Tak sobie pomyslalam, zaloze taki watek, bo mam taka potrzebe czasami( i
teraz) zeby innych codziennych watków nie zasmieciac swoimi pesymizmami
Zapraszam wszystkich do zladowania swoich trosk, mysli na wyrost, innych
glupot... itd.
Kurcze, kiedy ten wiatr wreszcie ustanie, nie mam ochoty po 10- godzinnym
dyzurze objezdzac po 30 km lasu, bo znowu drzewo w poprzek lezy

A tak w
ogóle, moglo by juz byc cieplej!
We wtorek jedziemy na strajk generalny; 2 lata temu, tez w marcu, sztalismy na
placu przed Opera, a z nieba lecial na zmiane deszcz i snieg... brrr. Zeby i
teraz we wtorek tak nie bylo... bo kapota.