Dodaj do ulubionych

*Na pogode ducha*

09.09.14, 10:19
Ćwicz na pogodę (ducha)
Słotna jesienna aura daje się we znaki nie tylko meteopatom. Kiedy brakuje słońca, łatwo popaść w przygnębienie, a nawet depresję. Wtedy nastrój poprawią wygięcia do tyłu, które pobudzą cię do działania i dadzą zastrzyk nowej energii.
Kobra – Bhudźangasana
● Połóż się na brzuchu ze zgiętymi ramionami i dłońmi przy głowie. Stopy złączone, uda lekko skręcone do wewnątrz. ● Z pierwszym wdechem unieś głowę i klatkę piersiową.
● Z następnym wdechem przenieś ciężar ciała na łokcie i odpychając się od nich, wyciągnij w górę całe ciało od bioder, które leżą na ziemi. Łokciami robisz ruch, jakbyś chciała je przyciągnąć do bioder – poczuj, jak mostek idzie w górę, jak rozciąga się brzuch i boki ciała.

Kobra – Bhudźangasana ● Z trzecim wdechem oderwij łokcie od podłogi i niech dłonie przejmą ich funkcję: mięśnie ramion pracują tak, jakbyś chciała dłonie przyciągnąć do bioder. Podnosząc mostek jeszcze wyżej, staraj się wydłużyć ciało.
● Przyciągnij podbródek do mostka, jak kobra przed atakiem albo – jeśli nie masz kłopotów z szyją – wyciągając mostek jeszcze wyżej, odchyl głowę (zdj. 1d). Pozostań w pozycji na trzy oddechy, a potem wróć do leżenia, skrzyżuj przedramiona, połóż na nich czoło i odpocznij.
● Po chwili wykonaj asanę jeszcze raz
● Leżąc na brzuchu, zahacz kciuki nad pośladkami.
● Pociągając rękoma w kierunku pięt, unieś głowę i klatkę piersiową.
Łuk – Dhanurasana
(wersja trudniejsza)
● Tak samo leżysz na brzuchu, stopy trzymasz razem, ręce masz ułożone wzdłuż ciała.
● Z wydechem unieś jednocześnie głowę, klatkę piersiową i uda z podłogi. Ciężar ciała spoczywa na brzuchu.
● Wyciągnij proste ręce do tyłu i jeszcze wyżej unieś klatkę piersiową i nogi.
● Z wydechem opuść głowę i nogi na ziemię.

Łuk – Dhanurasana
● Leżąc na brzuchu, zegnij nogi w kolanach i chwyć dłońmi za kostki.
● Z wydechem, mocno trzymając za kostki, unieś klatkę piersiową, kolana i uda z podłogi. Nie łącz kolan i stóp.
● Wyciągając klatkę piersiową w górę, jeszcze wyżej podnieś nogi (zdj. 3).
● Pozostań w asanie na kilka oddechów i wyjdź z pozycji.

UWAGA: We wszystkich wygięciach ważne jest, żeby nie odchylać się do tyłu z lędźwi, bo to bardzo obciąża dolny odcinek kręgosłupa. Należy najpierw rozciągać kręgosłup, a dopiero potem, gdy jest „wydłużony” uelastyczniać go wyginaniem. Ten mechanizm opisałam dokładnie w instrukcji do kobry.
Obserwuj wątek
    • slo-onko Re: *Na pogode ducha* 09.09.14, 11:02
      dlaczego zapominam o ćwiczeniach? co zas kleroza chodzaca, nic tylko Bilobil na pamięć i koncentarcje zazywac i to hektolitrami!!! zapominałam psu podawac kropelki, zapisałam na kartce, kartka lezy w kuchni na blaci kolo flaszki z kroplami. i co? mimo kartki,zapominam ! to o czym powinnam pamietac to umyka,a to o czym powinnam zapomnieć siedzi w glowie bardziej niż trzeba!
      a co do cwicze to ciekwawe tylko jak czytac poszczególne punkty i jednocześnie je wykonać? musi jedna cwiczy druga czyta.
      Lusia keidy zaczynasz?smile
      • lusia_janusia Re: *Na pogode ducha* 09.09.14, 11:19
        *SLO, latem jakos rzadko mi sie przypominalo, ale wlasnie teraz jesienia,
        kiedy wieczory beda dluzsze to rozkladam mate i chyba pocwicze, moze
        moje wnetrze sie troche rozpromieni.
        • slo-onko Re: *Na pogode ducha* 09.09.14, 11:34
          moja kuzynka chodzila z kijkami i plywala na basenie- pewnie raz w tygodniuz tego co pamiętam w soboty. twierdziala,ze podczas chodzenia w grupie znajomych z kijkami bardzo się relaksowała i poprawila forme,a dzięki pływalni schudla. wszytsko to prawda,tzreba mieć tylko silna wole, mocno chcieć wiec cel można osiagnac. najwazniejsza jest tu sprawność fizyczna,chyba bardziej wazna od postury. tylko jak tego dokonać, skad wziąć motywatora?
          taka domowa codzienna gimnastyka powinna być obowiazkowa, zapisana w statucie,a kto by jej nie wykonal zostalby ukarany np. podwojna dawka cwiczen drugiego dnia lub potrojna trzeciego dnia itd. gdybym czula takiego "bata" nad sobą może wtedy bylabym bardziej zdyscyplinowana.
          • lusia_janusia Re: *Na pogode ducha* 09.09.14, 11:54
            *SLO, tez zauwazylam, ze co do cwiczen nie mam odpowiedniej dyscypliny.
            Basen b.sobie chwale, bo po plywaniu czulam sie lepiej ruchowo-fizycznie
            i troche waga leciala w dol.

            Spacery ktore robie z Maluszkiem" sa nieregularne, a kolezanka co mieszka blisko
            mnie sie rozchorowala i wyjechala na polnoc sie leczyc od kwietnia, dzwonila, ze koniec
            wrzesnia lub poczatek pazdziernika wroci, to znowu beda wyjazdy nad morze, 2 godziny
            zawsze nam rundy pochlanialy czasu.
            Po plazy zupelnie inacxej sie chodzi niz w parku po ubitych alejach, nogi po piachu sie
            zapadaja, obsuwaja i zeby trzymac rownomierny krok, naciaga sie wszystkie muskuly w nogach , biodrach i byle do przodu.
            • kendo Re: *Na pogode ducha*-yoga 09.09.14, 12:59
              -to prawda,asany poprawiaja sampoczucie/i fizycznie rozluzniaja cialo,
              latem nieraz wojownika zrobilam czy drzewo,

              *Sloo
              zagooglaj np.asana "kobra/luk/drzewo,
              zobaczysz,jak wygladaja...sa latwe do zrobienia,

              basen lubie,jakos nie mozemy sie z lusia wybrac na niego,
              ale chyba trzeba sie sprezyc...

              tez zapominam nieraz,mimo zapiania na kartkach,,
              to chyba juz do wieku nlezy
              • slo-onko Re: *Na pogode ducha*-yoga 10.09.14, 08:21
                widziałam figury asana, na razie na zdjęciach. to tez wiaze się z chwila wolnego, by zrobić te ćwiczenia czyli czas, czas, czas....
                dzisiaj sobie obiecałam wieczorem,zobaczymy co z tego wyjdzie.
                • lusia_janusia Re: *Na pogode ducha*-yoga 10.09.14, 08:44
                  *SLO, w tych "asanach najwazniejsze jest oddychanie w odpowiednichmomentach nabierac powietrze i pozniej go wydmuchiwac,

                  Ja dzisiaj juz zaliczylam dlugi spacer z samego rana do parku, dobrze ze ubralam rekawiczki,
                  i czpka na glowe tez by sie przydala bo w uszy bylo mi zimno od wilgoci.
                  • kendo Re: *Na pogode ducha*-yoga 10.09.14, 09:34
                    lubie yoge,
                    ale nie zawsze mi sie chce ja robic,
                    dzis tylko sie "ponaciagalam" z rana bo czulam sie bardzo sztywna...

                    czytalam,ze najlepiej cwiczyc z rana i o 17 godz.
                    niewiem co ma za znaczenie ta 17 godz??
                    • lusia_janusia Re: *Na pogode ducha*-yoga 10.09.14, 09:56
                      *Kendo,
                      mozna by sie poswiecic i jeden chociaz tydzien sprobowac o tych godzinach
                      z joga i wytestowac swoje odczucia, bo nie kazdy w rownym stopniu odczuwa to samo?.
                      • kendo Re: *Na pogode ducha*-yoga 10.09.14, 10:42
                        lusia_janusia napisała:

                        > *Kendo,
                        > mozna by sie poswiecic i jeden chociaz tydzien sprobowac o tych godzinach
                        > z joga i wytestowac swoje odczucia, bo nie kazdy w rownym stopniu odczuwa to sa
                        > mo?.

                        to prawda,
                        wczoraj o 8:30 juz maszerowalam i dobrze sie czulam,
                        caly dzien byl jakis taki "lekki"
                        mozna z yoga/kijami/czy innymi cwiczeniami..
                        • lusia_janusia Re: *Na pogode ducha*-yoga 10.09.14, 10:43
                          Wczoraj zmoklam na ostatniej rundzie, rekawiczki i spodnie
                          suszylam i dzisiaj chyba ta migrena.?
                          • slo-onko Re: *Na pogode ducha*-yoga 10.09.14, 11:37
                            no ja z samego rana za Chiny ludowe nie zmusze się do cwicze. w lozku to ja jestem z gatunkow leni patentowanych. no i z tym oddychaniem, jak oddychać keidy ktoś jest w pokoju,to krepujace big_grin
                            • slo-onko Re: *Na pogode ducha*-yoga 10.09.14, 11:38
                              znaczy w sensie oddychania specyficznego do jogibig_grin
                              • kendo Re: *Na pogode ducha*-yoga 10.09.14, 11:41
                                hi,hiiiiiiiiiiiiiiiii *Sloo
                                usmialam sie z oddychania przy swiadkach/swiadku...
                                mozna sobie pocwiczyc siedzac,
                                lub wybrac proste cwiczenie ....
                                zreszta to chyba automatycznie sie oddycha..
                                • slo-onko Re: *Na pogode ducha*-yoga 10.09.14, 11:44
                                  a to nie sa te głosowe oddchy jak w szkole rodzenia?big_grinD
                                  • kendo Re: *Na pogode ducha*-yoga 10.09.14, 11:55
                                    hi.hiiiiiiiiiiiiiiii.Sloo
                                    no znowu sie usmialam...
                                    sa takie glosowe oddechy ale nie w tych asanach,
                                    wiec smailo mozesz oddychac przy wszystkich...

                                    mielismy na kursie jeden wieczor z tym oddychaniem w pozycji relaksujacej...
                                    • lusia_janusia Re: *Na pogode ducha*-yoga 10.09.14, 18:35
                                      *SLO, No wyszlo to komicznie z tym oddychaniem.
    • slo-onko Re: *Na pogode ducha* 17.09.14, 19:11
      moze nada sie moj pomysl na zamieszczenie deseru ,bo slodkosciami tez mozna sobie poprawic humor ,a ztym wiaze sie pogoda ducha.
      przyszedl zcas na zlanie nalewki wisniowej. totez zrobilam to do butelek,a wisnie nasaczone alkoholoem przelozylam do miski,zuzyje do deserow i ciast.
      z czesni wisni zrobilam taki oto deser:
      ugotowalam dwa budynie, jeden czekoladowy, drugi waniliowy. na spod pucharku ulozylam kilka wisni, zalalam roztopiona czekolada, schlodzilam. na to wylalam czesc budyniu czekoladowego, potem zcesc waniliowego,a po wierzchu polalam roztopiona czekolada z odrobina spirytusu. taki czekoladowo alkoholowy aromatyczny delicjus.
      • kendo Re: *Na pogode ducha* 17.09.14, 19:22
        *Sloooooooooooooooooooooooooooo
        slinotoku dostalam tylko cztajac...

        alez sobie dogadzacie..
        pychota po prostu,

        a nie moglas ponownie zalac nastepnymi %,bys miala nastepna nalewke,
        wcale noe gorsza od tej pierwszej,
        tak zrobilam w ubieglym roku,
        pyszne wyszly...

        * robilam teraz jezynowke,-juz zlana i nabiera mocy,
        * jak rowniez z platkow rozy,tez naciaga w pazdzierniku bedze odcedzac..
        *jeszcze czarne porzeczki musze zalac...sa zamrozone
        • slo-onko Re: *Na pogode ducha* 17.09.14, 19:28
          nie pomyslalam,ze tak mozna. myslalam,ze caly aromat wisni wyciagniety. sprobuje dolac % ile wyjdzie tyle wyjdzie.

          czesc spirytusowej zcekolady zostalo,wystarczy podgrzac lub zjesc w takiej formie. czasami jak mam z czego i oczywiscie pomysl to dogadzam. nie codzien jednak, bo chodilibysmy antalki.
          • kendo Re: *Na pogode ducha* 17.09.14, 20:07
            ja mialam z czeresni swoich czerwonych
            druga z bialych,
            obie wyszly smakowite po dwa razy zalewalam....
            oczywiscie owoce tez podjadalam do deserow z budyniem...
            • lusia_janusia Re: *Na pogode ducha* 17.09.14, 21:36
              *SLO, *Kendo,
              przypomnialo mi sie o mojej z czarnej porzeczki musze tez juz ja zagospodarowac.
              I w zamrazarce mam nastepna porcje, ktora nastawie.

              Taki wysmienity deser i kolorowy, to akurat juz pasuje na te wczesniejsze wieczory.
              Musze ja tez pomyslec o takim rarytasie.
    • greis52 Re: *Na pogode ducha* 24.09.14, 08:22
      ruch owszem ale mnie podnosi na duchu dobra książka
      i słodziutka nutka muzyki, wiem leń jestem patentowany
      i wygibusy mnie męcząsmile
      i jak pogodny dzień to i pogoda w duchu...
      • lusia_janusia Re: *Na pogode ducha* 24.09.14, 08:25
        *Greis, na mnie tez dziala slonce w duzym stopniu i przez wiekszosc dni
        slonecznych czuje sie lepiej fizycznie i psychicznie, a ruchu to mi nie brakuje,
        bo rowerkuje, maszeruje i czasami plywam.
        • kendo Re: *Na pogode ducha* 24.09.14, 11:19
          o jeja Greis,
          no w sumie ladna masz figurke ,jak widac bez "ruchu"
          ja by nie wytrzymala
          choc ukaja mnie ksiazka/nastrojowa muzyka,to ruch musze sobie zaapilkowac,
          dzis pomaszerwalam z ranca na spacerek
          i tak mysle co by tu jeszcze robic,bo obiad sie rozmraza,
          w planie podejsc do innego miejsca i grzybki sparwdzic moze,albo w ogrodzie" cos dziubnac"
    • slo-onko Re: *Na pogodę ducha i ciała* 08.10.14, 11:20
      czy uprawiacie nordic walking i czy stosujecie chod taki jak wskazują trenerzy czy bardziej spontanicznie?
      • lusia_janusia Re: *Na pogodę ducha i ciała* 08.10.14, 11:26
        *SLO, z kijami to rzadko sie wybieram,
        ale jak maszeruje sama to wiecej macham rekami, a jak z kolezanka to o rekach zapominam i wiecej
        rozmawiamy, zatrzymujac sie i ponawiamy chod, ale najlepiej jak w skupieniu ide sama i pracuje nad
        kazdym ruachem miesni.
        • kendo Re: *Na pogodę ducha i ciała* 08.10.14, 11:32
          tak,tak,
          wlasnie kije chyba zaraz wezme i pomaszeruje,
          to ostanio "czysty marsz jakos robilam"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka