Dodaj do ulubionych

horury slynnych osob

27.02.04, 01:54
Czy ktos zna jakas strone oprocz www.astrodatabank.com z datami ur
slawnych ludzi? Zalezy mi na kilku horoskopach (godz ur), a samodzielne
dochodzenie do godz urodzenia jest niestety ponad moje sily sad

Ew. czy ktos by sie pisal na wspolne dochodzenie do godz ur? smile dysponuje
spora iloscia danych (glownie sukcesy/porazki zawodowe - chodzi o sportowcow).
Obserwuj wątek
    • pantomass Re: horury slynnych osob 01.03.04, 00:38
      Witaj

      Jadną z możliwości jest korzystanie ze strony www.astro.com. Jezeli znasz czyjąś datę
      urodzenia, to po wygenerowaniu horoskopu na jakąkolwiek godzinę tej daty możesz skorzystac
      z opcji "Your VIP Astro-Twins". Danych jest dużo, ale uniedogodnieniem jest brak swobodnego
      przeglądania bazy danych.

      Myślę, że jestem zainteresowany Twoimi danymi. Jeżeli możesz, to prześlij mi je na priva lub
      wyślij jakiś namiar na siebie.
      • dori7 Re: horury slynnych osob 05.03.04, 02:33
        pantomass napisał:

        > Myślę, że jestem zainteresowany Twoimi danymi. Jeżeli możesz, to prześlij mi
        je
        > na priva lub
        > wyślij jakiś namiar na siebie.

        smile)
        Chodzi Ci o namiary na te slawne osoby czy moje prywatne? smile) Prywatne na
        szczescie dokladne, ojciec najblizszej przyjaciolki mamy byl astrologiem, wiec
        mama z zegarkiem czuwala i od razu (no, prawie...) poleciala do niego z godzina
        ur, wszystko zostalo pieknie wymierzone, asc w 4' wodnika smile)

        A te slawne osoby to szachowi mistrzowie swiata, chcialam ich
        jakos "namierzyc". Bede powoli prezesylac dane, zaczynajac od Bobby'ego
        Fischera, to jedna z najceikawszych postaci.
    • dori7 Bobby Fischer,mistrz swiata w szachach 1972 - 1975 05.03.04, 03:38
      Ur 9.03.1943 w Chicago.

      Genialne dziecko, w szachy nauczyl sie grac w wieku lat 6 - kiedys to byl
      wyczyn, teraz graja i czterolatki, no ale nei wszystkie koncza na tytule
      mistrza swiata, bo i nei kazdy maly dzieciak, lubiacy przesuwac pionki i
      figurki twierdzi z cala powaga: "wszystko, co chce robic, to grac w szachy".
      Nie mail szczesliwego domu, rodzice rozwiedli sie, gdy mial 2 lata (1945),
      nigdy sie zreszta nie ozenil, choc raz byl blisko...


      W 1972 w Reykjaviku pokonal w meczu Borisa Spasskiego, pokonujac tym samym cala
      radziecka potege szachowa smile

      W 1975 po dlugich negocjacjach odmowil bronienia tytulu w meczu z Karpowem.
      Przegral mecz walkowerem i stracil tytul, czego do konca zycia (tzn. do teraz,
      bo wciaz zyje) nie zaakceptowal.

      Po 1975 usunal sie z areny szachowej i poswiecil opracowywaniu tzw. szachow
      fischera - innowacji polegajacej w uproszczeniu na losowym ustawieniu figur, co
      mialo zminimalizowac element wiedzy i schematycznosci w grze, dajac wieksze
      pole dla szachowej fantazji.

      W 1992, powodujac jeden z najwiekszych szokow XX wieku (no, przynajmniej dla
      niektorych) zdecydowal sie zagrac rewanzowy mecz ze Spasskim. Otrzymal za to
      kupe kasy.

      Ponoc do zagrania tego meczu namowila go mlodziutka (ok.20 lat) Wegierka, ktora
      zakochawszy sie w jego partiach, zapragnela go poznac. Nie tylko go poznala,
      ale i nawiazala romans, ktory o maly wlos skonczylby sie slubem. Jednakze
      dziewczyna nie wytrzymala skrzywien psychiki eks-mistrza swiata i uciekla...
      Jednak to tylko na wpol plotka.

      Faktem jest, ze lata 90-te to dla Fischera czas wielkich problemow
      psychicznych - lata przeciazenia gra (bez smichow, treningi i gra po 8 godz
      dziennie potrafia wykonczyc!), stresy - no i do konca nie wiadomo, jak to bylo
      np. z KGB i innymi pozaszachowymi okolicznosciami walki o tytul mistrza swiata.
      Nie kazdy jest Wiktorem Korcznojem (to bedzie nastepony do analizy, wprawdzie
      nei byl mistrzem swiata, ale co za mocny duch!), ktory przetrwal oblezenie
      Stalingradu, wiec juz nic mu nie straszne smile

      Obecnei Fischer rzadko pokazuje sie swiatu, choc w polowie lat 90-tych byl
      czestym gosciem w domu Polgarow (to ta rodzina od tzrech genialnych wegierskich
      siostr Polgar). Twierdzi, ze FIDE (Miedzynarodowa Federacja Szachowa) to Zydzi,
      masoni i KGB, i wszyscy na neigo czyhaja. Niestety - paranoja totalna.
      Oczywiscie z szachami (postaci, wydarzenia, partie) jest wciaz na biezaco i
      wciaz tkwi w przekonaniu, ze jest najlepszy na swiecie (a juz nie jest, co
      pokazal mecz z 1992).

      Troche faktow (scisle daty turneijow itd.) dorzuce jeszce jutro, na razie dwie
      anegdoty - pewnie troche w nich fantazji, ale nei wziely sie z niczego...

      1) Zaproponowano kiedys Fischerowi udzial w reklamie jakeigos samochodu. Mial
      za nia dostac mnostwo forsy. Ale Fischer stwierdzil, ze nie bedzie zachecal do
      kupna czegos, czego nie zna, wiec postanowil samochod przetestowac. No i
      stwierdzil, ze auto jest do niczego, a on nie bedzie ludzi oklamywal, ze tym
      czyms mozna jezdzic, i to swietnie! Z reklamy zrezygnowal.

      2) Fischer slynal z pedantycznych wymogow co do warunkow na sali gry. Olowek
      postawiony na sztorc na szachownicy nei mial prawa rzucac cienia. Oczywiscie w
      sali musiala panowac absolutna cisza. Podczas jakeigos turneiju dziewczyna na
      trybunach jadla ku jego bezbrzeznej irytacji cukierki. W koncu nei wytrzymal,
      wstal i wrzasnal: "ej, dziewczyna na trybunach w 3 rzedzie! natychmiast
      przestan chrupac te cukierki!" na co zawstydzona dziewczyna: "alez to dopiero
      drugi..." A fischer: "jaki drugi, ty mala klamczucho, szosty, myslisz, ze nei
      liczylem??"

      smile)

      ________________
      Tutaj:
      bobbyfischer.net/
      znajduje sie sporo zdjec (bobbyfischer.net/gallery01.html) i nawet
      jakeis nagrania wywyiadow, moze to bedzie pomocne w ustaleniu jego ascendentu.
      • dori7 Re: Bobby Fischer,mistrz swiata w szachach 1972 - 05.03.04, 03:46
        na razie utajniam swoje typy co do asc, ale wydaje mi sie na 100%, ze - tak a
        propos neidawnego watku o tym, kto jest silniejszy w Rybach, Neptun czy Jowisz-
        tutaj zdecydowanie Neptun... W ogole to bardzo neptuniczna osobowosc - mysle,
        ze Neptun musi byc w jakims znaczacym punkcie, no i te uklady, w ktore
        wchodzi... (=figury)...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka