ziemi
                                nikim lub niczym się czujemy,
                                dlatego na kwiaty patrzymy
                                i od nich się radości uczymy.
                                Jak się uśmiechać, rozkwitać,
                                one pokazują, a także jak witać
                                szarą codzienność, by lśniła
                                oraz promieniami słońca tuliła.
                                Kwiaty, kwiatki, kwiatuszki
                                uczcie nas w ważnej szkole życia
                                jak ubarwiać szary, zwykły dzień,
                                a nicość przemienić w bajkowy sen.
                                Nauki przyjmiemy z wdzięcznością,
                                gdyż świat kwiatów jest miłością...

                                2010-04-18 Aleksandra Baltissen
                              • kendo Re: dla Greis 14.06.12, 14:33
                                Herbert Zbigniew

                                O róży

                                Tadeuszowi Chrzanowskiemu
                                https://i50.tinypic.com/312ivr9.jpg

                                1

                                Słodycz ma imię kwiatu -

                                Drżą kuliste ogrody
                                zatrzymane nad ziemią
                                westchnienie odwraca głowę
                                twarz wiatru przy sztachecie
                                ścielą się nisko trawy
                                oczekiwania pora
                                przyjście zgasi zapachy
                                przyjście otworzy kolory

                                drzewa budują kopułę
                                zielonego spokoju
                                róża cię woła i tęskni
                                za tobą zerwany motyl
                                pęka nitka za nitką
                                mija chwila za chwilą
                                pąku zielona larwo
                                rozchyl

                                słodycz ma imię: róża
                                • kendo Re: dla wszystkich nieobecnych 14.06.12, 14:56
                                  Hanna G.

                                  Koncert o świcie

                                  Promienne słońce wstaje o świcie,
                                  a chłodna rosa pod stopami.
                                  Patrzymy stojąc w cichym zachwycie
                                  na obraz, co jawi się przed oczami.

                                  Widok tak piękny, że dech zapiera.
                                  Właśnie zaczyna się koncert świata,
                                  reflektor oświetlił scenę, a teraz
                                  śpiewa i tańczy wszystko co lata.

                                  Setki motyli na pięknych kwiatach,
                                  te wszystkie barwy to wprost rozpusta,
                                  zlatują się tutaj aż z końca świata,
                                  a kwiaty z podziwu rozchylają usta.

                                  Nad kończynami brzęczące osy,
                                  muzyka ptaków pod dachem nieba,
                                  fryzjer wiaterek modeluje włosy,
                                  do szczęścia więcej nic mi nie trzeba.

                                  Z nadmiaru szczęścia aż drży powietrze.
                                  Mogłabym tu zostać, słuchać i marzyć:
                                  Czy taka chwila spotka mnie jeszcze?
                                  Czy taki koncert mi się przydarzy?

                                  Przjdziemy tu jeszcze raz jutro rano,
                                  w cieniu pod wielkim klonem siądziemy,
                                  gdy świat nam jutro zagra tak samo,
                                  uśmiechem za koncert podziękujemy.

                                  Przyjdziemy tu jeszcze raz o świcie,
                                  by póżniej długo tą chwilą żyć,
                                  złożyć w pamięci co daje życie,
                                  zachować wszystko na szare dni.

                                  Wiersz umieścił użytkownik: hanna1906
                                  https://i45.tinypic.com/6qfb0y.jpg
                                  • greis52 Re: dla wszystkich nieobecnych 14.06.12, 15:05
                                    dziękuje cmok!
                                    www.kobieta.pl/wiersze/moj-zielnik-z-i-o-l-o-f-r-a-s-z-k-i-czesc-i-nwiersz2000021722.html
                                    • kendo Re: dla wszystkich nieobecnych 14.06.12, 15:11
                                      greis52 napisała:

                                      > dziękuje cmok!
                                      > www.kobieta.pl/wiersze/moj-zielnik-z-i-o-l-o-f-r-a-s-z-k-i-czesc-i-nwiersz2000021722.html


                                      *Greis
                                      super wierszyk,
                                      ale Tobie tez imiennie zadedykowalam wierszyk.


                                      Mój zielnik - Z I O Ł O F R A S Z K I część I

                                      Wszystkim Amatorką i Amatorom ziół


                                      Piękne zioło MACIERZANKA
                                      nie jednego stawia "Janka",
                                      zażywajcie je Panowie,
                                      nam też wyjdzie to na zdrowie.

                                      Gdy kielonków ilość duża,
                                      to wątroba nam się wkurza,
                                      jeśli chcesz ją uspokoić
                                      DZIURAWCEM musisz napoić.

                                      LUBCZYK wszystkim od wieków znany
                                      jako specyfik dla zakochanych,
                                      więc gdy dosypiesz go do garnuszka,
                                      konsumpcja trafi z kuchni do łóżka.

                                      LAWENDA choć urok niewinnego ma dziewczęcia,
                                      w unicestwianiu moli skutecznie Cię wyręcza.

                                      Gdy żołądek Cię zaboli,
                                      żaden lek nie zadowoli
                                      jak wódeczka na ORZECHU,
                                      możesz wypić ją bez grzechu.

                                      ESTRAGON wpływ duży ma jędrność ogórka,
                                      warto spróbować czy tak samo zadziała na "Jurka".

                                      S M A C Z N E G O!
                                      • irene.jg Re: dla Kendo :) 14.06.12, 15:54
                                        Napracowałaś się dzisiaj Kenduś,by sprawić nam niespodzianki i przyjemność. Teraz ja Ci dedykuję wiersz, jeden z pierwszych z wątku Ci dobrze znanego, w podziękowaniu kiss

                                        http://i50.tinypic.com/28lcgvp.gif

                                        Moje marzenia

                                        Moje marzenia,
                                        są jak tęsknota za wielkim oceanem,
                                        śpiewem muszelki,
                                        pluskiem delfinów i horyzontem bez granic.
                                        Moje marzenia
                                        Cichutko biegną, zefirkiem nad łąkami.
                                        Szeleszczą liściem,
                                        Grają muzyką, świerszcza i cykadami.
                                        Moje marzenia
                                        Błyszczą słoneczkiem, złotym i rozgrzanym,
                                        Pieszczotą blasku,
                                        Światłem błyskawic, grą świateł zorzy polarnej.
                                        Moje marzenia
                                        Siedzą samotnie na wielkim, świata balkonie.
                                        Patrzą z uśmiechem na radość życia,
                                        Kąpią się w niej jak w wodzie.
                                        Moje marzenia
                                        Są mi potrzebne, więc mam je zawsze przy sobie,
                                        Niektóre chowam, głęboko w sercu,
                                        o innych chętnie opowiem.

                                        http://i48.tinypic.com/2i058qu.gif



                                        Moje marzenia są jak maliny,
                                        i zapach malin mają,
                                        gdy je wspominam i o nich myślę,
                                        tak miło mnie rozgrzewają.
                                        Moje marzenia dźwięcza konwalią
                                        na biało i na zielono,
                                        te nutki leśne, wśród drzew ukryte,
                                        szalem jak mchem, otulają.
                                        Moje marzenia pachną maciejką,
                                        tak wieczorowo i skromnie,
                                        księżyc i gwiazdy wplatam we włosy,
                                        kiedy zapachną we mnie.
                                        Moje marzenia są jak motyle,
                                        leciutkie, kolorowe,
                                        takie chwilowe, i takie zmienne,
                                        ulotny zawrót głowy.
                                        Moje marzenia karmią mą duszę
                                        smakiem poziomek soczystych,
                                        mój świat wewnętrzny ptakami dźwięczny,
                                        barwą, zapachem, dotykiem.
                                        Moje marzenia zamknięte we mnie,
                                        nie chcą wędrować z chmurami,
                                        chcą mieszkać stale w domku mym sennym,
                                        karmione pocałunkami.

                                        firletka22
                                        • kendo Re: dla Kendo :) 14.06.12, 16:09
                                          *Irene
                                          spontanicznie nawiedzilo mnie wierszowo,
                                          wiec pomyslalam,ze jednoczesnie Wam bede je dedykowac...

                                          dziekuje,
                                          piekne "marzenia "Iren.
                            • lusia_janusia Re: dla KENDO 14.06.12, 15:43
                              Zaskoczylas mnie dzisiaj....

                              Kiedy spojrzysz w blekit nieba
                              i zobaczysz oblok w gorze
                              przyjrzyj mu sie wtedy dobrze,
                              a zobaczysz piekna roze.

                              Roze biala i niewinna
                              roze skromna, roze zwinna
                              i pamietaj wtedy o tym
                              ze ta roza jej won, dotyk
                              sa dla Ciebie przeznaczone
                              i z milosci tam wznienione.

                              A.Sobocka.
                              • kendo Re: dla KENDO 14.06.12, 15:48
                                wowwwwwwwwwwwwwww Lusia
                                slodziasty wierszyk....dziekuje,

                                no tak mnie naszlo dzis jakos od rana..
                                a podobal Ci sie dedykowany z obrazkiem?
                                • lusia_janusia Re: dla KENDO 14.06.12, 16:14
                                  No faktycznie utrafilas w moj smak.
                                  A ja tylko ubolewam i psiocze na siebie, ze
                                  sie jeszcze nie nauczylam wklejac zdjec.
                                  Dziekuje,....dziekuje.....
                                  -Lusia-
                                  • kendo Re:rb13 16.06.12, 18:21
                                    Pamięć

                                    wśród wygłodzonych ścieżek
                                    błądzi ustami,
                                    opuszki roszą pierwsze krople dżdżu
                                    on milczy ona milczy
                                    chociaż milczeniem jest krzyk
                                    Kochaj mnie, https://i45.tinypic.com/muhg7l.jpg

                                    podcięte skrzydła
                                    przerwany lot
                                    w takt umarłego preludium
                                    niczym jesienny liść
                                    w całunie ciszy wilgotny ślad
                                    Pamiętam

                                    znalezione w necie
                                    • greis52 Re:rb13 16.06.12, 21:13
                                      dziewczyny ale piekne wiersze
                                      az dreszczyk po plecach mi przeleciał

                                      Josif Brodski
                                      Rozumiem: można kochać pełniej, mocniej,
                                      nieskazitelniej. Można, tak jak syn Kybele,
                                      wtopić się w mrok i pod postacią nocy
                                      wkraść się w twoje obszary. Można jeszcze wiele:
                                      na przykład twoje rysy z molekuł i drobin
                                      odtwarzać mozolnymi stalówki ruchami.
                                      Albo, wbijając w lustro wzrok, tłumaczyć sobie,
                                      że ty - to ja; bo kogóż właściwie kochamy,
                                      jeśli nie siebie? Ale losowi zapiszmy
                                      punkt: w naszym jutrze - choćby nawet zwlekały zegarki -
                                      już wybuchała ta bomba, która wszystko niszczy,
                                      pozostawiając tylko meble albo garnki.
                                      Nieważne, kto tu zbiegiem, kto przed kim ucieka:
                                      ani nas przestrzeń, ani czas nie swata
                                      i do tego, jakimi będziemy na wieki,
                                      lepiej przywyknąć w dzisiejszym dniu świata.
                                      • lusia_janusia Re:rb13 16.06.12, 21:29
                                        Tak mi sie wydaje, ze te slowa potwierdzaja sie
                                        z nasz terazniejszoscia, zaduma nad samym soba,
                                        albo co bedzie ze swiatem?? gdy juz nas nie bedzie??
                                        A my bedziemy wlasnie w molekulach....dla odtworzenia dla innych??
                                        -Lusia-
                                        • kendo Re:z deszczowym dniem 30.06.12, 10:34
                                          Letni deszcz
                                          https://i47.tinypic.com/8zh0ti.jpg

                                          Letnim deszczem z nieba spłynę
                                          W kroplach pełnych namiętności
                                          Głowy twojej nie ominę
                                          A ty w dłoniach mych rozkwitniesz
                                          Letnim deszczem w serca kielich
                                          Wpłynę cichym pluskiem wody
                                          Letnim deszczem ci dzień dobry
                                          Powiem pocałunkiem warg wilgotnych

                                          Czekaj więc na chmur wędrówkę
                                          I letniego nieba gniew przelotny
                                          Które w jednej chwili zmieni swe oblicze
                                          Z błękitnego na ciemnogranatowe
                                          A gdy niebo deszczem zapłacze
                                          Nie uciekaj zlękniona do domu
                                          Bo z letnim deszczem spłynę z przestworzy
                                          I kroplami pełnymi namiętności
                                          Przytulę się czule do ciebie

                                          Robert Kruk, 09.08.2006r.
                                          • kendo Re:z letnim wiatrem 30.06.12, 10:40
                                            Letnim podmuchem wiatru

                                            Letnim podmuchem wiatru
                                            ukołysz delikatnie
                                            tak cicho, bez wytchnienia
                                            aż nasza czujność zaśnie...

                                            Letnim podmuchem wiatru
                                            oplącz mnie na nowo
                                            nim zniknie chwila krótka
                                            nim zniknie dane słowo

                                            Z letnim podmuchem wiatru
                                            przynieś mi nadzieję
                                            odnajdź serce moje
                                            gdy gdzieś się zapodzieje

                                            I pozwól trwać nam razem
                                            w tym cudzie już na zawsze
                                            i kołysz mnie tak kołysz
                                            dopóki lęk nie zaśnie...


                                            Napisany 2008-06-03

                                            Autor: Joanna Magdalena
                                            • kendo Re:w letnim zmroku 30.06.12, 10:47
                                              W zmroku letnim naokoło
                                              Lasy, pola drżą srebrzyście.
                                              Księżyc blady w woń z błękitów
                                              Porozwijał wszystkie liście.

                                              Świerszczyk brzęczy nad jeziorem,
                                              Brzegiem pluska modra fala.
                                              Z wód powierzchni — ciche żale
                                              I szmer westchnień słychać z dala.

                                              To rusałka-samotnica
                                              Turkusowy nurt roztrąca.
                                              Sploty ramion, pierś łabędzią
                                              Jej całuje blask miesiąca
                                              https://i45.tinypic.com/2ijrwcy.jpg
                                              • greis52 Re:w letnim zmroku 05.07.12, 11:02
                                                fm.tuba.pl/radio-u%C5%BCytkownika/wt/Poezja+%C5%9Apiewana
                                                lubicie? ja moge sluchać i sluchaćwink
                                                • kendo Re:poezja spiewana 05.07.12, 11:10
                                                  uwielbiam sluchac
                                                  Anna Maria Jopek np....
                                                  dzieki Greis za linka
                                                  • irene.jg Re:ks. Jan Twardowski 06.07.12, 21:23

                                                    http://i46.tinypic.com/2lsxmow.jpg-
                                                    ***
                                                    „Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”
                                                  • kendo Re:ks. Jan Twardowski 07.07.12, 11:13
                                                    *Irene
                                                    bardzo "gleboki w sens zycia wiersz"
                                                    mozna go sobie na swa sytuacje tlumaczyc....
                                                  • henryk245 Psia Dusza 08.07.12, 12:28
                                                    psia dusza [dla wszystkich miłosników psów]


                                                    To tylko pies,tak mówisz,tylko pies...
                                                    A ja ci powiem
                                                    że pies to czasem więcej jest niż człowiek
                                                    On nie ma duszy,mówisz
                                                    Popatrz jeszcze raz
                                                    Psia dusza większa jest od psa
                                                    My mamy dusze kieszonkowe
                                                    Maleńka dusza,wielki człowiek
                                                    Psia dusz sie nie miesci w psie
                                                    I kiedy sie uśmiechasz do niej
                                                    Ona sie huśta na ogonie
                                                    A kiedy się pożegnac trzeba
                                                    I iśc czas do psiego nieba
                                                    To niedaleko pies wyrusza
                                                    Przecież przy tobie jest psie niebo
                                                    Z tobą zostaje jego dusza...

                                                    autor
                                                    Barbara Borzymowska
                                                  • jaga_22 Re: Psia Dusza 08.07.12, 13:26
                                                    Oj tak! Mój Toffi i Czapi choć już dawno ich nie ma,ciągle są ze mną,
                                                    aż mi się oczy zaszkliły wspominając.
                                                  • kendo Re: Psia Dusza 09.07.12, 09:04
                                                    *Jagus,
                                                    bedziemy wspominac naszych pupilkow az do konca naszych dni....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka