tomasz.stapor
14.01.10, 09:41
Jakiś czas temu rozmawialiśmy tutaj na temat podejścia cyklicznego i linearnego do czasu. Dyskusja toczyła się w tym wątku: Czas cykliczny vs linearny w astrologii. Perspektywie astrologicznej bardzo bliskie jest patrzenie na jako na coś, co dzieje się w sposób cykliczny (patrz idea wiecznego powrotu np. u stoików, którzy trudnili się wróżbiarstwem, w tym również uprawiali astrologię).
Jakiś czas temu spotkałem się z twierdzeniem, że cykliczność jest myśleniem wstecznym. Adam Kirpsza w artykule pt. Kulturowe klęski Afryki dowodzi, że jednym z powodów klęski Afryki jest cykliczne ujmowanie czasu. Artykuł znajdziecie tutaj:
www.psz.pl/tekst-2516/Adam-Kirpsza-Kulturowe-przyczyny-klesk-Afryki
Oto fragmenty, które poświęcone są cyklicznemu podejściu do czasu:
******************
Czas i przestrzeń jest dla przeciętnego Afrykanina pojedyńczym bytem. Społeczeństwa maja własną rachubę czasu, żyją odmiennym, lecz charakterystycznym dla nich rytmem. Czas urasta zatem do symbolu mającego podłoże kulturowe, tworzy zamknięty sposób życia oparty na tradycyjnych zasadach stworzonych przez przodków. Nie ma od nich odstępstwa, stąd gloryfikacja przeszłości przez te społeczeństwa. Zdaniem Jean-Jacques Servana-Schreibera Afrykanin wierzy niezachwianie, że przeszłość będzie powtarzać się w nieskończoność, nie ma więc sensu zajmować się przyszłością. Ta koncepcja czasu zakłada, że zjawiska można przeżywać wiele razy, tworzą one bowiem cykle, co jakiś czas się powtarzające. Pogląd ten krytykują jednak naukowcy pokroju Francisa Fukuyamy.
Fukuyama uważa, że taka postawa prowadzi tak naprawdę do zapomnienia historii i degeneracji osiągnięć, aby cykl mógł zacząć się na nowo. Jest to myślenie błędne, ponieważ o kierunkowości historii decyduje wiedza naukowa, która nie ma charakteru powtarzalnego. Nauka wciąż się rozwija, a więc nie cofa się, nie powraca do stanu początkowego. Rozumienie historii jako cyklów jest zatem błędne, neguje bowiem całą wiedzę, doświadczenia i naukę na której się opiera historia świata. W żaden sposób ludzkość nie może powrócić do swojego punktu wyjścia.(oprócz globalnego kataklizmu), zrezygnować z całego swego dorobku, aby na nowo rozpocząć cykl. Ten niepoprawny sposób percepcji czasu oparty na tkwieniu w przeszłości prowadzi zatem do naukowego zastoju, podczas gdy świat posługujący się czasem w sposób linearny ucieka Afryce.
Przedstawiona powyżej cykliczność, której hołdują Afrykanie, ma katastrofalne skutki. Po pierwsze, życie jednostki nie ulega zmianom i pozytywnym przekształceniom, albowiem harmonogram codziennych zajęć jest ustalony przez tradycję przeszłości i przez to niezmienny. Po drugie, brak percepcji przyszłości prowadzi do niepodejmowania ryzyka, odrzucenia planowania w oparciu o strategię i aktywnego wpływania na przyszły bieg wydarzeń. Bez tych elementów gospodarka funkcjonować nie potrafi. Racjonalne wykorzystanie czasu staje się zatem potrzebą społeczeństwa afrykańskiego i głównym elementem zmiany kulturowej. Bez tego każdy następny dzień wygląda tak, jak poprzedni.
(Wyboldowania są moje.)
***********************
Piszę o tym, gdyż od jakiegoś czasu wydaje mi się, że patrzenie na czas w sposób cykliczny może być dla człowieka niebezpieczne. Wydaje się, że linearne podejście do czasu, które występuje w tradycji judeochrześcijańskiej, jest bezpieczniejsze, a na pewno bardziej skupione na przyszłości. Powyższy cytat zdaje się dowodzić temu przeczuciu.
Pozdrawiam