acrux_79
18.08.11, 23:49
Proszę o potwierdzenie (zaprzeczenie) tej tezy.
Teoretycznie Słońce = męskość, archetyp ojca, atrakcyjność, seksualność, kreacja, wola (sto innych znaczeń też)
Saturn = doświadczenie, perfekcja, kompleks, smutek, problem, praca, przełamywanie, ograniczenie, mądrość (itd...).
Dziwnym trafem zauważyłem, że mocne wiązania pomiędzy tymi planetami oprócz wielu korzystnych (pracowitość, przewidywalność, pewność siebie), albo niekorzystnych (kompleksy, ambicja, lęk, asekuracja) aspektowań dają... częstszy odsetek zadbanych o siebie mężczyzn.
I teraz mam ciekawe pytanie, czy posiadacie przykłady, które to potwierdzają. Tzn albo koniunkcja tych planet, silna opozycja (najlepiej), albo inna figura, z zaznaczeniem przewodniej (oś, żywioł) roli Saturna.
Ostatecznie Saturn potrafi nieźle "pracować" na to Słońce.
P.S. Podobne zjawisko (atrakcyjności, pracy nad swoim wyglądem - nieważny efekt, ale chodzi o "pracę" nad tym wyglądem) nie występuje np w parze Mars - Saturn.