Dodaj do ulubionych

Kwadratura Wenus - Saturn i co to znaczy?

08.04.06, 12:54
Cześć
W zwiazku z weselem kuzynki, u mnie nowe przemyślenia... Poza tym
nowym "problemem" z cyklu, CO MOZNA ZOBACZYĆ W SZCZECINIE PRZEZ JEDEN DZIEŃ I
GDZIE TANIO ZJEŚĆ, przyszło mi do głowy coś takiego.
Wesele, to wiadomo miłość ( albo zcasmi koniecznośćwink)... No właśnie.
Jak byłam ostanio w Gdańsku, to jedna Pani astrolog mi powiedziła, patrząc na
moej urodzinowe kółło: JAKI TY MASZ FAJNY ROZKŁAD ŚWIATEŁ W HORSKOPIE! SAME
TRYGONY, WENUS W 7 DOMU. JESTEŚ POMYSŁOWA, KREATYWNA, SILNIE OBSADZONY 5
DOM... KONIUNKCJA MARS - JOWISZ, TRYGON SŁOŃCE-KSIĘZYC... Po prostu
cudownie... Jak jej poiwedziłam, ze nie mam pracy i generalnie, pracowałam w
bibliotece, to się bardzo zdziwiła, zw przy takich aspektach i asc w
Strzelcu mozna być tak "leniwym" i stwierdziła, ze NIE WYKORZYSTUJESZ TEGIO
CO DOSTAŁAŚ. MASZ TAKIE MOŻLIWOŚC I NIC Z TYM NIE ROBIŚZ... PRZY KONIUNKCJI
JOWISZ - MARS, SIEDZISZ W JAKIEJŚ NUDNEJ BOBBLIOTECE I MÓIWSZ, ZE SIE NIE
ROZWUJASZ... No to zapytałam ją o miłóść, skoro u mnie tak wszytko pieknie
byc powinno, a Ona mi tylko powiedziła, NO CÓŻ PRZY TAKICH ASPEKTACHWENUS TO
NIE MA SIĘ CZEMU DZIWIĆ...
No właśnie, co moze znaczyć ta moja zakrećona Wenus? Juz sie nad tym
zastanaiwłam, bo ona jest w kwadraturze do Saturna... Czy to znaczy, ze ja
będę ciągle czekała i czekała, az ktoś zdecyduje się mnie choć troche
pokochac? Bo ja ciągle nie mogę pojac od czego to zalezy... Juz pisałam oa
scendentowych Lwach i kuzynce, zminijacej facetów, z jednej miłości w
drugą... A przeciez Ona nie jest wcale taka wspaniała, tylko dobrze
sciemnia... Czy taki mój saturnowo - wenusowy aspekt daje jakś nadzeję? W
ogle o czym on mówi? Bo z ta moja Wenus to duuuuuuużo planet się łączy...
A ja sobie obiecałam, ze na tym weselu, skoro już mam być sama, to
przynajmniej będę ładnie wygląac, tylko się boje, ze nikt (zaden facet) i tak
tego nie zauważy i znowu będę miała powód do zadumy..
To co to znaczy kwadratura Saturn - Wenus?
Pozdro wenusowewink.
a.; (4 mja 1980 Piła, godz. 22.35.)

p.s.
Pociesza mnie to, że n iedługo bedzie mi szlał Pluton i Wenus też... mam
nadzję, że w końcu coś się wydarzy na wiosne w tej materiiwink.
Obserwuj wątek
    • moris6 Re: Kwadratura Wenus - Saturn i co to znaczy? 08.04.06, 14:33
      devine80 napisała:
      > To co to znaczy kwadratura Saturn - Wenus?

      Kwadratura tych planet (wg Gwiazdy Magów) odnosi sie właśnie do Marsa
      czyli Twojego faceta. Kwadrat oznacza, że musisz się o niego POSTARAĆ.
      Przeszkadza ci w tym parę spraw:

      1. Nie masz zamiaru się STARAĆ ponieważ Ty jedyne co robisz to CZEKASZ.
      Zresztą sama o tym piszesz:
      "... Czy to znaczy, ze ja
      będę ciągle czekała i czekała, az ktoś zdecyduje się mnie choć troche
      pokochac?...."
      Bardzo dobrze, że masz ten kwadrat Saturn-Wenus (zresztą bardzo luźny) ponieważ
      autentycznie
      jest to Twoja gwarancja, że ten facet się pojawi, tylko trzeba go sobie trochę
      (przepraszam za określenie) "wypracować".
      Bardzo mocno masz rozbudowany swój wewnętrzny świat. Ryby władaja domem III, a
      władca Ryb Jowisz jest w koniuncji z Marsem i oczywiście na pierwszy rzut oka by
      sie wydawało że lubisz dużo pracować, ale koniuncja ta (wg GM) dotyczy Merkurego
      i dodatkowo jest ona w trygonie do Merkurego, więc ty faktycznie dużo pracujesz
      ale ta cała energia idzie na pracę umysłową, Twoje wewnętrzne przemyślenia,
      które są napędzane przez kwadrat Urana do Jowisza.

      2. Za dużo o tym myslisz kręcąc w umyśle filmy na ten temat .
      Merkury znajduje się w midpunkcie Księzyc-Mars co wg. GM jest własnie punktem
      Wenus-miłości, dodatkowo ten punkt jest naszczycie domu 5. Merkury poprzez
      bliźnięta włada VII domem partnerstwa. Powyższe wzmacnia trygon Merkury-Ksieżyc
      co wg GM dotyczy Marsa.
      Jesteś bardzo twórczym reżyserem filmów miłosno-erotycznych i czemu nie, bardzo
      fajnie, tylko ZRÓB tak aby ten film wszedł na ekrany kin wink tego domaga się V dom.
      Myślenie jest istotne jeżeli prowadzi do DZIAŁANIA, twoje myślenie na razie
      prowadzi do tylko do WYCZEKIWANIA.

      3. Szukasz księcia z bajki czyli partnera IDEALNEGO.
      Planety Mars i Wenus władają u Ciebie znakami Wagi i Skorpiona która zajmują
      IVćwiartkę hor. a to oznacza, że masz głęboko wpisany archetyp faceta-animusa.
      NIe wchodzisz w luźne relacje z facetami bo od razu rozpatrujesz ich zbyt
      poważnie i widzisz tylko kandydatów na męża. Pomijasz nie mniej istotne fazy
      znajomości takie jak kumpel, kolega, przejaciel itd. Za szybko wyprzedasz w
      myślach to co się wokół Ciebie dzieje, Twoja ocena sytuacji dokonuje się za
      szybko i nie jest oparta na rzeczywistych faktach.

      DAj sobie trochę więcej swobody (Księżyc w Koziorożcu), najpierw działaj a
      później myśl smile)

      pozdrawiam
      MR
      • devine80 Re: Kwadratura Wenus - Saturn i co to znaczy? 10.04.06, 12:53
        Tak masz rację? Skąd Ty to wszystko wiesz????wink. Zastanawiałam się i
        faktycznie,, najfajniejsze rzeczy dzieją się u mnie jak jestem... w podróży!
        Wtedy spotykam fajnych ludzi, dobre emocje, ciepło i w ogóle jest super...
        A co do tego, …że mój świat wewnętrzny (tasiemiec????wink, jest bardzo bogaty,
        to prawda! Uwielbiam wymyślać nowe rzeczy... Teraz jestem na stażu w Biurze
        Rektora –

        www.pwsz.pila.pl

        i zajmę się tym, co uwielbiam, czyli Promocją i Reklamą!!!! OOOO, tu są moje 2
        tekściory, o Targach i Dniach Otwartych:

        www.pwsz.pila.pl/index1.php?id=aktualnosci

        A poniżej w Galerii zdjęć, moje fotki:

        www.pwsz.pila.pl/index1.php?id=foto034

        A co do facetów..., Wiec ja, jak widzę, ze facet nic do mnie nie ma, to nie
        wchodzę głębiej w taką relację, bo nie chcę czuć się zawiedziona, ze znowu się
        nie udało... Problem może polegać na tym (pewnie przez tą opozycje Wenus –
        Neptun), że czasem mi się wydaje, że On może cos więcej, a później się okazuje,
        ze jednak nie... Więc staram się być ostrożna... (Księżycowa kozawink, ale jak
        już zaczynam czuć „motylki w brzuchu”, to lecę na łeb na szyje i spadam... nie
        zawsze na cztery łapy.. Ale jak się zakocham to dla tej drugiej osoby jestem w
        stanie zrobić wszystko... oddać nerkę czy cos podobnego – nie ma problemu!
        Myślę, ze brakuje mi bliskości i czułość, ostatnio powiedziałam kuzynce, coś,
        co mnie samą wparwiilo w zadziwienie. Walnęłam, że JAK BĘDĘ MIAŁA WŁASNE
        DZIECI, TO BĘDĘ JE CIAGLE, GŁASKAC, PRZYTULAC, MÓWIĆ IM, ŻE BARDZO JE KOCHAM I,
        ZE S.Ą ŚLLICZNE... Czyli będę robiła, to, czego nie robiła nigdy moja Mama, -
        okazywać u-czucia! To jest swietnewink.
        Dobra zaczynam odjeżdżać w innym kierunku niż zamierzałamwink.
        Pozdrawiam i niedługo mam zamiar jechać w podróż, najpierw Szczecin, później
        jak się uda: WARSZAWA – PABIANICE – KONIN – POZNAŃ i GDAŃSK!!!!!
        Aha i faktycznie dużo pracuje, wprawdzie na stażach, bo w Pile pracy nie ma,
        ale jest tego pełno, bo dodatkowo tez wymyślam różne rzeczy i wolontariacko mam
        1000 pomysłów na minutewink. Np. teraz jak skończyłam .kurs Pierwszej Pomocy, to
        już wymysliłam dla nich reklamę!
        Dzięki i pozdrawiam i jakby ktoś wiedział coś jeszcze o kwadraturze Wenus –
        Saturn, to proszę bardzo).
        Anka – Devine (4 maja 1980 Piła, godz. 22.35)

        P.s.
        Czy to znaczy, że jak w końcu zacznę działać, np. myślę, aby wyjevchac
        zagranicę, to jak w końcu pojadę, to może tam spotkam Love mojego życia?.. Tak
        być może?
        • moris6 Re: Kwadratura Wenus - Saturn i co to znaczy? 10.04.06, 14:54
          devine80 napisała:

          > P.s.
          > Czy to znaczy, że jak w końcu zacznę działać, np. myślę, aby wyjevchac
          > zagranicę, to jak w końcu pojadę, to może tam spotkam Love mojego życia?.. Tak
          > być może?

          Co do tego, że za granicą bedziesz cieszyć się popularnością, nie mam żadnych
          wątpliwości smile Ale uważaj, na tych co będą cie próbowac w jakiś sposób
          wykorzystać, szczególnie na poławiaczy do domów uciech. Twój Mars jest władcą
          domu IV jak również i przez znak Skorpiona domu XII, dyrekcyjny Merkury (władca
          VII) jest w kwadracie do Twojego stellum Mars-Jowisz, oczywiście energia w tej
          materii się ruszy ale ty masz ją kontrolować - nic pochopnie.
          pozdrawiam
          MR
          • devine80 Re: Kwadratura Wenus - Saturn i co to znaczy? 12.04.06, 10:31
            No własnie u mnie tak jest, ze ja strasznie idealizuję ludzi! Moja koleżanka,
            mówi, że ja ich zawsze bronię, mimo, ze oni są winni!
            A o tym wyjeżdzie zagranicę, to myślę (znowu myslę, nie dziłam!) od dłuższego
            czasu... Powoli zaczynam zbierać informacje, gdzie tu warto się wybrać do
            pracy... Uczę się języka i mam nadzję, zę wszytko mi się uda! Musi się udać!
            Mój kolega, powróżył mi z Symboli Sabańskich, zapytał o tę podróż. Wyszłó mu:
            POLARNIK PRZEDZIERAJĄCY SIĘ PRZEZ LÓD. Co znaczy tyle, ze jak już pojadę, to
            będę musiała liczyć tylko na siebie, ale za to się rozwinę, zmienię się,
            uwolnię...
            Tak, tak tak!!!!!
            Zaczynam pozytywnie mysleć!
            a.;
            (4 maja 1980 Piła, godz. 22.35.)
            • devine80 Do Moris6. 14.04.06, 14:36
              Cześc
              MOris6, mam nowe przemyslenia co do tej mej kwadratury!!!! Ale o tym po
              świętach, jak nie będę miała 38 gorączki.
              Napiszę wszytko na Forum.
              Słonecznie.
              pozdro
              a..;
              • moris6 OK. Zdrowiej szybko :-) !!! b/t 14.04.06, 14:44
                • devine80 Wiem!!!! 19.04.06, 14:43
                  Koleżanka, w odpowiedzi na mojego psota, przysłała mi niewirtualne ksero z
                  książki na mój domowy adres! Jeszcze raz dzięki A.!!!!! A książka ta to: DONA
                  CUNNINGHAM „PRZEWODNIK KU SAMOŚWIADOMOŚCI”.

                  I tak przy 38 gorączki, dosłownie z wypiekami na twarzy czytałam, czytałam i
                  wyczytałam. I wymyśliłam cos o mej kwadraturze Wenus - Saturn.

                  I tak w tej świetnej książce, przeczytałam:

                  KOMBINACJE WENUS I SATURNA MOGĄ WPŁYWAC NISZCZĄCO NA NASZĄ UMIEJETNOŚC
                  TWORZENIA ZWIĄZKÓW ORAZ POCZUCIE ZASŁUGIWANIA NA MIŁOŚC. ZWYKLE PRZYNAJMNIJ
                  JEDNO Z RODZICÓW BYO OSBĄ BARDZO SATURNOWĄ W NEGATYWNYM SENSIE - RACZEJ
                  CHŁODNA, SUROWA RYGORSTYCZNĄ, POWAZNA, APODYKTYCZNĄ I NIEZDOLNĄ DO OKAZYWANIA
                  UCZUĆ.(...) TAK, WIĘC DZIECKO ZROUMIALO, ZE MUSI JAK NAJSZYBCIEJ DOROSNĄĆ, BY
                  NIE NARAŻAC SIĘ WIĘCEJ NA RODZICIELSKIE NIEZADOWOLENIE. JEDYNYM, SPOSBEM NA
                  ZADOWOELNIE RODZICOW BYŁO STANIE SIE SATURNOWYM,.... JEDYNYM, SPOSOB BY
                  BYC "KOCHANYM", BYŁO STAC SIĘ POWAZNYM, RZECZOWYM, RZETELNYM, ODPOWIEDZILNYM,
                  ODNOSZACYM SUKSCEYS - WZOROWYM DZIECKIEM.
                  ASPEKT, POMIEDZY WENUS A SATURNEM BYWA TAK NISZCZACY, PONIEWAZ ZAWIERA W SOBIE
                  COS, CO PSYCHOLOGOWIE NAZYWAJĄ "PODWOJNYMI WIĘZAMI" (KOMPLEKS TYPU "I TAK XLE I
                  TAK NIEDOBRZE”wink. DZIECKO MUSI BYC SAMODZILNE, BO TYLKO W TEN SPOSOB ZADOWOLI
                  RODZICA. JEDNAK IM BRADZIEJ SAMODZILNE SIĘ ONO STAJE, TYM BARDZIEJ RODZIC SIE
                  WYCOFUJE (...), DLATEGO BYCIE ODPOWIEDZIALNYM I "SOLIDNYM' PROWADI TEZ DO
                  UTRAYY "MILOŚCI", A DZIECKO JEST W ROSTERCE - COKOLWIEK ZROBI, STRACI NA TYM.


                  (...) NA KAŻDYM ETAPIE DOŚWIADCZENIA, DZIECKO OTRZYMUJE CORAZ MNIEJ MIŁOŚI.
                  TEGO TYPU DOŚWIADCZENIA POWODUJĄ, IŻ OSOBA Z ZASADY NIE WIERZY BY INNI MOGLI
                  ZASPOKOIC ICH PPTRZEBY I SĄDZI IZ NIE MOZĘ ZOSTAC OBDARZONA MIŁOŚCIĄ. NAUCZYŁA
                  SIE OD RODZCOW, ZE NIE MOZĘ BYC KOCHANA NIE TYLKO WTEDY, GDY, GDY NIE JEST
                  SATURNOWA, ALE TAKZE WTEDY, GDY TAKA JEST, ZATEM JEDYNYM LOGICZNYM WNIOSKIEM
                  JEST, ZE N IE MOZE BYC KOCHANA W OGOLE. OSOBA TA CZUJE SIĘ WIEC POZBAWIONA
                  MIŁOŚCI I W OBRONIE PRZED TYM, BOLSNYM UCZUCIEM MOZE ODGRODZIĆ SIĘ OD SWIATA
                  NIEWIDZILANYM MUREM. W REZULTACIE OSOBA, OTRZYMUJE POTWIERDZENIE OD SWIATA, ZE
                  JEST NIEKOCHANA, PONIEWAZ INNI LUDZIE, WCZESNIEJ CZY PÓŹNIEJ PRZESTANĄ PROBOWAC
                  PRZEBIC SIĘ PRZEZ TEN MUR.

                  POZYTYWNA STRONA ASPEKTU WENUS - SATURN JEST FAKT, ZE NIE TYLE SIĘ STARZEJESZ,
                  CO STAJESZ SIE LEPSZY Z WIEKIEM. (..) MOZĘSZ BYC NIECIKAWĄ I NIEZDARNĄ
                  NASTOLATKĄ I NAGLE STAĆ SIE PIEKNOŚCIĄ (...). NAJPRAWDOPODOBNIJ BEDZIESZ
                  WYGLĄDAŁ ZNACZNIE MLODZIEJ NIŻ TWOI ROWIEŚNICY....

                  I jak to przeczytałam to faktycznie prawda!!!!
                  Moja mama, solarna koza, była dla mnie dość chłodna emocjonalnie. Jest milsza
                  dla siostry, która potrafi się przytulać, a ja mam z tym problem. Ponieważ jak
                  to byk, jestem kochliwa i to od najmłodszych lat, np. w wieku 2 lat, zakochałam
                  się w... Moim kuzynie. Doszło do tego, ze on żeniąc się, kupił mi...
                  Pierścionek, bo nie dawałam mu żyć... Poza tym kochałam się w rysunkowym
                  Sinbadzie. Ale mama wszystkie moje realne i mniej realne miłości wyśmiewała.
                  Kiedyś nawet, jak powiedziałam, (bo od najmłodszych lat interesowałam się
                  filmem, do dziś mi zostało), że ja czuje takie powinowactwo, ze ja tez mam
                  takie ZEZOWATE SZCZĘSCIE, jak Bogumił Kobiela, to moja matka powiedzila, ze ja
                  jestem chora na... Nekrofilię... Myślę, ze to było okrutne, ale takie docinki,
                  ona wstawiła mi zawsze... I myślę, ze, dlatego mam jakieś problemy z
                  okazywaniem uczuć... Mam tak ogromna potrzebę bliskości, czułości i!W sumie nic
                  z tym nie robię. Jestem świadoma tego wszystkiego, ale ciągle poszukuję,
                  usiłując zroumiec. Stad zainteresowanie astrologią. Samopoznanie, poszerzanie
                  horyzontów i... Nieoczekiwanie niczego. I faktycznie czekanie, czekanie....
                  Czas zacząć dziłac! Chyba musze Wierzyc, ze ktoś gdzieś tam na mnie czeka (co
                  ja mam z tym czekaniem?)...
                  Ale ta Wenus i Saturn tak się objawia... W ogóle ta Wenus u mnie to dziwna
                  sprawa. Bo nie dosyć, ze w 7 domu, w Bliźniętach, to jeszcze jest: w seks tylu
                  do Marsa, i Jowisza, kwadrat do Saturna, kwinkunks do urana, opozycje do
                  naeptuana... Więc jak tu pozostać "zwykłym" Bykiem?wink.
                  a.;

                  (4 maja 1980 Piła, godz. 22.35.)


                  • bawolek Re: Wiem!!!! 19.04.06, 15:55
                    Myślę, że to co zostało napisane o kwadracie wenus z Saturnem znajduje
                    potwierdzenie. Znam pewną dziewczynę, która ma taką kwadraturę i rzeczywiście
                    miała dość silną matkę, która choć bardzo o nią dbała sama musiała radzić sobie
                    z życiem. Nie łatwo jest być czułym i delikatnym gdy trzeba przebijać się przez
                    życie i radzić sobie z wieloma problemami samej (brak ojca też zapewne odegrał
                    tu swoją rolę). Stąd jak sądze pancerz osoby twardej, co w oczywisty sposób
                    znalazło swoje odzwierciedlenie w osobowości córki.
                    Prawdą jest równiez to, ze z wiekiem dziewczyna jest łagodniejsza, pogodniejsza
                    i rzeczywiście wygląda bardzo młodo w przeciwieństwie do czasu gdy była
                    nastalatką.
                  • undyna Re: Wiem!!!! 20.04.06, 10:50
                    smile mam Wenus w koniunkcji z Saturnem, coś w tym jest niestety
                  • notturno Re: Wiem!!!! 25.08.06, 10:45
                    Wiem, ze "odgrzewam" temat, ale prosze Was o rade. Znam wlasnie dokladnie taka osobe i bardzo mi na niej zalezy. Jest na etapie poznawania wlasnej siebie i widze, ze latwo popada w przeswiadczenie, ze nie zasluguje na uczucie lub tez, ze nie chcac skrzywdzic drugiej strony woli sie nie angazowac. Sam przechodzilem (dosc trudna droge) do samookreslenia sie, chcialbym jej jakos pomoc. Mam b.emocjonalna nature i jestem sklonny (znajomi twierdza ze az zanadto) do poswiecen w imie duchowych idei (silna mieszanka ryby-skorpion-baran). Czy kwadratura wenus-saturn (lew-skorpion) jest nie do przezwyciezenia? Dodam, ze slonce i ksiezyc osoba ma w pannie (dodatkowy "gol" w bramke samokrytycyzmu) a asc w koziorozcu.

                    Pozdrawiam Notturno
                    • byk3 Re: Wiem!!!! 25.08.06, 13:59
                      Ja tez mam kwadraturę wenus-saturn (wodnik-lew)u mnie to tata był tą osobą
                      bardzo chłodną nie przytulającą no i tez wysmiewną tak jak w przypadku devine
                      matki.Wspominając dzieciństwo to było mi naprawdę zle ojciec nigdy mnie nie
                      przytulił dopiero teraz mając 30 lat moj tato mnie przytula i pocałuje jest to
                      oczywiscie bardzo nieczęsto ale jest, bynajmniej jak to się dzieje to chce mi
                      się płakac ze wzruszenia ,ze to robi.Lepiej pózno niz wcale!!Pozdrowienia dla
                      wszystkich osob ,ktore tą kwqadraturę mają.!!
                      • kaby23 Re: Wiem!!!! 25.08.06, 14:07
                        Wiecie co... Pozornie łagodne aspekty między tymi dwoma planetami też dają w
                        kość. Sekstyl Wenus z Saturnem niby nie taki zły, a w zasadzie doskonale znam z
                        autopsji to, co opisała devine.
                        • czupakabra27 ja też wiem, ale co z tego 25.08.06, 16:59
                          Ja mam opozycję między W i S na osi domów 6 (Wenus - Wodnik) i 12 (Saturn -
                          Lew). Nigdy nie miałam problemów z brakiem uczuć rodziców, a szczególnie uczuć
                          matczynych. Matka kochała i kocha mnie miłoscią bezgraniczną, graniczącą z
                          bałwochwalstwem, widzi mnie od dnia narodzin przez różowe okulary. Wykształcił
                          się więc u mnie zupełnie inny mechanizm niż ten o którym wspominacie. Miłość
                          widzę jako zagarnięcie, pochłonięcie, chęć wpływania na moje życie przez tą
                          druga osobę. Tego nauczyłam się w dzieciństwie. Bardzo długo uciekałam przed
                          prawdziwym zaangażowanie i odsuwałam wszelkich adoratorów. Szczególnie tych
                          mocno na mnie zafiksowanych, bo wolałam tych którzy byli dalecy i
                          niezagrażający. Wiele przeżyłam takich masochistycznych fascynacji, a mój obecny
                          partner delikatnie mówiąc nie okazuje uczuć w sposób ostentacyjny. Ma trygon
                          Wenus w znakach (3d. Baran) i Saturna (8d. Lew), ale sprawia wrażenie jakby to
                          była ścisła kwadratura.
                          • devine80 Re: ja też wiem, ale co z tego 25.08.06, 18:58
                            Tak z najnowszych obserwacji
                            , moja ko0ezanka ma opozycje Wenus - Saturn. I mimo, ze jest ladna, jest nawet
                            modelką, to jak mi sie wydaje nie ma prawdziwych przyjaciół! Ja staram sie ją
                            zawsze zrozumieć i dac Jej wsparciei myśle, ze rozumiem, bo odbieram ją bardzo
                            intuicyjnie, jak wszytko i wszytkich. dane kolezanki: 16 maja 1984 Piła, godz.
                            11.10 lub 11.30 rano.
                            W ogóle dowiedziłam sie, ze lepiej mieć opozycje Wenus - Saturn niz
                            kwadrature, bo opozycje mozna latwiej rozładowac, mozecie coś powiedziec na ten
                            temat?
                            Pozdrawiam WAS.
                            a.;
                            • czupakabra27 Re: ja też wiem, ale co z tego 25.08.06, 22:40
                              hehe mnie też zdarzało się modelkować, czy raczej fotmodelkowaćsmile
                              a z przyjaźniami rzeczywiscie jest u mnie coś nie tak. ostatnio dużo myślę skąd
                              u mnie taka łatwość do zrywania kontaktów z ludźmi. naszedł mnie okres
                              podsumowań i widzę ile pięknie zapowiadających się przyjaźni zaprzepaściłam. tak
                              wiem, że do tego też trzeba dwojga (i więcej) ale jakoś upatruję w sobie tego
                              odpuszczania sobie, rozluźniania kontaktów. odpływania w siną dal. a przy tym
                              nie jestem samotnikiem, lubię spotkania i rozmowy tylko tak jakoś samo się
                              dzieje, że chętnie wpuszczam ludzi za pierwszą zasłonkę, a za następne to już
                              nie. na dodatek mam specyficzne poczucie intymności i niektórzy myślą, że jak
                              mówię "taaaakie rzeczy" to już jest wielki przyjacielski związek. a nie jest.
                              w ramach tych rozważań kombinowałam nawet jak na nowo pojawić się w życiu
                              dawnych znajomych, ale tym razem nie mogłabym już być przelatująca kometą i
                              trochę mnie to paraliżuje. a zresztą może już nie warto oglądać się w wstecz
                              tylko w przyszłości myśleć 2 razy.
                              • notturno do czupakabry :) 26.08.06, 12:05
                                Opis identyczny z osobą, na której mi zależy! Saturn uczy chyba najwięcej, ale też jego wpływy najbardziej obciążają i blokują. Wierzę, że uda się Ci przezwyciężyć te tendencje. Nie obwiniaj się o przeszłość - tej naprawić się nie da ale zawsze można zbudować lepszą przyszłość smile
                                Pozdrawiam i mam prośbę
                                Jestem tym, który stoi za pierwszą zasłonką w relacji z drugą osobą. Jeśli masz ochotę i czas napisz mi na prive'a jak to jest. Może pomoże to nam uzmysłowic relacje z innymi? smile
                                • czupakabra27 Re: do czupakabry :) 28.08.06, 22:40
                                  Notturno masz @ smile
                                  • czupakabra27 głos zza grobu;) 28.08.06, 22:46
                                    ja tu o dawnych znajomościach o chęci ich odświeżenia, a tu telefon od faceta,
                                    którego nie wiedziałam wieki, nie słyszałam ze 2 lata i z którym wcale nie mam
                                    ochoty się spotkać! wystarczył przemarsz Saturna po Satrunie i już pojawiają się
                                    starszawi mężczyźni i ich nigdy nie zrealizowane pragnieniawinkuważajcie na to o
                                    czym myśliciesmile
                                    • czupakabra27 jasnowidz?;))) 12.09.06, 14:32
                                      jestem w totalnym pozytywnym szoku! w niedzielę wybrałam się ze swoim facetem
                                      do sklepu z materiałami budowalnymi, bo właśnie jesteśmy na etapie urządzania
                                      mieszkania a tu... mój kolega z paczki ludzi z ktorymi chciałam odświeżyć
                                      kontakty! nie wiedzieliśmy się 8 lat i choć mieszkamy w tym samym mieście ( co
                                      wiecej okazało sie, że mieszakkmy i pracujemy obecnie na przestrzeni kilku
                                      przecznic) to nigdy nasze drogi się nie przecięły ponownie, aż do tej chwili. co
                                      lepsze nie tylko, spotkałam kolegę a on natychamiast wykonał telefon i jak na
                                      wezwanie pojawiła się moja ulubiona koleżanka z tamtej grupy ludzi. czas
                                      zatoczył koło, ściągnęłam ich myślami, przeczułam że tak będzie? nie wiem, ale
                                      jestem bardzo, bardzo szczęśliwasmile))
                                      a co lepsze to nas wogóle w tym miejscu i o tym czasie miało nie być. mój facet
                                      chciał robic co innego, a ja wierciłam mu dziurę w brzuchu, uparłam się i
                                      postawiłam na swoimsmile

                                      "Zawsze wybaczaj swoim wrogom - nic ich bardziej nie złości"smile
                                      O. Wilde
                                      • notturno Re: jasnowidz?;))) 15.09.06, 13:14
                                        smile może w wyjaśnieniu pomoże Ci "Przypadek" Krzysztofa Kieślowskiego, a może bardziej znane "Porozmawiaj z nią" ("Hable con Ella") Almodovara. Oba Polecam!!
                                        • czupakabra27 Re: jasnowidz?;))) 15.09.06, 14:30
                                          "Przypadek" tak, ale "Porozmawiaj..." - i teraz walą sie gromy na moją głowę -
                                          wcale do mnie nie przemówił.
                                          W kazdym razie dostałam szansę żeby kogoś, za coś (teraz już mało istotnego)
                                          przeprosićsmile
                                          • notturno Re: jasnowidz?;))) 15.09.06, 16:48
                                            smiletakie szanse to naprawde cos. Co do "Porozmawiaj..", odbieram to tak, że nie zawsze mamy szanse powiedzieć coś komuś, ale często czas i okoliczności weryfikują to, że nasze słowa nabiorą sensu. Ja mam tak, że jak chce kogoś spotkać to go spotykam - nie wnikam czy ja prowokuję te spotkania czy przewiduję smile. Powodzenia smile
                                            • czupakabra27 Re: jasnowidz?;))) 20.09.06, 15:02
                                              Notturno, chyba trzymałeś kciukismile)) Wybaczone, a nawet zapomniane. Kamień spadł
                                              mi z serca.
    • paproch34 Re: Kwadratura Wenus - Saturn i co to znaczy? 28.08.06, 23:24
      witam, tak sie sklada, ze mam kumpla o wspomnianej kwadraturze wenus-saturn i
      to scislej. Ciekawa jestem jak to waszym zdaniem przejawia sie u facetow? Jesli
      o niego chodzi to ma 44 lata i wiecznie szuka idealnej milosci... Jest przy tym
      kawalerem i nigdy nie byl dluzej w powaznym zwiazku, mimo ze wydawaloby sie, ze
      nic mu nie brakuje... tzn wysoki, przystojny, inteligentny, bogaty... Ciekawe
      tez, ze jego mama jest slonecznym koziorozcem i jest z nia bardzo zwiazany i
      jak stwierdzil najchetniej poznalby tez dziewczyne koziorozca bo z mama sie tak
      dobrze rozumie... Dodam, ze mama ma obecnie 85lat... On przy tym wszystkim
      bardzo chcialby poznac w koncu ta jedyna ale jak twierdzi nie ma szczescia...
      Te ktore mu sie podobaja, po prostu go "olewaja". Z drugiej strony zastanawiam
      sie czy on sie po prostu nie interesuje tylko tymi, u ktorych nie ma szans...
      Czy tak moze dzialac ta kwadratura? Niestety nie znam jego dokladnej godziny
      urodzenia. (12.04.1962, Wroclaw)
      • anahella Re: Kwadratura Wenus - Saturn i co to znaczy? 16.09.06, 02:15
        paproch34 napisała:

        > witam, tak sie sklada, ze mam kumpla o wspomnianej kwadraturze wenus-saturn
        [...] wydawaloby sie, ze nic mu nie brakuje...

        Skoro mu niczego nie brakuje, to moze czegos ma za duzo?

        > i
        > jak stwierdzil najchetniej poznalby tez dziewczyne koziorozca
        > bo z mama sie tak
        > dobrze rozumie...

        No to juz wiadomo czego ma za duzo: wymagan, by kandydatka byla jak matka. Przy
        kwadraturze Wenus/Saturn ma sie zbyt duzo wymagan co do partnera.

        > ale jak twierdzi nie ma szczescia...

        Za to te, ktore nie wyszy za niego maja nieco wiecej szczescie - powiem zlosliwie.

        > Te ktore mu sie podobaja, po prostu go "olewaja". Z drugiej strony zastanawiam
        > sie czy on sie po prostu nie interesuje tylko tymi, u ktorych nie ma szans...

        I znow sama sobie odpowiedzialas: Saturn/Wenus nie bedzie zyl z byle kim. Bedzie
        mierzyl tak wysoko, ze pani spogladajaca na niego z gory moze go zwyczajnie nie
        zauwazyc - taki jest dla niej malenki. On oczywiscie z Saturn/Wenus nigdy nie
        przyjmie do wiadomosci ze jest za cienki. Bedzie szukal przyczyn w braku
        szczescia czy zdarzen od niego niezaleznych.

        > Czy tak moze dzialac ta kwadratura?

        Ciekawa jestem jak wygladaja jego romanse: pewnie przyglada sie kobiecie przez
        wiele tygodni, gdy ona jest chetna nie umie otowrzyc przed nia serca. Gdy ona w
        koncu machnie na niego reka to on zdjety strachem, ze tym razem znow nie wyjdzie
        wyznaje jej milosc esemesem, gdy ona pydruje nosek na chwile przed randka z
        Jowiszowym chlopcem. Na ich slub nie przychodzi, tylko wysyla kartke z tekstem
        typu "Oby Twoje szczescie bylo rownie wielkie jak moje nieszczescie"

        Sorry ze wylewam zlosiliwosci pod adresem tej kwadratury, ale przypomnial mi sie
        pewien gosc z czasow mojej mlodosci tongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka