Dodaj do ulubionych

Warrsztat 63.

24.11.08, 00:50
Calkowita odmiana po poprzednim temacie.

W sobote, 29 listopada, o godzinie 13-ej, sprobuje... No wlasnie, CO ZROBIC? Co to bedzie. Wlasciwie to nawet troche mi wstyd - bo obojetnie jak sie skonczy to, co bede robic, bede musiala sie tu przyznac.
(to moze byc pytanie pomocnicze: z jakiego powodu moze mi byc wstyd)

Troche pokretnie brzmi, ale jest proste.



Obserwuj wątek
            • romy_sznajder Rozwiazanie...1. 30.11.08, 21:09
              Z cięzkim sercem... o matko, ale obciach... z cieżkim sercem pisze, o co chodzi.
              Egzamin na prawo jazdy. Proboje zdac egz na prawo jazdy, jest to w ogole
              niełatwe, egzaminy sa co 2 m-ce (!!), sam egzamin, procedura jest dzis bardzo
              precyzyjnie opisana, nie trzeba złośliwości egzaminatora, bo na każdym kroku
              jest z piec sytuacji, których niedopatrzenie skutkuje tzn. natychmiastowym
              przerwaniem egzaminu, w samochodzie sa kamery, a to, co kiedys robilo się na
              placyku, parkowanie, zawracanie, teraz robi się w ruchu ulicznym. Zdawalm
              czwarty raz chyba i wciąż cos się wydarza, jednak najdziwniejsze, najtrudniejsze
              i właściwie clou calej sprawy jest to, ze dopada mnie tak okutny stres ze
              fizycznie dosłownie czuje adrenaline. W zyciu cos takiego mi się nie
              przytrafialo, a teraz na kazydm egzaminie, podejściu.

              Astrologicznie umiałabym to wyjaśnić (np. kwadratura Plutona do
              Ksiezyco-Plutona), bo tak po ludzku to jest nie do ogarniecia, dla mnie tez. Nie
              wiem, co jest grane, mialam nawet podejrzena, ze za duzo tarota, neptunowej
              energii.

              Tytulem genezy, bo chyba było echo w rozkładzie. Kiedys, chyba w '95 roku
              zdalam już egzamin na prawo jazdy, w normie, za drugim podejściem, na 10 osob
              zdaly 2, w tym ja (teraz na 10 osob spokojnie 10 umie oblac...). Tylko, ze dali
              mi prawo jazdy terminowe, ze względu na minimalna wade wzroku (-0,5 DPT), „pani
              sobie załatwi jakies badania, nie będzie pieczatki, ze jazda tylko w okularach”,
              ktos wymyślił, a mnie było wszystko jedno. Termin minal, nie jeździłam, po
              ustawowych 5 latach się okazalo, ze za pozno sobie przypomniałam i musialabym od
              nowa zdawac; nie mialam potrzeby, bo to nauka od nowa, jak się nie jedzi..
              Potrzeba wynikla teraz.

              CDN /bo za dlugi post/
              • romy_sznajder Re: Rozwiazanie...2. 30.11.08, 21:10
                CD.

                Odczulam na wlasnej skorze co to jest pamiec krotkotrwala. Zapomnialam
                wszystko. Wydawalo mi się, ze mi się to przypomni, cos jak z jazda na rowerze...
                otoz nie. Zero, ani ruchow, ani koordynacji, nic, nic, nauka od zera.
                Myślałam, ze jestem w miare dorosla, odporna, kumata, latwo w miare pojdzie. NIC
                Z TYCH RZECZY. Sam kurs, na który poszlam żeby się nauczyc, to był horror,
                instruktor sadysta, ogolnie nieciekawy. Potem douczlam się u innych, wyjeździłam
                z 80 godzin... jak na kogos zielonego jezdze niezle, ale niech no tylko wjade w
                tzw okolice egzaminacyjne...zaczynam robic bledy, mimo ze teren już w miare znam.
                Z powodow czasowych nie bardzo wchodzi w gre zmiana osrodka egzaminującego, choc
                o tym myślałam, ale poznanie nowej okolicy to blaha sprawa dla wytrawnego
                kierowcy, widzi nowe rondo, wrzuca je sobie w „kontekst” innych rond, i rozumie.
                Ja nie mam takiej sytuacji, nowa eksploracja, nie mam na to czasu, no i jazda
                kosztuje 50.- za godzine. Sporo, bo i tak bierze się po dwie, żeby dojechac ,
                pojeździć i wrócić.

                No i to tak.
                Obcciach, bo już nawet ci panowie egzaminatorzy się pytaja czy to pierwsze
                podejście? bo widza te nerwy, już powinnam być obyta z tym stresem. Niestety,
                cos takiego się uruchamia, warrrrrrkot (podpowiedz była w tytule warrrsztatu!),
                adrenalina, stres, i moja już jednak niemłodość (podchodza glownie ludzie mlodzi
                bardzo, a ja 72 rocznik) sprawia ze czuje się kompletna debilka, jakims
                brainlessem z dwucyfrowym IQ.
                Gdybym miala te sytuacje opisac kartami to bylby to:
                **Glupiec (tu nie padlo, wiec może nie jest tak zle zamiast tego chyba Gwiazda,
                nowy poczatek? I Walety),
                **7 kijow (egzamin),
                **Rydwan (wiadomo) i
                **Wieza lub Smierc (niepowodzenie).
                Ogolna moja uwaga jest taka: to, CO to było to można zgadnąć lub nie. Ale jest
                mechanizm niechęci widzenia niepowodzeń.
                W moim pytaniu zawarte było podejście, proba.
                W Waszych kartach, zwłaszcza u Jurka, było widac ewidentnie porażkę. Same Wieze!
                Z piec... Nieudane podejście. Jak trudno jest przekazac zle wiesci.... może
                nawet się ich nie widzi...? Prawda?

                A i jeszcze, jak się czulam po.
                No fatalnie, jak zwykle. Smutna i zdolowana, właściwie zbieralo mi się na placz,
                choc się trzymalam. Ale dola mam do dzis, co tu kryc.


                Mam problem z wygranym, już wiadomo, ale po kolei.
                Przepraszam, to potrwa, bo pisze na goraco, online.
                • romy_sznajder Ma_Ewa 30.11.08, 21:14

                  Ma_Ewa. Diabel! Jezdnia. Zawsze mi wychodzi Diabel, jak chodzi o trzymanie się
                  ziemi, tu w odatku, zwłaszcza w talii Ridera-Waite’a Diabel wyglada ja
                  namalowane pasy ruchu. Oblalalm tym razem, bo chciałam (!haha!) najechac na
                  ciagla linie przy zawracaniu na Zwirki i Wigury.

                  Krolowa Monet, była jeszcze chyba u Canady i Kity. Kobieta za kierownica,
                  symbolicznie. Podonbnie jak pasuje 6 monet, szkolenie, czy 4 Monet, bo czerty
                  kolka... 7 kijow, egzamin i Mag, no ze samodzielnie chyba... ale Mag to dobra
                  karta, a mój nastroj do kitu. Przeczytalam ten rozklad wczesniej i bardzo mnie
                  podniosl na duchu, ale nie poszlo tak dobrze. Zreszta zaraz potem przeczytalam o
                  Wiezach u Jurka i zwatpilamwink
                  Tak w ogole to bardzo mi się podoba interpretacja kart MaEwy, jak na osobe
                  pocztakujaca prawie to pelna fachowość. Aha, Rycerz Pucharow, no wlasnie!
                  Bledny Rycerz, stress. Niby Krol Kijow swietna karta w tej sytuacji, ale obok
                  Puchary - fatalne polaczenie. Woda z ogniem to prawie panika.
                  • romy_sznajder Jurek 30.11.08, 21:23

                    ..napisal: „Co ludzie będą widzieli to(3 Pucharów, Rydwan, Wieża)” nic dodac, niż ujac. Duzo ludzi, rydwan, i wieza. Być może skojarzenia sa z wypadkiem, wiec dlatego Jurek nie poszedł tropem samochodowym? Ale to sa chyba najtrafniejsze karty. Gwiazda... no nie wiem.. Nowy poczatek, może taki eufemizm, żeby mnie nie nazwac Glupcem?
                    Dalej: „ Powod wstydu(7 Buław, Królowa Pucharów, 6 Pucharów): Formalna gra, dzielność ,”
                    No no... Te Puchary to pewnie zmyła, ale Puchary to wlasnie tez ten klimat stresu.
                    • romy_sznajder Canada, wygrywa 30.11.08, 21:25
                      Canada. Karty pasuja tez. Przemiana Waleta w Waleta wielce wymowna.. Kolo
                      Fortuny, niepewnosc, egzamin, plus wydzweik dosłowny. 4 Mieczy – zasady ruchu,
                      Krolowa Monet – kobieta za kolkiem.

                      Trzy elementy w interpretacji Canady zbliżają się do istoty rzeczy, tzn: watek –
                      w innym poscie – teleturniejowy, konkursowy.
                      Oraz dwa zdania: „Cała sprawa będzie się odbywać raczej wśród młodych ludzi”
                      i „/../związane z ruchem, z przemieszczaniem się”.
                      Wahalam się miedzy Kita i Canada, ale Kita napisala, ze wyjezdza, wiec już bez
                      wahania i żeby nie przedłużać, napisze ze CANADA WYGRYWA.

                      Gratulacje!

                      Zwlaszcza za ten ruch.
                      U Kity był Rydwan, i to był bardzo, ale to za chwile.
                      • romy_sznajder Kita 30.11.08, 21:35
                        Niepokoj wewnętrzny, wg ,mnie, tzn. z mojej strony to jest klucz w ogole do
                        tego., co się (nie) wydarzylo.
                        Koszty... no nie wiem, ja od latra właściwie wszystkie wolne srodki wydaje na
                        jazdy doszkalające, wiec koszt kolejnych egzaminow (120.-) to przy tym
                        drobiazg. Niew koszt tu jest problemem, tylko czad oczekiwania, przez dwa
                        miesiące można zapomniec, co się umialo, regres. Nieslychane zjawisko.
                        Mysle, ze ten Rydwa wypadal i się odworcil, z dwoch powodow, raz, żeby pokazac
                        no porażkę. A dwa, żeby złocic na siebie uwage Kity. Bo nie uzywa odwróconych,
                        wiec Rydwan się odwrocil i krzyczy. Żeby go obejrzec dokładniej. WA to wazne
                        karty..
                        A jeszcze srodek, 3 Mieczy. To tez znamienne, bo 3 Mieczy to takie wykarczowanie
                        i zaczynanie od nowa. Od nowa, od nowa...
                        Duzo tu jest trafien, nie w tych konkretach, ale w klimacie, i – zwłaszcza – w
                        kartach. Patrzycie czasem na karty jak na zbitke energetyczna? Ze jest czasem
                        wymowa radosna, czesem podniosla, czasem rozumowo – ksiazkowa... No wiec karty
                        Kity, maja dobry wydźwięk, tzn w sensie - trafny. Ten sad ostateczny, Rydwan,
                        monety - kola, Diabel, Gwiazda, Smierc...
                        • romy_sznajder Kryski 30.11.08, 21:44
                          Dorobek naukowy. Super! Oczywiście inny kontekst, uroczyste spotkanie zakada statecznosc, jakas taka elegancje itd., poziom, o poziom. A egzaminy wyglądają raczej harcersko.. Ale dorobek naukowy super!

                          „Dlaczego Romy może się wstydzic; 3 denarów, Rycerz denarów, 5 pucharów
                          Nie znajduję powodów do wstydu, Ty jako osoba obowiązkowa i wiarygodna zdałas dzisiejszy egzamin, co by to nie było, a wszelkie zwątpienia należą do przeszłości.
                          Może wstydzisz się tego, ze wcześniej mogłaś się z tym uporać? Masz żal do siebie za lenistwo czy niechęć do działania., a może byłaś zbyt pewna siebie, zarozumiała by przyznać się , że właściwie to byłaś bezradna .”

                          No, niezle. Jest i egzamin i jest 5 Pucharow! Sadze, to jest idealne oddania mojego stanu ducha na ten wstyd, stres, klimat przed egzaminem. Ale nie zdalam, choc faktycznie, nie z lenistwa, może wrecz przeciwnie, za duzo wysilku? Za malo luzu? To chyba jest w tych trzech kartach, za malo luzu.
                          • romy_sznajder ... 30.11.08, 21:48
                            Bardzo dziekuje Wszystkim za udzial i za rozklady.
                            Lwi, dolacz do nas z rozkladem, chocby najprostszym, milo ze jestes na tym forum.

                            • romy_sznajder Re: ... 30.11.08, 21:51
                              Kurcze, przepraszam za bledy! Pisalam w Wordzie i dopiero widze, co Word robi z
                              niedokladnie wpisanym slowem, sam sobie czesc dopisuje, ja T9 w komorkach.
                              Naprawde przepraszam.
                        • kita32 Diabeł 30.11.08, 22:25
                          Rozumiem kartę Diabeł w swoim rozkładzie. Z jednej strony, Romy, masz tego
                          wszystkiego dość i rzuciłabyś już te jazdy i podchodzenie do egzaminów w
                          przysłowiowe diabły, a z drugiej strony nie możesz. Nie możesz nawet zrobić
                          sobie przerwy na odpoczynek od jazdy, bo po przerwie trzeba zaczynać od nowa...
                        • kita32 Re: Canada, wygrywa 30.11.08, 22:08
                          Canado, gratulacje!!!

                          Romy, szczerze współczuję, ale wierzę w Ciebie - następnym razem się uda. Wszystko co potrzebujesz już wiesz i umiesz, tylko musisz zapanować nad stresem. Może zastosuj jakieś techniki medytacyjne?
                            • canada53 Re: Canada, wygrywa 30.11.08, 22:37
                              W moim rozkładzie wyszło, że oceniasz się Romy bardziej surowo, niż robią to
                              inni - może to też jest dodatkową przyczyną Twoich stresów? W każdym razie,
                              patrząc też na rozkłady innych, to wygląda na to, że następnym razem masz
                              wszelkie szanse, żeby ten egzamin zaliczyć. Wierzę, że Ci się powiedzie, bo niby
                              dlaczego miało by się nie udać?
                              Jak się tak dobrze zastanowić, to chyba niewiele osób, które zdawały na prawko
                              przed laty teraz by zdało od razu ten egzamin. Podejrzewam, że ja też bym go oblała.
                              A co do technik wspomagających, to chyba najlepiej jest sobie wizualizować
                              pożądany efekt: czyli wyobrażać sobie siebie szczęśliwą, kiedy odbierasz
                              nowiutkie prawko. Jak się "zafiksujesz" na tym wyobrażeniu, to reszta sama się
                              odpowiednio potoczy w tym kierunku. Czego oczywiście Ci życzę z całego serca.
    • ma_ewa01 Re: Warrsztat 63. 26.11.08, 23:43
      Romy- Diabeł

      1-co zrobi Romy? – Król Buław
      2-Z czym to będzie związane?- Królowa Monet
      3-O co chodzi- Rycerz Pucharów
      4-Gdzie się to będzie działo? Królowa Mieczy
      5-Jak pójdzie?- 2 mieczy
      6-Nastrój po- 9 pucharów
      7-Odczucia pozytywne- Mag
      8-Odczucia negatywne- 7 buław
      9-Wstyd z powodu – 9 monet
      Podsumowanie( samo wyszło z tali) – 7 monet

      Romy- Diabeł :
      Romy chce podjąc próbę, pomimo niepewności i skrępowania, jakich doświadcza.
      Jest zdeterminowana i zdecydowana na ten krok, nie interesują jej opinie
      innych, za wszelką cenę pragnie spróbować tego. Raz na zawsze się z tym
      rozprawić, pozbyć się obsesyjnych myśli na ten temat. Nic nie jest w stanie jej
      przeszkodzić i udaremnić próby. Zrobi to, choćby cały świat był przeciwny.
      Wspiera ją w tym jej własne ego, dopinguje do działania, podtrzymuje zapał,
      nakręca, wymusza.

      1-co zrobi Romy? – Król Buław
      Coś, co wymaga zdecydowanego działania, aktywności, konkretnych decyzji, jest
      pozbawione elementu wahania i niepewności. Przełamanie jakiejś fizycznej
      bariery, ograniczeń ( taki skok na bangi). Albo skonfrontuje się z kimś, mającym
      władzę, moc, wywierającym wpływ na Romy, na jej życie, być może się mu
      przeciwstawi, spróbuje zawalczyć o swoje…

      2- Z czym to będzie związane?- Królowa Monet
      Z porządkowaniem życia, dostosowywaniem go do własnych standardów. Uregulowaniem
      spraw majątkowych, może spadkowych, podziałem dóbr, zapewnieniem sobie godziwych
      warunków. Może z nietypowym zarabianiem pieniędzy, po raz pierwszy w ten sposób.

      3- O co chodzi- Rycerz Pucharów
      O odcięcie się od pewnych toksycznych emocji, spełnienie marzeń. Uwolnienie się
      od nierealnych tęsknot, stereotypów myślowych Zrobienie czegoś, co pozwoli
      zaspokoic głod uczuć, podnieśc poczucie własnej wartości, godności, spełnienia.
      Może też spotkanie z konkretna osobą, dającą nadzieję na realizację tegoż.

      4-Gdzie się to będzie działo? Królowa Mieczy
      W jakimś miejscu, w którym ludzie wymieniaja się myślami, poglądami. Może na GG
      lub w Internecie albo jakimś dyskusyjnym klubie, może spotkanie na żywo albo w
      sądzie czy też na jakimś zebraniu, mitingu. Nie wykluczona kawiarnia, pub, czy
      inne ruchliwe, pełne zycia miejsce, gdzie można przedstawić swoje poglądy, swoj
      program, bronić ich oraz polemizować, dyskutować; casting

      5- Jak pójdzie?- 2 mieczy

      Będziesz miała wrażenie, że Twoje racje i intencje nie zostały dokladnie
      zrozumiane. Twoi partnerzy nie będą w stanie pojąć całej złożoności sytuacji i w
      związku z tym ich stanowisko będzie odbiegalo od Twoich poglądów i odczuć.
      Rozminiecie się w ocenie faktow

      6-Nastrój po- 9 pucharów
      Będziesz w znakomitym nastroju. Zaspokoisz swoje potrzeby emocjonalne i
      materialne. O to Ci chodziło. Będziesz z siebie dumna. Dałaś radę, nie poddałaś
      się, zwyciężyłaś. W końcu to zrobiłaś.

      7-Odczucia pozytywne- Mag
      Byłas panią sytuacji, to Ty narzuciłaś ton, to Ty dyktowałaś warunki. Stało się
      tak, jak sobie wymarzyłas i zaplanowałaś. Poczułaś, jak to jest, gdy wszystko
      się układa i dzieje się zgodnie z Twoją wolą, idzie , jak z płatka. Moc była z Tobą

      8-Odczucia negatywne- 7 buław
      Współczujesz pokonanym, kosztowało Cię to trochę zdrowia, nerwów, walki. Było
      sporo szarpania, niepewności, nie było lekko. Czy naprawdę było to az tak ważne,
      warte takich emocji. I tak jest, jak jest… Wkurza Cię, że musziałaś zabiegać

      9-Wstyd z powodu – 9 monet
      Musiałaś się odsłonić, pokazać to, co najchętniej pozostawiłabyś w ukryciu, coś,
      co nie do końca akceptujesz, co wymyka się z idealnego obrazu Ciebie, coś czego
      Ci brakuje, co jest raczej wadą niż zaletą. Jakbys robiła coś, co powinno Ci
      się należeć bez walki, zabiegania, starania. A Ty musiałaś to zdobywać, o to
      walczyć.

      Moment zastanowienia, czy było warto?

      Obstawiam kilka opcji
      a)nabycie ( odzyskanie) praw do jakiegoś majątku, nieruchomości rodzinnej itp.
      b)Spotkanie z facetem z wirtualnego świata
      c)Casting ( do filmu, reklamy itp)
      d)Udział w programie Ewy Drzyzgi
      e)Jakiś wyczyn typu skok na bangi, ze spadochronu czy udział w obozie przetrwania
      f)Podjęcie próby rzucenia palenia papierosów

      Ależ dałas zagadkę Romy, no, no…
      Pozdrawiam wszystkich
      Msmile
    • juurek-ogorek rozklad 27.11.08, 14:27
      Chyba się nastawiłem tym razem:
      A wiec …ja mam wrazenie , ze wewnętrznie chcesz komus zaimponowac.
      Zewnętrznie to wymaga pewnej zmiany, wrecz musisz się zmienic (może
      ubior). To się wydarzy w takiej sytuacji , gdzie konczy się i/lub
      zaczyna cos zaplanowanego.

      Na pytanie o kierunek otrzymałem (Gwiazda, 8 mieczy, Wieża):
      Ta gwizda skojarzyła mi się z wystapieniem, mieszaniem , a
      najbardziej z wodą, chyba trzeba zrobic krok do przodu. Ktoś będzie
      na to patrzył i będzie widział straty(ale zmieni zdanie).

      Na pytanie kogo będziesz grała?(Wieża, 10 Buław,3 Denarów):
      Będziesz musiała zmienic się wewnętrznie, aby na zewnątrz
      grac „twardziela”…duży wysiłek i będziesz musiała zrobic
      cos „fizycznie” , coś co wczesniej zostało zaplanowane i przemyślane.

      Co ludzie będą widzieli to(3 Pucharów, Rydwan, Wieża)
      Emocje , radość, coś zaplanowanego, osoba/osoby , którym nic nie
      szkodzi , ale nie wszystko od nich zalezy. Niewiem jak tu wpasowac
      wieze , ale chyba jako… bezsensowna strata energii.

      Powod wstydu(7 Buław, Królowa Pucharów, 6 Pucharów):
      Formalna gra, dzielność , ambicja (może zakład), Będzie patrzyl na
      to ktoś na kim Ci zależy(przyszly mi do glowy jeszcze media), a
      usłyszy o tym ktos kto dazy Cie uczuciem.

      Nr.1 Patrze na te puchary , gwiazde i 8 mieczy to kojarzy mi się to
      z wodą …jakas kąpiel w wodzie (może jakis klub Morsów)…

      Nr.2 rzecz trywialną gwiazda i puchary = gary . Będziesz cos
      gotowała (może tort – wieża).

      Nr. 3 zakladamłem również wystep publiczny...ale nad tym się nie
      zastanawiałem...
    • canada53 Re: Warrsztat 63. 27.11.08, 19:20
      Zdjęcie rozkładu:

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1567123,2,1.html
      Gdzie karty w górnym rzędzie pokazują co Romy będzie robiła na planie fizycznym
      przed, w trakcie i po fakcie (Paź Buław, X Koło Fortuny, Paź Mieczy).
      Karta w centrum układu (Królowa Denarów) to Romy.
      Karty w dolnym rzędzie opisują jej samopoczucie przed, w trakcie i po (5 Mieczy,
      4 Miecze, Rycerz Denarów)

      Hmm, dwa Pazie w górnym rzędzie ani chybi sugerują, że Romy będzie robiła to
      „coś” po raz pierwszy w życiu, lub też, że dawno ona już tego nie robiła i
      zupełnie nie ma wprawy. Plus jeszcze X Koło Fortuny pośrodku – wszystkie te
      karty wskazują na niepewność, niezręczność, nie panowanie nad czymś, brak
      stabilności. Można by te karty zinterpretować również jako oddanie się w czyjeś
      ręce (np. fryzjera, lub charakteryzatora) i robienie czegoś pod dyktando innej
      osoby. Albo zamiana ról z kimś innym, przebranie się i udawanie kogoś, kim się
      nie jest. Jest to sytuacja dosyć rzadko u Romy występująca i tym bardziej dla
      niej niewygodna. Może to też być rodzaj eskapady, gdzie Romy będzie pasażerem, a
      ktoś inny będzie kierował i decydował o wszystkim.
      Cała sprawa będzie się odbywać raczej wśród młodych ludzi, Romy może czuć się
      niepewnie i z tego powodu, że będzie obawiać się, że narazi się wśród nich na
      śmieszność, że ktoś mógłby sobie później z niej żartować. Jednak tak naprawdę
      Romy nie da plamy i będzie się innym podobać w tej roli, chociaż sama sobie –
      mniej.
      Wygląda mi na to, że Romy będzie to robiła trochę wbrew sobie (5 Mieczy) i jej
      samopoczucie w sobotę rano nie będzie najlepsze. To tak, jakby dla Romy
      zrobienie tego było sprawą honoru, bo komuś obiecała, że to zrobi. Musi jednak w
      tym celu się przełamać i zmusić się do robienia czegoś, na co tak naprawdę nie
      ma większej ochoty. Nie wypada jednak się wycofać. Może temu towarzyszyć
      wewnętrzny lęk, możliwe, że wiązać się to będzie ze zmierzeniem się ze swoją
      fobią na jakimś punkcie. Do zrobienia tego ktoś Romy nakłonił wjeżdżając jej na
      ambicję lub zakładając się z nią o coś. Romy zakład przegrała i teraz czuje się
      w obowiązku, żeby zrobić to, co przyrzekła.
      Romy jednak będzie starała się nie dać nic po sobie poznać i będzie robić dobrą
      minę do złej gry. Chociaż przez cały czas nie będzie do końca przekonana, czy to
      dobry pomysł, nie będzie chciała się ujawnić ze swoimi obiekcjami. Będzie więc
      sama się uspokajać i tłumaczyć sobie, że to przecież nic takiego, że to też dla
      ludzi, że inni potrafią, to dlaczego jej by się miało nie udać, itp. W trakcie
      wykonywania tej czynności Romy będzie bardzo skoncentrowana, by nie rzec spięta
      i usztywniona (4 Mieczy). Będzie się ona starała zachować spokój i nic nie
      mówić, tylko zaciskać zęby i czekać, żeby jak najszybciej niewygodna dla niej
      sytuacja się skończyła. Ta ostrożność, żeby nie zrobić czegoś głupiego i żeby
      się nie pomylić może spowodować, że Romy trochę za bardzo się zblokuje. Ale na
      zewnątrz, dla innych nie będzie to widoczne, Romy będzie wyglądać o wiele
      lepiej, niż będzie się czuć (Królowa Denarów). Jednak jej opinia o sobie samej
      będzie trochę gorsza, chociaż cała sprawa zakończy się dla niej małym sukcesem
      (Rycerz Denarów), to jednak Romy nie będzie z siebie do końca usatysfakcjonowana
      i będzie miała poczucie, że mogło by być lepiej.
      To, co Romy będzie robić w sobotę może być związane z ruchem, z przemieszczaniem
      się, podejrzewam, że cała ta sprawa odbędzie się poza domem. Może Romy weźmie
      udział w jakiejś grze albo spektaklu, lub też umówiła się z kimś na uprawianie
      niebezpiecznego w jej oczach sportu, w którym czuje się ona niepewnie (np. jazda
      konna, jazda na łyżwach, nartach itp.) i gdzie możliwe są wywrotki. Romy może
      również obawiać się odniesienia kontuzji, możliwe, że już po sprawie będzie ona
      odczuwać zmęczenie i lekki ból mięśni, które zbyt długo były napięte, również z
      nerwów.
      Myślę sobie, że pasuje tutaj również i to, że Romy postanowiła coś dosyć
      drastycznie zmienić w swoim wizerunku zewnętrznym i pokazać światu zupełnie inny
      image własnej osoby, ale cały czas bije się z myślami, czy oczekiwany efekt
      będzie dobry, czy też opłakany. Może to jakaś zupełna zmiana fryzury, czy coś w
      tym rodzaju.
      Romy byłoby więc wstyd, gdyby stchórzyła w ostatnim momencie lub naraziła się na
      śmieszność. Głupio też jej będzie się przyznać, że bała się tak prozaicznej w
      końcu rzeczy.
      • kita32 Re: Warrsztat 63 - interpretacja 28.11.08, 10:53
        Rozkładam karty według schematu:
        W środku Romy – 3 Mieczy- myślę, że to co będzie robiła Romy może mieć związek z jakimiś problemami zdrowotnymi lub emocjonalnymi lub jakimś niepokojem wewnętrznym.
        Karty przylegające do tej karty (wewnętrzne) mówią o sytuacji „od środka”, zewnętrzne o sytuacji zewnętrznej. Ułożyłam karty w krzyż,
        którego dół (IC) mówi o tym skąd wziął się pomysł i jakie były przygotowania – 6 Pucharów (w), XVII Gwiazda (z);
        góra (MC) - w jakim celu? – XIII Śmierć (w), Paź Kijów (z);
        z lewej (Asc) – co zrobi Romy? – 2 Monet (w), 8 Kijów (z);
        z prawej (Desc) – związek z ludźmi – 6 Monet (w), XX Sąd Ostateczny (z).
        Następnego dnia, do 4-ch kątów krzyża, dobrałam karty mówiące z jakiego powodu Romy może się wstydzić, zakładając, że mają związek z tematami kart do których przylegają.
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1570892,2,1.html
        Rozkład, myślę, pokazuje, że to, co zamierza zrobić Romy ma związek z jakąś potrzebą odrodzenia się, zregenerowania sił, z potrzebą przekroczenia jakiś granic lub pozbycia się pewnych schematów (Gwiazda, Śmierć, Sąd Ostateczny).

        Romy obawia się, że to będą wyrzucone pieniądze (6 Monet) – to co będzie robić zapewne będzie ją kosztować. (Może tego będzie się wstydzić?) Chociaż właściwie mogłoby być odwrotnie, że to ona zarobi prawie za nic. Pierwszą moją myślą było jednak, że w odczuciu Romy, zapłaci ona za dużo, zapłaci tak za nic.
        Karta Sąd Ostateczny kojarzy mi się albo z jakimiś warsztatami, które mają ludzi w jakiś sposób odrodzić (jest dużo takich warsztatów – np. reberting, warsztaty oparte na medytacji itd.), albo będzie to spotkanie sam na sam z uzdrowicielem. A jak nie z uzdrowicielem, to z kimś, kto jest ważną postacią z zakresu na którym Romy się zna, ale z zupełnie innej szkoły. Mogło by to być np. spotkanie z astrologiem na temat swojego horoskopu i przewidywań. (I Romy, jako astrolog, może się wstydzić, że płaci za coś, co sama mogłaby zrobić, ale jest ciekawa, czy stosując inne metody dowie się więcej.)

        Śmierć – Romy chce odrzucić swoje schematy myślowe, przekroczyć granice, których dotąd nie przekraczała. Przekraczanie granic nie musi dotyczyć umysłu – może dotyczyć ciała. Może Romy wybiera się na jakieś intensywne warsztaty z jogi? Albo na jakieś alternatywne zabiegi medyczne, których jednak trochę się boi? (3 Miecze) Akupunktura? Celem jest sprawność, możliwość aktywności i lepszego działania (Paź Kijów).

        Gwiazda – Romy słyszała o sytuacjach, kiedy to, co ona zamierza zrobić – odrodziło ludzi, naenergetyzowało, uzdrowiło. Chce być szczęśliwa, rozluźniona, spokojna, zdrowa (6 Pucharów).

        Tylko co Romy będzie robić? 8 Kijów oznacza, że będzie to robić bardzo intensywnie. Pierwszym moim skojarzeniem z 2-ą Monet był masaż. Bo 2 – dwie osoby, Monety – ciało. Mogłaby być również jakaś inna technika uzdrawiająca ciało. Mogło by to być również jakieś szkolenie, kurs (np. na instruktorów jogi, a Śmierć oznaczałby przekroczenie granicy z ucznia w instruktora). Również dyskusja z astrologiem z innej szkoły tu też by pasowała (2 Monety – 2 horoskopy różnych szkół), ale tego ostatniego nie czuję zbytnio. A może Romy będzie coś organizowała, boi się, że się nie uda i będzie się wstydzić, gdy to opisze?

        Może się będzie wstydzić, gdy zamiast skoncentrowanej 8 Kijów wyjdzie jakiś chaos (5 Kijów) lub boi się, że zamiast współpracować „stanie okoniem” lub pokłóci się z kimś? Może obawia się, że zamiast pójść gładko, sprawy „staną na głowie” (Rydwan mi się obrócił – nie wiem kiedy i jak, nie stosuję kart odwróconych.)
        Romy może obawiać się, że ujawni się (publicznie) coś ukryte w jej Podświadomości (Diabeł). Może obawiać się również (2 Kijów), że nie nawiąże kontaktu z ludźmi/ człowiekiem z którymi/którym się spotka.

        Post ten miałam napisany już wczoraj. Czekałam na dzienne światło, żeby zrobić zdjęcie rozkładu i wkleić link do postu. Dzisiaj dopisuję, bo jedno mnie zastanawia. Pytanie zostało zadane: „co spróbuję zrobić?”, a przecież na warsztaty lub jakieś zabiegi zdrowotne lub rozmowę „idzie się”, a nie „próbuje się pójść”. Próbuje się coś zrobić, gdy albo chce się, ale brak odwagi, albo gdy trzeba coś zrobić, ale nie jest się pewną swoich umiejętności. To co Romy chce zrobić nie jest niebezpieczne – karty 2 Monet i 8 Kijów nie kojarzą mi się z niebezpieczeństwem. Mogą natomiast kojarzyć się z wykorzystaniem swoich umiejętności.
        Dopisuję co dzisiaj mi się nasunęło (zostawiając to, co napisałam wczoraj):
        Romie czegoś brak, coś ją męczy – może jakieś rozterki „co zrobić” (3 Mieczy). Postanowiła na polu tematycznym w którym „jest u siebie” (6 Pucharów) i które ma związek z jej talentami (Gwiazda) – przekroczyć pewną granicę (Śmierć) i zacząć w działaniu wykorzystywać swoje umiejętności (Paź Kijów). To ona na tym zarobi (6 Monet) i to ona poprowadzi kogoś/ innych ludzi jak Anioł na karcie Sąd Ostateczny. Oczywiście, mam skojarzenia z astrologią, bo wiem, że Romy jest w tym temacie bardzo dobra.
        2 Monet może oznaczać współdziałanie z drugą osobą na gruncie rzeczowym (trochę się niejasno wyrażam, ale chyba się domyślacie co mam na myśli).
        No więc może być tak, że Romy postanowiła zarabiać wykorzystując swoją wiedzę astrologiczną. W sobotę o 13-ej ma do niej przyjechać klient (klientka). Gdyby jednak osoba ta nie przyjechała (zrezygnowała, odwołała, przełożyła) – odwrócony Rydwan – to głupio by było Romie to relacjonować. Romy już ma opracowany horoskop, wszystko widzi i układa jej się w zwartą całość (8 Kijów), ale może okazać się, że w rozmowie wyjdzie z tego jakiś chaos (5 Kijów) – to też byłby wstyd relacjonować. Romy również obawia się, że temat warsztatów może zostać potraktowany jako reklama swojej nowej działalności (Diabeł), a przecież ten temat „wyszedł”, bo jest tym, co ją w tym tygodniu najbardziej absorbuje.

        W tym tygodniu biorę udział poza konkursem, bo w przyszłym tygodniu wyjeżdżam i „dostępna” będę chyba dopiero w poniedziałek po południu.
      • canada53 Re: Warrsztat 63. 30.11.08, 22:04
        Jeszcze na gorąco, po podaniu rozwiązania.
        > Może to też być rodzaj eskapady, gdzie Romy będzie pasażerem,
        > a
        > ktoś inny będzie kierował i decydował o wszystkim.
        Tutaj było w rzeczywistości dokładnie na odwrót: to Romy była kierowcą i miała
        za sobą pasażerów - ale chociaż to ona trzymała w rękach kierownicę to chyba
        czuła się zupełnie pod kontrolą czujnych oczu egzaminatorów i kamer. No i
        jechała w końcu pod dyktando, nie decydując sama o tym dokąd i jak chce jechać.
      • canada53 Re: Warrsztat 63. 30.11.08, 22:58
        > Gdzie karty w górnym rzędzie pokazują co Romy będzie robiła na planie fizycznym
        > przed, w trakcie i po fakcie (Paź Buław, X Koło Fortuny, Paź Mieczy).
        > Karta w centrum układu (Królowa Denarów) to Romy.
        > Karty w dolnym rzędzie opisują jej samopoczucie przed, w trakcie i po (5 Mieczy
        > ,
        > 4 Miecze, Rycerz Denarów)

        Teraz widzę, że te 5 Mieczy pokazywały jeszcze sytuację z dalszej przeszłości,
        kiedy to Romy już miała prawo jazdy, a później na skutek niedopatrzenia
        formalności jej ono przepadło.
    • ma_ewa01 Re: Warrsztat 63. 28.11.08, 12:06
      Hm...jakoś nie mogę strawić tego wstydzenia. Tu jest jakis haczyk. Byłabym
      skłonna, teoretycznie rzecz ujmując, przypuszczać, ze Romy wstydzić się może i
      bedzie, ale nie za siebie...
      Msmile
    • kryski49 Re: Warrsztat 63. 30.11.08, 13:25
      Romy; 6 denarów
      Co Romy spróbuje zrobić w sobotę o godz.13; 3 puchary, 9 mieczy, 3 mieczy

      W sobotę o godz. 13 uczestniczyłas w przyjemnym i uroczystym spotkaniu, na którym chyba byłaś waznym i hojnym gościem (6 denarów).
      Długo przygotowywałaś się do dzisiejszego dnia. Dogłębnie przemyślałas swoje działanie i uznałaś, że nadszedł czas na fizyczną realizację. Podeszłaś do sprawy bardzo ambicjonalnie chociaż byłaś pełna zwątpienia i strachu ( 9 mieczy).
      3 mieczy sugeruje, że na tym spotkaniu publicznie przedstawiałas swoje myśli, sugestie, może dorobek naukowy, Podczas dyskusji Twoje słowa były oceniane przez innych, chyba nawet krytycznie, była ostra wymiana poglądów.

      Dlaczego Romy może się wstydzic; 3 denarów, Rycerz denarów, 5 pucharów

      Nie znajduję powodów do wstydu, Ty jako osoba obowiązkowa i wiarygodna zdałas dzisiejszy egzamin, co by to nie było, a wszelkie zwątpienia należą do przeszłości.
      Może wstydzisz się tego, ze wcześniej mogłaś się z tym uporać? Masz żal do siebie za lenistwo czy niechęć do działania., a może byłaś zbyt pewna siebie, zarozumiała by przyznać się , że właściwie to byłaś bezradna .

      Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka