Dodaj do ulubionych

ona rak on strzelec

13.06.05, 23:35
jestem ciekawa jak sobie radzicie w związku o takich właściwościachwink,czy
taka sentymentalna i "miętka" pani rakowska ma szansę być szczęśliwą u boku
nader agressivo i przemądrzało pana Sagitarius? wiem,wiem ascendent byłby
rónież potrzebny i numerek i wiele innych...jednak z czystej ciekawości pytam
Państwa jak to u Was się sprawdza
Obserwuj wątek
    • anahella Re: ona rak on strzelec 13.06.05, 23:41
      Nikt Ci pewnie nic madrego nie odpowie, bo profesjonalny astrolog na takie
      pytanie moze tylko bezradnie rozlozyc rece i polecic lekture dla
      poczatkujacych. Mamy zreszta tu taki watek o lekturach. Jezeli chcesz zaglebic
      sie w astrologie to zajrzyj - jest zalinkowany na glownej stronie.

      Od siebie Ci powiem, ze nie ma Rakow, nie ma Strzelcow. Kazdy jest unikatowym
      charakterem i porownaniem dwojga ludzi a nie dwoch znakow zajmuja sie
      astrolodzy.
      • dafne04 Re: ona rak on strzelec 15.06.05, 00:27
        Wyjątki stanowią regułę. Przymijmy jednak archetypowego silnego raka i
        archetypowego silnego strzelca. Oczywiście, że zależy od ascendentów i
        wzajemnych realacji planet, zwłaszcza osobistych. Ale .... to trudny związek,
        oczywiście nie jest tak, że wykluczony. Mam pewien materiał porównawczy -
        związek moich rodziców(48 lat)i mój (18 lat - rozwiązany przy obopulnych
        chęciach). Wnioski? Rak musi mieć szałas, skorupę i przynajmniej przez
        rozrodczy okres swojego życia prowadzić tryb osiadły. Strzelcowi nie jest to
        niezbędne. Małżeńskie spacerki z wózkiem? No, niespecjalnie... A niemowle to
        krzyczy, ciągle czegoś chce, zaś matka, zaborcza raczyca to przydusza biednego
        strzelca i zawłaszcza jego wolność osobistą - tymczasem on potrzebuje ...zmian,
        towarzystwa, po prostu dusi się. Strzelec ma tempo!! A rak, bywa, że siedzi w
        błocku i wyje do księżyca, a wyje często, co irytuje strzelca. I co ciekawe, to
        paradoks, ale strzelce są bardzo rodzinne (tylko nie przyduszać!) i uwielbiają
        dzieci-ale te, z którymi już można porozmawiać, zagrać w piłkę, pobawić się
        kolejką, postrzelać z łuku, itd.. Nie ma fajniejszego taty niż tata strzelec,
        on zawsze lubi się pobawić. Zatem kobieto, archetypowy raku: jeśli nie będziesz
        zaborcza, uszanujesz wolność strzelca, jego rozrywkowość strzelca i jego
        zamiłowanie do płci pięknej (bywa, oj bywa strzelec czarusiem dla innych pań),
        przyznasz mu rację (prawie zawsze), to będziesz mogła zawsze na niego liczyć,
        również na jego miłość, bo jak strzelec nie kocha , to mówi i odchodzi. A jeśli
        kocha, to zawsze wróci, choćby na czworakach, ale z różą w zębachsmile. Pozdrawiam
        i zachęcam do związku ze strzelcem, takich wrażeń nie dostarczy żaden innych
        znak. Dafne - raczyca (ale słaba).
        • aarvedui Re: ona rak on strzelec 15.06.05, 02:12
          dafne04 napisała:


          > i zachęcam do związku ze strzelcem, takich wrażeń nie dostarczy żaden innych
          > znak. Dafne - raczyca (ale słaba).

          prawie sie rozpłynąłem :`)
          dziekuje w imieniu wszystkich strzelców no i gorąco polecam :]
    • dori7 Re: ona rak on strzelec 14.06.05, 00:02
      nepha napisała:

      > wiem,wiem ascendent byłby
      > rónież potrzebny i numerek i wiele innych...

      Zwlaszcza ten numerek jest niezbedny tongue_out

    • scorpio80 Re: ona rak on strzelec 14.06.05, 15:19
      Ja podpisze sie pod paniami Anahella i Dori i dodam od siebie odpowiedz: Tak,
      pani ze sloncem w raku ma szanse byc szczesliwa z panem ze sloncem w strzelcu smile
      • anahella Re: ona rak on strzelec 14.06.05, 18:41
        scorpio80 napisał:

        > Tak,
        > pani ze sloncem w raku ma szanse byc szczesliwa z panem ze sloncem w
        strzelcu :
        >

        Pod warunkiem, ze oboje beda co dzien budowac zwiazeksmile
        • scorpio80 Re: ona rak on strzelec 14.06.05, 19:18
          Nie zalamuj dziewczyny .. ona jako rak musi miec pewnosc, ze on jej nie opusci
          tak nagle z powodu jej kolejnej chandry (chyba "ch" sie piszesmile)

          A tak na marginesie to znam udany zwiazek gejowski raka i strzelca, sa juz razem
          4 lata ..
          • anahella Re: ona rak on strzelec 14.06.05, 23:34
            Ale nie zalamuje i jezeli sie komus wydalo ze chce to zrobic, to przepraszam.
            Chce tylko dziewczynie wytlumaczyc, ze astrolog nie zalatwi nikomu udanego
            zwiazku. Czy jest Rak, Baran czy inny znak, to nie ma znaczenia. Znaczenie ma
            to, jak do zwiazku obie strony podchodza.
            • scorpio80 Re: ona rak on strzelec 15.06.05, 01:09
              Anahello, moja mistrzyni astro na forum (bez lizania dupywink ) prosze mnie nie
              przepraszac.. Wyraznie piszesz wczesniej, ze astrolog nie moze zalatwic nikomu
              udanego zwiazku i ze znaki zodiaki nie maja znaczenia, ale nalezy byc ostroznym.
              bo dla typowej (tzn posiadajacej cechy najblizsze wzorcowym rakom) pani rak
              wszelkie watpliwosci moga urosnac do rangi wielkiej osobistej porazki wink
              • anahella Re: ona rak on strzelec 15.06.05, 08:42
                fakt ze ma slonce w Raku wcale nie oznacza, ze pozostale osobiste tam sa.
                Pamietaj, ze osobiste sa w tym samym znaku lub sasiednim.
          • dori7 Re: ona rak on strzelec 16.06.05, 03:07
            scorpio80 napisał:

            > A tak na marginesie to znam udany zwiazek gejowski raka i strzelca, sa juz
            raze
            > m
            > 4 lata ..

            Ha! A ja znam udany mariaz bardzo mocnego Raka i bardzo mocnego Strzelca w
            jednej osobie! Co wiecej, mam przyjemnosc z tym panem na co dzien smile) Kluczowy
            problem tej kombinacji jest taki, ze pobedzie on dwa tygodnie w domu i juz go
            roznosi. Pobedzie dwa tygodnie poza domem, i juz chce wracac. Czy za dlugo
            posiedzi w domu, czy na wyjezdzie - jest po prostu chory! Na szczescie zawod ma
            taki, ze niezbedne sa czeste i krotkie wyjazdy, bo by mi facet pypcia dostal, a
            tak sie jakos rownowage lapie i jest dobrze smile)
            • all2 Re: ona rak on strzelec 16.06.05, 23:02
              No i to jest właśnie kluczowy problem kwinkunksa - co wolisz Puchatku dżem czy miód - najchętniej jedno i drugie. To są zawsze rzeczy których się jednocześnie w zasadzie nie daje robić, więc najprościej jest załatwić sprawę wahadłem, tak jak tu. Dori, dla Twojego Rakostrzelca innym wyjściem mógłby być samochód mieszkalny, a Ameryce takie są, u nas też pewnie dałoby się załatwić albo jakiegoś stara przystosować smile
    • aarvedui Re: ona rak on strzelec 14.06.05, 19:52
      byla taka piosenka z tekstem o raku i strzelcu Sztywny Pal Azji grał chyba smile
      temat chatowy jak sądze smile
    • janina62 Re: ona rak on strzelec 15.06.05, 11:47
      Rak ze swoją intuicją i kardynalnym podejściem zwłaszcza do rodziny i dzieci,
      natychmiast wytropi wszystkie romanse i krętactwa Strzelca...ten nic nie ukryje
      przed nim...poza tym z czasem sam robi sie przewidujący i podejrzliwy...hehehe
      /...nie pamięta wół jak cielęciem był.../
      pamiętajmy że Strzelec progresywnie staje się Koziorożcem z czasem więc w
      związku słońca będą w opozycji...
      ale też Rak z czasem progresywnie staje się Lwem przystając do ognistej natury
      Strzelca...więc te emanacje wydaja się zrozumiałe i w ciągłej rotacji...
      pzdr
    • nepha Re: ona rak on strzelec 16.06.05, 22:29
      Dziękuję serdecznie za posty!!! bardzo gorąco Was wszystkich pozdrawiam smile
      kiedyś byłam silna, poznałam pana S no i skończyło się "rumakowanie"...wink
    • queenmaya Re: ona rak on strzelec 16.06.05, 23:15
      U mnie było jak u dafne, tylko na odwrót: tatuś Rak, a mamusia Strzelec.
      To było dopiero wesołe!
      Jak facet chodzi na boki, a kobieta siedzi w domu i płacze, to jakby normalne,
      ale odwrotnie to szok. Po prostu szok.
      Mamusia romansowała, a tatuś zieleniał z zazdrości.
      Oczywiście to ona zażądała rozwodu i po prostu sobie poszła. A on został sam i
      nie mógł sobie poradzić. W dodatku zabrała mu dzieci.
      Tak sobie teraz myślę, że gdyby sąd był mądry, to zostawiłby dzieci ojcu-Rakowi.
      Ale sąd był jaki był i uznał prawa matki. Nie wyszło nam to na zdrowie, oj nie
      wyszło.
      Za to teściową sobie znalazłam jak najbardziej pasującą: Rak z Księżycem w
      Strzelcu. Ale prawdę mówiąc była to Raczyca pełną gębą, a tego Strzelca to nawet
      ze świecą nie można było zobaczyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka