Dodaj do ulubionych

Słońce i Neptun

12.01.05, 15:49
Jak ktos wie to niech mi powie jak moze objawiac sie kwadratura Slonce w 1 w
lwie i Neptun w 4 domu wodniku (jest dokladna ).
Obserwuj wątek
    • dori7 Re: Słońce i Neptun 12.01.05, 17:35
      Hmmm, kwadratura miedzy Lwem a Wodnikiem nie moze sie nijak objawic, bo jest
      absolutnie niewykonalnym astrologicznym wygibasem smile)
    • pyza-pyzaczek Re: Słońce i Neptun 12.01.05, 20:46
      może chodzi o opozycję, spójrz jeszcze razsmile
    • rencle Re: Słońce i Neptun 13.01.05, 12:00
      Sorry pomylilo mi sie chodzi mi o kwadrature slonce we lwie 1 dom neptun w
      skorpionie 4 dom.
      • all2 Re: Słońce i Neptun 13.01.05, 12:35
        Znam taką osobę, asc też w Lwie w kon ze Słońcem, podwójny Lew pierwszodomowy.
        Typ nieśmiałego gwiazdora - błyskotliwy, inteligentny, pełen wdzięku, wszędzie
        zauważany i wychwalany, widoczny na tle każdej grupy.
        W bliższych kontaktach - "przepraszam że żyję", niepewność siebie i zupełny
        brak własnych granic. Kompleksy na tle ojca.
        Los mu sprzyjał niesłychanie, wszystkie marzenia spełniały się bez wysiłku same
        z siebie, a gdy już się spełniły, kompletnie nie wiedział co z nimi robić dalej
        i wszystko tracił, nie umiał niczego utrzymać. Rzeczy, o których inni mogli
        tylko marzyć, same spadały mu z nieba, praktycznie bez wysiłku z jego strony.
        Takie dryfowanie po życiu - dopóki samo niosło to było dobrze, a gdy zaczynało
        się sypać i potrzebna była determinacja, świadome decyzje, to zaczynał się
        kanał, zupełna bezradność i płacz.
        W jednym z trudniejszych okresów ten człowiek uzależnił się od hazardu, wpadł
        przez to w poważne kłopoty.
        Obie strony Neptuna były tu widoczne jak na dłoni. Przy taim układzie bardzo
        ważny jest Saturn jako granice osobowości - czy będzie potrafił utrzymać ten
        układ pod kontrolą.
        • basia_1972 Re: Słońce i Neptun 13.01.05, 13:55
          Łał, odnalazłam w tym opisie część siebie. Choć u mnie układ wygląda nieco
          inaczej: koniunkcja w Strzelcu Słońca w I domu z Neptunem w XII domu, a
          pomiędzy nimi ascendent (a więc podwójny Strzelec). Zewnętrznie sprawiam
          podobno wrażenie osoby beztroskiej, radosnej, wyluzowanej i "świetlistej" - jak
          to określiła kiedyś moja przyjaciółka, której "samo" wychodzi, tymczasem w
          rzeczywistości, aby to "samo" mogło wyjść to nieźle muszę się nagimnastykować.
          Myślę, że w tym właśnie objawia się działanie Neptuna, on zaciemnia, tworzy
          wrażenie, ukrywa prawdę pod mgiełką Neptunowych oparów, a ponieważ Słońce jest
          w I domu to ludziom się wydaje, że danemu człowiekowi szczęście i powodzenie
          spada z góry samo, bo Słońce pierwszodomowe jest (musi być) widoczne, rzucać
          się w oczy, a Neptuna dwunastodomowego nie widać. W przypadku kwadratu
          kompleksy są nieuniknione, bo człowiek wyolbrzymia swoje wady i
          niedoskonałości, a do tego ma silną potrzebę bycia wielkim (Lew podkreśla to
          tym bardziej), więc jeśli jest tylko jakimś mało znaczącym (według niego)
          trybikiem w maszynie to czuje sie kompletnie niepotrzebny na tym świecie - sama
          mam czasami takie myśli, pragnienie bycia kimś innym, kimś nieprzeciętnym i
          zderzenie z rzeczywistością, odbiera mi chęć do robienia czegokolwiek na
          zasadzie: "a po co ja mam sie wysilać i tak nikt tego nie zauważy, nikogo to
          nie obchodzi i niczego to nie zmienia", Neptun w IV domu to kompleksy na tle
          rodziny: matki albo ojca, dom X to: praca, kariera, szefowie, współpracownicy,
          albo tylko jakieś osoby z danej branży stawiane za wzór - moja rada dla osób z
          takim układem planetarnym to, ABSOLUTNIE NIE PORÓWNYWAĆ SIĘ Z INNYMI, bo zawsze
          dostrzeże się swoją małość, a od tego już tylko krok do nerwowych załamań - i
          uzależnienie gotowe, możliwe jest w tym przypadku nawet samobójstwo. Brrrr.
          Saturn rzeczywiście może pomóc w tym układzie, pod warunkiem, że będzie to
          trygon do Słońca, albo połączenie Saturna i Neptuna. Sama mam opozycję Słońca z
          Saturnem i ta konfiguracja nie rozwiązuje moich problemów słoneczno-
          neptunowych, wrecz przeciwnie, pogłębia kompleksy i zamykanie się w sobie i w
          swoim własnym świecie wewnętrznym - poważne problemy ze zwiazaniem sie z
          kimkolwiek, brak wiary w siebie, w możliwość że ktoś może chcieć być ze mną z
          własnej nieprzymuszonej woli, z miłości czy podziwu (mój najdłuższy związek
          uczuciowy trwał 3 miesiace, wszystkie zrywałam, co ciekawe nigdy nie miałam
          większych problemów z zainteresowaniem sobą meżczyzn, a mimo wszystko już na
          dzień dobry skazywałam taki związek na porażkę, i oczywiście nic tego nie
          wychodziło, co skutkuje tym że dziś również jestem sama).
          • rencle Re: Słońce i Neptun 15.01.05, 20:22
            Fajnie to opisalaś Basiu i dzieki za szczerosc. W tym przypadku ,ktory opisuje
            chodzi o faceta ktory majc slonce w 1 domu i w dodatku we lwie ma ogromna
            potrzebe zeby blyszczec i byc podziwianym ,do tego jest tak zdesperowany ,ze
            jak nie ma sie czym pochwalic to sobie to po prostu wymysla i chyba tu objawia
            sie ta kwadratura -straszny klamczuch.Mam tez znajoma tyle ze kwadrat dotyka 6
            domu i osoba ma problemy ze zdrowiem psychicznym tez straszne rzeczy
            wymysla.Ach ten neptun
            • neptus Re: Słońce i Neptun 16.01.05, 00:42
              Oj, prawda, przy kombinacjach Slonce-Neptun bardzo czesto jest to jakis bal
              maskowy, robienie dobrej miny do zlej gry albo brak poczucia rzeczywistosci.
              Ja mam, niestety kwinkunks w domach 12-5, taka "recepcja" w domach, a Neptun i
              12 dom same z siebie maja nature kwinkunksa... jakby nie wybrac, reka w
              nocniku. uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka