Dodaj do ulubionych

słońce uran w opozycji

21.12.11, 21:20
Witam wszystkich!
Mam prosbe o podzielenie sie waszymi refleksjami nt opozycji urana i slońca w natalnym u kobiet. Czy ktoś ma takie położenie bądź zna może kobiety z takim aspektem, które normalnie funkcjanują w związku? Wyczytałam, że to natalna zapowiedź rozwodu. Czy przewidziane tranzyty urana do wenus, slońca bądź ważnych osi uruchomia ten aspekt rozwodowy czy mogą jednak zadziałać w zupełnie innym kierunku? Będę wdzięczna za pomoc w wyjasnieniu i podzielenie sie swoimi spotrzezeniami oraz wiedzą
Obserwuj wątek
    • aarvedui Re: słońce uran w opozycji 22.12.11, 15:26
      anna.gaja napisała:

      > Witam wszystkich!
      > Mam prosbe o podzielenie sie waszymi refleksjami nt opozycji urana i slońca w n
      > atalnym u kobiet. (..) Wyczytałam, że to natalna zapowiedź rozwodu.

      a można wiedzieć, gdzie to wyczytałaś ? (autor, książka)
      • anna.gaja Re: słońce uran w opozycji 22.12.11, 16:31
        na jedny z forum ktos napisała, że jeżeli chodzi o natalna zapowiedź rozwodu u kobiet to jest nim twardy aspekt urana do słońca. W książce Stephena Arroyo tez było coś o tym, ale nie pamiętam jak to było dokładnie ujęte. Że potocznie tak się przyjęło to interpretować, bo świadczy to o dużej niezalezności.
        Pozdrawiam
        • sarna34 Re: słońce uran w opozycji 23.12.11, 02:20
          Moja siostra ma ścisłą kwadraturę Urana i Plutona do Słońca. Została wdową w wieku trzydziestu kilku lat. Mąż zginął w wypadku samochodowym.
        • aarvedui Re: słońce uran w opozycji 23.12.11, 02:49
          jeśli ktoś (tamten jakiś forumowy ktoś) musi szukać usprawiedliwienia w astrologii, żeby się rozwieść to współczuję...

          proponuję zacząć od początku - co symbolizuje Słońce w radiksie (kobiet) i co oznaczają aspekty Urana do Słońca, etc..

          z podstaw aspektów -
          aspekty do planet osobistych osoby, a zwłaszcza aspekt dynamiczny jak kwadratura symbolizuje, że to TA OSOBA PODEJMIE DZIAŁANIE bądź będzie silnym katalizatorem zmiany/akcji.

          aspekt opozycji często oznacza, że osoba przypisuje własne cechy innym.
          • anna.gaja Re: sĹ?oĹ?ce uran w opozycji 23.12.11, 12:19
            Dzieki wielkie za wszystkie odpowiedzi.tak sobie pomyslalam,ze moze kiedys to oznaczalo rozwod,bo mezczyzna byl osoba dominujaca a kobietz takim aspektem byla zmuszona pelnic role w ktorej nie do konca sie dobrze czula. Ja mam urana na asc w opozycji do slonca,mam duze poczucie wolnosci,to fakt.ale .dlatego szukam kogos partnerskiego i wtedy jest ok. Ale zaniepokoilo mnie,ze skoro tranzyty uruchamiaja to co zapisane w natalnym,a mnie czekaja tranzyty urana do wens i dsc to rozwĂłd murowany (no bo mam go wpisaneg.ale rozumiem,ze one one moga sie zamanifestowac w rozny sposob?
            • black_halo Re: sĹ?oĹ?ce uran w opozycji 02.01.12, 18:56
              Zaraz rozwod. Moim zdaniem transformacja. Natalnie mam koniunkcje Uran-Slonce w Strzelcu i mnie w ogole nie jest tak latwo usidlic a tu prosze, 7 lat w absolutnie szczesliwym zwiazku. Stwierdzam, ze dzisiaj to moze i nawet na slub bym sie zgodzila. Uran niedlugo zrobi mi opozycje do Wenus, po przejciu przez Marsa juz wiem mniej wiecej o co chodzi. Uran i jednoczesnie Pluton przetransformowaly Marsa. Wczesniej bylam okropnie ulegla, placzliwa i szybko rezygnowalam. Balam sie tych tranzytow i strasznie mnie wymeczyly ale wyszlo mi w gruncie rzeczy na dobre, nie jestem juz taka pasywna jak kiedys. Uran ptrzetranformowal tez troche moj zwiazek - wczesniej na wiele rzeczy sie zgadzalam bez pisniecia slowkiem a przy tym tranzycie zaczelam sie domagac wiekszej wolnosci i niezaleznosci. W pewnym momencie moj facet myslal, ze oszalalam ;D Jak sobie sprawdzilam pozniej, w dniu, w ktorym uran byl najblizej scislej opozycji do Marsa zrobilam w domu potezna awanture z powodu takiego, ze moj facet zapytal czy mozemy isc w tym tygodniu na film, ktory on wybral a za dwa tygodnie na ten co ja. Bardzo mi sie nie spodobalo, ze moj film obejrzymy jako drugi i przy okazji stracilam pare talerzy z czechoslowackiej porcelany. Z perspektywy czasu oceniam, ze sama z soba bym sie rozwiodla po czyms takim ale moj facet to oaza spokoju i na koniec zapytal tylko czy to juz PMS. I bezpowrotnie stracilam swoja ulubiona filizaneczke z kotkiem.
              • anna.gaja Re: sĹ?oĹ?ce uran w opozycji 04.01.12, 00:12
                ubawił mnie Twój wpis smile. Bo to trochę tak, jakbym siebie momentami widziała. Chyba z racji tej natalnej opozycji urana do slońca budzi się we mnie momentami taki buntownik, rewolucjonista, co to walczy o to żeby jego było pierwsze i na miejscu w totalnie błahych sprawach wink)). Co to będzie przy tranzytach wink)).
                Pozdrawiam bardzo serdecznie, wszystkiego dobrego w Nowym Roku (może dostaniesz nową, piękna porcelanę wink)
              • princesswhitewolf Re: sĹ?oĹ?ce uran w opozycji 23.01.12, 23:38
                black halo, z perspektywy ocenisz ten aspekt. Uran dziala NAGLE, uderzeniowo i nie sposob ocenic zanim tranzyt czy cala ich seria miala miejsce o co w nim bedzie chodzic. Uran to nie Neptun ani Pluton czy Saturn.
        • jasmina.0 Re: słońce uran w opozycji 23.12.11, 12:03
          anna.gaja napisała:

          W książce Stephena Arroyo tez było coś o tym, ale nie pamiętam jak to było dokładnie ujęte. Że potocznie tak > się przyjęło to interpretować, bo świadczy to o dużej niezalezności.
          -------------------------------------------
          Trzeba doczytac do konca ze zrozumieniem. Tam tez bylo napisane, ze jest to aspekt nazwijmy to "wolnościowy" i ze duzo kobiet - zony lotników czy marynarzy ma ten aspekt. Tzn. , mniej wiecej tyle, że taka osoba potrzebuje duzo wolności w związkach i niespecjalnie znosi ograniczenia jakie nieraz naklada na nią formalizm związku. wobec tego niekoniecznie zaraz musi sie rozwodzić. Powinna natomiast znależc sobie partnera, ktory bedzie rozumiał i szanował przestrzeń zyciowa osoby z aspektem Urana do Słonca.
          Pozdrawiam
    • juja05 Re: słońce uran w opozycji 22.12.11, 21:04
      Witaj,

      Ja mam natalnie opozycje Urana do Słońca( ścisła 0 stopniowa opozycja). Do rozwodniczek nie należęsmile Chyba w miarę normalnie funkcjonuję w związku, ale pewnie nie z każdym bym się dogadała. Jeśli chodzi o spostrzeżenia to zawsze jakoś trafiałam na osoby z aspektem/ aspektami do Urana ważnych planet osobistych. Obecny mężczyzna dla odmiany ma ścisłą koniunkcję Urana do Słońca, poprzedni miał ścisłe aspekty Księżyca, Jowisza i Marsa do Urana).
      • labrom Re: słońce uran w opozycji 23.12.11, 13:45
        Ja mam w radiksie aspekt kwadratury Urana do Slonca 6 stopnia i zamanifestowalo sie tak że moj mąz pracuje za granicą a ja z corką mieszkamy w Polsce i widzimy sie pare razy w roku.
        Wyjechal jak mi Uran tranzytowal kwadraturami i opozycjami benefiki w horoskopie. Malzenstwo jest bardzo udane. Ale jakos nie widac szansy na powrot do Polski.
        Pzdr.
        • czarownica_w_piskownicy Re: słońce uran w opozycji 23.12.11, 20:21
          aarvedui:
          "jeśli ktoś (tamten jakiś forumowy ktoś) musi szukać usprawiedliwienia w astrologii, żeby się rozwieść to współczuję...

          proponuję zacząć od początku - co symbolizuje Słońce w radiksie (kobiet) i co oznaczają aspekty Urana do Słońca, etc..

          [...]

          aspekt opozycji często oznacza, że osoba przypisuje własne cechy innym."


          Czegoś nie rozumiem. Najpierw zarzucasz, że ktoś szuka usprawiedliwienia w astrologii żeby się rozwieść, a potem mówisz, że taka osoba "przypisuje własne cechy innym"? Czyli astrologia może usprawiedliwiać projekcję, ale rozwodu już nie? ;P

          Osobiście znam osoby doświadczone z takim aspektem i niestety nie bardzo im się wiodło w związkach. Wroński też o tym pisze w "Astrologii klasycznej" tom 8 cz1 str 98.

          Po kolei Słońce w horoskopie kobiety oznacza ojca, męża, szefa itp. Uran symbolizuje min. nagłe zwroty akcji. Nieharmonijne połaczenie daje nieharmonije zwroty akcji związane z ojcem, mężem czy też szefem.
          • aarvedui Re: słońce uran w opozycji 23.12.11, 23:38
            czarownica_w_piskownicy napisała:


            > Czegoś nie rozumiem. Najpierw zarzucasz, że ktoś szuka usprawiedliwienia w astrologii

            tak, bo to nagminne. Pluton robi mi coś tam, Uran siamto, "to nie ja to planety".

            parafrazując, gwiazdy nie determinują losów, tylko charakter, a nad tym można pracować.


            > Czyli astrologia może usprawiedliwiać projekcję, ale rozwodu już nie?

            gdyby przeczytać dokładnie widać, że są to dwa zupełnie inne zdania i zupełnie inny sens.
            astrologia niczego nie usprawiedliwia, tylko wskazuje gdzie należy patrzeć aby dostrzec istotę rzeczy.
            natomiast jeśli komuś akurat chodzi po głowie rozwód i widać, że szuka pretekstu, to po co angażować w to astrologię ?
            miałem kilka takich przypadków gdzie usilnie ktoś chciał znaleźć potwierdzenie swojego zamysłu o rozwodzie w jakimś astralnym przesłaniu typu "Pluton rozkazuje ci się rozwieść śmiertelniku".
            a takiego! każdy ma swoje Słońce - centrum decyzyjne, nie widzę powodu dla którego astrolog miałby pełnić rolę magnusa magusa czy innego przywódcy rządu dusz.
            każdy doradca, coach czy inny konsultant musi zdecydowanie odcinać zachowania bluszczowe, no chyba że cynicznie zbiera sobie na szyneczkę (jak to ma w zwyczaju kilkuletnia psychoterapia) ;>


            > Osobiście znam osoby doświadczone z takim aspektem i niestety nie bardzo im się
            > wiodło w związkach.

            tak, ale dlaczego ? przeklął ich zły tytan Uranos swym złym okiem ?


            > Po kolei Słońce w horoskopie kobiety oznacza ojca, męża, szefa itp.

            po kolei, to trzeba zacząć od pierwiastka męskiego - twórczego,samoświadomego,decyzyjnego,aktywnego,cel w życiu,etc.
            jeśli kobieta z jakichś względów mniej korzysta z tej części siebie, zazwyczaj uzupełnia to poprzez doświadczenie z osobą Słoneczną.
            dzieci zawsze mają okres kiedy poszukują kontaktu z tym, co symbolizuje ich Słońce, jak to przebiega dalej zależy od tych doświadczeń i ogólnego stylu socjalizacji danego społeczeństwa.
            instynktownie podział jest wiadomy, no ale skądś się bierze "babski król" i "babochłop", że tak kolokwialnie rzucę.
            im wyraźniejsze u kobiety jest Słońce i symbolizowane wartości, tym mniej będzie skazana na doświadczenia z jej konkretnym typem Słonecznych osób.
            a kobieta z aspektem Słońca i Urana jest tym bardziej predysponowana do samodzielnego wyrażania swojej słonecznej strony, bo...

            > Uran symbolizuje

            ...wyzwolenie. idealistycznie dla ludzkiej Słonecznej potęgi Słońc, czyli każdego, to Lew na wyższym levelu, ale i nieobce są mu przywary opozycji, w końcu to wspólna oś.
            • labrom Re: słońce uran w opozycji 24.12.11, 00:41
              aarvedui albo jestes bardzo mlody albo sam nie wierzysz w to co piszesz.
              Owszem. Gwiazdy determinują czasami nasz los i nasz charakter i praca nad nim nie ma nic do rzeczy. Powiedz osobie ktora umiera że nie pracuje nad swoim charakterem i dlatego ciezko zachorowala, albo czlowiek ktory urodzil sie w patologicznej rodzinie i chce sie wyrwac a wiąże jego mnostwo spraw z tą" rodzinką " tez ma pracowac nad swoim charkaterem? i wtedy mu sie wszytsko uda? Naiwne glupoty. Na niektore sprawy w tym życiu poprostu nie mamy wplywu i nie chrzan wiecej takich bzdet czlowieku smile
              • aarvedui Re: słońce uran w opozycji 24.12.11, 05:02
                skoro taki styl, to czemu nie :
                labrom, albo jesteś bardzo stara, albo nie umiesz czytać.

                zdrowie - jasne, po co o nie dbać, najlepiej od razu poderżnąć sobie gardło bo przecież nic nie można zrobić. i dlatego też najbardziej charakterystyczny dla zdrowia jest dom 6, dom Panny
                - znaku krytycznego wobec codziennych zwyczajów i nawyków, znaku kontrolującego integralność cielesno-umysłową jednostki.
                bo Panna to takie Ryby przecież - po co się myć i jeść zdrowo skoro i tak umrzemy i nic od nas nie zależy, nie ?
                wejdźmy na słup i zdychajmy we własnych ekskrementach.
                tylko niech nikt się nie waży nam potem wytykać, że problemy zdrowotne to nasza sprawka, najlepiej krytykantów zgasić "bóg tak chciał", albo inną fatalistyczną "mądrością".

                ogólny populizm i tumiwisizm bije z twojego posta - na przypadek analizy Słońca i aspektu solarnego w odniesieniu do Urana przytaczasz jakieś przykłady z drzewa.

                zwłaszcza z tą rodziną patologiczną - to jak się ma wybić z takiej ? chlejąc jak ojciec i qrwiąc się jak matka, czy jednak pracując nad własnym charakterem mimo porażek, które są częścią życia i lekcją do odrobienia przy "pracy nad charakterem" ?

                wg ciebie najlepiej położyć się i umrzeć, Adaś Miauczyński, "bardzo zmęczony", a na bardzo wiele rzeczy mamy w życiu wpływ a przede wszystkim na własny charakter, więc nie chrzań więcej takich bzdur.
                • sarna34 Re: słońce uran w opozycji 24.12.11, 05:38
                  Powiedz to mojej siostrze, której mąż zginął w wypadku. Co miała zrobić? Rzucić się przed drugi samochód, żeby nie uderzył w ten, którym jechał jej mąż? Miała to przeczytać w filiżance z fusami?

                  Powiedz to mojej koleżance, która umiera na raka piersi. Całe życie o siebie dbała: uprawiała sporty, stosowała diety, nie jadła mięsa, słodyczy, pracowała nad sobą (joga)... i co?
                  • jasmina.0 Re: słońce uran w opozycji 24.12.11, 10:45
                    sarna34 napisała:

                    > Powiedz to mojej siostrze, której mąż zginął w wypadku. Co miała zrobić? Rzucić
                    > się przed drugi samochód, żeby nie uderzył w ten, którym jechał jej mąż? Miała
                    > to przeczytać w filiżance z fusami?
                    >
                    > Powiedz to mojej koleżance, która umiera na raka piersi. Całe życie o siebie db
                    > ała: uprawiała sporty, stosowała diety, nie jadła mięsa, słodyczy, pracowała na
                    > d sobą (joga)... i co?
                    ------------------------------------------
                    Sarenko - i nic. Wszyscy jestesmy smiertelni i praca nad soba nic tu nie ma do rzeczy. Mozna o siebie dbac i uprawiac sporty, stosowac diety i mozna nie dbac, palic pic i zyc do 80-tki. Moim zdaniem tu jednak przejawia sie determinizm losu - kto ma zyc, zyc bedzie a komu pisana wczesna smierc i tak pomimo wszystko umrze.
                    • czarownica_w_piskownicy Re: słońce uran w opozycji 24.12.11, 15:39
                      aarvedui
                      "parafrazując, gwiazdy nie determinują losów, tylko charakter, a nad tym można pracować. "


                      1. Chyba niezupełnie tak jest jak piszesz. Przytoczę tu fragment z książki Susan Engel (psycholog) "Nawet droga rozwoju naszych dzieci nie w całosci jest tajemnicą. To jak czarodziejska kula, trzeba tylko wiedzieć, jak jej używać. Na ścieżkę, którą ruszamy w przyszłość, wskazuje sześć cech: inteligencja, dążenie do sukcesu, towarzyskość (umiejetność nawiązywania przyjażni), skłonność do zażyłości i bliskości, poczucie szczęścia i dobroć. Wszystkie one ujawniają się w życiu dość wcześnie i pozostają niezmienne przez całe jego trwanie." Dalej autorka opisuje konkretnie jak prognowować na podstawie tej sześciopunktowej mapie (obszerne fragmenty czasopiśmie "Coaching"nr 5/2011)

                      2. Jeżeli przyjmiemy założenie, że to my dokonujemy wyboru naszego życia, wówczas możemy mówić, że gwiazdy nie determinują. Tylko, że to konsekwencja naszego wyboru. Ale czy tak jest? ... tego chyba nikt z nas nie wiem. Możemy tylko gdybać.

                      natomiast jeśli komuś akurat chodzi po głowie rozwód i widać, że szuka pretekstu, to po co angażować w to astrologię ?

                      To by oznaczało, że rozwodzą się tylko znający astrologię wink a tak nie jest. Precyzyjność z jaką mają miejsca różne zdarzenia zdają się sugerować, ze jednak nie na wszystko mamy wpływ. Bądź też nasza wiedza o życiu jest tak mała (a jest mała) że nie jesteśmy w stanie przewidzieć konsekwencji swoich decyzji. Może na tym polega determinacja gwiazd na nasze życie?
                • princesswhitewolf Re: słońce uran w opozycji 01.01.12, 21:09

                  zdrowie - jasne, po co o nie dbać

                  gdyby dbanie o zdrowie bylo gwarancja zdrowia to bylby piekny swiat w ktorym dlugowiecznosc bylaby swiadectwem charakteru... Obawiam sie, ze to nie takie proste. Moze kiedys bedziemy mieli wplyw na genetyke jakimis dzialaniami, niestety tak jeszcze nie jest. Wiele chorob pojawia sie bez zwiazku ze stylem zycia.
              • foudre Re: słońce uran w opozycji 24.12.11, 21:56
                Z własnego doświadczenia - człowiek, który urodził się w patologicznej rodzinie, może tylko i wyłącznie "pracować nad swoim charakterem". A co innego miałby robić? Pracować nad charakterem swej rodziny?
                • anna.gaja Re: sĹ?oĹ?ce uran w opozycji 24.12.11, 22:37
                  Co innego mialby robic? Otoz mogly nie robic nic. Isc w slady rodziny, skonczyc z patologicznym zyciorysem. Bo w takiej rodzinie sie urodzil. A przy okazji najlepszego na swieta. I wiecej wiary w to, ze jednak wciaz wiele w naszych rekach. pozdrawiam
                  • foudre Re: sĹ?oĹ?ce uran w opozycji 25.12.11, 13:07
                    O to mi chodziło - wszystko, dokładnie wszystko, w naszych rękach. "Pracując nad swoim charakterem" tworzymy swój los. Nawet jeśli niektórzy astrolodzy twierdzą inaczej (mam na mysli tych bardziej deterministycznych).
                    Najlepszego na święta smile
                    • czarownica_w_piskownicy Słońce opozycja Uran 25.12.11, 14:18
                      Naprawdę uważasz że mamy tak wielką moc sprawczą, że całe życie zależy od nas?

                      Obserwuję życie i coraz częściej dochodzę do wniosku, że jesteśmy maleńkimi trybikami wiekszej części. Mamy określone zadanie do spełnienia tu na ziemi w tym życiu, w tej rodzinie i tej społeczności. Dochodzę do wniosku, że nasze wybory są na poziomie: mogę ubrać zielony lub czerwony płaszcz wink. W kwestiach istotnych nasze drogi, niezależnie od naszych maleńskich wyborów, i tak zmierzają w jednym kierunku. W kierunku realizacji naszego przeznaczenia. A przeznaczenie, moim zdaniem, to coś więcej niż wybór kierunku studiów czy wybór męża. To głęboka warstwa naszego życia, której na codzień zwykle sobie nie uświadamiamy.
                      • anna.gaja Re: sĹ?oĹ?ce uran w opozycji 25.12.11, 14:49
                        Ale ja tez uwazam, ze przychodzimy z ogolnym przeznaczeniem. Ja wiem np z numerologii jaka jest moja droga zycia i pzreslanie. Ale ta moja wibracja moze sie realizowac pozytywnie badz negatywnie. Od czego to zalezy? Chyba jednak troche od nas. Czy dolozymy starann i zrealizujemy swoja misje maksymalnie czy tez nie wlozymy minimum wysilku,pojdziemy na latwizne i nie do konca wypelnimy zadanie. Gdyby nasze wybory ograniczaly sie do wyboru koloru sweterka to dla mnie zycie byloby bez sensu. Nic nie musialabym robic a moje przeznaczenie i tak by sie wypelnialo.
                      • sarna34 Re: Słońce opozycja Uran 25.12.11, 14:56
                        Zgadzam się z Tobą. W jakiejś części możemy wpływać na swoje życie. Na studiach ćwiczyliśmy się w "samospełniającym się proroctwie". Stąd wiem, że możemy wpływać na pewne sytuacje w życiu, jednak nie na wszystko. Nie można uciec od przeznaczenia.
                        • czarownica_w_piskownicy Re: Słońce opozycja Uran 25.12.11, 15:13
                          a sprawdź czy "samopełniające się proroctwa" nie pokrywają się np. z tranzytami wink
                          • irethringeril Re: Słońce opozycja Uran 29.12.11, 22:33
                            Mam taką opozycję. Mam dużą potrzebę wolności i przestrzeni dla siebie. Nie chciałabym żyć życiem partnera ani żeby on właził z butami w mój świat. Niech idzie z kolegami na piwo jak ma ochotę, albo na mecz, tyle spokoju.
                            U mnie opozycja jest w domach 1-7 (uran w 1) i wpływa trochę na podejście do stereotypów społecznych. Robię wszystko na odwrót, mam kontrowersyjne poglądy itd, jestem przeciwna zakazowi aborcji i ślubom z powodu ciąży itd, itp. Rola żony pilota czy wojskowego mogłaby mi odpowiadać.
                            Do tego mam koniunkcję księżyca z saturnem i lubię samotność, ciężko mi się z kimś związać, obecność innych mnie męczy.
                      • princesswhitewolf Re: Słońce opozycja Uran 01.01.12, 21:04
                        Obserwuję życie i coraz częściej dochodzę do wniosku, że jesteśmy maleńkimi trybikami wiekszej części. Mamy określone zadanie do spełnienia tu na ziemi w tym życiu, w tej rodzinie i tej społeczności.

                        skwapliwie przytakne. Niestety < westchniecie> masz racje. Muru glowa niejednokrotnie sie nie przebije.
                • centauris Re: słońce uran w opozycji 30.12.11, 19:46
                  Zrozumienie tego jest pierwszym etapem do zmiany. Są różne problemy w rodzinach. Ale, trzeba zrozumieć, że taka ona już jest i nie oczekiwać niczego. Tylko możemy zmienić siebie. Akceptując siebie, akceptujemy innych.
                  Mam Sekstyl Słońca i Urana.
                  • czarownica_w_piskownicy Re: słońce uran w opozycji 01.01.12, 19:55
                    centauris napisała:

                    > Zrozumienie tego jest pierwszym etapem do zmiany. Są różne problemy w rodzinach
                    > . Ale, trzeba zrozumieć, że taka ona już jest i nie oczekiwać niczego. Tylko mo
                    > żemy zmienić siebie. Akceptując siebie, akceptujemy innych.
                    > Mam Sekstyl Słońca i Urana.


                    Tak, to wypowiedź charakterystyczna dla harmonijnego aspektu wink
                    • labrom Re: słońce uran w opozycji 01.01.12, 21:17
                      czarownica_w_piskownicy napisała:
                      > Tak, to wypowiedź charakterystyczna dla harmonijnego aspektu wink

                      A jak by napisala osoba z nieharmonijnym aspektem? smile
                      • centauris Re: słońce uran w opozycji 03.01.12, 19:14
                        Z moim harmonijnym aspektem Urana i Słońca jestem najbardziej "rozwodowa" niż innismile) To musi być coś innego.
                      • czarownica_w_piskownicy Re: słońce uran w opozycji 04.01.12, 08:52
                        labrom napisała:

                        > czarownica_w_piskownicy napisała:
                        > > Tak, to wypowiedź charakterystyczna dla harmonijnego aspektu wink
                        >
                        > A jak by napisala osoba z nieharmonijnym aspektem? smile

                        Aspekty harmonijne daja charakterystyczną "zgodę" na to co niesie połączenie dwóch planet. Nieharmonijne niosą wenętrzą niezgodę na to co daje aspeky. Pewnien bunt, próba szukania innej drogi.
                        • centauris Re: słońce uran w opozycji 04.01.12, 19:06
                          Fakt, że dobrze się z tym czuję i mam ciekawe życie. Ale, na szczęście mam też pusty VII Domsmile
                          • princesswhitewolf Re: słońce uran w opozycji 04.01.12, 19:57
                            Ale, na szczęście mam też
                            > pusty VII Domsmile


                            a czemu na szczescie? realizuje sie on przed wladcow i inne rozwiazania rownie dobrze jak pelen 7 dom...
                        • princesswhitewolf Re: słońce uran w opozycji 04.01.12, 19:55
                          Aspekty harmonijne daja charakterystyczną "zgodę" na to co niesie połączenie dwóch planet. Nieharmonijne niosą wenętrzą niezgodę na to co daje aspeky. Pewnien bunt, próba szukania innej drogi.

                          To nie jest takie proste czarownicozpiskownicy. Na tej zasadzie osoby z przewaga harmonijnych aspektow bylyby lagodnymi harmonijnymi osobami w zasadzie pozbawionymi wenetrznych konfliktow. Zas ci z wieloscia opozycji i kwadratur najtrudniejszymi przypadkami .
                          Wraz z doswiadczeniem w astrologii czlek sie naoglada i horoskopy zbrodniarzy, gwalcicieli jak i charyzmatykow i swietych. Okazuje sie ze wcale niekoniecznie ci pierwsi maja przewage twardych aspektow nad tymi drugimi.
                          Trygony maja wade: lenistwo, samozadowolenie, brak poczucia ze moze nalezaloby cos poprawic. Koniunkcje daja zas pewna slepote bo energie dwoch planet w polaczeniu sa melanzem i przez takowy pryzmat postrzega sie swiat myslac ze kazdy wokol tak ma.
                          Zas kwadratury sa wyzwaniem konfrontacja ku poprawie i w dodatku jako ze mamy dwa kwadraty do danej planety z kazdej strony - kazdy nieco inaczej sie realizuje. Opozycje to wielka lekcja pojednania i nie jeden swietny dyplomata wlasnie MA opozycje.
                          Mowie to po to aby uswiadomic, ze ta "zgoda" to czesto...klopoty
                          • czarownica_w_piskownicy Re: słońce uran w opozycji 05.01.12, 19:26
                            oj ... chyba źle odczytałaś moją wypowiedźwink. Nie napisałam że harmonijne aspekty dają "dobrych ludzi" tongue_out

                    • centauris Re: słońce uran w opozycji 03.01.12, 19:12
                      Inne nieharmonijne aspekty do Słońca i Ascedentu mają większe znaczenie. To jest tylko pozorna akceptacjawink
                      Dzięki Sekstylowi Słońca i Urana szukam ciągłych zmian i przyciągam uranicznych partnerów.
    • makaryna Cos w tym jest 18.01.12, 23:50
      Mam zerowa opozycje Slonce - Uran i 2 rozwody za soba. Wydaje mi sie ze to nie chodzi o rozwody same w sobie ale zdecydowanie na drastyczne zmiany jezeli sprawy nie graja jak powinny. Niektorzy probuja nad tym "pracowac" albo przeczekac, bo moze cos sie naprawi albo beda cierpiec w nieskonczonosc, bo presja rodziny lub otoczenia albo nauki wyniesione z domu....rozne powody. Osoba majaca opozycje Saturn-Uran nie bedzie sie na takie powody ogladala: rozwiaze problem raz i na zawsze....
      Jest tylko jedno "ale" w takim tlumaczeniu aspektu. Moj trzeci maz zmarl i tu juz trudno tlumaczyc to moim wlasnym zdecydowaniem.
    • zodiak1234 Re: słońce uran w opozycji 23.01.12, 22:38
      Mam znajomą z taką opozycją (orba 5st.) ale ona jest i raczej pozostanie singielką, asc w wodniku, Słońce dodatkowo w kwadraturze do Saturna (władcy Słonca) i Neptuna. Radzi sobie z tym i nie powiem żeby zawsze była sama, ma partnerów ale różnie z nimi bywa. Ten którego najlepiej wspomina (a był też w związku małżeńskim z inną kobietą) niestety nie żyje - zginął w wypadku samochodowym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka