18.10.12, 14:17
Numer pesel. Czekałam w kolejce do lekarza z kartą, na której wołami napisany numer pesel, z nudów zaczęłam "obrabiać" go .. astrologicznie.
I ciekawe rzeczy wyszły, akurat u mnie, nie może być to regułą. Proponuję narysować swój horoskop, planety z podstawowego zestawu (Słońce - Saturn) i połączyć planety tylko tymi aspektami, których numery pojawiają się w numerze pesel, inne olać.
Mam 1 szóstkę i 1 sekstyl (Mars-Merkury), mam 2 piątki i 2 bikwintyle (Wenus-Księżyc, Merkury-Saturn), mam 2 trójki i 2 trygony (Mars-Jowisz, Wenus-Jowisz), mam 1 dwójkę i 1 opozycję (Merkury-Jowisz), mam 2 dziewiątki i 2 takie aspekty, nonagon i sentagon (Saturn-Jowisz, Słońce-Księżyc), mam 1 ósemkę i 1 półkwadraturę (Wenus-Słońce).
Jeszcze dwa zera, co można chyba zaliczyć do koniunkcji, nie jestem całkiem pewna, ale akurat mam 2 koniunkcje (Słońce-Merkury, Wenus-Mars).
To wsio.
Horoskop tak narysowany jest trochę inny niż normalny, nie ma wrednych kwinkunksów (byłyby 2) i wrednych kwadratur (też 2), aż miło, ale nie mam czwórek w numerze pesel, a 12-tka nie mieści się.
Polecam do zabawy, chociaż wątpię, żeby to mogło się tak dopasować do aspektów jako jakaś reguły, na wszelki wypadek innych nie sprawdzam. Może to jest nauka tylko dla mnie, żeby spojrzeć na swój horoskop bez "wrednych" aspektów. Jeszcze siódemki nie ma, bo nie mam tej liczby w pesel, a jest septyl Saturn-Księżyc, czyli nie ma i tego "wrednego'' depresyjnego septyla.
Chyba polubiłam dzisiaj swój numer pesel, horoskop wygląda o niebo łagodniej i milej.
Polecam jako zabawę i dopasowanie reguł do tego co wynika z liczb i aspektów, nie musi być tak jak u mnie.

Lwi
Obserwuj wątek
    • acrux_79 Re: pesel 18.10.12, 15:46
      O Boże! smile . Ciekawe pomysły

      Więc gdyby operować moją piątką cyferek (nie przyznam się do kolejności), to wychodzą dwa półsekstyle, jeden sekstyl, jeden nonagon i jedno... zero (koniunkcja?).

      De facto mam dwa półsekstyle tworzące trójkąt (urodziłem się na półsekstylach: Pluton w Wadze, Uran w Skorpionie, Neptun w Strzelcu - pewnie sporo osób też), jeden sekstyl kluczowy (Mars, włH do Neptuna). Niestety, z nonagonami i koniunkcjami to już za bardzo nie chce wyjść.

      *

      Jeśli już się wywnętrzamy, to mnie bardziej kręci "moja" historia:
      - urodzony w środę (3)
      - numerologiczne 33
      - pracownicze 00003333
      - początek związku 21 (16+05+2005), z Bliźniaczką solarną (3)
      - władca horoskopu w domu ... 3
      - stellium pod koniec domu... 3
      - no i jak dodam wszystkie cyfry PESELU (140279 i wspomniany serial) to wychodzi... 36

      Swego czasu zaś byłem "prześladowany" przez 12 i 13. Kojarzyły mi się z Wisielcem oraz Śmiercią. Ich znaczenie zrealizowało się, po pewnym czasie. Jedna z drugą kartą była bardzo mocno powiązana.
      Wisielec był "zakochanym", a Śmierć oznaczała "uśmiercenie singla" i początek związku. Otóż to.

      Wasz Bajkopisarz smile
      • acrux_79 Re: pesel 18.10.12, 15:52
        A, pomyliłem się w jednym kontekście (związku). Wyszło 19, nie 21. Nieistotne.

        Apropos obróbki "dowodu" to znam jeszcze oryginalniejsze zajęcie. Mój znajomy "przewiduje" za pomocą tablic rejestracyjnych. Otóż, im wyższe liczby, tym lepiej. Np jeśli ma pójść do piekarni i zada pytanie "czy będzie chleb", to zerka na pierwszą lepszą rejestrację. Jak ma wysokie numery, np 7496 to idzie. Jak niskie, np 2810, to nie idzie. Co najśmieszniejsze, metoda "działa" big_grin big_grin . Horariusze samochodowe, ha ha ha big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka