Kto pamięta jeszcze pracujące soboty a czasami niedziele?

))),
a jeszcze jakze czesto siedzialo sie w pracy po godzinach
do poznego wieczoru.
To były czasy...co

w poczcie czoła harując tworzylismy potęgę (?) państwa.
Weekendu juz sobie nie damy odebrac

)))))
Po jakże długim tygodniu

)))
nadchodzi w końcu czas na relaks.