Dodaj do ulubionych

Jowisz do Księżyca

12.03.05, 22:25
Bardzo mnie to zastanawia. Ponad jedenaście lat temu (wrzesień 1993) miałam
pierwszą w życiu koniunkcję Jowisza z Księżycem i Plutonem i wspominam ją
bardzo pozytywnie. Obecnie znowu oddziałuje na mnie taka koniunkcja, pierwsze
przejście miało miejsce w grudniu, drugie teraz (retrogradacja). I to
jest ... jakiś koszmar. Zamiast budowy i wzrostu - ruina. Zamiast właściwych
posunięć - błędne kroki. Niszczę wszystko, czego się dotknę. Mówię akurat
odwrotne rzeczy niż by należało. Odstraszam od siebie ludzi, z którymi jak
dotąd łączyły mnie przyjazne relacje. Przychodzą mi do głowy dwa
wytłumaczenia:
- aktualny fatalny lunariusz (wspomniany Jowisz koniunkcja Księżyc w domu V w
kwadracie z Marsem w Koziorożcu w domu VIII),
- Pluton zbliżający się do opozycji z natalną Wenus - do dokładnego aspektu
pozostały jeszcze ok. 2 stopnie, czy to możliwe, żeby ten aspekt zaczął już
działać?
Obserwuj wątek
    • mii.krogulska Re: Jowisz do Księżyca 12.03.05, 23:58
      Witam serdecznie,
      nie rozumiem - czy 12 lat temu Jowisz był w koniunkcji do Twojego Księżyca i
      Plutona, czy Jowisz i Księzyc tworzyły koniunkcję do twojego Plutona? To
      istotna różnica.
      Tranzyt Plutona mógł sie już rozpocząc, a Ty możesz o tym nie wiedzieć - jeśli
      np. uzywasz starej wersji Mandali, która błędnie wylicza tranzyty Plutona. Mógł
      się już zacząć z powodu innych oddziaływań.
      Podaj datę, jeśli chcesz - poszukamy. Lunariusz to kwiatek przy kożuchu, jeśli
      są konkretne wydarzenia, to układy lunariuszowe będą je potwierdzać, a nie
      zapowiadać,

      pozdrawiam,
      Mii Krogulska
      • mmk7 Re: Jowisz do Księżyca 13.03.05, 00:32
        Niejasno to sformułowałam smile Mam natalną ścisłą koniunkcję Księżyca z Plutonem
        w 15 i 16 st. Wagi - 12 lat temu Jowisz mi tranzytował ten układ; dzieje się
        tak też obecnie. Natalną Wenus mam w 25 st 57 min Bliźniąt - wg astro.com i
        Uranii Lite ścisła opozycja tranzytującego Plutona jeszcze się nie zaczęła, czy
        to możliwe że działa? A jeśli tak, to jakiego typu wydarzenia mogę jej
        przypisac? Wenus jest u mnie w XII domu, a Pluton tranzytuje VI.
        • mii.krogulska Re: Jowisz do Księżyca 13.03.05, 00:44
          Witam,
          rzeczywiście, do 25 stopni jeszcze Pluton nie doszedł. Samo powiedzenie, że
          Wenus jest w XII nie daje zbyt dużo wiedzy - bo pojawia się pytanie następne
          gdzie jest Neptun, jakie ma Wenus aspekty, co poprzednio robił Pluton, czym Ci
          włada Wenus, a czym Pluton... generalnie aspekty Pluton - Wenus dotyczą zmiany
          sposobu życia i widzenia siebie, bo Wenus to przyjemności, pieniądze na
          codzienne wydatki, organizacja własnego czasu, też miłość - ale jednak w
          tranzycie moim zdaniem nie zawsze. Jeśli uruchomione są domy VI - XII to w
          różnej formie być może pojawi się pytanie na co warto pracować i po co trzeba
          się tak w życiu męczyć, czy twoje zajęcia w szerszym planie życia są sensowne,
          czy obrany zawód przynosi ci satysfakcję i czy bliskim podoba się to, co robisz
          (w formie skrajnej czy zdrowie lub wrodzony leń Ci na to pozwala). Ale
          oczywiście wiele zależy tu od aspektów Wenus, aspektów Plutona etc.

          Pozdrawiam, Mii
          • mmk7 Re: Jowisz do Księżyca 13.03.05, 01:04
            O, z zawodem to się zgadza - od dłuższego czasu dochodzę do wniosku, ze w
            obecnej pracy marnuję tylko czas i kompletnie się w niej nie realizuję.
            Natomiast ciekawi mnie kwestia, czy coś w obecnych oddziaływaniach wskazuje na
            rozczarowania w ukladach międzyludzkich i np. psucie znajomości przez
            niezręczne, nieadekwatne zachowanie z mojej strony. Dodam może, że wspomniana
            koniunkcja Księżyc-Pluton znajduje się u mnie w domu V. Mam odczucie, że
            podczas tranzytu Jowisza inni ludzie jakoś bardziej wyczuwają działanie tej
            mojej natalnej koniunkcji, i to w najgorszym wydaniu. Już kilka razy zetknęłam
            się z zarzutem, że jestem zazdrosna i zaborcza. Mam wrażenie, ze ludzie wręcz
            boją się moich emocji. Najbardziej przykro dało się to odczuć, gdy nie tak
            dawno tranzytujący Mars w Koziorożcu utworzył kwadrat do tej koniunkcji.
            • cytryna76 Re: Jowisz do Księżyca 13.03.05, 19:48
              Mnie tranzyt plutona zaczął ruinować życie na ok. 3 stopnie przed uściśleniem
              koniunkcji. Teraz, gdy aspekt jest idealnie ścisły, nastał spokój i konieczność
              konfrontacji z tym, co się zdarzyło wczesniej. Zresztą tranzyty prawie nigdy
              nie działają dopiero w chwili uściślenia, z reguły dają się we znaki już ok. 3
              stopnie wcześniej. Twoje problemy wyjasniałabym więc tranzytem plutona właśnie.
              • mii.krogulska Re: Jowisz do Księżyca 13.03.05, 23:55
                Witam serdecznie,
                nie zgadzam się z twierdzeniem, że tranzyty zaczynają działać kilka stopni
                wcześniej. W astrologii istnieją pewne zasady - maksimum oddziaływania tranzytu
                następuje przy orbie równej zero, a następnie maleje. Można zaobserwować
                wydarzenia, które niejako zapowiadają tranzyt w chwili, kiedy planeta
                tranzytująca zaczyna dotykać stopnie o takiej samej jak planeta tranzytowana
                dwadasamsie lub gdy planeta tranzytowana uwikłana jest w układ z innymi
                planetami - i tranzyt działa na kilka związanych ze sobą planet. Wtedy można
                odczuć działanie wcześniej, ale nie jest to jeszcze sam tranzyt.

                Pozdrawiam, Mii Krogulska

                www.albireo.pl
                • astrofru Re: Jowisz do Księżyca 14.03.05, 14:01
                  a ja się spotkałam z założeniem, że czasokres działania tranzytu jest różny dla
                  różnych planet ciężkich, w zależności od ich natury - to teoria np Arroyo - o
                  Saturnie pisze on, że jego działanie jest czasem nawet 'opóźnione'. Zgadzam się
                  z Tobą w zupełności z dwadasamsami. pozdrawiam. fru.
                  • mii.krogulska Re: Jowisz do Księżyca 14.03.05, 17:58
                    Witam serdecznie,
                    oczywiście, że czas trwania tranzytu jest różny dla ciężkich planet, bo czas
                    ich przejścia może być krótszy (np. Uran) lub dłuższy (np. Pluton). Można
                    oczywiście powiedzieć, że Saturn działa później - bo zauważenie tranzytu i
                    świadome odczucie jego działania zajmuje trochę czasu.
                    Ja jednak buntuję się przeciwko teorii, że tranzyt cięzkiej planety (lub
                    jakiejkolwiek innej) może w pełni zadziałać wcześniej, np. trzy stopnie przed.
                    Tranzyty, jakich doświadczamy owe "trzy stopnie przed" mogą przynosić
                    wydarzenia, które podlegać będą zmianie na zerowym tranzycie cięższej planety.
                    Przysłowiowe plutonowe zmiany od czegoś się przecież muszą zacząć. Dam taki
                    przykład: Jeśli na przykład ktoś ma tranzyt Marsa po MC, to będzie uczestnikiem
                    zawodowych spięć. Jeśli ma Wenus na MC to tychże spięć może uniknie.
                    Nadchodzący zaraz po tym tranzyt np. Urana skłoni do nagłej myśli o zmianie
                    zakresu obowiązków. Po tranzycie Marsowym może trzasnąć drzwiami, po tranzycie
                    Wenusowym czasami powiodą się negocjacje. Rozpatruje tranzyty jako ciąg
                    wydarzeń, które są ze sobą powiązane.
                    Moim zdaniem dzień zerowego tranzytu jest najważniejszy. Zawsze też staram się
                    pamiętać, że astrologia opowiada nie tylko o zewnętrznych wydarzeniach, ale
                    przede wszystkim o świecie wewnętrznym. I tu czasami podczas tranzytów ciężkich
                    planet bywa na prawdę ciekawie.

                    Pozdrawiam, Mii Krogulska

                    www.albireo.pl
                    • cytryna76 Re: Jowisz do Księżyca 14.03.05, 21:26
                      Jesli tak, to dlaczego w moim przypadku tranzyt plutona do urodzeniowego
                      księżyca (koniunkcja) przyniósł bardzo konkretne i bardzo bolesne wydarzenia,
                      które rozegrały się na 3 -2 stopnie przed uściśleniem koniunkcji ? Zawaliło
                      się w moim życiu wszystko, zwłaszcza w zyciu rodzinnym, ale nie tylko. To był
                      najboleśniejszy okres w dotychczasowym życiu. Koniunkcja uściśla się własnie
                      teraz (księżyc 24, 56 strzelca) i jak na razie kompletnie nic sie nie dzieje, a
                      w porównaniu z tamtym okresem jest wręcz spokój. Jedyną pozostałością tamtej
                      traumy na teraz to próby pogodzenia się z TAMTYMI zmianami w moim życiu, z tym
                      że są to próby dużo mniej dramatyczne.

                      Wypada jedynie powtórzyć podajże za L. Weresem: "atsrologia to nie apteka"
                      • mii.krogulska Re: Jowisz do Księżyca 14.03.05, 22:31
                        Witam serdecznie,
                        chętnie Ci odpowiem dlaczego moim zdaniem może być tak, ale muszę znać
                        horoskop. A stwierdzenie Weresa odnosi się do sytuacji, kiedy ktoś chce
                        natychmiastowej porady, w dodatku na miejscu - nigdy kwestionował tego, że w
                        astrologii są reguły.

                        Pozdrawiam, Mii Krogulska
                      • potrek Re: Jowisz do Księżyca 15.03.05, 07:15
                        cytryna76 napisała:

                        > Jesli tak, to dlaczego w moim przypadku tranzyt plutona do urodzeniowego
                        > księżyca (koniunkcja) przyniósł bardzo konkretne i bardzo bolesne wydarzenia,
                        > które rozegrały się na 3 -2 stopnie przed uściśleniem koniunkcji ? Zawaliło

                        Cytryno wejdz na strone www.astro.com
                        Zrób sobie swój radix na czwartą harmoniczną a następnie tranzyty do tego
                        horoskopu.
                        Mimi smile- ma racje bo to napewno nie tranzyt Plutona . Arojo w naszym wydaniu
                        pisze o orbie 5 stopniowej przed koniuncję Planety ciężkiej ale to błąd zecera
                        w drukarni- Błąd drukarskisad. Jedynie Mars działa prawie z 2 stopniową orbą
                        przed koniuncją ale to już moje doświadczenia smile z tranzytami.
                        Pozdrawiam potrek
                        • all2 Re: Jowisz do Księżyca 17.03.05, 19:45
                          potrek napisał:

                          Arojo w naszym wydaniu
                          > pisze o orbie 5 stopniowej przed koniuncję Planety ciężkiej ale to błąd
                          zecera
                          > w drukarni- Błąd drukarskisad.

                          a w której książce?
                          • potrek Re: Jowisz do Księżyca 17.03.05, 20:35
                            all2 napisała:
                            > a w której książce?
                            Droga All2 w Cyklach życia i zwiazki interpersonalne.
                            Mam nadzieje że pamięc mnie nie myli ale z takim zwrotem w tej pozycji w
                            Wydaniu 1 ,Łódż 1977-RAVI się spotkałem.Dlatego z prespektywy czasu i mych
                            obserwcji tranzytów sadze ze to błąd w druku. Wybacz mi ale nie mam zbyt wiele
                            czasu by na tym posiedzieć i znalezć strone. Kojarzy mi się tylko takie zdanie
                            że tranzyt Saturna moze być już odczuwalny na 5 stopni przed koniuncją z
                            planetą natalną. I w tym mogłbym sie z nim zgodzic co do Saturna ale napewno
                            nie w odnosni do Plutona o którym była mowa . Poniewarz wiele osób patrzy na
                            Planety cierzkie jako te od Satruna to biorą tę w/w orbe - plus autorytet
                            Arroyo smile Ale na 100% nie pamietam czy było to zdanie odnosnie Saturna,Urana
                            czy Neptuna.Kilka krotnie tą pozycje czytałem i takie zdanie z orbą 3-5 stopni
                            jest zawarte w tej pozycji.Chociaż ręki nie dał bym sobie za to uciąć smilesmilesmile
                            Pozdrawiam potrek
                            • all2 Re: Jowisz do Księżyca 17.03.05, 20:51
                              jeśli w Cyklach życia to na pewno nie jest to błąd składu.
                              Też myślę że kluczowe jest tu słowo "odczuwalny" - to nie to samo co
                              wydarzenia, tylko właśnie klimat wewnętrzny, tak jak pisała Anahella - i co do
                              Saturna to 5 stopni może być. Zresztą Arroyo pisał też, już nie pamiętam
                              dokładnie gdzie, że odczuwalne jest już samo wejście Saturna do znaku w którym
                              mamy coś ważnego, i tu też się z nim zgadzam.
                              Co do Plutona, ja go zaczynałam czuć dość wyraźnie o jakieś 2-3 stopnie przed
                              planetą. Natomiast same wydarzenia bywały na zejściu tranzytu, właściwie na
                              granicy orby separacyjnej. Ale tu się rzecz trochę komplikuje gdy są łańcuszki
                              planet i schodząc z jednego aspektu Pluton wchodzi płynnie w następny, wtedy
                              moc tranzytu może się kumulować przez kilka kolejnych aspektów. Same wydarzenia
                              mogą być już nawet po, gdy jesteśmy już przemienieni wewnętrznie i wtedy
                              zmieniamy to co na zewnątrz.
                • anahella Re: Jowisz do Księżyca 17.03.05, 19:27
                  mii.krogulska napisała:

                  > nie zgadzam się z twierdzeniem, że tranzyty zaczynają działać kilka stopni
                  > wcześniej.

                  Ja ma ciutke inne podejscie do tranzytow i wydarzen nimi wywolanych. Napisze na
                  przykladzie tranzytu Urana do Slonca.
                  Zacznijmy od tego, ze tranzyty ciezkich planet powoduja w nas wewnetrzne
                  zmiany. A zatem Uran zblizajacy sie do Slonca nie wywola wydarzenia z 5-
                  stopniowa orba aplikacyjna, bo to jeszcze nie jest aspekt. Ale na np. 5 stopni
                  przed zerowa koniunkcja zaczynamy odczuwac wewnetrzny niepokoj, im blizej Urana
                  do Slonca tym mocniej nas "pupa swedzi". Dopiero przy zerowej koniuncji
                  wywolujemy wydarzenie, lub dopada nas cos z zewnatrz. Wiec nie mozna
                  powiedziec, ze aplikacyjne aspekty ciezkich planet nie daja zadnych efektow,
                  one sa po prostu wewnetrzne, bo przeciez kazde wydarzenie ma jakies tlo.
                  Dochodzace aspekty sa dojrzewaniem wlasciciela horoskopu do wydarzen.
    • astrofru Re: Jowisz do Księżyca 14.03.05, 15:27
      Jowisz ogólnie 'powiększa'. Nie zawsze jest dobroczyńcą. W tym wypadku
      powiększył znaczenie urodzeniowej koniunkcji Księżyc-Pluton, przyspieszając
      destrukcję emocjonalną, do jakiej ma się tendencję przy układzie Ksieżyc-
      Pluton - dał NADMIAR emocji, dodał intensywności. Jednoczesne wystąpienie
      opozycji tranzytującego Plutona do Wenus, która dopiero się uściśli, nie jest
      moim zdaniem bez znaczenia - daje Ci szansę gruntownej transformacji
      emocjonalnej strony Twojego charakteru, cech stricte kobiecych (Wenus). Wenus
      jest dyspozytorem tej koniunkcji Ksieżyca i Plutona.

      Ważny fakt, że Pluton ma już całkiem niedaleko do utworzenia koniunkcji z Twoim
      descendentem, którego znaczenie w naturalnym układzie domów odpowiada symbolice
      Wagi, a u Ciebie wypada na ostatnich stopniach Strzelca, którym z kolei rządzi
      Jowisz.. Cała symbolika omawianych tu układów wiąże się z emocjonalną,
      psychiczną stroną Twojej natury, olbrzymimi emocjami, nauką funkcjonowania w
      relacjach partnerskich.. tylko popracować trzeba... Możesz się teraz nauczyć
      więcej, niż 12 lat temu.

      Wykorzystam fakt, że znam Twój radiks i napiszę jeszcze coś- Jowisz tranzytując
      koniunkcję Księżyc-Pluton jednocześnie jest przecież w kwadracie do Twojego
      urodzeniowego Słońca w I domu. Moim zdaniem to wszystko daje Ci szansę
      obumarcia i powstania na nowo - a nowe życie zawsze rodzi się w bólach.
      Odporności Ci życzę!
      • mmk7 Re: Jowisz do Księżyca 14.03.05, 19:42
        No właśnie - zbyt łatwo założyłam, że Jowisz zawsze daje szczęście, a tymczasem
        może po prostu dawać czegoś dużo, wręcz w nadmiarze - a to często nie bywa
        dobre. Najgorsze jak widzę w oddziaływaniach Plutona jest to obumieranie - nie
        mam nic przeciwko rodzeniu się rzeczy nowych, ale nie umiem zaakceptować faktu,
        że przy tym ma znikać coś starego lub dotychczasowego - wiadomo, Racza natura,
        skłonna do silnego przywiązywania się. I oby ten Pluton czegoś mnie nauczył, a
        nie zniszczył i zniechęcił, bo na razie czuję, że tkwię w martwym punkcie...
        Dziękuję serdecznie wszystkim za odpowiedzi smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka