czy wierzycie, że można wpłynąć na jakąś sytuację siłą ducha, afirmacją itd., przyklady mogą być różne, ale mozna mieć ogromną potrzebę czegośkolwiek, nie móc załatwić tego w tzw. bezpośredni sposób, sprowokować myślami i pragnieniami pożądany bieg wydarzeń. Kiedys już przyszło mi to do głowy, zauważyłam, że jak tak bardzo jestem pewna czegoś i mocno chcę, to to jakby samo z siebie się dzieje - splot wydarzeń losowych, co do których mam przeczucie, że sprowokowałam je własnym skoncentrowanymi myślami, co o tym sądzicie? A astrologia, wyjaśnia też takie zjawiska?
Pozdrawiam
PS. mam teraz tranzyt Neptuna: kwadrat do Księżyca, trygon z Wenus