Dodaj do ulubionych

Mam dylemat!

01.01.14, 11:06
Serdecznie witam w Nowym Roku!

Dzisiaj nów Księżyca smile, dlatego na wstępie życzę Wszystkim spełnienia, realizacji celów i magicznego 2014 roku.

Mój dylemat polega na tym, że nie znam swojej godziny urodzenia. Od lat próbuję ustawić sobie Asc. tylko ciągle mam z tym problem. Jak nie kijem to go pałą. Wszędzie pasuje wink
Moja prośba do Was, o opinię jak realizuje się Słońce w radix-ie w 4 i 5 domu. Może to mnie przekona do ustawienia ASC...?
Dodam, że miałam ustawiony ASC we Lwie przez Donkę Madej. Spotkałam się z opinią, że wyglądam na Pannę, ale też na Koziorożca...?
I, bądź tu mądry Człowieku wink Szewc bez butów chodzi wink

Pozdrawiam,
Donata.

Obserwuj wątek
    • doniaka Mam dylemat! 01.01.14, 11:19
      Tylko proszę nie odsyłajcie mnie do podstawowej lektury. Proszę o Waszą opinię.

      Pzdr.
      • tamara401 Re: Mam dylemat! 01.01.14, 12:48
        Nie wiem czy moja porada na coś się Tobie przyda,ale kiedyś czytałam Johanessa Vehlowa i tam znalazłam porady dotyczące ustawiania ascendentu w przypadku gdy w ogóle nie znamy pory urodzenia.Kierował się on nie Słońcem,a pozycją Saturna w domach zakładając że dom w którym znajduje się Saturn przynosi dla właściciela horoskopu największe utrudnienia życiowe.Nawet prezentuje z tego co pamiętam jakiś przykład jak to zrobić,ale sama piszesz że chcesz praktycznej porady a nie literatury więc nie będę się rozwodzić nad tematem.Choć uważam że w życiu każdego człowieka jest jakiś temat który szczególnie mu ciąży.Problem zaciemniającym mogą być władztwa,ale jeżeli zna się głęboko znaczenie każdego domu i posiada się trochę doświadczenia życiowego to odczuć ciężar Saturna nie jest aż tak trudno.
        • doniaka Re: Mam dylemat! 01.01.14, 13:07
          tamara401 napisała:

          > Nie wiem czy moja porada na coś się Tobie przyda,ale kiedyś czytałam Johanessa
          > Vehlowa i tam znalazłam porady dotyczące ustawiania ascendentu w przypadku gdy
          > w ogóle nie znamy pory urodzenia.Kierował się on nie Słońcem,a pozycją Saturna
          > w domach zakładając że dom w którym znajduje się Saturn przynosi dla właściciel
          > a horoskopu największe utrudnienia życiowe.Nawet prezentuje z tego co pamiętam
          > jakiś przykład jak to zrobić,ale sama piszesz że chcesz praktycznej porady a ni
          > e literatury więc nie będę się rozwodzić nad tematem.Choć uważam że w życiu każ
          > dego człowieka jest jakiś temat który szczególnie mu ciąży.Problem zaciemniając
          > ym mogą być władztwa,ale jeżeli zna się głęboko znaczenie każdego domu i posiad
          > a się trochę doświadczenia życiowego to odczuć ciężar Saturna nie jest aż tak t
          > rudno.


          Dziękuję serdecznie smile
          Widzisz, że czasami wystarczy jedno słowo aby pomóc. Tak, tak... ustalając mój Asc. biorę Saturna pod uwagę, najbardziej. Mam rozwalony i 6 i 7 dom. Biorą mnie za Koziorożca, więc domniemam, że Saturn robi mi opozycję do Asc. Aha, i jestem od 11 lat z Koziorożcem, haha tylko czy na 6 dom czy na 7 go wstawić...? I, tu źle i tu... To może jednak ścisła opozycja do Asc. Donka Madej ustawiła mi Asc tak, że Saturn stoi 5 stopni przed Asc. w 6 domu, czyli godz. 21.00 Asc. we Lwie. Coś mi jednak nie pasuje... I, stąd ten odwieczny dylemat numerologicznej 7 i astrologicznego Strzelca.. wink szukam i szukam....
          • tamara401 Re: Mam dylemat! 01.01.14, 13:28
            Z tego co piszesz chodzi raczej o doprecyzowanie asc. Myślę że pomocne w tym przypadku są tranzyty.Musisz wczuć się głęboko w siebie,przejście planet przez osie powinno być wyczuwalne zwłaszcza Marsa.Nie oczekuj po prostu zawsze spektakularnych wydarzeń,czasami są one bardzo drobne, pozornie nic nie znaczące,np. ja podczas ubiegłorocznego przyjścia Marsa przez Asc. zachłysnęłam się dokładnie w minucie przejścia Marsa przez asc.Mars w Byku urodzeniowo asc. w Bliźnietach. Wydarzenia zawsze będą bardzo różne,gdyż asc. skupia energię całości ale w moim mniemaniu nie ma takiej możliwości,aby nic się kompletnie nie wydarzyło,jest tylko kwestia wsłuchania się w siebie i wychwycenia czasami na prawdę czegoś bardzo bardzo drobnego.
            • doniaka Re: Mam dylemat! 01.01.14, 13:37
              tamara401 napisała:

              > Z tego co piszesz chodzi raczej o doprecyzowanie asc. Myślę że pomocne w tym pr
              > zypadku są tranzyty.Musisz wczuć się głęboko w siebie,przejście planet przez os
              > ie powinno być wyczuwalne zwłaszcza Marsa.Nie oczekuj po prostu zawsze spektaku
              > larnych wydarzeń,czasami są one bardzo drobne, pozornie nic nie znaczące,np. ja
              > podczas ubiegłorocznego przyjścia Marsa przez Asc. zachłysnęłam się dokładnie
              > w minucie przejścia Marsa przez asc.Mars w Byku urodzeniowo asc. w Bliźnietach
              > . Wydarzenia zawsze będą bardzo różne,gdyż asc. skupia energię całości ale w mo
              > im mniemaniu nie ma takiej możliwości,aby nic się kompletnie nie wydarzyło,jest
              > tylko kwestia wsłuchania się w siebie i wychwycenia czasami na prawdę czegoś b
              > ardzo bardzo drobnego.

              Tak dokładnie, chcę doprecyzować mój Asc. Miesza mi w tym chyba Asc. progresywny bo jest w Pannie i sama zaburzam obraz.
              I, te Panniaste dylematy...klimaty.....?
            • doniaka Re: Mam dylemat! 01.01.14, 13:45
              a propos Saturna, i uściślenia mojego Asc. to pod koniec czerwca moja mama połamała się i została wypisana ze szpitala bez żadnych zabiegów. Mama ma 83 lat. Chodzi jednak o to, ze musiałam opiekować się nią w domu. Czy mogę Saturna umieścić na IM? Tak domniemam, że może być?
          • cytryna76 Re: Mam dylemat! 01.01.14, 13:32
            Dobrą metodą na uściślenie ascendentu jest też obserwacja tranzytów. Przejście przez ascendent takich planet jak Jowisz czy Saturn rzadko bywa nieodczuwalne, bo to początek nowego cyklu osobistego i wejście do 1 domu horoskopu. Można też obserwować tranzyty Marsa, ale trwają 1-2 dni - Mars na Ascendencie czy na Descendencie często przyciąga marsowe energie co wyraża się zdarzeniem typu konflikt, awantura,ogólna wściekłość na cały świat, a nawet jakiś wypadek rozładowujący tę energię.
            Skoro masz ustawiony ascendent na znak Lwa, już za pół roku będziesz mogła to zweryfikować. Z mojego doświadczenia wynika, że szczególnie pomocna może być sytuacja, gdy Jowisz po wejściu do 1 domu nagle cofa się do 12 (od razu czuć spadek formy), by potem ponownie wkroczyć do 1 - myślę, że nie będziesz miała wątpliwości, kiedy to nastąpiło.

            Może też spróbuj przypomnieć sobie, co się działo kilka lat temu, gdy Saturn był we Lwie. Jeśli nic istotnego nie pamiętasz i jeśli nie poczujesz teraz tranzytu Jowisza przez Ascendent, to możliwe, że w ogóle nie jest w tym znaku.
            • doniaka Re: Mam dylemat! 01.01.14, 13:58
              cytryna76 napisała:

              > Dobrą metodą na uściślenie ascendentu jest też obserwacja tranzytów. Przejście
              > przez ascendent takich planet jak Jowisz czy Saturn rzadko bywa nieodczuwalne,
              > bo to początek nowego cyklu osobistego i wejście do 1 domu horoskopu. Można też
              > obserwować tranzyty Marsa, ale trwają 1-2 dni - Mars na Ascendencie czy na Des
              > cendencie często przyciąga marsowe energie co wyraża się zdarzeniem typu konfli
              > kt, awantura,ogólna wściekłość na cały świat, a nawet jakiś wypadek rozładowuj
              > ący tę energię.

              Dziękuję za podpowiedź smile
              Jowisza czuję poprzez spadanie na przysłowiowe "cztery łapy". Zresztą strasznie mnie rozleniwia... wink Jestem Strzelcem Słonecznym z trygonem Jowisza do Słońca. smile
              Bardziej czuje tranzyty Saturna. Są bardziej namacalne, do Słońca. Księżyc jest nie porażony w radix-ie. Słońce mam skaleczone przez Plutona i Urana. Nadmienię, że ma 50 lat i nie byłam nigdy w związku ani małżeńskim ani partnerskim pod jednym dachem. Nie mam też dzieci. No i, z pracą i zdrowiem wiadomo jak wink Wolę nie wypowiadać głośno, żeby nie imuputować mojego Plutona, hihi Dlatego zastanawiam się gdzie tego "Saturna" umieścić? 6 czy 7 dom/ A, może w zerowej koniunkcji do Asc., bo wtedy będzie działał na jeden i drugi dom...?
              Ło Matko, Uran na Jowiszu w 9 domu działa...
              piszę i piszę..
              pzdr.
              Szczęśliwego Nowego Roku smile
              • marinasun Re: Mam dylemat! 01.01.14, 17:54
                >Nadmienię, że ma 50 lat i nie byłam nigdy w związku ani małżeńskim ani partnerskim pod
                > jednym dachem. Nie mam też dzieci. No i, z pracą i zdrowiem wiadomo jak wink

                Znam podobne osoby i żadna z nich nie ma Saturna w domu VII. Jedna ma Marsa, Urana i Plutona w VII (Saturn w XII), a druga Marsa w VII i kwadrat Saturna (IX) do Wenus w V. Saturn wcale nie musi oznaczać brak związku a wręcz przeciwnie stabilizować. Za niechęć czy nie swego rodzaju "nieumiejętność" wchodzenia w związki bardziej może wskazywać Uran. Może być też tak, że Saturn lub inna cięzka planeta uszkadza coś osobistego z domu VII. Astrologia jest jednak skomplikowana.
              • kobieta_z_saturnem Re: Mam dylemat! 01.01.14, 20:00
                doniaka napisała:
                > gdzie tego "Saturna" umieścić? 6 czy 7 dom

                Saturn może być równo na Dsc i wtedy oddziałuje zarówno na 6 jak i 7 dom.

                Ja w celu rektyfikacji radziłabym 2 metody:

                - podzielić swoje życie na ćwiartki zgodnie z cyklami Saturna. Jak wiadomo, każda ćwiartka ma swoje cechy charakterystyczne, a ponieważ trwa latami, to trudniej o pomyłkę. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że na cykle Saturna nakładają się cykle Jowisza

                - analizować horoskopy rodziny i przyjaciół ze znanymi godzinami urodzenia. W przeważającej mierze osie powinny się powtarzać, z naciskiem na to, że twój Dsc będzie stanowił Asc tych osób.
                • kobieta_z_saturnem Re: Mam dylemat! 01.01.14, 20:03
                  Można także pomocniczo wziąć pod uwagę okoliczności porodu (jeśli są znane).
                  • doniaka Re: Mam dylemat! 03.01.14, 11:24
                    kobieta_z_saturnem napisała:

                    > Można także pomocniczo wziąć pod uwagę okoliczności porodu (jeśli są znane).
                    Są znane. Moja mam twierdzi, że mnie nie rodziła tylko chorowała ciężko. Dla niej to nie był poród i oczekiwane dziecko tylko ciężka choroba. W prost przeciwnie do mojego brata. Syn oczekiwany, pierworodny, poczęty z miłości.
            • lwi2 Re: Mam dylemat! 01.01.14, 13:59
              No i jeszcze położenie w ćwiartkach, masz duże skupienie planet osobistych, czy ćwiartka jest właściwa według Ciebie - "sprawy wewnętrzne innych"?
              A Mars przez Ascendent to super sprawa, jest niemylny bym powiedziała. 21/22 wrzesień 2013 (16 Lwa zanotowałam Twój Asc.) był jakiś wypadek, zranienie albo gorączka, albo nadwyrężenie, cokolwiek "Marsowego"? Weekend, co robiłaś?

              Lwi
              • doniaka Re: Mam dylemat! 01.01.14, 14:13
                lwi2 napisała:

                > No i jeszcze położenie w ćwiartkach, masz duże skupienie planet osobistych, czy
                > ćwiartka jest właściwa według Ciebie - "sprawy wewnętrzne innych"?
                > A Mars przez Ascendent to super sprawa, jest niemylny bym powiedziała. 21/22 wr
                > zesień 2013 (16 Lwa zanotowałam Twój Asc.) był jakiś wypadek, zranienie albo go
                > rączka, albo nadwyrężenie, cokolwiek "Marsowego"? Weekend, co robiłaś?
                >
                > Lwi
                Cholibcia nie pamietam smile
                Tak myślę, że to może być w tym stopniu. Marsa zawsze czuję. Do Słońca i Księżyca, Marsa zawsze wtedy albo pogotowie albo ląduje w szpitalu. Igła w żyle musi być, haha
                Dlatego Mars mnie nie przekonuje. Za bardzo jest aktywny. Chociaż do Wenus to inaczej się realizuje, hihi
    • gronia10 Re: Mam dylemat! 01.01.14, 15:07
      Jeśli nigdy nie byłas w stalym związku to Saturn musi być po stronie domu7,na pewno nie w 6 Domu.
      • doniaka Re: Mam dylemat! 01.01.14, 15:26
        Tak, masz rację,
        To byłoby łatwe i nie miałbym dylematu po której stronie jest Saturn? Tylko 6 dom też jest podobny do Saturna, brak pracy i zdrowia. Aha, w dzieciństwie lekarze podejrzewali, że mam krzywicę. Mam ...?
        Tylko czy to Saturn czy Pluton w kwadraturze do Słońca?
        • gronia10 Re: Mam dylemat! 01.01.14, 17:28
          Mam w rodzinie chłopaka,kóry miał krzywicę w radiksie kwadrat Plutona ze Slońcem
          • lwi2 Re: Mam dylemat! 01.01.14, 19:23
            Też miałam krzywicę i taki mam kwadrat.
            • doniaka Re: Mam dylemat! 01.01.14, 20:31
              lwi2 napisała:

              > Też miałam krzywicę i taki mam kwadrat.
              a w jakich znakach?
              Przeszłam Plutona w koniunkcji do Słońca, przeżyłam chyba dzięki Jowiszowi.
          • sarna34 Re: Mam dylemat! 01.01.14, 19:29
            Ja też miałam krzywicę w dzieciństwie, choć nie mam w natalu kwadratu Słońca z Plutonem.
            Plutona mam harmonijnego. Wydaje mi się, ze trzeba ustalić przyczynę krzywicy. U mnie występował jadłowstręt jeśli chodzi o mleko. Mama wymyślała najróżniejsze fortele, abym piła mleko. Niestety plułam i zwracałam. Do dziś nie lubię słodkiego mleka i zup mlecznych, choć lubię biały ser, piję jogurt, kefir czy maślankę.
            • doniaka Re: Mam dylemat! 01.01.14, 20:29
              sarna34 napisała:

              > Ja też miałam krzywicę w dzieciństwie, choć nie mam w natalu kwadratu Słońca z
              > Plutonem.
              > Plutona mam harmonijnego. Wydaje mi się, ze trzeba ustalić przyczynę krzywicy.
              > U mnie występował jadłowstręt jeśli chodzi o mleko. Mama wymyślała najróżniejsz
              > e fortele, abym piła mleko. Niestety plułam i zwracałam. Do dziś nie lubię słod
              > kiego mleka i zup mlecznych, choć lubię biały ser, piję jogurt, kefir czy maśla
              > nkę.

              To dodam, że od dziecka moja mama pchała we mnie produkty mleczne. Żygoliłam.. A teraz jestem alergikiem. Dziecko nie da sobie zrobić krzywdy i samo wybiera co jest najlepsze dla organizmu.
    • mii.krogulska Re: Mam dylemat! 01.01.14, 20:42
      A może podejdź do sprawy optymistycznie i zastanów się, jaki znak najbardziej lubisz, jakim znakiem chciałabyś być i po prostu ustaw sobie ten znak na ascendencie smile jeśli to ten sam znak, co urodzeniowy, to ustaw sobie Słońce na ascendencie.
      Niestety rektyfikacja to jedna wielka niewiadoma, a ja widziałam więcej porażek niż sukcesów w tej dziedzinie. Dlatego podpowiadam Ci subiektywne kryterium. Ja od dziecka zawsze chciałam być Skorpionem, a nie Bliźniakiem, bo Skorpiony mają fajne M z ogonkiem - mam Skorpiona na ascendencie.
      Pozdrawiam noworocznie, Miłka
      • kobieta_z_saturnem Re: Mam dylemat! 01.01.14, 21:27
        Pod warunkiem, że władca tego subiektywnie odczuwanego znaku nie ma ścisłych aspektów do planet osobistych. Ja przed poznaniem swojej godziny urodzenia, na początku zainteresowań astrologią, obstawiałam swój Asc na znak Skorpiona, bo czytając archetypowe opisy z dużym przekonaniem "czułam w sobie Skorpiona". Okazało się, że Asc wypada w znaku Ryb, a Skorpiona czuję przez ścisłą kwadraturę Plutona z Księżycem.
        • mii.krogulska Re: Mam dylemat! 01.01.14, 21:58
          Nie chodziło mi o mądrości z książek, ale subiektywną sympatię do jakiegoś znaku.
        • moongirl11 Re: Mam dylemat! 01.01.14, 22:04
          Przyznam że nie chciało mi się czytać całego tematu, ale czy ktoś wspomniał o przeanalizowaniu horoskopów najbliższej rodziny? Bodajże Wojciech Jóźwiak o tym pisał, czytałam też w książce Pronaya, że Z NAJBLIŻSZĄ RODZINĄ MAMY ŚCISŁE ASPEKTY, więc warto sprawdzić czy ktoś bliski nie ma czegoś na ASC bądź DSC autorki i stopień powinien się zgadzać. Ja w ten sposób próbuję ustalić ASC mojej mamy, nie jest to takie łatwe, ale będę jeszcze obserwować niektóre tranzyty.
          • ksieznapodolska33 Re: Mam dylemat! 01.01.14, 23:51
            Nie czytałam większości wypowiedzi, więc proszę o tolerancję wink
            Moongirl napisała, że z najbliższą rodziną mamy ścisłe aspekty ASC/DSC.
            W moim przypadku to prawda: moja mama ma Saturna ściśle na moim Ascendencie: jej kazdorazową reakcją na każde moje działanie, pomysł lub myśl jest.. zgadnijcie... słowo: "Nie!".
            Ogranicza mnie i blokuje, neguje i krytykuje... mimo że bardzo mnie kocha. Gdyby nie moja wiedza astrologiczna, już dawno bym ją ^&*%^O*&P****....

            Moja córka ma Księżyc na moim DSC - miłość absolutna. Jestem jej ulubioną osobą w całym życiu. Jest to uczucie zupełnie poza relacją Matka-córka. Jestem je pozytywną obsesją.

            Polecam ten sposób.

            Co do Saturna w domach, jest to bardzo zwodnicza metoda.
            Ja mam Saturna w 3 domu i zarabiam pisaniem. Nigdy w życiu nie zgadłabym, że mam tego Saturna tak obsadzonego, gdyby nie jawny horoskop. Jego wpływ jest oczywisty, ale o wiele bardziej subtelny, niż by się mogło wydawać!

            Gdybym miała obstawiać swojego Saturna bez wiedzy astrologicznej, stawiałabym na 7 dom. Mam tam aż 6 planet i bardzo wiele kłopotów z 7-domowymi sprawami. Ale Saturna tam nie ma. Wniosek: co do obecności Saturna w domach bardzo łatwo się pomylić.

            Moim skromnym zdaniem, najłatwiej jest zaleźć Ascendent obserwując tranzyty szybkich planet. Wtedy z dokładnością co do jednego dnia możemy odczuć działanie Słońca, Wenus, Merkurego, nawet Marsa. Nie mówiąc już o chwilowych przejściach Księżyca po ważnych punktach horoskopu, które ja sam widzę codziennie bardzo wyraźnie.
            • moongirl11 Re: Mam dylemat! 02.01.14, 01:12
              Prawda, szczególnie fajnie działa wenus na ASC big_grin tzn nie wiem czy u każdego, bo ja w natalu mam silną i jak jest na ascendencie to fajne rzeczy się dzieją wink

              Ta metoda z rodziną pozwala mi przypuszczać , że moja mama ma ASC w 16 stopniu wodnika. Dlatego, że moja siostra ma w tym samym miejscu wenus, ja zaś księżyc w 16st. lwa wink i by się zgadzało wink

              > Moja córka ma Księżyc na moim DSC - miłość absolutna. Jestem jej ulubioną osobą
              > w całym życiu. Jest to uczucie zupełnie poza relacją Matka-córka. Jestem je po
              > zytywną obsesją.

              U nas identycznie. Owszem z mamą mam najlepszy kontakt z całej rodziny, ale nie jest aż tak kolorowo jak u Was wink
        • doniaka Re: Mam dylemat! 03.01.14, 11:04
          kobieta_z_saturnem napisała:

          > Pod warunkiem, że władca tego subiektywnie odczuwanego znaku nie ma ścisłych as
          > pektów do planet osobistych. Ja przed poznaniem swojej godziny urodzenia, na po
          > czątku zainteresowań astrologią, obstawiałam swój Asc na znak Skorpiona, bo czy
          > tając archetypowe opisy z dużym przekonaniem "czułam w sobie Skorpiona". Okazał
          > o się, że Asc wypada w znaku Ryb, a Skorpiona czuję przez ścisłą kwadraturę Plu
          > tona z Księżycem.

          Dokładnie mam podobnie. Moja kwadratura Plutona do Słońca daje mi cechy Skorpioniaste. Ba, nawet Skorpiony boja się mojego "wzroku" bo podobno przeszywam wzrokiem i skanuję ..
          Pluton przy Asc albo w 1 domu daje takie efekty. To wtedy Asc. Byłby w Pannie. Nie chciałabym jednak Asc Panny. Oj nie...
          • marinasun Re: Mam dylemat! 03.01.14, 12:05

            > Dokładnie mam podobnie. Moja kwadratura Plutona do Słońca daje mi cechy Skorpio
            > niaste. Ba, nawet Skorpiony boja się mojego "wzroku" bo podobno przeszywam wzro
            > kiem i skanuję ..
            > Pluton przy Asc albo w 1 domu daje takie efekty. To wtedy Asc. Byłby w Pannie.
            > Nie chciałabym jednak Asc Panny.

            Nasunęło mi się pewne skojarzenie. Osoba z asc w Pannie i Plutonem w I domu. Pozornie łągodna, nawet robi wrażenie zamkniętej w sobie, ale i stanowcza. Uznawana jest, zwłaszcza przez dzieci jako taka, której spojrzeni ebudzi respekt. Inni mogą karcić, krzyczeć a jej spojrzenie działa za wszystkie skarcenia. Nie wiem czy to ten Pluton w pierwszym domu, ale tak jest.
      • doniaka Re: Mam dylemat! 03.01.14, 10:57
        mii.krogulska napisała:

        > A może podejdź do sprawy optymistycznie i zastanów się, jaki znak najbardziej l
        > ubisz, jakim znakiem chciałabyś być i po prostu ustaw sobie ten znak na ascende
        > ncie smile jeśli to ten sam znak, co urodzeniowy, to ustaw sobie Słońce na ascende
        > ncie.
        > Niestety rektyfikacja to jedna wielka niewiadoma, a ja widziałam więcej porażek
        > niż sukcesów w tej dziedzinie. Dlatego podpowiadam Ci subiektywne kryterium. J
        > a od dziecka zawsze chciałam być Skorpionem, a nie Bliźniakiem, bo Skorpiony ma
        > ją fajne M z ogonkiem - mam Skorpiona na ascendencie.
        > Pozdrawiam noworocznie, Miłka

        Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku smile

        No patrz, nigdy bym nie powiedziała, że masz ASC w Skorpionie. Dobrze się maskujesz z tym pięknym uśmiechem na buzi wink Bardziej Iza pasuje na Skorpiona wink
        Sama nie wiem, gdzie ten Asc wstawić, żeby polepszyć sobie radix? Oscyluje Rak, Lew, Panna albo Waga...? Wyglądałam na Lwa , potem Panna albo Saturn mąci w opozycji do ASC. Moi rodzice to mama- Wagusia , tata- Baran. Oj straszne są związki po opozycji: miłość i nienawiść.

        Pozdrowienia przesłam smile


      • doniaka Re: Mam dylemat! 03.01.14, 11:18
        Moja sąsiadka dała mi dobry sposób na uzyskanie godziny urodzenia. Podobno w Kościele do roku 1974 maja wszystko skrupulatnie notowane. Tylko jak tu umotywować, że jest mi potrzebna moja godz. urodzenia?

        Pozdrowienia ślę
        Danuta.
        • lwi2 Re: Mam dylemat! 03.01.14, 11:31
          Ja uzyskałam z usc, godzinę. A mama nie pamięta nic? Ciekawy temat zadałaś i ciekawie go "prowadzisz", strzelam 27 Bliźniąt na Asc. i powiedz jak się z tym czujesz?
    • marinasun Re: Mam dylemat! 03.01.14, 12:10
      > Dodam, że miałam ustawiony ASC we Lwie

      A masz bujną czuprynę? Często lwy ascendentalne mają bujne włosy, choć chyba nie jest to regułą..
    • moris6 Re: Mam dylemat! 03.01.14, 14:35
      Przeczytałem wątek i mam kilka spostrzeżeń, które mogą ci się przydać w poszukiwaniu Twojego Asc. Otóż widzę to tak, że nie mając dzieci i nie chcąc ich mieć (tego raczej się domyślam) usytuował bym twój Księżyc na początku 12 domu, co potwierdzało by niechęć do produktów mlecznych. Księżyc ustawiamy w taki sposób aby MC wypadł jeszcze w Byku. Dlaczego w Byku o tym za chwilę. W takim wariancie Słońce wypadnie na szczycie 5 domu co dodatkowo wskazuje na problem z dziećmi (kwadrat do Plutona i Urana) problemy partnerskie a także może wskazywać na początki problemów nerwicowych.
      Zresztą nawet gdybyś była w ciąży ciężko było by ją donosić ze względu na to, że dyspozytorem układu odpornościowego jest mars we władztwie Jowisza co wskazuje na zbyt dużą aktywność układu odpornościowego i traktowanie zygoty/płodu (Słońce) jako ciała obcego - kwadrat Słońce Uran i Pluton, czyli kwadrat miedzy 4 i 7 domem, czyli układ odpornościowy źle rozpoznaje wrogów stąd tez i problemy z alergią.

      MC musi pozostać w Byku ze względu na przypadek połamania sie twojej mamy w czerwcu 2013. W ten sposób zaczynają działać domy derywacyjne. Sygnifikatorem twojej mamy będzie w tej sytuacji wenus (w koziorozcu), która jest we władaniu Saturna. Saturn w dyrekcjach aspektowany jest koniukcją Marsa, co mówi o wydarzeniu nagłym związanym na gruncie medycznym z niezgodnością układu kostnego (saturn) i mięśniowego (mars). W innym znaczeniu babcia (saturn dysp. wenus) została przeniesiona do twojego domu (mars). Koniunkcja dyrekcyjnego Saturna do Jowisza według Gwiazdy Magów mówi o problemach z wenus czyli z z twoja kariera a także z twoją mamą.

      Drugi dom masz w pannie ze względu na problemu z finansami, ponieważ ich dyspozytor merkury jest zniszczony w strzelcu a będąc w koniunkcji z Marsem mówi o tym, że próbujesz coś dorabiać chałupniczo (mars włada 4 domem). Merkury i Mars w koniunkcji według GM dotyczy problemu Saturna, ponieważ ten ostatni rządzi domem 6 i 7, zrozumiałe są twoje problemy z pracą a także niechęć do mieszkania z kimkolwiek.
      W takim ustawieniu Saturn wypada prawie na Dsc od strony 6 domu. Nie znam twojego miejsca zamieszkania wiec nie podaję konkretnej godziny.
      Tak na marginesie czy przypadkiem ktoś ostatnio nie namawiał cie do wyjazdu za granicę?
      • moris6 Re: Mam dylemat! 03.01.14, 14:39

        mała poprawka do zdania:

        > W innym znaczeniu babcia (saturn dysp. wenus) została przeniesiona do twojego domu >cryingmars).
        powinno być "mama" zamiast "babcia"
      • mii.krogulska Re: Mam dylemat! 03.01.14, 16:52
        O Boże, to ja już wolałabym nie mieć żadnego ascendentu, niż taki wink znerwicowana, bez chaty i kasy, ciąży też nie donosi... Danka, na szczęście to nie musi być prawda, masz jeszcze 359 innych stopni do wyboru.

        Pozdrawiam serdecznie, Miłka
        • moris6 Re: Mam dylemat! 03.01.14, 21:29
          Proponuje zatem "wznieść się" na poziom horoskopów gazetowych, bez Asc wychodzą zawsze w wersji optymistycznej smile
          Ucieczka od trudnego Asc nie rozwiązuje problemów. Trudny horoskop nie znaczy, że gorszy a łatwiejszy nie znaczy, że lepszy – dotyczy tych którzy uwielbiają oceniać.

          Prosiłem Boga o siłę, aby triumfować;
          On dał mi słabość, abym nauczył się smaku rzeczy małych.
          Prosiłem o zdrowie, aby robić rzeczy duże;
          On zesłał mi chorobę, abym robił rzeczy lepsze.
          Prosiłem Go o bogactwa, aby być szczęśliwym;
          On dał mi ubóstwo, abym był wrażliwym i mądrym.
          Prosiłem o władzę, aby ludzie liczyli na mnie;
          Dał mi słabość, żebym potrzebował tylko Boga.
          Prosiłem Go o towarzysza, aby nie żyć samemu;
          On dał mi serce, zdolne kochać wszystkich braci.
          Prosiłem o wszystko, aby cieszyć się życiem;
          On dał mi życie po to, abym mógł cieszyć się wszystkim.
          Nie dostałem niczego, o co prosiłem;
          Ale mam wszystko, czego mogłem oczekiwać
          Chociaż mówiłem coś przeciwnego, Bóg mnie wysłuchał
          I jestem najszczęśliwszym z ludzi.

          Modlitwa nieznanego żołnierza Konfederacji
          • mii.krogulska Re: Mam dylemat! 03.01.14, 23:54
            Marku - bo to chyba Marek ukrywa się za pseudonimem Moris6 - nie wiemy jaki ascendent ma Danusia i nie dowiemy się dopóki nie zostanie urzędowo potwierdzona godzina urodzenia. A pisanie komuś na podstawie wątpliwych przesłanek, że nie donosi ciąży i będzie miał ogólnie pod górkę, może doprowadzić do poważnych problemów w przyszłości. Danusia na szczęście wydaje się twardą kobitką i sobie poradzi, ale gdyby była typem nadwrażliwca?
            Horoskopy gazetowe i mój wrodzony optymizm nie mają tu nic do rzeczy. Ale to twoja sprawa i jak to mówią, twoja karma. smile

            Pozdrawiam serdecznie, Miłka
            • doniaka Re: Mam dylemat! 04.01.14, 10:41
              mii.krogulska napisała:

              > Marku - bo to chyba Marek ukrywa się za pseudonimem Moris6 - nie wiemy jaki asc
              > endent ma Danusia i nie dowiemy się dopóki nie zostanie urzędowo potwierdzona g
              > odzina urodzenia. A pisanie komuś na podstawie wątpliwych przesłanek, że nie do
              > nosi ciąży i będzie miał ogólnie pod górkę, może doprowadzić do poważnych probl
              > emów w przyszłości. Danusia na szczęście wydaje się twardą kobitką i sobie pora
              > dzi, ale gdyby była typem nadwrażliwca?
              > Horoskopy gazetowe i mój wrodzony optymizm nie mają tu nic do rzeczy. Ale to tw
              > oja sprawa i jak to mówią, twoja karma. smile
              >
              > Pozdrawiam serdecznie, Miłka

              Dzień doberk Miłko, Droga smile

              odpowiadam tak na szybko i w skrócie: dziękuję za wsparcie. Ja, silna Kobieta psychicznie. Wątła fizycznie.
              W Urzędzie Stanu Cywilnego nie mają mojej godziny ur. , szpital nie przekazał. Archiwa szpitalne są chyba do 10 lat. Zostaje opcja Kościoła, tam gdzie byłam ochrzczona. Tylko jakoś argumentu i odwagi brak, żeby tam jechać. Blisko mam, tak jak do Ciebie smile
              Jakieś słodkości należą Ci się za wsparcie smile

              Pozdrawiam
              Danuta.
            • kobieta_z_saturnem Re: Mam dylemat! 04.01.14, 11:55
              O ile dobrze zrozumiałam, to autorka wątku ma 50 lat, więc kwestia ewentualnego donoszenia ciąży jest już bezprzedmiotowa.
              • doniaka Re: Mam dylemat! 04.01.14, 13:18
                kobieta_z_saturnem napisała:

                > O ile dobrze zrozumiałam, to autorka wątku ma 50 lat, więc kwestia ewentualnego
                > donoszenia ciąży jest już bezprzedmiotowa.
                Dokładnie tak.
                Mam Hashimoto i niedoczynność tarczycy, to mi pomaga nie zaciążyć wink oprócz 50 na karku.
                Jeżeli patrzeć na genetykę, to kobiety w mojej rodzinie klimakterium przechodziły w wieku 60 i nawet +.
                Z drugiej strony wiek biologiczny u Kobiet przedłużył się. Ba, moje koleżanka w wieku 50 lat urodziła teraz pięknego syna, bez ingerencji medycznej. Fakt, że z 20 lat młodszym facetem wink
                Ja, jednak nie zmienię mojego zdania co do posiadania potomstwa.
                Ktoś nie pamiętam autora pisał, że Słońce w 5 domu w znaku ognistym może dawać bezdzietność. Dlatego moje pytanie wcześniejsze było o Słońce w 4 i 5 domu jak się realizuje. Chodzi mi o Wasze doświadczenie nie lekturę.

                Pozdr.
                Danuta
              • doniaka Re: Mam dylemat! 04.01.14, 13:51
                W tym wątku chodzi jednak o uściślenie Asc.
                Dostałam podpowiedź na FB. I, co znowu dylemat!
                34 strona książki, którą otworzyłam spontanicznie to K. Konaszewska - Rymarkiewicz: pt: " Astrologia - Interpretacja horoskopu, podstawy".
                Cytuję 34 stronę:
                Znak Byka na szczycie 10 domu. To jet prawdopodobne smile Tylko dalej co następuje:
                Może być na Asc. Lew, Panna lub Rak, haha do wyboru
                scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/1557654_10152080978707310_1346824622_n.jpg
                Miłło Droga, po czesku ładniej Milasku, przybędę do Ciebie z kawą i liczę na Twój autorytet. Zobaczymy jak mnie odbierzesz?
                Zapraszam się, sama.
                Do miłego usłyszenia wszystkim smile
                Danuta

                Wyjaśnię, że jestem Strzelcem z Jowiszem w trygonie do Słońca i zawsze pozwalam sobie na żarty wink
                • mii.krogulska Re: Mam dylemat! 04.01.14, 23:46
                  Donata, a ten kościół to na Rakowcu? Powiedz, że piszesz historię rodziny wink a na kawę/herbatkę zapraszam, choć w rektyfikację nie wierzę. Za dużo chybionych widziałam, niestety.
                  Mii
                  • doniaka Re: Mam dylemat! 05.01.14, 08:13
                    mii.krogulska napisała:

                    > Donata, a ten kościół to na Rakowcu? Powiedz, że piszesz historię rodziny wink a
                    > na kawę/herbatkę zapraszam, choć w rektyfikację nie wierzę. Za dużo chybionych
                    > widziałam, niestety.
                    > Mii

                    Mii,
                    pozwalam sobie na Ty , bo byłam u Ciebie i mówiłyśmy sobie na Ty. W stanie dewoeoperskim jeszcze. Ja, to rzut beretem Mam z Saskiej Kępy
                    A Kościół ten jest w Łodzi. W Warszawie niby podobnie ale nie to. Warszawa - Kościół św. Boboli. Tak na Rakowieckiej.
                    pzdr.
                    Danuta
            • moris6 Re: Mam dylemat! 06.01.14, 21:16
              Rozumiem twoja reakcję bo tez jestem wrażliwy na to co mówi się podczas konsultacji. Zbyt wiele widziałem już osób skrzywdzonych wątpliwymi analizami. W tej sytuacji szukamy Asc więc nalezy rozpatrzyc różne mozliwości i ich przejawianie się w życiu. Co do samych poszukiwań Asc nie sadzę, że znaleziony będzie się pokrywał z rzeczywistą godziną urodzenia. To ma być Asc który ma "działac". Z doświadczenia wiem że horoskop można nawet wylosować dla kogoś i uzyskać poprawną interpretację oczywiście pod warunkiem że osoba interpretująca jest w synchroniźmie z przyrodą. Oczywiście na co dzień wolę nie eksperymentować i znać dokładne dane urodzeniowe.
              • doniaka Re: Mam dylemat! 08.01.14, 10:43
                No właśnie stąd mój dylemat... z ustaleniem Asc.
                Zgadzam się z Tobą w 100 procentach.
                Dziękuję za odpowiedź.
                Sama nie mogę dopasować. Gdzie bym nie ustawiła tam pasuje, patrząc na umieszczenie Planet w domach.
                Z wyglądu to sama widzę, że Lew. Za to inni odbierają mnie za Pannę. Może to prze Asc. Progresywny. Sama stwierdzam, że zmieniłam się w "uciążliwą" Pannę. I, fryzura jak u Panny, pozdejmowałam złote ozdoby....
                Chyba wrzucę zdjęcie wink
                Pozdrawiam serdecznie smile
                Danuta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka