Dodaj do ulubionych

*Przetwory'

22.09.13, 20:11
Przy pomocy Kendo przenioslam z aparatu to co
juz narobilam i w parku zaciela mi sie kamera i nie moglam jej
ani wylaczyc, ani przesunac klatki, ale w domu po kulku probach ja
znowu uruchomilam i zaobacze jak dalej bedzie, musze na nowo
ustawic date, nie wiem czy mi sie uda?
https://i40.tinypic.com/1zl89aw.jpg
Jablka od Kendo na przecier jablkowy i czarny bez na sok,
https://i42.tinypic.com/25rjv2g.jpg
https://i44.tinypic.com/20trrxt.jpg
Plommon- to dzem sliwkowy i przecier jablkowy juz w sloiczkach.
Obserwuj wątek
    • kendo Re: *Przetwory' 22.09.13, 20:19
      *Lusia....
      no prosze jaka "bateria" na zime przygotowana,
      chyba bede musiala zrobic swoim sloikom sesje zdjeciowa...
      opatrzyc ich sliczna etykieta,jak na Twoich sloiczkach....
              • kendo Re: *Przetwory' - "potwory" 24.09.13, 14:00
                a to jeszcze syrop sie dorabia??
                wszystko co smakuje potrzebuje wkladu naszego....

                czeka mnie zrobienie soku z czarnego bzu,
                moze jutro sie wyrobie,
                dzis juz finito...padam po wypiekach,ktora sa juz zakonczone..
                  • kendo Re: *Przetwory' - "potwory" 24.09.13, 16:01
                    byly te krzewy,
                    zagrodzone sa teraz bo konie tu zaraz przy drodze..nie poznala bym teraz ktor to wlasciwe,
                    duzo tych czarnych jagod na drzewach....

                    gdzie s wklejalam rogaliki co dzis napieklam i nie widze.
                          • kendo Re:czas przechowywania przetworow/ryby/owocow 24.09.13, 18:00
                            w zamrarzalce
                            • tluste ryby 2-3 miesice
                            • chude ryby 6-12 miesiecy
                            • chude mieso(wolowina)
                            • wieprzowina 4–6 miesiecy
                            • jagody/owoce w sukrze 1 rok
                            • podgotowane warzywa 1 rok
                            • chleb 1 rok

                            kupujac w sklepie juz cos zamrozonego,
                            tez trzeba wziasc pod uwage ile czasu np.juz w sklepie lezalo...patrzymy na date waznosci....

                            mrozac mieso milone najlepiej je na plasko w woreczku mrozic,zapobiegniemy tworzeniu sie krysztalkow lodu,ktore powoduja,ze pozniej bedzie mieso suche.
                                  • kendo Re:czas przechowywania przetworow/ryby/owocow 26.09.13, 13:42
                                    *Jagus
                                    nareszcie jakos dojzala do "przetworow-potworow"
                                    i bedzie pod bok do miesa...cudnie jagus...witami w klubie....

                                    tez mysle jescze sobie dorobic wlasnie z innym owocem,
                                    chyba z moim jablkiem,
                                    bo duzo cukru nie potrzebuje...,

                                    a sok ?
                                    zarazpo obiedzie pojde na miedze,
                                    oberwac jagody z czarnego bzu,
                                        • slo-onko Re:czas przechowywania przetworow/ryby/owocow 26.09.13, 14:22
                                          bo to zależy ile doda się chili i czosnku Jaguś. Robilam je po raz pierwszy i wiem,ze powinnam dodac troszkę mniej czosnku, z chili ok sa pikantne,ale nie "palą".
                                          powinnam jeszcze zakisic pomidory,ale znowu zabieram się za to jak sojka....
                                          nie wiem nawet czy o tej porze można kupic lisc chrzanu?
                                          • kendo Re:ogorki chili i kiszony pomidor 26.09.13, 14:51
                                            chetnie bym posmakowala tego ogorka,
                                            ale robic nie bede,papryki mnie uczulaja...

                                            a kiszone pomidory,to mnie zaiteresowalo,
                                            mam chrzan za miedza,posadzilam sobie,coby na trawie mi nie przeszkadzal,
                                            *Sloo
                                            jak je robisz??moze zrobie bo nigdy nie smakowalam.
                                                • lusia_janusia Re:ogorki chili i kiszony pomidor 26.09.13, 15:30
                                                  Ciekawe recepty, ale dla mnie jednej to wystarczy tego co
                                                  juz mam zrobione, jeszcze tylko kapustke bym sobie ukisila
                                                  w kilku sloiczkach na salatke albo kapusniak i to wszystko.

                                                  A w zamrazarce mam jeszcze zamrozone jezyny i owoce rozy juz
                                                  oczyszczone, jak bede przy ochocie to coz z tego zrobie.
                                                  • tetika Re:ogorki chili i kiszony pomidor 26.09.13, 16:05
                                                    takie znalazlam na necie, brzmi zachecajaco.

                                                    Z tej ilości składników otrzymamy 2 słoiki około 900ml, lub 4 mniejsze. W sam raz, aby po kilku dniach spróbować czy nam smakuje i przygotować więcej. Sałatki nie trzeba pasteryzować a przygotowanie trwa dość szybko. Najlepiej smakuje po kilku dniach jak wszystkie składniki przejdą smakiem. Polecam, następny wypróbowany przepis od Pani Zosi z Podkarpacia.

                                                    Prosta sałatka na zimę z kapusty, marchwi i chrzanu

                                                    Potrzebujemy:
                                                    ◾500g białej poszatkowanej kapusty,
                                                    ◾4 większe marchewki starte na tarce o dużych oczkach,
                                                    ◾mały słoik 180g gotowego lub domowego chrzanu,
                                                    ◾200g cukru,
                                                    ◾2 cebule pokrojone w pół talarki,
                                                    ◾1 szklanka oleju słonecznikowego,
                                                    ◾½ szklanki octu 10%,
                                                    ◾2 łyżki soli.

                                                    Składniki sałatki mieszamy w misce i pozostawiamy na 2-3 godziny. Po tym czasie pakujemy w słoiki, zamykamy i odstawiamy w chłodne miejsce.
                                                  • jaga_22 Re:ogorki chili i kiszony pomidor 26.09.13, 17:38
                                                    Moja mama kisiła zielone pomidory.Ciekawy pomysł z czerwonymi pomidorami.Najgorzej,że trudno o małe pomidory,bo te co kupuję,są dorodne.
                                                    No a największa trudność to koper. Ledwo znalazłam na ostatni słój na małosolne.
                                                  • kendo Re:ogorki chili i kiszony pomidor 26.09.13, 19:47
                                                    Teti
                                                    podobna salatke robilam kiedys,
                                                    widze w niej ocet to juz odpada,
                                                    chyba ,ze zastapila bym go kwaskiem -sokiem z cytryny....

                                                    Jagus
                                                    tu sprzedaja caly rok pomidorki koktajlowe,
                                                    ale ja myslalam o tych normalnie duzycha,ale wybrac najmniejsze i sloiczek sobie na probe zrobc...koper mam ususzony w galazkach/chrzan za ogrodem/porzeczki sasiad tez za ogrodem mam,wiec tylko test robic...
                                                  • slo-onko Re:nutella ze sliwek 07.08.14, 18:49
                                                    Kendus calkiem fajnie wyglada ta nutella, mozna zrobic na probe z malej ilosci,jesli zasmakuje to mozna powiekszyc skladni,i. Nie pomyslalabym,ze sliwki mozna polaczyc z kakao,ciekawe jaki to w efekcie daje smak?
                                                  • kendo Re:ocet z jezyn/sok 09.08.14, 21:24

                                                    Ocet jeżynowy
                                                    Zielony Zagonek Lipiec 24, 2014 Dbamy o zdrowie, Dla Ciała, Dla zdrowia, Pielęgnacja twarzy Komentarze (0)

                                                    Aby wykonać ocet potrzebujesz:_DSC4531

                                                    1 część wody przegotowanej
                                                    latwo sie robic ocet z jezyn,ktory moze miec wszelakie zastosowanie jak w kuchni tak i w kosmetyce,

                                                    * wlwamy do sloja tyle samo wody ile mamy jezyn i 1/4 czesci cukru

                                                    *mieszamy składniki/ przykrywamy gaza
                                                    *i pozostaw na 7 dni, codzien pomieszac drewnianą
                                                    *po tym czaie zacznie pachniec alkoholem,
                                                    * odczekac do mometu kiedy owoce opadna na dno,a calosc przezstanie" fermentowac"
                                                    *przecedzamy do sloika czystego

                                                    tu autorka tego przepisu dodaje:
                                                    ..cyt..Przelej przecedzoną miksturę znów do czystego słoika i mieszaj codziennie. Po kilku dniach na powierzchni powinien pojawić się delikatny biały kożuch, który w ciągu następnych tygodni przekształci się w galaretowatą substancję –„matkę”, która będzie chronić owoc naszej pracy, ponieważ to, co będzie się pod nią się będzie znajdować to nasz ocet jeżynowy.

                                                    sok

                                                    1kg jezyn
                                                    1kg cukru
                                                    wszystko zagotowac i pogotowac 20 min
                                                    odcedzic i przelac do wyparznych butelek/sloikow

                                                    tak mysle,nie bedzie za slodki taki sok??
                                                    robilyscie cos podobnego??
                                                  • kendo Re:ususzone 19.08.14, 11:10
                                                    maja wiecej wit.C
                                                    Lepiej czerwone niz zielone owoce rozy
                                                    * W surowej róży jest 840 mg witaminy C na 100 g,
                                                    * a numer dwa na liście ,susze się liście kolendry z 567 mg witaminy C w 100 gramach. *Pietruszki, sok guawy i róża hip przychodzi zaraz po,
                                                    * a numer sześć na liście jest czerwony pieprz z 191 mg.

                                                    ususzylam koleander,
                                                    jakos nie bardzo mi to podchodzi,ale podkresla smak wszystkich dan,jezeli dodam troszeke,
                                                    wole juz ususzona pietruszke,na ktora w tym roku "postawilam"ekologiczna bo z wlasnego ogrodka

                                                    lista gdzie najwiecej vit.C w 100gramach owoca/suszu
                                                    1. owoc rozy 840 mg.
                                                    2. Koriander liscie , suszone 567 mg.
                                                    3. swieza pietruszka-nac 308 mg.
                                                    4. Guava, rå 228 mg.
                                                    5. z rozy Juice 194 mg.
                                                    6. czerwony pieprz, 191 mg.
                                                    7. swieza czarna porzeczka 181 mg.
                                                    8. surowy jarmoz 169 mg.
                                                    9. papryczki czili-swieze 166 mg.
                                                    10. chrzan swiezy 152 mg.
                                                  • kendo Re:ukiszona 10.09.14, 14:33

                                                    no byla tania wiec kupilam
                                                    2st.glow kapusty,jedna niemal zjedlismy - ta mniejsza- w roznej postac,
                                                    drugo uhywlalam nozem do ser,ladne cieniutkie pasemeczka wyszly,
                                                    stralam troche marchwi /lyzka soli i juz w 2st.sloiczki stoja z kapucha,
                                                    bylo troche wiecej jak 1 kg,
                                                    jak zjemy ta to znowu ukisze...jakos mi lepiej smakuje niz ta z Krakusa,ktora nieraz kupie latem..

                                                    tez kisiecie sobie...????
                                                  • lusia_janusia Re:ukiszona 10.09.14, 18:22
                                                    *Kendo tez zakisilam, poszatkowalam z marchewka i stoja w kuchni na dysku
                                                    jak sie ukisi to schowal do lodowki , wyszlo mi 2 i 1/2 sloiczka,jak dla mnie towystarczy, bo tak czesto nie moge jesc kapusty.
                                                  • slo-onko Re:ukiszona 10.09.14, 19:29
                                                    Kiedys u nas byla moda na kiszenie w beczkach .od wielu lat u nas nikt sie tym nie zajmuje. W sloiczki to sposob,ale tyle co mi na surowke potzreba to kupie,mlze nie taka jak domowa,ale tez nie zla.
                                                  • lusia_janusia Re:ukiszona 10.09.14, 22:00
                                                    U mamy zawsze byla kiszona w takim duzym kamiennym garnku, przez cala
                                                    zime robila mama surowki, bigosiki i kapusniaki, teraz chyba juz tylko stare
                                                    gospodynie kisza, a i tych starcych gospodyn z tradycja to coraz mniej.

                                                    Warunki mieszkaniowe sie tez zmienily, upodobania kulinarne ludzi i tradycja
                                                    zanika?.
                                                  • kendo Re:ukiszona 11.09.14, 08:05
                                                    to prawda ,pamietam,jak sztkownica krazyla po domch by usztkowac kapuche i zakisic..
                                                    mam sloiczki takie,ze na dwa razy do obiadu sie zuzyje,
                                                    pozniej mozna z Krakusa kupic,podobnie jak ogorki kiszone,
                                                    ktor przy pierwszej probie nie wyszly,
                                                    wiec bede kupowac,npdo salatki,bo nie jadam niemal kiszonych ogorkow
                                                  • kendo Re:ukiszona 11.09.14, 09:33
                                                    kendo napisała:

                                                    > to prawda ,pamietam,jak sztkownica krazyla po domch by usztkowac kapuche i zaki
                                                    > sic..
                                                    > mam sloiczki takie,ze na dwa razy do obiadu sie zuzyje,
                                                    > pozniej mozna z Krakusa kupic,podobnie jak ogorki kiszone,
                                                    > ktor przy pierwszej probie nie wyszly,
                                                    > wiec bede kupowac,npdo salatki,bo nie jadam niemal kiszonych ogorkow

                                                    https://i59.tinypic.com/2di2e0i.jpg juz" przecieka" spod pokrywki na "dekielek plastykowy"
                                                    jeszcze pare dni i do spizarni wyniose
                                                  • lusia_janusia Re:ukiszona 11.09.14, 09:37
                                                    *Kendo, ja mysle ze mozesz pokrywki troche podniesc do gory na ukos, zeby ten sok swobodnie wyciekl i pozniej zakrecisz, to sloik sam sie zawekuje od gazow, jak juz bedzie ukiszona,
                                                    ja tak mialam 2 lata temu co kisilam i utrzymala sie kapusta az do wiosny.
                                                  • pia.ed Kiszona kapusta ... 12.09.14, 23:28
                                                    Zostalo mi troche kapusty po zrobieniu gołąbków i tez myślałam o ukiszeniu ...
                                                    tylko ze kapusta kiszona nigdy mi sie nie udała ...
                                                    pewnie dlatego ze nie przestrzegam recepty.

                                                    Natomiast ogorki kwaszone po raz pierwszy mi sie trzymają w słoiczkach,
                                                    zrobilam dokladnie tak jak lusia_janusia, wekowałam na płycie kuchenki.

                                                    Robie ogórki praktycznie rzecz biorąc cały rok, z długich ogórków inspektowych,
                                                    bo tych można dostac na targu cala torbę ca 3 kg za 10 kr - jak się akurat trafi
                                                    ze nie sprzedali ...
                                                    czasem nawet za darmo, bo sprzedawcom nie opłaci sie wozić do domu,
                                                    szczególnie w soboty.
                                                  • lusia_janusia Re: Kiszona kapusta ... 13.09.14, 09:02
                                                    *Pia, to cieszy mnie ze ci sie ogorki udaly, ja zawsze kisze te po polsku i tylko
                                                    te gruntowe co latem rosna.

                                                    Jak chcesz ukisic kapuste, to tez prosto, uszatkowana cieniutko i starta marchewke
                                                    *mieszam w stosunku 1 kg kapusty poszatkowanej +lyzka soli,
                                                    *nakladam do niewysokich sloiczkow troche ugniatajac,
                                                    *zakretki nie dokrecam tylko zostawiam na ukos otwarte,
                                                    *zbierajacy sie sok nadmiar odlewam i jak juz sie wyburzy to zakrecam
                                                    *stoi jakis czas w kuchni na disku do ukisniecia i wynosze w kartonie na strych.

                                                    W tym roku zakisilam i wyszly mi 3 sloiki wielkosci ok.500g i czwarty mniejszy,
                                                    ale to jak podkisnie to uzupelnie ta resztka te pelne sloiki, zakrece i po miesiacu
                                                    juz moge konsumowac, to taki sloiczek mam na 2 razy, do bigosu bo zawsze mieszam
                                                    ze slodka kapusta i tez surowki z olejem i cebulka lubie.
                                                    >>Powodzenia Pia<<<
                                                  • kendo Re: Kiszona kapusta ... 13.09.14, 10:36
                                                    *Pia
                                                    sol musisz dobrze wymieszac z kapusta ,
                                                    ja od razu marchew tez daje utarta na grubych oczkach tarki,
                                                    a kapuste tym raze hyvlem od zoltego sera potraktowalam i wyszly mi gajne cieniutkie strimly..

                                                    powodzenia zycze
                                                  • pia.ed Re: Kiszona kapusta ... 13.09.14, 13:58
                                                    Kiedys robilam kapuste, ale w duzych naczyniach i juz w trakcie produkcji zaczela mi plesniec lub nabierala woni alkoholu.
                                                    O robieniu od razu w sloiczkach nie mialam żadnego pojęcia ... nigdy o tym nie slyszalam.

                                                    Kupowalam kiedys niemiecka kapuste w puszkach, ale wg mnie robila sie coraz kwaśniejsza i zrezygnowalam.
                                                    Kiedys kupilam "pyszna" wg mojej koleznki kapustę w Lidl, byla jeszcze kwaśniejsza, bo jak zobaczylam w spisie - dolewają octu.
                                                    Ostatnio kupowalam w polskim sklepie: torebke plastikowa za 10 kr, ale tez musialam ja płukać kilka razy, taka była kwaśna sad.
                                                    Bigosu nie robię, tylko czasem używam kapuste na sałatki.
                                                  • slo-onko Re: Kiszona kapusta ... 13.09.14, 15:47
                                                    pia piszesz,ze czasami oddaja cos za darmo, u nas chyba nigdy sie nie doczekamy zeby ktos reszte towaru chcial oddac za darmo. nie mowiac o swyklych konsumentach,ale sa dzieci w domach dziecka gdzie mozna by spozytkowac towar. u nas nawet na czarnych bananch chca sie dorobic, na zgniecionych truskawkach latem. nic z ceny nie zjada,a jesli to minimalnie. dochodzi do tego,ze wyrzucaja na smietnik. dziwny handel jak dla mnie, lepiej wyrzucic niz dostac pare groszy poniesionych kosztow,albo sprawic komus przyjemnosc?
                                                  • kendo Re: Kiszona kapusta ... 13.09.14, 16:54
                                                    otoz to,
                                                    w wielkim miescie towar ma byc swierzutki do kupienia i jak zostalo troszke,
                                                    to na drugi dzien nie sprzedadza,
                                                    wiec przed zamknieciem kramu obnizaja cena,albo za darmo daja...
                                                    szkoda,ze w kraju nie mysla jak Ty Sloo,
                                                    przeciez Domy Dziecka by sie z pewnoscia ucieszyli z takiego daru...

                                                    *Pia
                                                    moze glowa kapusty juz byla "zarazona plesnia...."
                                                  • pia.ed Obnizki cen ... ... 13.09.14, 17:19
                                                    Na dużym targu w Malmö sprzedają niemal wyłącznie Arabowie ...
                                                    a oni maja głowę do interesów smile

                                                    Ale w Netto i Lidl sa tez przeceny, np chleba kiedy kończy sie data ważności.
                                                    Dzis kupilam dwa chlebki wygladajace jak naleśniki, takie z piekarni libańskiej
                                                    które można czymś napełnić.
                                                    Data ważności jest do 14/9 ale juz dziś wystawili za 50 % ceny.

                                                    Normalne jest jednak w tych dwóch sklepach 30% ...
                                                    Sa kąciki, w ktorych takie przecenione produkty spożywcze sie wystawia,
                                                    i niemal codziennie można coś tam znalezc ...
                                                    ja zagladam aby kupic mleko kwaśne lub jogurt naturalny w litrowych opakowaniach, trzyma sie jeszcze nawet tydzien jesli nie jest otwarty..
                                                  • kendo Re: Obnizki cen ... ... 13.09.14, 17:27
                                                    *Pia
                                                    tu w Lidl,ze tak jest,
                                                    ze 30% obnizaja ktortka date,
                                                    natomiat na ryneczku jest arab i chinczyk "na stondzie"
                                                    wiec jakos chyba nie obnizaja ceny,
                                                    nie natrafilam nigdy,ale i tez nie bylam kiedy "zamykali juz wieczorem"
                                                  • kendo Re: Ocet jablkowy 17.09.14, 14:13
                                                    juz tez nastawiony,
                                                    znalazalm jeszcze pare jablek na jablonce rosnacej wsrod lak,
                                                    bedzie ekologiczny...

                                                    w sloju zalac przegotowana woda z cukrem/na szklanek wody,1-2 lyzki cukru)
                                                    odstawic na 2-3 tygodnie,
                                                    przecedzic do butelek ,trzymac w chlodnym miejscu

                                                    tak dla przypomnienia powtorzylam recepte...moze ktos zapomnial??
                                                  • kendo Re: Ocet jablkowy 17.09.14, 16:05
                                                    *Jagus,
                                                    tak w recepcie stalo,
                                                    wiec ja powtorzylam,
                                                    a trzymam dluzej zawsze,bo zapmne przecedzic-czy o to chodzilo czy o ilosc cukru?,
                                                    robie wytrawny zawsze,bo do miesnych zalew uzywam...

                                                    *nie zepsulo sie ani razu,a juz mam koncuweczke swego ,ze swoich jablek z ubieglego roku...
                                                    wiec sie nie zepsul a miesko wychodzilo kruchutkie...
    • slo-onko Re: *Przetwory' 17.09.14, 19:07
      moje jablka wciaz czekaja na swoja kolejke. chcialam powkladac w sloiki,ale jakos brakuje mi zcasu. wczoraja znowu bylam jak detka. dopiero po 18 jestem zdolna do prac domowych,tylko,ze wtedy jest zbyt malo zcasu na wszystko. az mnie to wnerwia,ze tak sie dzieje. dzisiaj obiecalam sobie,ze posprzatam gruntownie lazienke lacznie z myciem kafli na scianie. udalo sie, gdyby bylo wiecej takich dni bezdetkowych to bardzo bym sie cieszyla....
      • kendo Re: *Przetwory' 17.09.14, 19:11
        *Sloo
        ja w tym roku ani jednego jablka na jablonkach w ogrodzie,
        wczoraj na lakach pozbieralam niczyje by upiec zapiekane pod kruszonka i zrobic ocet jablkowy..
        posmakowali zapiekanych,ocet juz "naciaga"
        i tez jestem padnieta,
        choc na rowerze na grzybach bylam,bo przejesc przez ogrodzenie i sciac kanie...

        z wiekiem coraz mniej mamy sil,
        wiec to co kiedys migiem robili teraz nam sli brakuje..
        wiem po sobie,ze juz musze dzielic pracki domowe,
        nieraz to akceptuje a nieraz wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr..
        • slo-onko Re: *Przetwory' 17.09.14, 19:13
          tez mam takie spostrzezenie, powinnam tez popic czegos na poprawe cisnienia, ale nie moge,bo nigdy nie wiem czy nie bede gdzies jechac autem.
          fajnie masz z tymi kaniami,daaaaawno ich nie jadlam, szkoda,ze nie sprzedaja ich w sklepach jak innych grzybow,chetnie bym kupila. od przekupek nie zaryzykuje.
          • kendo Re: *Przetwory' 17.09.14, 19:24
            *Sloo
            ususzylam pare,
            mowia,ze namoczyc w mleku i upanierowac pozniej i smazyc,
            jak test zrobie to wysle Ci poczta ususzone byc posmakowala...hi.hiiiiiiiiiiiiiii
                    • kendo Re: malosolne 24.06.15, 18:36
                      lusia_janusia napisała:

                      > *Kendo, jak tam u Ciebie z bzem? zakwitl, czy moze trzeba udac sie w okolice ko
                      > nkow
                      > za jego poszukanie?
                      >
                      > Ogoreczek wyglada b.apetycznie.,
                      >

                      o wlasnie,juz kwitnie naprzeciw Stefana,ale to nic nie robi,bo sama juz pare kwiatow scielam dla zapachu na altanie,wyschly juz,
                      bedzie na herbatke,albo do kapania w wannie.
                      przyjedz,albo zetne i zawioze,
                      kolo konkow jakos nie zwrocilam uwagi,ale tez pewnie juz zakwitl..
                        • maria88 Re: czarny bez << 25.06.15, 10:02
                          To chyba na przeziębienia dobry.
                          U nas pojawily sie juz czarne jagody po 12zł słoik 4ro szklankowy i poziomki.
                          Są tez kurki i borowiki wczesne. Dzisiaj kupiłam mlody czosnek i będe go jeść do obiadu
                          z pomidorami i bazylią. Co do tego jeszcze nie wiem ale młode kartofelki też kupiłam.
                          W dalszym ciągu są w sprzedaży truskawki ale kupuje tylko na bieżące zużycie.
                          • kendo Re: czarny bez << 25.06.15, 10:11
                            *Lusia
                            to nic,odbijemy sobie innym razem wolne,

                            *Maria
                            tu na razie sezon truskawkowy sie zaczyna,
                            jagody na moich dwoch krzaczkach sie wiaza dopiero,
                            o kurkach wspominali,ze sa juz w lesie,

                            a czarny bez dobry na wszystko,
                            popijalam z niego sok,ktory zrobilam,a robil mi ulge w kaszlu,
                            zrobilam tez galaretke z niego i ususzylam kwiatki na herbate i do kapanie,
                            dzis zaraz ide je sciac,bo w TV powiedzial,ze mozna mrozic kwiatki i zima sok z nich zrobie,
                            wiec trzeba wykozystac sytuacje i dokuki suchy jest,bo zaraz moze sie rospadac.
                            • kendo Re: czarny bez << 25.06.15, 11:31
                              *Lusia
                              scielam 2-wie porcje do zamrozenia te co roskwitaly w sloncu,
                              te "moje" jakos w cieniu i nie roskwitly,to chyba zostawimy na jagody i sok z nich zrobimy,a te na przecieradle rozlozylam coby wszelakie badziewie wyszlo i zamroze,jak radzili på TV
                              https://i59.tinypic.com/x22po0.jpg
                              • kendo Re: sok /dzem z platkow dzikiej rozy 25.06.15, 12:33
                                matkatylkojedna.pl/sok-z-platkow-dzikiej-rozy/
                                na tym blogu znalazlam i robilam kiedys..

                                klaudynahebda.pl/konfitura-platkow-rozy-ucierana/
                                z tego blogu
                                mozna dzem zrobic z platkow rozy
                                i nastepna propozycja kucharz.wieszjak.polki.pl/konserwowanie/283064,Konfitura-z-platkow-dzikiej-rozy.html

                                ide w poszukiwaniu platow rozanych,
                                chociazby by sok miec...a dzem z nadmorskich chyba zrobie.
                                  • kendo Re: woda rozana 26.06.15, 09:02
                                    pod znakiem rozy..
                                    zrobilam wczoraj ,dzis odcedze i bede piekniec codziennie....

                                    od dawna "nosilam sie z ta mysla" az wreszcie wczoraj narwalam duzo platkow i zrobilam sobie,
                                    szkopul w tym,ze ma waznosc tylko dwa tygodnie,
                                    niewiem,jak morozne platki beda sie zachowyc,szkoda,ze nie pomyslalam wczoraj o tym i testu nie zrobilam,
                                    ale dzis dla Lusi pojade zrbrac troszke,to i na test tez zbiore.
                                    • pia.ed Re: woda rozana 26.06.15, 11:52
                                      > pod znakiem rozy..
                                      > zrobilam wczoraj ,dzis odcedze i bede piekniec codziennie....



                                      A co robisz z PLATKOW ROZY? Mam pelno roz w ogrodku ...
                                      Niektore strasznie szybko przekwitaja, inne trzymaja sie wiele dni.

                                      Aha, widze ze tytul jest woda roznana. Jak ja robisz?




                                      • kendo Re: woda rozana 26.06.15, 12:00
                                        pia.ed napisała:
                                        >
                                        > Aha, widze ze tytul jest woda roznana. Jak ja robisz?

                                        nazbieralam platki z dala od szosy,
                                        zrywajac je tak by chwycic za gorna czesc a na dole po zerwaniu od razu nozyczkami odcinalam ta bial czesc na platkach,bo powoduja goryczke a w wodzie pewnie tez by bylo zle,

                                        po raz pierwszy ja zrobilam.
                                        zagotowalam wode goraca zalalm oplukane plaki
                                        po odstaniu 24 godzi.bede je przecedzac i do sloiczka zleje,
                                        postawie w lodowce i bede paszczydlo przemyc.
                                        • kendo Re: woda rozana jak zrobic 26.06.15, 12:25
                                          wieczniemloda.com/woda-rozana-w-kosmetyce-woda-rozana-na-wlosy-i-na-tradzik-jako-tonik-do-twarzy-woda-rozana-przepis-na-domowa-wode-rozana-1610
                                          powodzenia i mlodnijcie Vistulanki
                                          na dekoldzik z powodzenim tez mozna chyba uzywac i na alosy..
                                                  • kendo Re:czas na wisnie do sloika 20.07.15, 14:50
                                                    rosna na komunalnym za moim "plotem"
                                                    wiec nazrywalam zdziebko i dzem zrobie by na smak bylo ze dwa sliczki,boz ile czlek tego zjada,
                                                    chyba ze na ciasto rosklada i smakowity drozdzowy z kruszonka wychodzi...
                                                  • kendo Re:czas na wisnie do sloika 20.07.15, 15:01
                                                    tak zrobie Lusia,
                                                    wiec do kuchni sie oddalam,
                                                    oplukam je/ogonki powyrywam i pozostawie tak w wodzie,
                                                    zejdzie do rozpoczecia Sulejmana...i ma sie czym czlek zajac..
                                                    dzieki za przypomnienie o robaczkach,
                                                    z roku na rok sa drobniejsze..
                                                  • maria88 Re:czas na wisnie do sloika 20.07.15, 16:59
                                                    Ale Dziewczynki się napracowały. Smakowitości w zimowe wieczorki będą.
                                                    Ja narazie mam ze słodkosci tylko truskawki i troche zamrozonych czarnych jagód.
                                                    Co jeszcze będę robić, napewno slikwi węgierki jak sie pokażą, ocet z jabłek
                                                    i suszyc grzybki jak będa na ryneczku.
                                                  • lusia_janusia Re: >> grzybobranie << 20.07.15, 18:00
                                                    *Maria88. to prawda, w lesie mozna spotkac rozne niespodzianki,
                                                    My kiedys na jagodach z Kendo zabladzily, 45 min. szukalysmy wyjscia na ulice do samochodu, w wysokiej trawie po pas, wedy Kendo znalazla jedno poroze losia.
                                                    A tak wydawalo sie, ze jestesmy blisko a wkolko zesmy chodzily.
                                                  • kendo Re: >> grzybobranie << 20.07.15, 18:38
                                                    o tak Mario,
                                                    duzo nie robie,bo pancio slodkosci nie za bardzo lubi,
                                                    pare sloiczkow z niektorych owocow,ktore mam na wyciagniecie reki by nie kupowac..

                                                    ocet jablkowy z wlasnych jablek zawsze robie,
                                                    mam jeszcze resztke,wykozystuje do marynaty do kurczaka,

                                                    suszyc grzybo nie bede,mam sporo jeszcze z ubieglego roku,
                                                    bede zjadac od razu,chyba ze piekne okazy beda to w sloiczek wloze.
                                                  • kendo Re: >> dzem wisniowy << 20.07.15, 21:29
                                                    podgotowalam je troche i zmiksowalam "na grubsze czastki"
                                                    dodalalm zelujacy cukier i w sloiczki,
                                                    oddam Ci wiec po truskawkach sloiczek wypelniony wisniowym dzemem...
                                                    wyszlo na smak w zimie...
                                                  • kendo Re: >> dzem wisniowy << 20.07.15, 22:07
                                                    lusia_janusia napisała:

                                                    > *Kendo, cos Ty, do zimy to mi jezyk ucieknie z lakomstwa,
                                                    > zaraz bede smakowac, bo mam zamrozone racuszki to akurat pasuje?.
                                                    >

                                                    hi,hiiiiii,
                                                    no jak to juzw tym wieku czlek sie robi lasy na domowe wyroby sloikowe...

                                                    gdyby byly wieksze owoce to moze bym pokusila sie zrobic jeszcze z pare sloiczkow,a tak?? to drylowanie pracochlonne,
                                                    ale przybylo wiecej pestek do ogrzewacza i wpadlam na fajny pomysl czyszczenia pestek..
                                                  • maria88 Re: >> dzem wisniowy << 22.07.15, 17:12
                                                    Sa na bazarku wisnie ale nie chce mi sie robić.
                                                    Przed poludniem zrobiłam kilka słoiczków mizerii, lekko ostrej
                                                    przede wszystkim będę ja uzywać do kanapek.
                                                    Nie pasteryzowałam tylko zagotowałam i gorącą przelożyłam do słoiczków.
                                                    Kiedys tak robiłam i sie przechowała dobrze.
                                                  • lusia_janusia Re: >> sezon ogorkow<< 22.07.15, 18:53
                                                    *Maria88, *Kendo, mizeria to najlepiej smakuje latem ze swiezym koperkiem i jogurtem,
                                                    albo ze sloiczka zimowa pora. Tak lubie sie delektowac.

                                                    Ja kupilam dzisiaj 2 cukinie i 3 kolory papryki i cebulke szarlotke, i zrobie do sloiczkow takie
                                                    alla leczo, zeby na raz otworzyc i zjesc, mam bekotn to akurat pasuje.
                                                  • kendo Re: >> sezon ogorkow<< 22.07.15, 19:17
                                                    lusia_janusia napisała:

                                                    > *Maria88, *Kendo, mizeria to najlepiej smakuje latem ze swiezym koperkiem i jog
                                                    > urtem,
                                                    > albo ze sloiczka zimowa pora. Tak lubie sie delektowac.
                                                    >
                                                    > Ja kupilam dzisiaj 2 cukinie i 3 kolory papryki i cebulke szarlotke, i zrobie d
                                                    > o sloiczkow takie
                                                    > alla leczo, zeby na raz otworzyc i zjesc, mam bekotn to akurat pasuje.

                                                    o,super pomysl,
                                                    mam 3 papryki i dzis pancio cukinie tez zakupil
                                                    ale cebuli brak,
                                                    jutro chyba bym musial ja dokupic i ta gaze do malin,nie pojechalam do apteki,tak mi sie nie chcialo..
                                                  • kendo Re: >> sezon na jagody << 30.07.15, 19:30
                                                    dorka556 napisała:

                                                    > Proponuję dżem.
                                                    > Na tę ilość potrzebowałam 6 litrów jagód (1,5 l =1kg). U nas były po 10 zł/litr
                                                    > .
                                                    >
                                                    > http://i58.tinypic.com/2a94du0.jpg

                                                    dziekuje za tips Dorus,
                                                    na razie zamrozilam,bo z ubieglego roku nie zjedlismy..
                                                    my nazbierali sobie za darmo,ale w muskulach krzyzowych czulismy..
                                                  • kendo Re: >> sezon na jagody << 30.07.15, 19:53
                                                    maria88 napisała:

                                                    > Ja mrożę czarne jagody w plasikowych pojemnikach i nigdy mi się nie pokleiły.
                                                    > Zwracam uwagę aby były suche jak kupuję.

                                                    tez tak robie,jak mam luz w szyfladach zamrazalki,
                                                    teraz musza od razu z braku wiekszego miejsca" spoczywac na sobie"wiec ,tace plaskie akurat 4st wypelnione warstwa podedyncza,
                                                    pozniej tylko zsypie do woreczkow porcjami .

                                                    *Dorki dzemik zachecajaco kusi,
                                                    ale musze odpoczac po dzisiejszym zbiorze...uf...czlek coraz starszy sie robi i sily tez sa inne
                                                  • kendo Re: >> sezon na jagody << 30.07.15, 19:07
                                                    obczyszczone i juz sie mroza na tacach rozlozone,coby sie nie zbily w wielka ciape,
                                                    a bedzie kazda jagodka oddzielnie zamrozona..

                                                    wspomne,ze wracajac dla oderagowania pochylosci zatrzymalysmy sie przy Twierdzy,
                                                    bylo sporo turystow zwiedzajacych,
                                                    szkoda,ze nie wpuszczaja do srodka,
                                                    opisze to w innym watku
    • slo-miana Re: *Przetwory' 31.07.15, 08:31
      miałam pytac jak udala się wyprawa do lasu? a tu czytam o jagodowych zbiorach. no proszę już zapasy na zime się szykują, a ja dalej w polu i marnie widze te moje zapasy. jak w ubiegłym roku szykowałam dzemy takw tym roku nic nie robie,az wstyd....
      • lusia_janusia Re: *Przetwory' 31.07.15, 11:40
        *Kendo, ladnioe sie prezentyowaly nasze jagodki w koszu zebrane.
        *Maria, *Dorka, ja swoja porceje tez podzielilam i zamrozilam w woreczkach mniej wiecej po 20 dkg-5x
        a z 1/2 kg jagod zrobilam dzem z 250gr cukru zelujacego i wyszly mi 4 sloiczki 250 gr. No szkoda, ze moja
        kamera zepsuta, bo tez bym uwiecznila to zdjeciami?.

        *Dorka, mam nadzieje, ze Julka bedzie zajadac sie dzemikiem i wspomnac babcie z Zakopanego?.
        • kendo Re: *Przetwory' 31.07.15, 13:13
          *Lusia
          bedac u Ciebie,
          wystawiasz sloiczki to uwiecznie "lato zamkniete w sloiczkach"

          *Slomko,
          moze jeszcze cos zrobis,
          truskawki pisalas,ze juz mas w sloiczkach..
            • lusia_janusia Re: *Przetwory'z lasu 31.07.15, 16:09
              *Kendo, to czemu nie przetyrkalas, siedzialam z "Maluszkiem caly czas w domu, teraz poszedl do domu.
              Sloiczkow pare Ci naszykowalam, takim chalych i powiedzialam "Malodej" zeby zbierala dla Ciebie.
              • kendo Re: *Przetwory'z lasu 31.07.15, 16:14
                lusia_janusia napisała:

                > *Kendo, to czemu nie przetyrkalas, siedzialam z "Maluszkiem caly czas w domu, t
                > eraz poszedl do domu.
                > Sloiczkow pare Ci naszykowalam, takim chalych i powiedzialam "Malodej" zeby zbi
                > erala dla Ciebie.
                >
                dziekuje,za pamiec
                jutro moze sie zbiore po nie,
                jak nie bedziesz miec nic szczegolnego na siebie,
                musze przerobic czarne porzeczki na marmolade do piernikow
                jagod nie przerabiam,tak bede je konsumowac moze?.
                  • kendo Re: *Przetwory' z pomidora 06.08.15, 10:06
                    mittkok.expressen.se/recept/egengjord-tomatketchup/
                    latwy przepis na -keczup-

                    **
                    1 porcja
                    składniki

                    1 kg pomidorów mieszane
                    3 łyżki cukru surowego
                    3 łyżki białego octu winnego
                    1 mała cebula
                    1 ząbek czosnku
                    1 łyżka sosu Worcestershire
                    sól i pieprz

                    Posiekać cebulę żółte i białe. Pokroić pomidory na małe kawałki. Wlać wszystkie składniki w garnku i zagotować. Niech gotować na wolnym ogniu przez około 20 minut. Wymieszaj sos w maszynce lub blendera.
                    Wlać do czystego szklanego słoika
                          • kendo Re: *Przetwory' z pomidora 06.08.15, 11:21
                            lusia_janusia napisała:

                            > *Kendo, idealna mieszanka na pizze.

                            o wlasnie,
                            to mozna sobie w maluch sloiczkach na raz zrobic..
                            moze te od sasiada zdaz dojzec,zanim przyjedzie,
                            to bym miala typowo ekologiczne..
                            na razie wszystko zielone,
                            • kendo Re: *Przetwory' z czarnej porzeczki 06.08.15, 18:31
                              sasiadowi poderwalam,co pilnuje pomidorow do podlewania,bo na urlop pojechal,
                              zrobilam z nich galaretke,bedzie do pieczenia piernika i pod bok do wolowiny pieczonej a sos tez jes pyszny z luzka jako dodatek.
                              juz chyba nic jagodowego robic nie bede..

                              czekam na pomidora-bo tu mozna narobic znowu ruznosci.
                                    • kendo Re: *Przetwory' keczupik 07.08.15, 09:30
                                      lusia_janusia napisała:

                                      > *Kendo, dokladnie, trzeba bedzie zakupic pomidory jak beda tansze i sobie
                                      > zrobic.
                                      > Ja dzisiaj bede chyba robila jagody i czarne porzeczki, smakuje mi do drozdzowk
                                      > i taki dzemik.
                                      >
                                      bedziemy "polowac" na tanie pomidorki-oczywiscie,

                                      ja juz przerobilam swe "jagody",zostaly tylko te ktore mi smakuja najbardziej do koktaili i wmieszane fo flingow..

                                      powodzenia zycze w przetworstwie.
                                      • kendo Re: woda rozana 26.06.16, 09:32
                                        czas na upychanie lata w sloiczki i butelki

                                        czyli po prostu zrobiona z platkow rozy,(robie powtorke z ubieglego roku,jeszcze moze i drzem bym zdrobila?)

                                        nazbieralam platki z dala od szosy,
                                        zrywajac je tak by chwycic za gorna czesc a na dole po zerwaniu od razu nozyczkami odcinalam ta bial czesc na platkach,bo powoduja goryczke a w wodzie pewnie tez by bylo zle,

                                        po raz pierwszy ja zrobilam.
                                        zagotowalam wode goraca zalalm oplukane plaki
                                        po odstaniu 24 godzi.bede je przecedzac i do sloiczka zleje,
                                        postawie w lodowce i bede paszczydlo przemyc.


                                        zaraz ,moze zdaze przed deszczem nastepna ture plakow przyniesc i zamrozic by miec na nastepne wody rozane,bo w lodowce mozna je 2 tygodnie tylko przetrzymywac..
                                        • kendo Re: woda rozana 26.06.16, 09:37
                                          kendo napisała:

                                          > czas na upychanie lata w sloiczki i butelki
                                          >
                                          > czyli po prostu zrobiona z platkow rozy,(robie powtorke z ubieglego roku,jeszcz
                                          > e moze i drzem bym zdrobila?)
                                          >
                                          > nazbieralam platki z dala od szosy,
                                          > zrywajac je tak by chwycic za gorna czesc a na dole po zerwaniu od razu nozyczk
                                          > ami odcinalam ta bial czesc na platkach,bo powoduja goryczke a w wodzie pewnie
                                          > tez by bylo zle,
                                          >
                                          > po raz pierwszy ja zrobilam.
                                          > zagotowalam wode goraca zalalm oplukane plaki
                                          > po odstaniu 24 godzi.bede je przecedzac i do sloiczka zleje,
                                          > postawie w lodowce i bede paszczydlo przemyc.

                                          >
                                          > zaraz ,moze zdaze przed deszczem nastepna ture plakow przyniesc i zamrozic by m
                                          > iec na nastepne wody rozane,bo w lodowce mozna je 2 tygodnie tylko przetr
                                          > zymywac..

                                          >
                                          >
                                          tu wiecej na temat wody rozanej
                                          wieczniemloda.com/woda-rozana-w-kosmetyce-woda-rozana-na-wlosy-i-na-tradzik-jako-tonik-do-twarzy-woda-rozana-przepis-na-domowa-wode-rozana-1610
                                          • lusia_janusia Re: woda rozana 26.06.16, 10:30
                                            *Kendo, nie robilam takiej wody, mam jeszcze jedna garsc zamrozonych platkow rozy, ale to za malo, chyba sie przejade rowerem w kierunku tam gdzie kiedys mieszkalam, ale nie wiem
                                            czy bedzie cos z deszczu?.
                                            • kendo Re: woda rozana 26.06.16, 11:18
                                              lusia_janusia napisała:

                                              > *Kendo, nie robilam takiej wody, mam jeszcze jedna garsc zamrozonych platkow ro
                                              > zy, ale to za malo, chyba sie przejade rowerem w kierunku tam gdzie kiedys mies
                                              > zkalam, ale nie wiem
                                              > czy bedzie cos z deszczu?.

                                              robilam z garstki w tamtym roku,
                                              zastanawiam sie jakie by byly te mrozone platki,
                                              choc wode rozana tez mozna zamrozic np w pojemniku na kostki lodu i wyciagac sobie wedle potrzeby..

                                              zaraz chyba porowerkuje pod szkole,
                                              pewnie paki juz sie rowinely,to pozbieram /zrobie i zamroze...
                                                • kendo Re: woda rozana 27.06.16, 09:44
                                                  *Mario
                                                  dokladnie,krzewy rosnace przy szosach "lapia" duzo olowiu ze spalin samochodowych,

                                                  my jezdzimy na morze lub za szklola zbieramy,bo szkola z dala od ruchu samochodowego lezy..
                                                  dzis bedzie mieszanie % z sokiem ktory sie wytworzyl z truskawek i platkow rozy..
                                                  zapach w calym domu sie unosi..
                                                  • maria88 Re: woda rozana 27.06.16, 11:09
                                                    Wpadł mi w rece taki artykuł:
                                                    Dziska róza na wagę złota.Jest prawdziwym skarbem w domowej aptece.
                                                    Owoce dziekiej rózy lecza choroby skóry, anemie, dolegliwości zołądkowe,
                                                    zapobiegają miażdżycy. Owoce wykorzystuje sie głównie w postaci naparów-
                                                    łyzke stołową owoców zalewasię szklanką wrzatku i pozostawia pod
                                                    przykryciem na 15 minut.Po przecedzeniu pije sie 2-3razy dziennie 1/2 szklanki po
                                                    jedzeniu.
                                                    Odwar sporzadza sie z łyzki suchych owoców, zalewając szklanką wody i
                                                    gotując 5 min. na małym ogniu -tak przygotowany wywar działa moczopędnie.
                                                    Syrop z płatków rózy: 100g płatków zalać 750ml wrzatku,pozostawic na
                                                    całą dobę, po przesączeniu dodać 500g cukru, zagotować,zbierając pianę.
                                                    Syrop nalezy przechowywać w lodówce i pic 2 razy dziennie po łyżeczce
                                                    od herbaty. Stosuje sie go w stanach zapalnych jamy ustnej i gardła.
                                                    Uszczelnia i wzmacnia naczynia krwionosne, leczy zakażenia
                                                    Najcenniejsze sa duże, koralowo-pomarańczowe owoce.
                                                    bakteryjne i wirusowe.
                                                  • kendo Re:>> likier << 27.06.16, 14:51
                                                    lusia_janusia napisała:

                                                    > *Kendo, zastanawiam sie co z tymi owocami truskawkowymi zrobic,
                                                    > bo sa nasaczone cukre.
                                                    > Jakby do pieczenia uzyc np, rogalikow drozdzowych?.
                                                    >
                                                    tez tak myslalam,by je wykorzystac..

                                                    swe chba zamroze bo nie mam czasu na to obecnie,
                                                    ale dzis zalewam %,to miesiac a nie dwa miesiace,jak wczesniej gdzies chyba napisalas .
                                                  • kendo Re:>> salatki bez octu<< 18.09.16, 19:30
                                                    maria88 napisała:

                                                    > KENDO dzieki za przepis spróbuje na pewno zrobic bo b.lubie kapustkę.
                                                    > Robię ocet z jablek ale gotowy będzie dopiero za 2-3 tygodnie.

                                                    wlasnie sie zastanawialam czy mozna jego uzyc w te salatki?
                                                    mam zrobiony,
                                                    fajne miesiwo wychodzi,kiedy polezy i pomaceruje sie z ziolami w nim
                                                  • kendo Re:>> salatki bez octu<< 22.09.16, 08:19
                                                    juz zrobilam 5st slouczkow,salatki bez octu
                                                    ze skladnikow:kapusta/marchew/papryki,
                                                    jeden dla tesciowej za sloiki dam,
                                                    drugi dla Lusi ,bo dala produkty z ktorych nie zdazyla zrobic,
                                                    nie wiem czy z octem tez bedzie chciala,inaczej 2 st dostanie bez octu,
                                                    albo moze cos innego jeszcze zrobie i dostanie..
                                                  • kendo Re:>> salatki bez octu<< 22.09.16, 21:41
                                                    jaga_22 napisała:

                                                    > Fajne przepisy kapustki bez octu.Może i ja się skuszę,bo octu nie używam.
                                                    > Szkoda,że tyle słoików wywaliłam,ale parę się znajdzie dla spróbowania.
                                                    > Zapisałam sobie stronę.
                                                    >

                                                    polcam wytestac,
                                                    moze znajadja sie konstant na Waszych talerzach

                                                    dzies juz do spizarki wynioslam,
                                                    niech czekaja na swa kolejke do zjedzenia,

                                                    z buraczkow tez mi sie chce ,
                                                    kiedys robilam z papryka,smaczna byla
                                                  • kendo Re:>> leczo na zime<< 17.08.17, 08:31
                                                    czas na cos do sloka na zime przechowac..

                                                    tu znalazlam przepisy na rozne leczo,
                                                    na tej stronie mase roznych propozycji,tylko klikac i wybierac..
                                                    mama-dobra-rada.pl/leczo-bez-octu-na-zime-do-sloikow-przepis/
                                                  • lusia_janusia Re:>> leczo na zime<< 18.08.17, 07:39
                                                    *Kendo, tez nosilam sie z zamiarem zrobic leczo, ale odstepuje
                                                    od zamiaru, b nie daje rady zjadac tych wszystkich zapasow na moje
                                                    mozliwoci, dzieci nie chca od mamy brac, przyzwyczajone do innych
                                                    smakow.
                                                  • maria88 Re:>> leczo na zime<< 18.08.17, 07:59
                                                    Leczo zrobię w innym czasie ale dzisiaj dokiszę ogóreczków.
                                                    Dzieki za link Kendo. Dotychczas robiłam leczo na bieżące uzycie
                                                    ale nie do słoików. Zamierzam zrobić też domowy keczup.
                                                  • kendo Re:>> kiszenie kapusty-przepis Marii << 21.09.17, 20:34
                                                    Nie pochwaliłam sie,że zakisiłam główke kapusty
                                                    bo tez znajoma mi przyniosła i poradziła
                                                    jak mam zrobić. Poszatkowałam mikserem do warzyw,
                                                    lekko posoliłam, dodałam starta marchewkę, wymieszałam
                                                    wrzuciłam to to do emaliowanego garnka i
                                                    tłuczkiem pobiłam. Przykryłam potem kapustkę talerzem
                                                    i na talerz postawiłam butelke z wodą .
                                                    Od wczoraj do dziaj puściła kapusta sok
                                                    i jest nim pokryta. Tak ma stac 3 dni.
                                                    Potem przerzucić trzeba do drugiego garnka,
                                                    pomieszać i pozostawic na 1,5 godz.
                                                    żeby goryczka wyszła.A potem
                                                    to tylko do słoika i po kilku dniach
                                                    kapustka gotowa.Na pewno bedzie dla mnie
                                                    zdrowsza niz sklepowa.

                                                    Kapustka ukisiła sie szybko i
                                                    juz wczoraj (20 -X-2017)robiłam surówkę. Była b.dobra.

                                                    dziekuje Mario za przepis
                                                  • jaga_22 Re:mlode kartofle w soiki 20.06.18, 12:55
                                                    Dobry przepis,a też mam taki robot,co uciera ziemniaki na placki,ale też jest i do warzyw.
                                                    Tylko garnka takiego nie mam.Robiłam w zeszłym roku i mi nie wyszła,bo wcale soku nie puściła.
                                                    Co robisz z ziemniakami żeby się nie popsuły,pasteryzujesz?
                                                  • kendo Re:mlode kartofle w soiki-recepta 20.06.18, 19:04

                                                    gotuje male mlode kartofelki,jak normalnie,
                                                    odcedzam/zalewam goraca woda i wekuje w garze okolo 15 min,
                                                    sol uzywam bez jodu.
                                                    po otwarciu sloika,
                                                    oplukuje je i na patelnie obsmazam z koperkiem,pychota,
                                                    robie z roku na rok i zawsze sie udaja..
                                                  • kendo Re:cd.zapelniania spizarni-leczo 15.08.18, 15:26
                                                    bede od wieczor robic,,
                                                    mam wszystko przygotowane,

                                                    teraz juz salatka sie "naciaga w macercowej zalewie"
                                                    nie robilam jej nigdy ,
                                                    wiec bedzie premiera,
                                                    po jednej papryce czerwonej/zoltej/marchewce/cukinii/i nowe papryczki zielone ,takie mini dalam,tez åierwszy raz je kupilam,sa pikantne w smaku
                                                    0czywiscie przyprawy wedlug swego smaku
                                                    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/c070888c9739.jpg

                                                    jak "naciagnie" zapakuje w slioczki i zawekuje na 15 minut...
                                                    smakujac teraz nawet ciekawie smakuje,
                                                    moze bedzie dobra?
                                                  • kendo Re:cd.zapelniania spizarni-buraczki 17.09.18, 18:39

                                                    czas na sezonowe warzywa by w sloiki pakowac,
                                                    dzis zanim do pralni sie udalam,
                                                    zrobilam pare sloiczko na zime buraczkow,ktore wczoraj ugotowalam,

                                                    obecnie tanie sa inne warzywa,
                                                    wiec jutro zakupie i dalej w sloiki/do zamrazalki wloze
                                                  • kendo Re:ocet jablkowy od Emci 09.10.18, 12:38
                                                    dla przypomnienia
                                                    jablek duzo w tym roku,
                                                    trzeba czesc wykorzystac..

                                                    ..przepis od Emci
                                                    porady Emci

                                                    Obierki z jabłek myję w ciepłej wodzie, wkladam do słoja (3l), tak na oko2/3, zalewam przegotowaną (ostudzoną) wodą z cukrem ( na 1 szklanke wody 1-2 łyżki cukru, zamieszam łyżką drewniana i przykrywam lnianą ściereczką i sobie stoi 2-3 tygodnie, potem zlewam złocisty płyn do butelek i trzymam w lodówce, mozna w chłodnej piwnicy.

                                                    postwic w miejsce niesloneczne na czas "fermentacji",
                                                    moze wystac do 4 miesciecy w lodowce
                                                  • jaga_22 Re:ocet jablkowy od Emci 09.10.18, 14:53
                                                    Dobrze,że przypomniałaś,bo moje jabłuszka już stoją z -m-c ,ale już w lodówce i muszę zlać.
                                                    Ja daję na szklankę 3 łyżki cukru.Czytałam ,żeby nie bać się cukru,bo w kwasie się niszczy,a jest bardziej trwały.

                                                    www.zajadam.pl/przetwory/domowy-ocet-jablkowy