Dodaj do ulubionych

Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew

03.05.05, 21:11
Czy zwiazek Ksiezyc w Raku kontra we Lwie ma szanse przetrwania? Jak to
zrobic, jak nad soba pracowac w takim ukladzie? Ja- ciagle niezaspokojona
emocjonalnie, on- stlamszony. Trudno z tym zyc i to kontrolowac! Czy ktos ma
jakas rade, jakies doswiadczenie w tej sprawie?
Obserwuj wątek
    • aarvedui Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 03.05.05, 21:29
      chcesz coś wnioskować z jednej zmiennej,jaką jest położenie księżyca w znakach??
      czy to prowokacja "zróbcie mi horoskop" suspicious?

      napisz jakeś własne przemyślenia astrologiczne,to wtedy podyskutujemy.
      o aspektach księżyców w synastrii będzie to dyskusja smile
      • romy_sznajder Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 03.05.05, 21:36
        > czy to prowokacja "zróbcie mi horoskop" suspicious?

        a może nie? księżyc w związkach wydaje mi się najwazniejszy, jeśli brać pod
        uwagę pojedyncze aspekty. sama się ostatnio zastanawiałam nad synastrią i
        utknęłam przy księzycu. podobny problem, sąsiadujące znaki. tylko o tyle
        łatwiej, że w koniunkcji , tylko trzy stopnie różnicy.
    • romy_sznajder Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 03.05.05, 21:32
      Nie wiem, z czego wynika stłamszenie, ale raczej nie z księżyca we Lwie!
      To jest pozycja księzyca, jakiej można pozazdrościć.
      Do ludzi z Ks. we Lwie ludzie przychodzą się pozwierzać, pogadać, a Ks. we Lwie
      to lubi i umie dac oparcie.
      Może żadasz wyłączności, stawiasz - nieświadomie przed wyborem: ja albo świat?
      -Za dużo masz znajomych! Za mało mi czasu poświęcasz! Nie interesują cię moje
      rozterki! Masz byc dla mnie oparciem, a koło ciebie tłok!
      To możliwe, bo znani mi właściciele Ks. w Raku "oplątują" emocjonalnie innych
      ludzi. Tylko z Księżycem jest ten problem, że samemu się nie dostrzega, co
      Księzyc nam robi.
    • anahella Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 03.05.05, 22:40
      Nie samymi Ksiezycami czlowiek zyje, choc faktyznie w uczuciach sa one wazne.
      Jezeli jest miedzy nimi polseksyl to zawsze jest to wazne, bo lepiej miec
      aspekty (nawet male i nieharmonijne) niz w ogole nie miec.
      • allija Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 04.05.05, 12:18
        Dla związków ważniejsze jest wzajemne położenie słońca i księżyca, a bardziej
        nawet może księżyca i ASC.
        Zresztą księżyc rak-lew to przeciez harmonijny półsekstyl, jak wspomniano
        wcześniej.
        • all2 Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 04.05.05, 12:58

          półsekstyl nie jest za bardzo harmonijny, w ogóle znaki sąsiadujące to śliska sprawa
          • janina62 Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 05.05.05, 10:07
            z obserwacji...wygląda to tak że to co uderza dziś tranzytem w ciebie, za
            jakiś czas uderza w twojego partnera; ma sie wrażenie przeciagającego sie
            kryzysu który dotyczy niejednoczesnie obu stron ; jest to bardzo trudne do
            przejścia doświadczenie, finał nie zawsze jest zwycięstwem dla związku...
            tranzyty trwają czasami cholernie długo...silna obsada VIID., dobre aspekty
            Saturna do świateł dają szansę...stare dusze to przetrwają, ale lekkośc z jaką
            dzis młodzi sie rozchodzą zadobrze przy takich układach nie "wróży"...pzdr...
        • anahella Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 04.05.05, 17:53
          Moim skromnym zdaniem polsekstyl nie jest harmonijny. Znaki sa z "nielubiacych"
          sie zywiolow.
      • lilit123 Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 04.05.05, 12:59
        anahella napisała:

        >
        > bo lepiej miec
        > aspekty (nawet male i nieharmonijne) niz w ogole nie miec.

        Moim zdaniem nieharmonijne aspekty między księżycami właścicieli horoskopów
        wywołują często głęboką frustrację, poczucie niespełnienia emocjonalnego i
        braku wzajmenego zrozumienia potrzeb (zwłaszcza przy kwadraturze). Sądze, że
        dla związku moze być to jedna z poważniejszych barier trwania, budowania czegoś
        wspólnie. Dodatkowo parnetrzy z takim aspektem, moim zdaniem, mają poważny
        problem z przebywaniem razem/mieszkaniem, gdyż wlaśnie w sprawach codziennych
        tem układ ujawnia dysonans w ralizacji bardzo podstawowych potrzeb, nawyków,
        rytmu życia, a przez to wywołuje dyskomfort. Przy nieharmonijnych aspektach
        księżyców ludzie nie czują się dobrze przebywając ze sobą, nie jest im łatwo
        zdefiniować przyczynę tego stanu, bo odczuwają to wręcz na poziomie
        somatycznym, a to przecież poważny problem w realizacji związku.Oczywiście
        ważne są też inne aspekty i to, w jakich znakach położone są księzyce, ale
        generalnie, nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, ze nieharmonijane aspekty
        między księżycami działają na związek korzystnie.
        • allija Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 04.05.05, 14:03
          Moim zdaniem to mocno przesadzona interpretacja. Nieharmonije księzyce daja
          raczej drobne, irytujące spory. Takie nagłe wybuchy polegające na urażeniu
          czyjejś ambicji. Raczej nie dyskryminuja związku. Moga nawet czynic go
          ciekawszym, powoduja, że życie takich osób nie jest monotonne.
          A powtarzam to za dr. Leszkiem Weresem, u którego pobierałam swojego czasu
          nauki.
          • romy_sznajder Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 04.05.05, 14:07
            > ciekawszym, powoduja, że życie takich osób nie jest monotonne.


            byłam kiedyś w związku: ścisły sekstyl słońc, jego marsa i mojej wenus i
            opozycja księżyców. monotonnie to nie było na pewno. w zasadzie cud, że żyjęsmile
            • allija Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 04.05.05, 14:25
              Ja mówilam tylko o księżycach, w oderwaniu od reszty horoskopu. Na pewno w
              twoim związku to nie opozycja ksieżyców miała wpływ na to co się tam działo bo
              ta, sama w sobie, jest akurat pozytywnym aspektem.
              To, co mi sie od razu rzuciło w oczy to odwrócona polaryzacja czyli skstyl jego
              marsa(męski) i twojej wenus (kobieca). Odwrócenie planet nie jest dobre dla
              związku i powoduje różne komplikacje. Jakie? to zależy od reszty horoskopu,
              relacji wenus i marsa z pozostałymi planetami.
              • romy_sznajder Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 04.05.05, 14:55
                czytałam gdzieś [to zupełnie na marginesie, bo branie pod uwagę całości
                horoskopów jest poza dyskusją], że opozycja jest dobrym, wspierającym aspektem
                tylko w przypadku Wenus - Wenus. W każdym innym przypadku różnie bywa.

                Co do tamtego związku jego Słońce i Księżyc w Baranie, moja Wenus na MC i Ks. w
                Wadze. Hipersamiec i hiperkobieta na pierwszy rzut oka.
                Ale z moim księzycem pluton w koniunkcji i baaardzo silny Mars [w Baranie i w
                aspekcie ze Słońcem]. Tłukliśmy się po prostusmile)))))))))
                • allija Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 04.05.05, 15:25
                  No to widzisz, to raczej nie tylko przyczyna ksiezyców w opozycji. Sama
                  podkreslasz, że silny baran i mars więc to raczej ta energia miala wplyw na to
                  co sie działo. I ta energia marsowa siedziała na waszych słońcach, owszem,
                  księżyce w indywidualnych horoskopach tez duzo mówia o waszych emocjach,
                  wybuchowość partnera i wręcz fanatyczne emocje z koniunkcji księżyc-pluton. No,
                  marsy musza sie przeciez tłuc, bo jak inaczej?
                  Tak więc jasno widać, że bardzo ciężko jest powiedziec cos zobowiązującego na
                  podstawie jednego, wyjętego aspektu.
                  A opozycje w horoskopach partnerskich dzialaja częściej przyciagająco niz
                  odpychająco, o ile w horoskopie indywidualnym sa przyczyna walki wewnetrznej o
                  tyle w porownawczym sa najcześciej uzupelnieniem dwóch osób. I opozycja
                  księżyców jest postrzegana jako pozytywna, działajaca podobnie jak koniunkcja.
                  • romy_sznajder Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 04.05.05, 15:32
                    Oczywiście masz rację, ale jest coś jeszcze, wiesz? Księżyc w wadze, nawet
                    pomijająć tę cudaczna koniunkcję, pozostaje księżycem w wadze. Lubi, jak się o
                    niego zatroszczyć, zaopiekować w stresowych sytuacjach.
                    Dla tamtego pana takie oczekiwania była niezrozumiałe, wręcz absurdalne.
                    A i mnie trudno było przyznac się do takich oczekiwań. [Na dobrą sprawę
                    uświadomiłam to sobie, kiedy nabyłam elementarną wiedzę astrologiczną.]
                    Dlatego sądzę, że ta akurat opozycja była decydująca.
                    Na nie, ofkors. Przyjaźnimy się do tej pory, ale być z nim nie mogłabym.
                    • allija Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 05.05.05, 01:27
                      dlaczego uważasz, że ksiezyc w wadze akurat lubi jak sie o niego troszczyc?
                      Księżyc w góle lubi jak sie o niego troszczyć a od znaku zależy tylko sposób
                      jakiego by oczekiwał.
                      I nadal sądzę, że zbyt pochopnie posadzasz opozycje księżyców o to co dzialo
                      sie w twoim związku. Nie mając innych danych sklonna jestem nawet przypuszczac,
                      że to ona była przyczynkiem do rozpoczecia waszego zwiazku poniewaz tacy ludzie
                      czuja niemal natychmiast duże ciepło i bliskość do siebie.
                      Analizując tylko to co podałaś to poza opozycja macie także słońce sekstyl
                      slońce co daje ciekawość siebie i fascynację, i byłaby nawet szansa na długi
                      związek /gdyby nie inne sprawy/ bo jego progresywne słońce zbliża sie do
                      twojego urodzeniowego.
                      Poza tym jesli jego słońce jest w koniunkcji z księżycem to tym samym jest w
                      opozycji do twojego księzyca co też jest bardzo ładnym aspektem i pewnie to na
                      nim głównie opiera się wasza ciągle trwająca przyjaźń.
                      Ale w baranie siedzi także twój mars, to generalnie silny pociąg fizyczny,
                      który także jest wzmacniany przez wenus sekstyl mars, chociaz w obu przypadkach
                      jest odwrócona polaryzacja co może wskazywac, że jedno z was było mocniej
                      wciagniete w ten związek, to zależy jeszcze od innych planet.
                      Ale twój mars jest w koniunkcji do jego slońca a to także walka o dominację w
                      związku. A jest tu także jego księżyc co mogło zwiekszać waszą wymowność czyli,
                      krótko mówiąc, kłotliwość.
                      Ale dochodzimy tu jeszcze do jednej rzeczy, twój mars jest w opozycji do
                      twojego księżyca, co juz jest w twoim personalnym horoskopie a daje
                      impulsywność, skłonności do kłótni i emocjonalnej agresji a wszystko to jest
                      bardzo wzmacniane przez plutona, który jest w koniunkcji z twoim księżycem a to
                      daje potężne emocje i skłonnosci juz nie tylko do kłótni ale i do przemocy. A
                      wszystko to jest w wadze czyli znaku partnerstwa wlaśnie.
                      Dalej, twój pluton jest tym samym w opozycji do jego slońca i księżyca co znowu
                      mówi o walce o dominacje w związku, o szarpiących nerwy relacjach i zawsze jest
                      potencjał wybuchu i pytanie kto będzie rzadził.
                      Swiatła partnera także są w znaku ognistym, jego księżyc mówi o jego
                      impulsywności, do tego twój mars i pluton, i było co było.
                      Ja raczej nacisk kładłabym na twojego marsa i plutona, które chyba tobie samej
                      doskwieraja a akurat w tym związku utworzyly takie a nie inne aspekty.
                      • allija Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 05.05.05, 01:39
                        Zapomnialam dodac, ze to oczywiscie tylko moje widzenie spraw i moze nie miec
                        nic wspólnego z prawda i twoimi odczuciami. Jak wiadomo interpretacja to także
                        intuicja i sztuka a ja wcale nie musze miec akurat talentu.
                        • romy_sznajder Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 05.05.05, 02:36
                          Allijo! Nigdy nie czułam w tym związku ciepła i bliskości, to był mój pierwszy
                          facet. Ale byliśmy ze sobą cztery lata. Zdobywał mnie [przez rok!!!], po dwóch
                          latach najzwyczajniej w świecie miałam dość.

                          Poza tym to, że coś jest w opozycyjnych znakach, nie znaczy, że jest w
                          opozycji! Za dopuszczalny orb w synastrii uważam pięć stopni. Kiedy jest
                          więcej - nie uznaję tego za aspekt. Wtedy w grę wchodzą jedynie dominanty
                          zodiakalne i żywioły.

                          Kurcze, zabrzmiało wojowniczo, a tak naprawdę jestem niemal zawstydzona, że
                          zechciałaś się odnieść do mojej osoby.
                          Dzięki.
                      • romy_sznajder Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 05.05.05, 02:42
                        > Ja raczej nacisk kładłabym na twojego marsa i plutona, które chyba tobie
                        samej
                        > doskwieraja a akurat w tym związku utworzyly takie a nie inne aspekty.

                        O, to tak. To znaczy Mars nie doskwiera, ale koniuncja Ks+Pl. powoduje, że
                        kiedy jestem wystraszona, wycofana, reaguje czyms w rodzaju biernej agresji.
                        Trudno mnie wtedy przekonać do czegokolwiek, chociaz zadziwiająco łatwo
                        spacyfikować.
                        Troską właśnie. Ale ks. w Baranie tego nie kumał.
                        Dziękuje raz jeszcze.
                        Przeczytałam drugi raz to, co napisałaś, przeczytam jeszcze czwarty i piąty i
                        nie moge wyjść ze zdumienia, że można było tyle o mnie napisać.
                        smile))))))))))))))))))))))))))
                        • allija Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 05.05.05, 07:54
                          Oczywiście, ja moglam sie mylic w pewnych sprawach bo jednak dane, przyznasz,
                          były mocno uszczuplone, brak innych planet, w tym podstawowych, ASC, domów,
                          obraz mocno niepewny.
                          Masz rację, że aspekty mogą mieć iles tam stopni, jednak trudno mówic o
                          sztywnych regułach, szczególnie jeśli sprawa dotyczy świateł albo zgromadzonych
                          planet i innych waznych punktów horoskopu mozna uwzględniac wieksze odleglości,
                          poza tym znak, w którym przebywa planeta zawsze będzie wzbogacony o jej cechy a
                          i nadal pozostaje w opozycjach, sekstylach itd z innymi znakami, które maja
                          zabarwienie przebywajacych w nich planet. To taki ogólny koloryt horoskopu.
                          A pokusiłam sie o napisanie tego oczywiscie z powodu tych księżyców, które ty i
                          inni winia za nieudane związki. Chciałam to sprawdzić. Ot, ciekawość.
                          • potrek Do allija-potrek:) 05.05.05, 08:34
                            Witam cię Allijo na forum Anahelli fajnie że do nas dołączyłaś. To co napisałaś
                            też bardo mi się podobało smile
                            Pozdrawiam potrek
                            • potrek Re: Do allija-potrek:) 05.05.05, 08:38
                              Tak sobie teraz pomyślałem że Allija = All i ja smileA - ja to kto?
                              Pozdrawiam potreksmile
                              • allija Re: Do allija-potrek:) 05.05.05, 09:08
                                Tez witam, czasami troche sobie podczytuje forum.
                                Allija jest imieniem zapożyczonym, za zgoda. A wiec ja to także ja.
                • anahella Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 04.05.05, 17:58
                  romy_sznajder napisała:

                  > że opozycja jest dobrym, wspierającym aspektem
                  > tylko w przypadku Wenus - Wenus.

                  A Slonce nie? Mysle, ze opozycja Slonc jest bardzo pociagjaca. Ona wzbudza
                  ciekawosc: "co ta druga osoba ma takiego, czego ja nie mam". Jednak dziala to
                  pozytywnie tylko na pewnym poziomie, bo jezeli ktos jest prostak to i trygon
                  bedzie mu przeszkadzal.
                  • romy_sznajder errata, sorry 04.05.05, 18:07
                    aż sprawdziłam. Chodziło o opzycje jakie tworzy Wenus, a nie układ Wenus -
                    Wenus, sorry. Astrolabium, oczywiście.
                    tiny.pl/h1n2

                    "Wenus w koniunkcji, opozycji, sekstylu lub trygonie do Słońca albo Księżyca
                    wskazuje na emocjonalną atrakcyjność zrodzoną z sympatii, kontaktów
                    towarzyskich i wspólnych gustów lub zainteresowań. Mars w koniunkcji, trygonie
                    lub sekstylu ze Słońcem lub Księżycem mogą także być traktowane jako aspekty
                    sprzyjające atrakcyjności. Czytelnik powinien zauważyć, że tylko w przypadku
                    Wenus można tu brać pod uwagę opozycję. Mars w opozycji do Słońca lub Księżyca
                    stwarza raczej sytuację, która przeciwdziała atrakcyjności, a w każdym razie
                    nie pozwala, aby była ona przyjemnością. Kwadratura natomiast w pewnych
                    przypadkach daje atrakcyjność, ale raczej przejściową chyba, że w horoskopie
                    porównawczym jest wiele innych aspektów sprzyjających trwałości związku."
            • anahella Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 04.05.05, 17:56
              romy_sznajder napisała:

              > w zasadzie cud, że żyjęsmile

              Oooo smile Nastepna, ktora uszla cudem ze zwiazkusmile Witam w klubiesuspicious
          • anahella Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 04.05.05, 17:55
            NIe chce klocic sie z wiedza Weresa, ale zauwazylam u wielu par, ze przy
            kwadracie Ksiezycow trudno jest razem mieszkac, nawet gdy lubia sie ich
            dwadasamsy.
            • dori7 Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 04.05.05, 23:58
              Kwadrat ksiezycow wymaga naprawde bardzo wiele tolerancji. Tu po prostu
              wystepuja calkowicie inne reakcje emocjonalne i trzeba sie nauczyc, ze druga
              osoba po prostu czesto nie rozumie, co sie dzieje - ba! czasami nawet nie
              widzi, ze cos w ogole sie dzieje, i ze nie wynika to ze zlej woli.
              Przepracowywanie tego w zyciu bywa bardzo trudne i naprawde trzeba miec morze
              cierpliwosci i wyrozumialosci, nie kazdemu sie chce - na trygonie rzeczywiscie
              jest duuuzo latwiej, wszystko dzieje sie naturalniej i mniej problemowo, bo
              partner odczuwa swiat w pokrewny i bardziej zrozumialy sposob.

              Natomiast tak BTW: nie moge sie zgodzic, ze koniunkcja, zachwalana przez np.
              Arroyo jest zawsze idealnym ukladem. Bywa, ze co za duzo, to niezdrowo tongue_out
        • paulia Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 04.05.05, 15:11
          lilit123 napisała:

          > anahella napisała:
          >
          > >
          > > bo lepiej miec
          > > aspekty (nawet male i nieharmonijne) niz w ogole nie miec.
          >
          > Moim zdaniem nieharmonijne aspekty między księżycami właścicieli horoskopów
          > wywołują często głęboką frustrację, poczucie niespełnienia emocjonalnego i
          > braku wzajmenego zrozumienia potrzeb (zwłaszcza przy kwadraturze).

          Cos w tym jest! Moze nie gleboka frustracja, ale taka malutka. A na pewno brak wzajemnego
          zrozumienia potrzeb. Tak przyjanmniej jest w moim przypadku( kwadratura ksiazycow). Zastanawiam
          sie jak temu zaradzic. Do tego moj luby ma Wenus w 12 domu i czesto ukrywa swoja sensytywna strone
          Raka. A u mnie serce na dloni smile sad
          • lilit123 Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 04.05.05, 23:20
            Myślę, że kwadraturę księżyców w związku trudno jest przepracować, zwłaszcza
            że problemy pojawiąjące sie przy tym aspekcie są odczuwane przez nas na bardzo
            fundamentalnym poziomie emocjonalnym. Jeden ze znanych mi astrologów nazwał to
            somatycznym odczuwaniem, stąd trudno jest przezwyciężyć ten dyskomfort i, będąc
            świadomym tego aspetku, nauczyć się tolerancji wobec "innośći" parnerta. Cała
            nadzieja, że związek z takim nieharmonijnym aspektem będzie się szczęśliwie
            realizował, leży, między innymi, w innych korzystnych układach, jeśli
            oczywiście istnieją.
            Jeszcze raz podkreślę, że przy takim aspekcie partnerom jest trudno razem
            przebywać przez dłuży czas. Znam świetnie przypadek pary, która mając
            kwadraturę księzyców, ciągle rozstawała się, bo nie mogli ze sobą wytrzymać pod
            wspólnym dachem, wówczas ten aspekt manifestował się najsilniej i wywoływał
            wzajemną frustrację i silną irytację. Meżczyzna plutoniczny z księżycem w raku,
            lubiący domową ciszę, spokój i łatwe spędzanie czasu, nie wymagające wysiłku ,
            głownie przed telewizorem,nie tolerował hiperaktywności, ciągłego ruchy i
            zamieszania, jakie wprowadzała jego partnerka posiadająca księzyc w
            baranie.Używał sformułowania, ze mieszkanie z nią bardzo go męczy. Wywoływało
            to oczywiście ciągłe nieporozumienia, codzienne kłótnie pod prozaicznym
            pretekstem, jak: kobieta z księzycem w baranie mówiła, dlaczego nic nie
            robisz, siedzisz cały dzien i czytasz gazety, zróbmy coś, wykaż wiecej
            inicjatywy, itp. Plutoniczny meżczyzna nie dał się jednak tak łatwo
            podporządkować potrzebom swojej partnerki z księżycem w baranie.
            Jednak w trakcie trwania związku, bo związek pomimo wielu zwrotów, rozstań i
            powrotów, trwał wiele lat, to niezrozumienie pogłębiało się budując coraz
            większą przepaść między partnerami, doprowadzając ich do przekoniania, że
            potrzebują zupełnie innych związków.Oczywiście pomijam inne aspekty ich
            horoskopów, które mogły świadczyć o trwałości i silnym, wzajemnym przywiązaniu.
            Moim zdaniem Weres nie docenia znaczenia tego układu dla realizacji związku,
            widzi wyłącznie jego najbardziej prozaiczny wymiar.
            • paulia Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 05.05.05, 12:03
              W naszym zwiazku, my bardzo lubimy przebywac ze soba. Mamy wiele wspolnych
              zainteresowan. Ja Blizniak, on Ksiezyc w bliznietach. Moj Ksiezyc w Pannie, u
              niego ascendent w Pannie. Rozmiem jak on "dziala" smile Ale to niedogranie na
              poziomie wrazliwosci na pewne sprawy. I juz czasami mysle, ze to moze ja taka
              przewrazliwiona, albo "zepsuta" przez innych partnerow... czasami spedza mi to
              sen z powiek...teraz przechodze kwadrature Plutona do natalnego ksiazyca i to
              wciaz daje mi w kosc, oby do pazdziernika smile
          • lilit123 Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 04.05.05, 23:23
            Myślę, że kwadraturę księżyców w związku trudno jest przepracować, zwłaszcza
            że problemy pojawiąjące sie przy tym aspekcie są odczuwane przez nas na bardzo
            fundamentalnym poziomie emocjonalnym. Jeden ze znanych mi astrologów nazwał to
            somatycznym odczuwaniem, stąd trudno jest przezwyciężyć ten dyskomfort i, będąc
            świadomym tego aspetku, nauczyć się tolerancji wobec "innośći" parnerta. Cała
            nadzieja, że związek z takim nieharmonijnym aspektem będzie się szczęśliwie
            realizował, leży, między innymi, w innych korzystnych układach, jeśli
            oczywiście istnieją.
            Jeszcze raz podkreślę, że przy takim aspekcie partnerom jest trudno razem
            przebywać przez dłuży czas. Znam świetnie przypadek pary, która mając
            kwadraturę księzyców, ciągle rozstawała się, bo nie mogli ze sobą wytrzymać pod
            wspólnym dachem, wówczas ten aspekt manifestował się najsilniej i wywoływał
            wzajemną frustrację i silną irytację. Meżczyzna plutoniczny z księżycem w raku,
            lubiący domową ciszę, spokój i łatwe spędzanie czasu, nie wymagające wysiłku ,
            głownie przed telewizorem,nie tolerował hiperaktywności, ciągłego ruchy i
            zamieszania, jakie wprowadzała jego partnerka posiadająca księzyc w
            baranie.Używał sformułowania, ze mieszkanie z nią bardzo go męczy. Wywoływało
            to oczywiście ciągłe nieporozumienia, codzienne kłótnie pod prozaicznym
            pretekstem, jak: kobieta z księzycem w baranie mówiła, dlaczego nic nie
            robisz, siedzisz cały dzien i czytasz gazety, zróbmy coś, wykaż wiecej
            inicjatywy, itp. Plutoniczny meżczyzna nie dawał się jednak tak łatwo
            podporządkować potrzebom swojej partnerki z księżycem w baranie.
            Jednak w trakcie trwania związku, bo związek pomimo wielu zwrotów, rozstań i
            powrotów, trwał wiele lat, to niezrozumienie pogłębiało się budując coraz
            większą przepaść między partnerami, doprowadzając ich do przekoniania, że
            potrzebują zupełnie innych związków.Oczywiście pomijam inne aspekty ich
            horoskopów, które mogły świadczyć o trwałości i silnym, wzajemnym przywiązaniu.
            Moim zdaniem Weres nie docenia znaczenia tego układu dla realizacji związku,
            widzi wyłącznie jego najbardziej prozaiczny wymiar.
    • romy_sznajder Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 04.05.05, 23:57
      a gdzie jest bialo_czarna?
      założyła wątek, zaraz się okaże, że istotnie prowokacyjny, i poszła?
      • anahella Re: Ksiezyc w zwiazkach: Rak kontra Lew 05.05.05, 04:55
        Kolega na nia nakrzyczal, to sie wystraszyla.
    • leonardex Ja mam doświadczenie 05.05.05, 13:46
      aczkolwiek całkiem świeże. Rozwiązanie wydaje sie całkiem proste (przynajmniej
      początki).
      Ks. w Lwie - adoruj mnie; pokaz mi, że jestem dla Ciebie wyjątkowy; szanuj
      mnie, a jesli krytykujesz, rób to mądrze; doceń mnie (jesli nie ma za co, to
      cos wymysl) i rozpieszczaj jak dziecko.

      Ks. w Raku - zaopiekuj sie mna i daj mi sie opiekować; moje kaprysy traktuj z
      przymrużeniem oka, ale nigdy mi tego nie okazuj; jesli chcesz pogadać o
      sprawach domu w którym jest Księżyc - przejdź szybki kurs saperski; a przede
      wszystkim dbaj o to, bym sie czuł bezpiecznie.

      Chór (razem) - wtedy zabłysnę, dam Ci oparcie, opieke i ciepło.

      Na razie działa, do przejścia jeszcze m in. w porównawczym koniunkcja Marsacrying
      Ale od czegos trzeba zacząć.
      Bez wbijania się w aspekty itp. pozostac przy naturze Księżyca w poszczególnych
      znakach i domach i starać sie zaspokoic POTRZEBĘ BEZPIECZEŃSTWA partnera i vice
      versa. Bo jeśli wspomożemy Księzyc łamany np. przez Saturna to jest on tym
      samym silniejszy i mniej podatny na negatywne działanie aspektów.
      • dori7 Re: Ja mam doświadczenie 06.05.05, 00:03
        leonardex napisał:

        > Chór (razem) - wtedy zabłysnę, dam Ci oparcie, opieke i ciepło.

        smile))
        Bardzo trafny ten opis smile))

        > Na razie działa, do przejścia jeszcze m in. w porównawczym koniunkcja Marsacrying

        Nie wiem, czym tu sie smucic, koniunkcja Marsa bywa grozna najczesciej dla
        domowych sprzetow - deski w lozku moga nie wytrzymac tych hmmm...
        astrologicznych napiec tongue_out
        • leonardex Re: Ja mam doświadczenie 06.05.05, 11:02
          dori7 napisała:

          > Nie wiem, czym tu sie smucic, koniunkcja Marsa bywa grozna najczesciej dla
          > domowych sprzetow - deski w lozku moga nie wytrzymac tych hmmm...
          > astrologicznych napiec tongue_out

          Taa... To ta bardziej pozytywna strona aspektu. Niestety jeśli zamanifestuje
          sie negatywnie (a wierz mi, wystarczy słowo), nie jest wcale fajnie. Z
          ciekawostek (może było lub powszechnie znane) uczono mnie kiedyś, że koniunkcje
          baranio-racze vel marsowo-księżycowe wykazują skłonności do seksu oralnego.
          • dori7 Re: Ja mam doświadczenie 08.05.05, 00:15
            leonardex napisał:

            > koniunkcje
            > baranio-racze vel marsowo-księżycowe wykazują skłonności do seksu oralnego.

            "podobnie jak wszystkie pozostale" - jak zdroworozsadkowo podsumowal te
            rewelacje moj luby smile)

            A tak serio - koniunkcje Marsow maja naprawde sporo dobrych stron, tylko trzeba
            o nie zadbac, bo inaczej niewyzyty aspekt bedzie sie przejawial w dzikich
            awanturach. Swietnie sie sprawdzaja przy jakichs wspolnych wysilkach, czy to w
            pracy, czy w sporcie. W tym wypadku kanalizowanie energii bywa zbawienne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka