Dodaj do ulubionych

ZA GRANICĘ po przemianę????

10.02.06, 18:13
Witam
Od dłuuuuższego (nawet bardzo długiego) czasu chodzi mi po głwoie cudowna
myśl, aby rzuciś to wszystko i... wyjechać za granicę!!!! Zastanaiwam sie
czy to dobry pomysł, tak na wiosnę powiedzięc: NIE MARWIECIE SIE, JAK WROCE,
TO BĘDĘ, CIAO!"
wŁASCIWIE, PRÓCZ PRAWA GRWAITACJI I SZANSY NA PRACE (NA RAZIE UMOWA ZLECENIE,
4 ZL NA GODZINĘ NETTO mi płacą), to nic mnie w tym kraju nie trzyma. Nie mam
zadnych dzieci, ani faceta, ani aż tak bliskich przyjaciół (Boze, to
tragedia!), aby nie móc ich zostawić...
I tak myslę, JKIE TRANZYTY SPRZYJJAJĄ WYJAZDOWI??? Ja teraz będę mieć chyba
opozycję Jowisz - Słońce..
I są zawsze "za" i "przeciw" - tu moglaby hyc praca, a jak sie nie uda? I
wróce do niczego i nie wiem, gdzie ja druga znajde, skoro tak długo nie bylo
tej pierwszej...
Musze podjąc jakś decyzję konkretna, bo musialam posiedziec sporo nad
jezykiem, conajmniej 12 godzin dziennie!!! Ale zeby to zrobic, to musze
zrezygnowac z pracy w Pile i siedziec w chacie i sie uczyc, uzyc, uczyć...
Aby po marcu, wyjechac. Kasa na przejazd sie znajdzie itp. tylko co z tego
wyjdzie???? No i te tranzyty, to dobre są, aby zaczynac od nowa???
POzdrawiam weekendowowink.
Anka - Devine (4 maja 1980 Pila, godz. 22.35)

p.s.
I do tego wszytkiego, niedługo (albo juz! bede miec opozycje Wenus -
Pluton... To znaczy przemiana????
Obserwuj wątek
    • paulia Re: ZA GRANICĘ po przemianę???? 10.02.06, 19:56
      Droga Devine,
      Ja Ci tak po nieastrologicznemu....siadz, zamknij oczy, pooddychaj gleboko i zapytaj sie siebie czego tak
      naprawde chcesz. Odpowiedz jest w Tobie!
      Powodzenia
      Paulia
      • ametysta Re: ZA GRANICĘ po przemianę???? 10.02.06, 22:29
        Zgadam się z Tobą paulia w zupełności, ważne jest wiedziec czego tak naprawdę sie chce. Tak bardzo ja bym chciała widziec. i dlatego wiem że to jest ważne.
        pozdrawiam
    • jerry.uk Re: ZA GRANICĘ po przemianę???? 11.02.06, 04:21
      Kiedy ktoś się zastanawia czy jechać czy może nie jechać za granicę, mówię:
      "jedź, spróbuj, zobacz jak tam jest".
      Mieszkam za granicą od kilku lat i widze jak naturalne jest podróżowanie dla
      młodych ludzi. Tradycyjnie podróżują po świecie Australijczycy, sami mi
      opowiadali że to jest taki ich zwyczaj. Pracuja przez rok w kuchni nawet, ale
      kiedy tylko coś odłożą, jadą zwiedzać Niemcy, Holandię, Włochy. Wiedzą że to ich
      ostatnia taka podróż przed nudnym zarabianiem na dom, samochód i dzieci przez
      resztę życia.
      Tylko dla Polaków to wielka decyzja i wizyty u astrologa po poradę.
      • all2 Re: ZA GRANICĘ po przemianę???? 11.02.06, 12:49
        popieram Jerry'ego, pojeździć nigdy nie zaszkodzi. Jedź, Devine, skoro nie trzyma Cię tu nic większego niż kiepska praca!
        Jerry, z tym podróżowaniem trochę się zmienia, kiedyś to była kupa załatwiania formalności, inwestycja w bilet, niepewność losu i w ogóle, sprawa znacznie cięższa gatunkowo niż dla takiego Australijczyka. Młodzi ludzie teraz już patrzą na to inaczej, co pewnie sam widzisz po ilości Polaków w UK.
        Devine, transformacje przez podróże to jedne z fajniejszych transformacji smile
    • wodniczek7 Re: ZA GRANICĘ po przemianę???? 11.02.06, 16:23
      Ja też jestem za.Kto nie ryzykuje ten nie zyje,ja kiedys spróbowalam i wyszlo a
      ,za drugim razem nie i wrócilam po paru tygodniach,ale nie zaluje.Poza tym za
      niecale 3 miesiace kolejne panstwa otworza swoje wrota to bedzie jeszcze
      latwiej.Co do astrologicznych aspektów to mogą to byc takie oto tranzyty i
      progresje jak to bylo w moim przypadku:
      -tranz lub prog do planety w 9 domu
      -czesto kwinkunksy(tranz i progr)
      -kontakt jowisz-słonce
      -progres ksiezyc do mojej 9 dom wenus(opozycje kwinkunksy itp)
      na razie tyle bede musiala jeszcze przeanalizowac moje wyjazdy to dopisze jeszcze
    • wodniczek7 Re: jeszcze cos 12.02.06, 12:51
      w moim przypadku jakies wyjazdy zagraniczne wiazaly sie dodatkowo z aspektami
      do lub od jowisza.np.jowisz opozycja,kwinkunx venus(9domowa)lubprogresywny
      ksiezyc opozycja kwinkunx jowisz.Patrz na kwinkunksy bo one czesto mówia o
      jakis rozstaniach wyjazdach tak przynajmniej to dziala u mnie.Ja równiez nosze
      sie z zamiarem wyjazdu za granice mam nadzieje ze to wkrótce nastapi.Tak jak ty
      wygladam tranzytów i progresji które by to ułatwiały.życze powodzenia
      • ruda_ma_ruda tak właśnie się zastanawiam 12.02.06, 19:14
        tak właśnie się zastanawiam nad tym samym tylko u mnie jest opozycja urana do
        natalnego merkurego który jest dokładnie na descendencie i w koniunkcji z wenus.
        To chyba nie najlepszy moment? Z drugiej strony uran jest w koniunkcji na
        ascendencie wiec moze wszustko jest mozliwe ? wink
        • devine80 I co teraz? - Pluton, Mars i Wenus w opozycji!! 13.02.06, 18:13
          Jestem coraz blizej podjęcia ostaecznej decyzji. Jesli wyjade, to musze pstawic
          wszytko na jedna kartę. Na dnoach, zreygnowac z [pray któram ma, bo musze sie
          uczyc języka...
          Chcioałam jechac na początku kwietnia. mam takie tranzyty, ze ona mowia o
          jakies przemianie... Jest tam bardzo aktywny Plutonn, a moze to znaczy, że
          zginę tragicznie w katastrofie samolotowej?????
          Będę miala wtedy ścisla opozycje WEnus do Plutona, a Plutona do Marsa, a Marsa
          do Wwnus... (chyba), to na dzień 6 kwietnia...
          AAAAAAAAA, z podejmowaniem decyzji, zawsze u mnie było kiepsko, pewnie przez
          Neptuna i Księzyc w I domu...
          I musze sie zdecydioowąc jak najszybciej, bo tak sobie postawnoilam...
          I wiem, ja to wiem, że jak zrezygnuje, to sobie nie wybacze, bo zje mnie
          cikawośc "co by było gdybyy...' To jestr tragiczne u mnie, bo ten Ksiezyc w
          Kozie, rózne rzeczy podpowiada, a opozycja WEnus-Neptun, też robi swoje...
          czty mozecie mi powiedzieć, czy ten tranzyt jet taki starszny? Czy jua
          przeżyję?
          Oszaleję, chyba zarwę nockę...
          a.;
          4 maja 19080 Piła, godz. 22.35

          • dora76 Re: I co teraz? - Pluton, Mars i Wenus w opozycji 13.02.06, 18:34
            devine80 - tutaj chyba nikt za Ciebie decyzji nie podejmie, nikt Ci nie powie
            czy to dobra czy niedobra decyzja... jezeli czujesz, ze nie masz wielkich
            perspektyw w Polsce a cos ciekawego mozesz poznac zagranica to jedz... nawet
            jak sie nie uda to nic nie stracisz a zyskasz dobre doswiadczenie zyciowe - bo
            zagranica uczy, wiele uczy zarowno dobrego i zlego....
            Ja sie balam wyjechac zagranice, nie bylam pewna poziomu jezyka, nie bylam
            pewna tego jak sobie poradze - nie widzialam siebie zagranica.... co zrobilam?
            najpierw podpisalam kontrakt na pol roku, wyjechalam stosunkowo blisko - tak
            aby w razie czego mogla szybko wrocic do Polski.... a po pol roku wracajac do
            Polski juz szukalam innej pracy zagranica bo wiedzialam, ze nic w tym
            starsznego nie ma, a jak cos bedzie nie tak to sie spakuje i wroce do Polski...
            teraz swiat robi sie maly, bilety sa coraz tansze.... nawet moja mama, ktora
            byla przeciwna mojemu wyjazdowi tak daleko teraz stwierdzila, ze w tym nic
            zlego nie ma - 7 godzin z czego 3 w samolocie i jestem w Polsce....
            Podejmij decyzje sama... bo bedzie to najlepsza, samodzielna decyzja jaka
            podjelas....
            • devine80 Internet i opozycja i co to znaczy?????? 15.02.06, 10:34
              Dzis dam ostaeczna odpowiedź... Jestem na TAK! Tylko sie boje trochę, bo ja
              znam ta rodzinkę tylko z.... internetu!!!!
              Znaczy poznalam realnie, ich bliskiego przyjaciela i jest bardzo symatyczny,
              oni tez - internetowo... Wiem przynajmniej, że istnija naprawdę i sa tymi, za
              których się podają...
              I co Wy na to???
              I czy mozecie powiedzieć, o znaczy ta opoycja Marasa (w natalnym w 9 domu),
              Wenus (natal - 7) i Plutona (w 10 - chyba w natalnym.).
              czy ja ją przezyję????
              No pozdrwiam
              Ja to zawsze mam jakis problem.
              Ale jestem raczej na TAK!!!!
              Neptuno-opozycyjnie WEbnusjańsko (jak w natalnym)
              Anka - Devine
              4 maja 1980 Piła, godz. 22.35
              • janina62 Re: Internet i opozycja i co to znaczy?????? 15.02.06, 10:54
                wierzę że jest ci ciężko się zdecydować; czy jak ziemia zaczyna swoje ruchy to
                już jest kataklizm?/może skończy się jedynie na małym wstrząśnięciu twoją osobą
                co ci na dobre wyjdzie?...wiadomo ze drzewo trudno wyrwać z korzeniami, ale z
                ciebie jeszcze młode drzewko Aniu więc jest wielka szansa że możesz zapuśćić
                korzenie w innym miejscu na kuli ziemskiej?/proponuje więcej optymizmu i wiary w
                to że bedzie dobrze...los ci przeciez sprzyja/pzdr
                • devine80 Opozycja ? - Prosże o odp. to juz będe pewna 15.02.06, 17:57
                  Njgorszy jest Neptun w I domu, który mi wszytko miesza... No i ten internet ,
                  niepewnośc, tak do końca...
                  a.;

                  Ale co znaczy opozycja WEnus-Mars-Pluton????
                  • devine80 Re: Opozycja ? - Prosże o odp. to juz będe pewna 15.02.06, 19:01
                    Raz Kozie Smierć - JADE!!!!!!!
                    a.;
                    • anahella Re: Opozycja ? - Prosże o odp. to juz będe pewna 15.02.06, 20:17
                      Gratuluje decyzjismile Napisalam na priv.
                    • dori7 Re: Opozycja ? - Prosże o odp. to juz będe pewna 15.02.06, 22:11
                      Jedz Devine, tutaj by Cie roznioslo, a tam zawsze cos nowego czeka smile)
    • wodniczek7 Do Devine 31.03.06, 18:21
      Sorry ze sie tak dopytuje,ale jak z twoim wyjazdem za granice?Wiesz teraz ten
      pluton w opozycji do twojej wenus to może byc ta zmiana wizerunku(może cie
      wybiorą do tego programu)Ale wracając do wyjazdu to bedziesz miala opozycje
      jowisza do słonca to jest dobry aspekt do wyjazdu,tak mysle.Do tego masz ksiezyc
      pr.w strzelcu bedzie robil koniunkcje do neptuna potem sextyl do plutona a
      przede wszystkim kwadrat do 9 domowego saturna.No i w ogóle uran w sextylu do
      słonca.Chyba faktycznie szykują sie zmiany.
      Pozdrawiam
    • wodniczek7 Re: ZA GRANICĘ po przemianę???? 31.03.06, 18:25
      Aha zapomnialam,bedziesz miała tr.plutona na pr.księżycu.
      • devine80 Re: ZA GRANICĘ po przemianę???? 01.04.06, 12:16
        Ano sie pomieszało i koniec końców, na razie zostaje w Pile... Bo jak juz
        miałam wyjechac, to zaproponowali mi prace w Pile. To doszłam do wnosku, ze
        troche odłoże i pojade... Potem okazało sie, ze to bedzi8e tylko przygotowanie
        zawodwe, z ktorego moze cos wyjdzie... Ale juz odwołalam wyjazd, choć wszytko
        mi móiło jedź, jedź!!!! Chociaż nie miałam za bardzo jkkasy na ten wyjazd...A
        teraz też coś kombinuje i... z tą PRZEMINĄ to sie moze zgaadzać! Bo jestem
        własnie na bardzo iostrej diecie, bo jade na wesele Kuzynki, o czym w następnym
        watku napisże. Oprócz diety ćwicze jak szalona, brzuszki, przysiady, chodze na
        basen, dbam o siebie, jakby to co najmniej było moje wesele! Własnie wracam z
        zakupów, kupilam już czarną, obciisła, krótką sukienkę z dekoltem i wysywana w
        srebrno czerwnoe delikatne kwiaty. Do tego będe miała srebrny łańcuszek,
        branzoletkę i zamierzam iść na solarium, rozpuścić włosy... Postanowiłam sobie,
        że jak juz mam jechać sama, to przynajmniej będę pięknym ... weselnym
        fotografem! Cóż za desperacja, ale ja naparwdę chcę, chcę, chcę!!!!! Oprócz
        tego koleżaka modelka, nauczy mnie porządnie chodzić, już się umówiłyśmy! To
        będzie jak ten program, tylko bez operacji plastycznych, których ja nawet
        raczej by6m nie chcuiala. Jak bym się już dostała, to ważniejsze byłoby dla
        mnie móc porozmaiwać z psychologiem i specjalistami od wizeru7nku, bo mysle, ze
        powiększenie biustu czy likwiadaja czegos tam, tak naparwdę nic nie zmieni
        jeśli będę miała chorą duszę.. Tak wiec, zobaczymy!
        A o zagranic dalej mysle, tylko musże uzbierac kase. Myślalam, ze pojechałabym
        do jakiegos zagranicznego Domu Pomocy Społecznej. W poniedzałejk mam egzamin z
        Pierwszej PPomocy, szlifuję język i zamierzam pochodzić trochę, po pracy do
        Domu pOmocy społecznej w Pile... W końcu mam 3 palnety w 9 domu, czas się
        ruszyc. Choć podoba mi się również gdańk, eh przez tego eptuna w 1 domu,
        wszytko u mnie zakręconewink.
        Pozdrawiam słonecznie
        Anka - Devine (4 maja 1980 Pila, godz. 22.35.)

        p.s.
        Znowu sie rozpisałam i odjechalam w róznych kierunkachwink.
        • wodniczek7 Re: ZA GRANICĘ po przemianę???? 01.04.06, 13:58
          Wiesz ja tez przerabiałam samotne wesela,ale niestety nie pomyslalam zeby
          przynajmniej ładnie wyglądac.Ostatnio coraz bardziej interesuje sie kreowaniem
          wizerunku i dlatego uczeszczam na warsztaty psychologiczne,i zamierzam pójsc do
          stylisty żeby cos ze mnie wykrzesał,ale na razie nie mam funduszy.Jak to mówią
          trzeba na początek polubic samą siebie a potem to juz z górki.Jak sie czujesz ze
          soba to tak cie ludzie widzą,i dobrze jest popracowac nad podniesieniem poczucia
          własnej wartosci.Ale podam taki przyklad z USA gdzie jakis lekarz,zauważyl u
          swoich pacjentow u których przeprowadzał operacje plastyczne,ze u niektórych
          nastapiła duza zmiana osobowosci,calkiem inni ludzie sie z nich zrobili pewni
          siebiei w ogóle metamorfoza zew i wew.A u innych nie zaobserwowal takiej
          przemiany.Tak wiec róznie to bywa czasem zmiana wew powoduje przemiane zew,a
          czasem odwrotnie.Wiesz pytalam sie o ten wyjazd bo ciekawa bylam jak Ci te
          planetki tam pomogły czy sie obijają.Sama ciągle wyglądam jakis sprzyjających bo
          tez chce wyjechac jak najszybciej(ja planuje do opieki ale w domu prywatnym nad
          1 osobą)Mam nadzieje że niedlugo uda mi sie stąd wyrwac.Aha widze za uzywasz
          domów Kocha.Bo w placidusie masz w 9 tylko saturna.Troche chaotycznie pisze.
          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka