Dodaj do ulubionych

internetowe znajomości

01.01.06, 19:41
zaraz leci w TV "masz wiadomosc" wiec tak mi sie skojarzyło, poza tym ogolnie
duzo takich sytuacji, i pewnie niejeden/niejedna z nas tego doswiadczyło.
Jakie aspekty według Was kryja sie za takimi zwiazkami? Neptun jako (ekran i
iluzja)? uran- jako wolnośc bez zobowiazań, ktora daje komputerowy ekran?
Merkury jako słowo pisane?
Obserwuj wątek
    • sarna34 Re: internetowe znajomości 01.01.06, 20:10
      Postawilabym też na urana. Bo u mnie cala przygoda z Internetem rozpoczela się
      od trygonu urana do urodzeniowego księżyca. Dzięki temu poznalam multum ludzi,
      ale uran jest u mnie wladcą VII domu. Neptun sam, to chyba zbyt malo. Dla mnie
      neptun jest trochę staroświecki. Bardziej pasuje poezji, listów milosnych w
      różowych kopertach.
      • zeta23 Re: internetowe znajomości 01.01.06, 20:20
        Potwierdzam, bo miałam taki sam początek tranz.uran koniunkcja do ksiezyca.
        Uran w 11 domu natalnym - dużo, dużo znajomości i z reguły na tematsmile
        Na słońcu założyłam internet.
        • sarna34 Re: internetowe znajomości 01.01.06, 20:29
          U mnie księżyc jest w 11 domu.

          Dla mnie Internet jest dobrodziejstwem i bardzo zmienil moje życie. Uran to
          rewolucjonista wink
        • mb1mb Re: internetowe znajomości 01.01.06, 20:50
          kupno komputera: trygon tranzytowego Neptuna (11) do urodzeniowego Marsa (3),
          Uran nie robił wtedy żadnych ścisłych aspektów z moimi planetami urodzeniowymi,
          jest władcą 12 domu i tamże przebywa od kilku lat - dla mnie internetowe
          znajomości są bardzo neptunowe - pobudzają wyobraźnię i nie zobowiązują do
          niczego, takie mało konkretne ale przyjemne smile
          Internet założyłam kiedy Jowisz przechodził przez descendent wink
    • queenmaya Re: internetowe znajomości 01.01.06, 20:59
      Mam Księżyc w 11 domu, a internet założyłam, gdy Uran szedł po opozycji do
      Księżyca. Uran jest w 10, więc pracuję przez internet... Zawarłam mnóstwo
      ciekawych znajomości i przyjaźni (11 dom) właśnie dzięki internetowi, a nawet
      znalazłam jedną gwiezdną "siostrę", która ma podobne do mnie aspekty w
      horoskopie, dzięki czemu nadajemy na podobnych falach.
      • limetka77 Re: internetowe znajomości 01.01.06, 21:42
        Internet założyłam przy trygonie Uran-Wenus i wtedy też zawarłam pierwsze
        znajomości internetowe. Natomiast największy ich "wysyp" nastapił przy trygonie
        Uran-ascendent.
      • cont66 Re: internetowe znajomości 02.01.06, 19:18
        Nie pamiętam od kiedy mam Internet, w pracy od wielu lat w domu też już długo, ale dopiero dwa lata temu poznałam swoją bliźniaczkę astrologiczną, róznica kilku godzin i opozycja ascendentów. Nić porozumienia była jakby konsewencją, wiemy o sobie dużo i nawet mamy podobne koleje losu. Wreszcie wykorzystam swoje ferię i pojadę na drugi koniec Polski do "swojej bliźniaczki" i już się obie z tego cieszymy smilePozdrawiam smile
    • neptus Re: internetowe znajomości 01.01.06, 22:11
      Internetowe znajomości nie różnią sie niczym od znajomości nieinternetowych.
      Merkury tak samo daje słowo pisane jak i mowione, takie samo jest w Internecie,
      jak i poza nim uraniczne zaskoczenie, jowiszowy dowcip i neptuniczne
      otumanienie. Nie ma zadnej różnicy.
      • arcoiris1 Re: internetowe znajomości 01.01.06, 23:09
        oj.... róznia sie! w sieci możesz byc zupełnie kims innym Neptus. Inaczej moze
        sie Tobie pisac z kims, nawet cudowne maile- długasne, pelne emocji i zwierzeń,
        a inaczej rozmawiac z ta osoba przez telefon, a juz zupelnie inaczej twarza w
        twarz.
        • lockaps Re: internetowe znajomości 02.01.06, 00:19
          ja załozyłam internet na tranzycie urana na moim słońcu
          zgadzam się,że przez sieć można być kimś innym. No przeważnie jest tak w
          przypadku osób z kompleksami itp. które przed monitorem są inne niż w
          rzeczywistości, bo tutaj nie musza się niczego obawiać i są całkowicie sobą,
          piszą to co czują i myslą bez jakiegokolwiek skrempowania. No nie mówię już o
          ludziach, którzy celowo kogos udają, bo to jest dla mnie chore
          a co do internetowych znajomoścismile wiadomo, że czytając wypowiedzi kogokolwiek
          intuicyjnie czuje się to druga osobę jaka jest, a co za tym idzie ma się swoje
          sympatie i antypatie w swiecie wirtualnym, czy więc przez internet można się
          zakochać, zauroczyć itp. zwał jak zwał, wiadomo o co chodzismile
        • neptus Re: internetowe znajomości 02.01.06, 13:14
          Mogą ale nie muszą. Mnie łatwiej pisać niz mówić ale to w tradycyjnej
          korespondencji też wychodzi. Kiedyś dawno temu napisałam długi list do swojego
          ojca, chociaz miałam go tuż obok siebie. Bo było mi trudniej powiedzieć.
          Internetu nie było wtedy. Nie wazne, czy pisze na kartce, czy mail. Tyle tylko,
          ze majl się szybciej wysyła.
          W internecie mozesz robic bal maskowy, pokazywać nie swoją osobowość. To
          prawda. Ale ile osób całe zycie gra rozne role bez Internetu? Internet tylko
          ulatwia to, co robimy na codzien. Nie widze roznicy w horoskopach moich
          znajomosci netowych i w realu. Przyciagam podobnych ludzi, zaczyna sie tak
          samo... tylko latwiej.
      • aarvedui Re: internetowe znajomości 02.01.06, 03:11
        jednak pewna różnica,neptusie,istnieje.

        w znajomosciach internetowych czesto ludzie zachowuja sie troszke inaczej.mam na
        mysli mniejszą niesmiałosc,i takie rzeczy.jest to jakies przekraczanie
        granic(równiez odległosci).

        po zastanowieniu ne wiem jak odniesc ten związek do astrologii,niemniej pewna
        roznica ze znajomoscią "na zywo" istnieje

        jak w tytułowym filmie,para ludzi na zywo sie nie znosi,a przez siec wrecz
        przeciwnie smile
        • neptus Re: internetowe znajomości 02.01.06, 13:30
          Powiedziałabym tak... Internet zaostrza to, co juz jest w człowieku. Jednym
          łatwiej pokazać to, co na codzień skrywają, innym ukryć to, co na codzień
          wyłazi spod maski. To taki katalizator. Nadal twierdzę, ze istotne różnice w
          horoskopie wykazuje jedynie wejśćie w sieć w stosunku np. wpisania sie do
          klubu. Z czasem człowiek coraz bardziej i wyraźniej pokazuje, co w nim siedzi.
          Czy będzie to "prawdziwe ja", czy maska, czy fantazja. Moze ciekawsze byłoby
          pytanie, co komu sieć wzmacnia, a co osłabia? Mnie z pewnościa pomaga
          realizować Urana na ascendencie, wysoko umieszczonego Jowisza i horyzont na
          linii Bliźnięta/Strzelec. Umozliwia kontakty, które nie tyle sa inne w sieci
          ile w ogole maja szansę zaistnieć. Neptun i 12 dom wyrazają się nie przez
          izolację ale przez kontakty z całym światem, Saturn mniej blokuje wyrażanie
          emocji ale pozwala na odniesienie ich do konkretu, realizuje mi sie przyjemniej
          palec bozy Jowisz=Uran/Saturn.
          A sieć dla kazdego oznacza co innego. Dla jednego to będzie biznes, dla
          drugiego romanse, dla trzeciego pogaduchy. Widze tu mocna role Jowisza, który
          wszystko poszerza, nadaje rozmachu i Urana, który przyspiesza. Neptun zapewnie
          dodaje cien niepewnosci, zludzen, urzeka pozorna latwoscia rozwiazania
          problemow... Mysle, ze te 3 planety najbardziej oddaja zjawisko Internetu.
    • arcoiris1 Re: internetowe znajomości 01.01.06, 23:06
      u mnie obecnie Uran, natalnie w 9 idzie przez 2 dom w opozcji do Wenus, a
      Neptun w opozycji do Slonca, tez w 2 - natalnie w 11. Moze dlatego tyle siedze
      na tym forum wink

    • dori7 Re: internetowe znajomości 02.01.06, 23:28
      Moze to asc w Wodniku, moze mocny Uran, a moze po prostu kwestia trybu zycia -
      licho wie, ale wiekszosc moich obecnych blizszych znajomych to ludzie poznani w
      rozny sposob za posrednictwem Internetu - od forow dyskusyjnych po strony z
      ogloszeniami o korepetycjach big_grin

      Aha, a o zadnych romantycznych historiach a la "Masz wiadomosc" w moim przypadku
      nie ma mowy, mimo Wenus w sekstylu z Uranem - primo: w tej dziedzinie wole
      kontakty na zywo, secundo: i tak by mi sie nie udalo, bo dziwnym trafem moje
      netowe znajomosci to w 99,9% panie i panowie niezainteresowani paniami smile))
    • am98 Re: internetowe znajomości 02.01.06, 23:39
      Znakomity temat! W sam raz dla mnie wink).
      Mam bogate doświadczenia w tej materii.
      Internet spowszedniał; jak to mawia mój pewien internetowy znajomy "od kiedy
      komputery trafily pod strzechy" internet zmienił swoje oblicze i chyba traci
      powoli - tak przypuszczam - swój uraniczny charakter. Nie jest już nowością i
      zaskoczeniem a staje się powszedniością i codziennością, jest coraz bardziej
      masowy i populistyczny, aczkolwiek - z drugiej strony - przyspiesza i nabiera
      tempa. Za kilka lat będzie normalną saturniczną strukturą.
      Pozwolę sobie przypomnieć, że jeszcze w 1998 roku w Polsce funkcjonowały
      kawiarenki internetowe które korzystały tylko ze zwykłych telefonicznych
      modemów (strona otwierała się wówczas dobre 10 minut), a tzw. łącza stałe
      posiadały tylko uczelnie. Bankowość elektroniczna nie funkcjonowała a robienie
      zakupów przez internet było szczytem perwersji.
      Był dla mnie rewolucją, niemal duchową rewolucją! Fenomenem! Zmienił moje życie.
      Pokazał mi inny lepszy świat.
      Pierwszy mój kontakt z netem miał miejsce za granicą, gdzie przebywałam od
      roku, dlatego też nie wiem, jak połączyć natalny z relokacją. Nie pamiętam
      dokładnej daty i godziny. Powodem założenia netu miało być poszukiwanie stron
      związanych z astrologią. Jeżeli weźmiemy pod uwagę relokację Uran wszedł do
      domu XII, a Saturn przebywał w I - skąd uderzył opozycją w natalnego Urana i
      kwadraturą w Marsa. Jowisz z XII trygonem pobłogosławił wówczas siódmodomowego
      Urana. Ja się wtedy uzależniłam więc przydałby się jakiś Księżyc i Neptun, ale
      że Księżyc szybko biega a i ja nie pamiętam, niech więc pozostanie siedzący na
      węzłach Neptun z trygonem do również wtedy siódmodomowego Plutona.
      Jeśli idzie o ludzi, których poznałam przez internet dużo później niż mój
      pierwszy kontakt z netem, a więc w Polsce - potwierdzam zasadę VII domowego
      Neptuna (koniuszek VII domu w słynnym SKORPIONIE, którego, choćby z racji
      usadowienia, i nie tylko, w moim horoskopie baaaaardzo lubię), a więc: byli
      albo obecni alkoholicy, biedni bezdomni, natchnieni poeci, porzucone żony.
      Generalnie ciekawie i inspirująco.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka