sarna34
28.11.05, 16:22
W pierwszej polowie maja (np. 8 maja) 2006 roku wystąpi WIELKI TRYGON
między jowiszem 14 stopień skorpiona - uranem 13 stopnia ryb - 14 raka mars.
Tak się sklada, że pod ten Wielki Trygon podlanczają się moje osobiste
planety:
z jowiszem w skorpionie będzie w ścislej koniunkcji mój neptun, a z marsem w
raku też w ścislej koniunkcji jest moja wenus: obie planety dostaną zasilanie
od urana.
Czy mogę z tego snuć perspektywy rozwoju kariery twórczej czy bardziej będzie
to sfera uczuć? Na dodatek wtedy również tranzytujący neptun tworzy ścisly
trygon do urodzeniowego księżyca. Na ascendencie tak jak teraz będę mieć
saturna, który goni mnie do pracy.
Podpowiedzcie jakieś dobre strony tych aspektów. Saturn nie nastraja mnie
optymistycznie, raczej wciąż chcę wszystko poprawiać. Ciągle czuję, że za
malo zrobilam, że nie rozwinęlam skrtzydel.