Dodaj do ulubionych

Wegetarianie, weganie, itd

20.09.13, 16:25
Wszystko co macie do powiedzenia na ten temat. Planety, aspekty, tranzyty, domy dominujące. Wątek zupełnie otwarty, o ile ktoś w ogóle zabierze głos.

Ja mam swoje hipotezy, ale pozwólcie, że podzielę się nimi nieco później. Wyselekcjonowałem nawet grupę takowych osób i ... wzmocniłem to, co myślałem uprzednio.
Obserwuj wątek
    • kobieta_z_saturnem Re: Wegetarianie, weganie, itd 20.09.13, 17:16
      Ja jestem wegetarianką mniej więcej od 15-18 lat, czyli od wieku nastoletniego, bo w dzieciństwie mięso jadłam. Możesz sobie spojrzeć na mój kosmogram (w wizytówce), czy pasuje do twojej teorii. Nie jem mięsa, bo mi nie smakuje, wręcz napawa mnie obrzydzeniem. U mnie nie chodzi o żadną ideologię, przekonania, wrażliwość (nie przepadam za zwierzętami), modę czy przesadną dbałość o zdrowie.

      Poza tym od dzieciństwa mam awersję do mleka i jajek, podczas gdy wówczas mięso spożywałam.

      Nigdy nie zastanawiałam się nad tym w aspekcie astrologicznym i jestem ciekawa, z czego to wynika. Z ogólnej wiedzy wnioskuję, że chodzi pewnie Księżyc uszkodzony przez Plutona.
      • moongirl11 Re: Wegetarianie, weganie, itd 20.09.13, 19:51
        Z moich bardzo skromnych obserwacji wynika m.in saturn w 6 domu i słaby mars (w sumie mars mi się kojarzy z mięsożercą)
        • szuwary4 Re: Wegetarianie, weganie, itd 23.09.13, 08:56
          Jestem wegetarianką w sumie 25 lat (4 lata wegeterianizmu, powrót do mięsozerstwa na 2 lata i ostatecznie do wegeterianizmu, którego trzymam się juz 21 lat) i idealnie wpasowuję się do tych danych: saturn w 6 domu, mars w raku.
      • princesswhitewolf Re: Wegetarianie, weganie, itd 20.09.13, 21:58
        tez nigdy nie lubilam i nie jadam od jakichs 19 lat miesa i ryb
    • tamara401 Re: Wegetarianie, weganie, itd 22.09.13, 08:48
      Ciekawy temat, moja córka /solarny Skorpion/ podczas tranzytu Neptuna przez Księżyc urodzeniowy w Wodniku przez 2 lata była wegetarianką z powodów raczej ideowych,zawsze była bardzo współczująca jeżeli o zwierzęta chodzi jako dziecko potrafiła płakać przed ekranem telewizyjnym widząc jakim męczarnią poddawane są gęsi hodowane na tzw. stłuszczone wątroby/do pasztetów/,podobnie było z wigilijnym karpiem,procedurę pozbawieni go życia zawsze brał na siebie mój mąż,ale trzeba było to tak przeprowadzić aby ona najdrobniejszej wzmianki o tym fakcie nie uzyskała,ponieważ odmawiała jedzenia tego karpia.Dodam jeszcze że w wymienionym czasie Jowisz tranzytował I dom
      • acrux_79 Tranzyt na zmianę nawyków żywieniowych 23.09.13, 13:56
        Wpisałem sobie do bazy specjalnie 100 wegetarian i wegan (niestety, nie miałem specjalnie czasu rozróżniać, chociaż wiem, jak to olbrzymia różnica) i pojawiły mi się b. ciekawe wnioski. Jeszcze to będzie musiało trochę poczekać na dopracowanie.

        Swoją drogą, spodziewałem się, że cechą dominującą będzie Neptun, Księżyc. Otóż... niekoniecznie. Rzecz jasna wyciąg ze 100 osób to kropla w morzu i o niczym nie świadczy. Aby uchylić rąbka, powiem tylko... "Mars" (!)

        Tu na forum, zdaję sobie sprawę, że co najmniej jedna trzecia to weg/-anie /-etarianie. Mój sposób żywienia też zapewne się wyróżnia, chociaż nie deklaruję się aż tak twardo ("jeszcze"?).

        To może ciekawsze pytanie, bo tego nie ustalałem jeszcze - czy udało Wam się odnaleźć charakterystyczny tranzyt, który spowodował zmianę nawyków żywieniowych? (i znów myślę, czy to był Saturn, czy Neptun).
        • moongirl11 Re: Tranzyt na zmianę nawyków żywieniowych 23.09.13, 15:37
          Od razu wiedziałam , że Mars. tongue_out Ja mam go w baranie dlatego nie sądzę , żebym kiedyś zrezygnowała z mięsa wink U mnie zmianę nawyków żywieniowych wywołał Saturn. Najpierw gdy był na ASC i trwało to dość długo, czyli jak na Saturna przystało zmiany były trwałe, ale potem jak wyszedł z 1 domu to zaczęłam sobie pobłażać tongue_out Niedawno jak znalazł się w kwadraturze do ASC to robiłam 'kurację oczyszczającą' i z wielką dyscypliną jadłam według wskazań. Natomiast gdy tranzyt minął wszystko wróciło do 'normy'. Dodam że Saturn jest u mnie władcą 6 domu.

          Jeszcze wegetarianizm kojarzy mi się ze znakiem Wodnika, ale bardziej pod względem jakichś idei (moja koleżanka ma tam Marsa i Merkurego i jest Wege)
        • bu.ba69 Re: Tranzyt na zmianę nawyków żywieniowych 24.09.13, 16:06
          O, właśnie takiego wątku potrzebowałam :]
          Sprawa jest u mnie bardzo aktualna. Przez ostatnią połowę życia byłam zagorzałą fanką mięcha. Od mniej więcej tego roku zaczęło się to zmieniać wraz ze wzrostem świadomości na temat żywienia - po prostu zdałam sobie sprawę, że warzywka są zdrowsze.
          Dokładnie teraz Pluton tranzytuje mój Księżyc w VI domu.
          Mięso nadal lubię i generalnie nie wyobrażam sobie odmawiania sobie rzeczy, które lubię (zwłaszcza, że 95% dań przykładowej kuchni polskiej ma mięso i byłby z tym zwyczajny problem).
          Myślałam ostatnio (dosłownie, jakieś 2 miesiące temu) nad wegetarianizmem, ale w.w. argument to zbił, a także fakt, że jestem tylko biedną studenteczką której nie stać na takie kombinacje :] Może kiedyś, jak będzie mniejszy problem z tym, żeby w dowolnej knajpie zamówić jedzenie bez mięsa.
          Nie chodzi o ideologię, ale o zdrowie i praktyczność.
          Ale rzecz, która się ewidentnie zmieniła podczas tego tranzytu, to duża dbałość o dietę - ostatnimi tygodniami jak opętana szukam w necie inspiracji na bezmięsne papu i często coś gotuję.
          Czyli w chwili obecnej - unikam mięsa, jeśli mogę.
          Nie chodzi tutaj nawet tylko o samo przekonanie, że warzywa zdrowsze niż mięso, bo mam po prostu chęć na te warzywa, może w jakiś intuicyjno-księżycowy sposób ich potrzebuję.
          Prawdę mówiąc zaskoczył mnie ten tranzyt, bo przecież natalnie mam Księżyc w VI domu, a nigdy ten temat mnie jakoś przesadnie nie dotyczył. No ale przyszedł Pluton i zrobił bum.

          A cóż z tym Marsem, bom ciekawa?
          • acrux_79 Re: Tranzyt na zmianę nawyków żywieniowych 25.09.13, 05:41
            Jeszcze chwila, jeszcze momencik (z Marsem).
            Co do tranzytu, interesujące, u mnie Pluton idzie przez Wenus, a Saturn przez ASC.

            Wydaje mi się, że ta para (Saturn-Pluton) jest całkiem ciekawa jeśli chodzi o chudnięcie, wszak Koziorożec jest miejscem wygnania Księżyca, a Skorpion miejscem jego upadku. Albo jak kto woli, Koziorożec jest miejscem egzaltacji Marsa, a Skorpion jego współwładcą.

            Tu częściowo znajduje się klucz do rozumienia Marsa.
            • prosperiusz Re: Tranzyt na zmianę nawyków żywieniowych 25.09.13, 08:18
              Jem każde mięso za wyjątkiem drobiu, brzydzę się drobiu i nic na to nie poradzę
              • prosperiusz Re: Tranzyt na zmianę nawyków żywieniowych 25.09.13, 08:30
                Tranzyt u mnie odpada, bo drobiem się brzydzę od jakichś 10 lat, może to Saturn i Pluton w 1 domu? Za to ubóstwiam ryby i to w każdej postaci!
                Pozdrawiam Mirku, Twoje słowa są balsamem na mą duszę - pisałem od lat pod różnymi nikami i zawsze umiałeś pomóc, pozdrawiam!
                • prosperiusz Re: Tranzyt na zmianę nawyków żywieniowych 25.09.13, 08:41
                  PS. Niechęć do drobiu nasiliła mi się ostatnio, kiedy Pluton przechodził przez moje IC, może to też będzie jakaś wskazówka
                  • acrux_79 Re: Tranzyt na zmianę nawyków żywieniowych 30.09.13, 21:47
                    Kontynuacja tematu:

                    gwiazdologia.naszeszczescie.pl/w-poszukiwaniu-weganizmu-wegetarianizmu-oraz-milosci-do-zwierzat/
                    Jak widać, rozwiązania zaskakujące. Ogólne wrażenia są takie, że planety, których się doszukiwałem (tzn Neptun, Jowisz, Księżyc) pojawiają się trochę częściej w charakterystycznych miejscach horoskopów.

                    Natomiast jeśli chodzi o położenie świateł, to dominują te w maleficznych znakach. Również Księżyc częściej lubi wchodzić w relację z malefikami (Marsem i Saturnem).

                    Są to rozwiązania co najmniej zaskakujące, ale grupa reprezentatywna (100 osób) jest wąska.

                    Pozdrawiam
                    • bu.ba69 Re: Tranzyt na zmianę nawyków żywieniowych 30.09.13, 23:49
                      Ciekawe, mi się Jowisz bardziej z obżarstwem kojarzy. A jeśli już ideały, to takie, do których trzeba wsparcia jakiegoś Marsa czy Saturna, żeby chociaż mieć chęć je wdrażać w życie.
                      Obstawiam, że nie da się jednoznacznie ustalić, co odpowiada za wegetarianizm (ale oczywiście próbować warto i życzę sukcesów!), bo dla każdego wegetarianizm/weganizm może być czymś innym.
                      Dla jednego ideologią i sposobem na życie - Jowisz, Neptun
                      Dla kogoś innego zdrowym rozsądkiem i racjonalnym wyborem, co jest zdrowsze - Saturn
                      Dla kogoś może zwykłe upodobania smakowe - tu już nie wiem.
                      I może coś jeszcze innego.

                      Z Jowiszem, Neptunem wegetarianizm/weganizm wyglądałby bardziej jak religia a nie jak dbałość o zdrowie.
                      Np. ja (co prawda na razie nie jestem wege, ale chyba powoli do tego zmierzam) mam bardzo słabą sferę religijną (nieistniejącą?!), a bardzo silną umysłową i racjonalną, więc nie dorabiam do tego żadnych świętych ideologii. Do tego wspomniany już tranzytujący Pluton przez VI-domowy Księżyc zrobił swoje.

                      A może temat żywienia kończy się po prostu na VI domu?
                      • acrux_79 Re: Tranzyt na zmianę nawyków żywieniowych 01.10.13, 17:05
                        Dobrze, że się tak Jowisz kojarzy, bo na razie intuicja i drobne fakty wskazują, że na tranzytach Saturna (Marsa?) łatwiej chudnąć, niż na Jowiszu (Wenus?).

                        Osobiście mam teraz przejście Saturna przez ASC, od połowy sierpnia do początku października waga spadła z 91.1 na 82.5 (8 i pół!).

                        Jeśli chodzi genezę, to zdaje się, że silna religijna nie wygra z silną wolicjonalną (racjonalną), chyba że dojdzie tzw gen tradycjonalizmu, który z definicji tworzy konsumpcyjne przyzwyczajenia w różnych obszarach kulturowych. Zresztą, nie jest powiedziane (!), że religia i silna wola chodzą różnymi ścieżkami - wydaje się, że czasem lubią sobie rękę podać.

                        bu.ba69 napisała:

                        > Ciekawe, mi się Jowisz bardziej z obżarstwem kojarzy. A jeśli już ideały, to ta
                        > kie, do których trzeba wsparcia jakiegoś Marsa czy Saturna, żeby chociaż mieć c
                        > hęć je wdrażać w życie.
                        > Obstawiam, że nie da się jednoznacznie ustalić, co odpowiada za wegetarianizm (
                        > ale oczywiście próbować warto i życzę sukcesów!), bo dla każdego wegetarianizm/
                        > weganizm może być czymś innym.
                        > Dla jednego ideologią i sposobem na życie - Jowisz, Neptun
                        > Dla kogoś innego zdrowym rozsądkiem i racjonalnym wyborem, co jest zdrowsze - S
                        > aturn
                        > Dla kogoś może zwykłe upodobania smakowe - tu już nie wiem.
                        > I może coś jeszcze innego.
                        >
                        > Z Jowiszem, Neptunem wegetarianizm/weganizm wyglądałby bardziej jak religia a n
                        > ie jak dbałość o zdrowie.
                        > Np. ja (co prawda na razie nie jestem wege, ale chyba powoli do tego zmierzam)
                        > mam bardzo słabą sferę religijną (nieistniejącą?!), a bardzo silną umysłową i r
                        > acjonalną, więc nie dorabiam do tego żadnych świętych ideologii. Do tego wspomn
                        > iany już tranzytujący Pluton przez VI-domowy Księżyc zrobił swoje.
                        >
                        > A może temat żywienia kończy się po prostu na VI domu?
                        • labrom Re: Tranzyt na zmianę nawyków żywieniowych 01.10.13, 22:47
                          U mnie Saturn przechodzi wlasnie ASC 4- stopniowa koniunkcja seperacyjna i troche schudlam, tylko ,ze nie wiąże to jakos z Saturnem na ASC ,tylko ze scislą dieta jaka sie poddalam na wiosne..z wielkim trudem. Nie przesadzajcie z tym Saturnem na ASC ,ze sie chudnie, bo to PRZEREKLAMOWANE.
                          • kobieta_z_saturnem Re: Tranzyt na zmianę nawyków żywieniowych 02.10.13, 21:35
                            labrom napisała:
                            > Nie przesadzajcie z tym Satu
                            > rnem na ASC ,ze sie chudnie, bo to PRZEREKLAMOWANE.

                            O nie!!! To jest prawda. Ja jako nastolatka schudłam 12 kg, a 20 lat temu nie miałam pojęcia o astrologii, więc nie zadziałał efekt samospełniającego się proroctwa. Od tamtej pory nigdy tak dużego ubytku wagi nie odnotowałam.

                            Nadzwić się nie mogę, jak tranzyty Saturna i nie tylko Saturna przebiegały i przebiegają u mnie książkowo, z zegarkiem w ręku. Mam nadzieję, że ktoś kiedyś naukowo wyjaśni ten proces.
                            • labrom Re: Tranzyt na zmianę nawyków żywieniowych 03.10.13, 14:26
                              Nie twierdze, ze na Saturnie przechodzącym przez ASC nie mozna schudnąc ,ale jesli chodzi o mnie ,to nie odbiega to od normy innych traznytow ,ktore przechodzilam w życiu. Np najwiecej schudlam ,kiedy Saturn mi tranzytowal moj 10 dom, bylam chuda jak szczapa i to bez żadnych diet itp
                              • szuwary4 Re: Tranzyt na zmianę nawyków żywieniowych 06.10.13, 11:10
                                W dzieciństwie i wczesnej mlodosci jadałam dużo mięsa, byłam szczupła, zgrabna i dobrze się czułam. Potem przeszłam na dietę wegetariańską, na której pozostaję ponad dwadziescia lat i nadal jestem szczupła i dobrze się czuję. Myślę, że za moją szczupłą sylwetke niezależnie od diety - odpowiedzialny jest mój merkury w bliźniętach, na ascendencie.
        • black_halo Re: Tranzyt na zmianę nawyków żywieniowych 02.10.13, 20:24
          Mialam dwie wegetarianki w rodzinie ale tymczasowe. Kuzynka utrzymala sie w tym z 5 lat, pod wplywem faceta z ktorym byla i ktory byml wegetarianinem. Jak zerwali to zaczela mieso jesc. Moja osobista siostra pod wplywem owej kuzynki tez postanowila zostac wegetarinka ale trwalo to krotko. Datami urodzenia moge sluzyc na priva.

          Sama osobiscie mieso jadam tyle, ze nie lubie ani wedlin ani kielbas, wole porzadnego steka, soczystego kurczaczka ... Jako dziecko widzialam czesto swiniobicie, kurczaki, ktore babcia lapa na rosol i odrabywala im glowy na pienku. Nie robi to na mnie wrazenie do dzisiaj. Staram sie jednak kupowac mieso ekologiczne i nie jesc czesciej niz 3-4 razy na tydzien (razem z rybami juz) ze wzgledu na to, ze produkcja miesa bardzo zanieszczyszcza srodowisko. Jesli chodzi o preferencje zywieniowe to steki moge jesc codziennie ;D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka