Witam
Od dłuuuuższego (nawet bardzo długiego) czasu chodzi mi po głwoie cudowna
myśl, aby rzuciś to wszystko i... wyjechać za granicę!!!! Zastanaiwam sie
czy to dobry pomysł, tak na wiosnę powiedzięc: NIE MARWIECIE SIE, JAK WROCE,
TO BĘDĘ, CIAO!"
wŁASCIWIE, PRÓCZ PRAWA GRWAITACJI I SZANSY NA PRACE (NA RAZIE UMOWA ZLECENIE,
4 ZL NA GODZINĘ NETTO mi płacą), to nic mnie w tym kraju nie trzyma. Nie mam
zadnych dzieci, ani faceta, ani aż tak bliskich przyjaciół (Boze, to
tragedia!), aby nie móc ich zostawić...
I tak myslę, JKIE TRANZYTY SPRZYJJAJĄ WYJAZDOWI??? Ja teraz będę mieć chyba
opozycję Jowisz - Słońce..
I są zawsze "za" i "przeciw" - tu moglaby hyc praca, a jak sie nie uda? I
wróce do niczego i nie wiem, gdzie ja druga znajde, skoro tak długo nie bylo
tej pierwszej...
Musze podjąc jakś decyzję konkretna, bo musialam posiedziec sporo nad
jezykiem, conajmniej 12 godzin dziennie!!! Ale zeby to zrobic, to musze
zrezygnowac z pracy w Pile i siedziec w chacie i sie uczyc, uzyc, uczyć...
Aby po marcu, wyjechac. Kasa na przejazd sie znajdzie itp. tylko co z tego
wyjdzie???? No i te tranzyty, to dobre są, aby zaczynac od nowa???
POzdrawiam weekendowo

.
Anka - Devine (4 maja 1980 Pila, godz. 22.35)
p.s.
I do tego wszytkiego, niedługo (albo juz! bede miec opozycje Wenus -
Pluton... To znaczy przemiana????