Wczoraj po zmierzchu byłem w lesie. Niebo wysokie, rozgwieżdżone i ten
ksieżyc swiecący jasno, prawie jak slońce. Wrażenie niesamowite.
Wystarczyloby poprosić jakiego dobrego ducha

by, nagle, w ksiezycowej
poświacie, wypłynał z lesnej gęstwiny, a byłby niezły horrorek;D Dzisiaj, co
oczywiste, życze wszystkim dnia wspanialego, o horrorkach zapomnijmy, bo
dobre są one jedynie w kinie. Co jeszcze w kinie jest dobre, kazdy wie

Czas na nowy piątkowy wątek, poprzedni sie juz wysłużył, niech odpoczne w
archiwum.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11086&w=46005717