palilia Re: Skorpion................. 29.05.06, 16:52 Uciekło Mam do panstwa pytanie czy jest jakas prawidlowosc ze osoby majace silnie zaaznaczonego Skorpiona np.Asc lub jako sam znak zodiaku - maja czestszy kontakt ze smiercia tzn.sa czesto swiadkami zdarzen tego typu a moze wybieraja prace w ktorej maja czesty kontakt.Uslyszalam to kiedys i tak gdzies ciagle mnie to przeswiadczenie przesladuje.Bede wdzieczna za odpowiedzi. Odpowiedz Link
rigel79 Re: Skorpion................. 29.05.06, 16:59 Ja z moim ASC Skorpionem poruszałem w przeszłości temat śmierci bardzo mocno, ale ... kogo z tu obecnych na forum nie fascynuje temat śmierci? Chyba mniejszości... Z "ksiązkowego" punktu widzenia Skorpion - 8 dom - śmierć - tak by wynikało, ale nie byłbym taki pewny... Przyłączam się więc do pytania - czy Skorpion = większe zapotrzebowanie na tematykę o śmierci.. ? Odpowiedz Link
aarvedui Re: Skorpion................. 29.05.06, 17:56 rigel79 napisał: > Ja z moim ASC Skorpionem poruszałem w przeszłości temat śmierci bardzo mocno, > ale ... kogo z tu obecnych na forum nie fascynuje temat śmierci? Chyba > mniejszości... ..tylko proszę mnei nei prześladowac z powodu bycia mniejszoscią śmierć jaka jest i że jest - to każdy widzi.jeśli weszło się na dobrą imprezę to chyba warto zaczekać az sama sie skończy i organizator je wskaże wyjscie a nie usilnie go szukać i psuć zabawe sobie i innym Odpowiedz Link
na_fe Re: Skorpion................. 04.06.06, 23:27 coś jest na rzeczy... dzisiaj się dowiedziałam, że parę dni temu był otwierany grób mojego dziadka, który zginął w czasie P.W. nikt mnie nie powiadomił, byłabym poszła, z całą pewnością. jestem zawiedziona... *Asc i Wenus w Sc.[XII] Odpowiedz Link
palilia Re: Skorpion................. 29.05.06, 17:06 To większe zapotrzebowanie dalabym w cudzysłów Odpowiedz Link
male_conieco Re: Skorpion................. 29.05.06, 19:27 U mnie reguła się sprawdza. Silnie zaznaczony skorpion i osmy dom. Zainteresowanie śmiercią ponad przeciętne. Od kiedy pamiętam, sny i mysli krecily sie głównie wokół tego tematu. Nie doświadczam wokół więcej śmierci niż ktokolwiek inny. Przeciętnie. Ale mocno ją przeżywam. I świadomość przemijania jest w moim przypadku wręcz obsesyjna. Odpowiedz Link
bogdanka12 Re: Skorpion................. 29.05.06, 19:32 Znajomy ma Skorpiona na Asc, jego ojciec jest przedsiębiorcą pogrzebowym!! a poslubil dziewczynę z silnym 8 D., która ma też też Asc.Skorpion wcześnie straciła rodzica. Odpowiedz Link
ollaboga77 Re: Skorpion................. 29.05.06, 22:08 NO nie ..... nie jest tak, że jak skorpion to śmierć widać w oczach Raczej zaintereowanie ogromne sprawami zza kurtyny! NO ja juz wyrobiłam sobie niezła teorie ale po tym jka sama poznałam człowieka, który rozmawia z duchami i dostaje przekazy. Więc mam wszytsko z pierwszej ręki. Ale same duchy mnie przerażają raczej brrrrrr Odkąd pamiętam zaczytywała się w życiu po życiu, życie po śmierci itd. Ale skorpiony, ponieważ związane są z przemianami.... najlepiej to czują te tematy. I dlatego sa doskonałe do tego by przekazywać tę wiedzę reszcie. Przeczytaj Tracy Marks o plutonie. Skorpiony, ponieważ stykaja się z ciemną stroną i ją znają dlatego powinny iść w tę jasną - taki jest mój pogląd. Powinny wzmacniaj swoją jasną stronę. Ja mam asc, słonce, księżyc, urana, wenus, w skorpionie, a w 8 domu mam jowisza. Zawsze byłam mocno energetyczna i zarażałam innych swoim optymizmem. NO i mam ogromny pociąg do psychologii i pedagogiki jakbym te wiedze wyssała z mlekiem matki. Skorpiony maja urok osobity i powinny to w sobie rozwijać. Poza tym lubia pojedyncze spotkania z ludzikami, bo wtedy moga wejśc w głębszy kontakt co je łechce. Wtedy wyczają dokładnie z kim mają doczynienia))))))) pa Olla Odpowiedz Link
palilia Re: Skorpion................. 29.05.06, 23:17 No tak wszyscy piszą o śmierci jako o doświadczeniu typu poznawania,szukania tych tematów a mnie chodzi konkretnie tzn.czy jest regułą ,ze osoby o silnie zaakcentowanym skorpionie są częstymi swiadkami smierci fizycznej jakiegos człowieka i czy jest to prawdą.Po prostu mają lub są bardziej predysponowani do tego typu zdarzeń. Dzięki za odpowiedzi. Odpowiedz Link
aarvedui Re: Skorpion................. 29.05.06, 23:51 palilia napisała: > No tak wszyscy piszą o śmierci jako o doświadczeniu typu poznawania,szukania > tych tematów a mnie chodzi konkretnie tzn.czy jest regułą ,ze osoby o silnie > zaakcentowanym skorpionie są częstymi swiadkami smierci fizycznej jakiegos > człowieka i czy jest to prawdą.Po prostu mają lub są bardziej predysponowani do > > tego typu zdarzeń. "kto szuka ten znajduje" astrologia to niekoniecznie determinizm,dlatego wiekszosc dywagacji nt smierci jest odpowiedza na Twoje pytanie Odpowiedz Link
palilia Re: Skorpion................. 29.05.06, 23:57 Chyba nie zrozumialaś mojego pytania albo w swoim mniemaniu wielkości gdzieś zatraciłaś słuchania drugiego człowieka - nie musisz odpowiadać .Ja pytam więc błądzę..........to tylko pytanie i albo się na nie odpowiada albo pozostawia. Nie szukam sensacji tylko chciałam sie dowiedzieć czy jest w tym jakaś prawda ,która kiedys uszłyszałam i jakoś dziwnie się ona trzyma mojego życia i nie piszę tego w sensie negatywnym tylko tak jest na szczęście podchodzę do tego zdroworozsądkowo - jak i życie tak i śmierć - Odpowiedz Link
bogdanka12 Re: Skorpion................. 30.05.06, 01:03 U lekarzy i policjantów /tych z kryminalistyki/spotyka się mocno obsadzony znak Skorpiona, np.Mars w Skorpionie to prawie reguła)). Odpowiedz Link
aarvedui Re: Skorpion................. 30.05.06, 01:07 jest to forum astrologów lub osób zajmujacych sie astrologią. stąd temat odebrali wszyscy bardziej filozoficznie. ja takze. ale abecadło wypada poznać samemu ..albo chociaz mieć ogóle pojecie co i jak. więc zbesztanie mnie uwazam za nieuzasadnione. w klasycznej astrologii są sygnifikatory śmierci typu "pluton na marsie - umrze Ci kochanek" (lekkie przerysowanie dla podkreslenia), ale astrologia - jako nauka o ludziach - ewoluuje. astrologowie mają rózne podejścia. ja skłaniam się do tego,że jednak dominuje wolna wola działania ograniczona podświadomym pożądaniem pewnej drogi życia i pewnych doświadczeń. stąd energie skorpionowe mogą wskazywać zdarzenia zwiazane ze smiercią,bo taka osoba sama je przyciąga,ale skorpion to przecież nie tylko śmierć,jak można sie dowiedzieć zgłębiając podstawy astrologii - czyli 12 archetypów znaków zodiaku i tak dalej więc zaznaczony skorpion może wskazywać na powiazania ze smiercią - ale wcale nie musi. moze to być wyrażane w inny skorpionowy sposób. nie ma pewności ze skorpion to smierć.jak chcesz weryfikować-zapraszam do czytania,praktyki,a potem dyskusji Odpowiedz Link
am98 Re: Skorpion................. 31.05.06, 10:00 palilia napisała: No tak wszyscy piszą o śmierci jako o doświadczeniu typu poznawania,szukania tych tematów a mnie chodzi konkretnie tzn.czy jest regułą ,ze osoby o silnie zaakcentowanym skorpionie są częstymi swiadkami smierci fizycznej jakiegos człowieka i czy jest to prawdą.Po prostu mają lub są bardziej predysponowani do tego typu zdarzeń. Dzięki za odpowiedzi. Być może lekarze(głównie ośrodków onkologicznych), pracownicy pogotowia (na pewno łódzkiego...), pracownicy hospicjów. Odpowiedz Link
queenmaya Re: Skorpion................. 31.05.06, 14:11 Nie są. Ale za to wyczuwają śmierć, gdy ona się zbliża do kogoś lub do ulubionego zwierzątka. Ja dzięki temu uratowałam życie mojego dziecka gdy było niemowlęciem, bo w przychodni mnie ochrzaniono i wyrzucono do domu, że zawracam głowę bez powodu przed samymi świętami, ale ja czułam, że jest bardzo strasznie. Obserwowałam dzieciaka, nie spuszczałam go z oka (np. mogłam je położyć spać w jego pokoju nie zauważyć, że dzieje się z nim coś nietypowego) i dzięki temu na czas zawiozłam je do szpitala. Dziecko miało zapalenie opon mózgowych, czego badanie w przychodni nie stwierdziło. Nie było gorączki, utraty przytomności ani żadnych innych wyraźnych objawów, a ja czułam kostuchę, wiedziałam, że jest i czeka. Odpowiedz Link
male_conieco Re: Skorpion................. 31.05.06, 18:44 Właśnie tak! Cudownie to ujęłaś! Zawsze próbujemy wyrwać Kostusze jej upatrzoną zdobycz. Pozdrawiam! Ps. Nigdy, przenigdy nie chcę mieć zawodowo do czynienia ze śmiercią, jestem na to zbyt wrażliwa, i zbyt bujną wyobraźnią obdarzoną. Odpowiedz Link
male_conieco Re: Skorpion................. 01.06.06, 08:59 ollaboga77 napisała: > czyzby rybka??? ))))) Nie Ani grama Ryby we mnie, ani osteczki Odpowiedz Link
anahella Re: Skorpion................. 31.05.06, 22:22 male_conieco napisała: > Właśnie tak! Cudownie to ujęłaś! Zawsze próbujemy wyrwać Kostusze > jej upatrzoną > zdobycz. Pozdrawiam! Aja mysle, ze nie zawsze Skorpion mowi nam o swiadomosci, ktora bierze sie z nad- i podswiadomosci. Skorpion i Pluton to miejsca w horoskpie, gdzie wiemy, ze dzielo nalezy dokonczyc. Stad ta plutoniczna skutecznosc, o ktorej napisalam ponizej. Ona przejawia sie na rozne sposoby. Mam w pracy urocza Skorpionke: przez dwa tygodnie bylam swiadkiem jej rozmow telefonicznych z serwisem urzadzenia AGD Ja dawno bym dala sobie spokoj, wywalila bubel i obrazila sie na sklep, firme i kraj w ktorym zostal wyprodukowany (jakem mocny Rak). Skorpionica zas nie zostawila sprawy otwartej i rany w sercu, tylko doprowadzila do wymiany urzadzenia na nowe. Ona miala *swiadomosc* swoich konsumenckich praw: zaplacila za bubel ciezko zarobionymi pieniedzmi i ta swiadomosc nie pozwalala jej na zostawienie sprawy niedokonczonej. Odpowiedz Link
makaryna Re: Skorpion................. 01.06.06, 09:24 anahella napisała: > Skorpionica zas nie zostawila sprawy otwartej i rany w sercu, tylko doprowadzila > do wymiany urzadzenia na nowe. A czy ta Skorpionica nie miala np. Marsa w Byku ? Oczywiscie nie umniejszajac jej skorpioniastej dociekliwosci Zauwazylam taki objaw u siebie.... jak sie na cos zawezme, moze byc to cos nawet nie warte takiego zachodu ( i nawet mam tego swiadomosc), to zapre sie tak az doprowadze sprawe do konca !!! Odpowiedz Link
lockaps Re: Skorpion................. 01.06.06, 09:42 wypisz wymaluj mój tatko, ze słoneczkiem i wenus w skorpionie a księżycem w byku, pieniedzy komus nie odpuszcza i jego zawsze musi być na wierzchu, ktoś kto spowoduje strate jakichs jego dóbr jest uwazany za wroga, którego trzeba pokonać Odpowiedz Link
makaryna Re: Skorpion................. 01.06.06, 09:48 lockaps napisała: > wypisz wymaluj mój tatko, ze słoneczkiem i wenus w skorpionie a księżycem w > byku, pieniedzy komus nie odpuszcza i jego zawsze musi być na wierzchu, ktoś > kto spowoduje strate jakichs jego dóbr jest uwazany za wroga, którego trzeba > pokonać Tak, to jest mi skads znane Moj ojciec ma w skorpionie Slonce i Marsa.... To o czym tu jednak piszemy bardziej pasuje mi jako objaw znakow stalych: a na moim musi byc !!!! Odpowiedz Link
anahella Re: Skorpion................. 01.06.06, 19:37 makaryna napisała: > To o czym tu jednak piszemy bardziej pasuje mi jako objaw znakow stalych: a na > moim musi byc !!!! Skorpion jest znakiem stalym Odpowiedz Link
male_conieco Re: Skorpion................. 01.06.06, 16:42 Przemyślałam to, i z pokorą przyznaję, iż nazbyt się zagalopowałam w swoich dywagacjach na temat MOJEGO (eh, nieładnie, egoistycznie) silnego ósmego domu, i skorpiona na MC. Niesłusznie rozciągnełam własne cechy na cały skorpioniasty gatunek. Brzydko zrobiłam. więcej postaram się nie broić Obiecuje )))) Odpowiedz Link
anahella Re: Skorpion................. 01.06.06, 19:42 Ejze! Jesli sie z kims nie zgadzam, to nie znaczy ze zadam samokrytyki! Mysle, ze wyrywanie kogos z lap smierci nie jest naczelnym motywem dzialan Skorpiona. Jest nim swiadomosc, ktora daje skutecznosc. Zatrzymanie kostuchy w progu mieszkania nie jest przyczyna tylko skutkiem. Zreszta mowienie na temat smierci tylko i wylacznie z kontekscie Skorpiona jest zagalopowaniem sie. Wszyscy spotykamy sie z tym problemem, kazdemu z nas umieraja bliscy lub przyjaciele. Czasem zdarza sie tak, ze gdy ktos umiera i myslimy "juz nie cierpi". Czasem zas poruszamy niebo i ziemie, by uratowac zycie wrobelka ze zlamanym skrzydelkiem. Skorpiony to ostatnie robia po prostu skuteczniej. Odpowiedz Link
makaryna Re: Skorpion................. 01.06.06, 09:42 queenmaya napisała: > Nie są. > Ale za to wyczuwają śmierć, gdy ona się zbliża do kogoś lub do ulubionego > zwierzątka. Ja dzięki temu uratowałam życie mojego dziecka > ale ja czułam, że jest bardzo strasznie > . > objawów, a ja czułam kostuchę, wiedziałam, że jest i czeka. Cos w tym jest !!! Ja na pol roku przed smiercia mojego meza mialam przeczucie, ze go strace pomimo, ze nic na to nie wskazywalo. Nie wiedzialam jak, ale mialam jakis dziwny niepokoj o jego zycie. Zrobilam nawet raz falszywy alarm, z ktorego pozniej sie ze mnie moj malzonek nasmiewal. Ale jak to bywa z "jowiszowcami", trudno ich przekonac o ostroznosci i rozwadze, nie mowiac o profilaktyce... Innym razem zaczelam nagle wspominac osobe, ktora nie widzialam, ani o niej nie myslalam przez wiele lat, sama sie sobie dziwiac.... tydzien pozniej dowiedzialam sie, ze ta osoba wlasnie w tym momencie zmarla ! Odpowiedz Link
palilia Re: Skorpion................. 31.05.06, 13:04 No właśnie w taki sposób jak opisałaś - lekarze,pracownicy służby zdrowia itp,wcześniej osoby pracujące w policji- czy jest regułą ,że właśnie u takich osob ten Skorpion jest silnie zaakcentowany. Odpowiedz Link
anahella Re: Skorpion................. 31.05.06, 22:12 Troche sobie pofilozofuje Jako czlowiek wierzacy w zycie wieczne ufam, ze smierc nie jest koncem tylko poczatkiem. A wiec po smierci nastepuje odnowa, regeneracja, czyli powstawanie jak Feniks z popiolow. Niewykluczone, ze temat smierci ciala fizycznego moze czesto sie pojawiac w zyciu poskorpionionych, jednak nie prowadze statystyk, wiec nie powiem ze 90 procent pracownikow OIOM-ow ma mocnego Skorpiona, Plutona czy VIII dom, albo ze wladce domu VI ma w VIII. Energia Skorpiona moze sie zrealizowac na milion sposobow, podobnie jak kazdego znaku. Osobiscie bardziej mi pasuje laczenie pojecia Skorpiona z terminem regeneracja. No bo po smierci przychodzi nowe zycie, wiec trzeba sie jakos odnowic zeby miec sily na kolejna egzystencje. I nie mowie tu tylko o reinkarnacji, ale o codziennym umieraniu pewnych sytuacji. Skorpion wskazuje, gdzie trzeba wyciac las, by zasiac zboze. I wlasnie o tym opowiada energia tego znaku. Dlatego mocny Skorpion bedzie pasowac nie tylko do policjanta, patologa czy innego specjaliste od umarlakow. To moze byc rownie dobrze czlowiek, decydujacy to tym, kiedy spuscic wode ze zbiornikow retencyjnych (czy jak to sie nazywa, chodzi im o stawy istniejace w systemie przeciwpowodziowym), to moze byc pracownik sluzb zwiazanych z kanalizacja. W koncu trzeba czasem szamba oproznic, by byl miejsce na nowe odchody. Skorpionowi patronuje Pluton - wladca podziemia. A wiec Skorpion lubi szukac tam, gdzie nic nie widac. Lubi w zwiazku z tym zadawac pytania o umieranie, zycie wieczne, zycie po zyciu itp. Skorpion mowi nam o nieuchronnosci pewnych zjawisk, a wiec w tym o smierci. Dlatego skorpionowi sa skuteczni, bo wiedza ze kiedys przyjdzie termin i trzeba sie z pracy rozliczyc. Odpowiedz Link
am98 W sprawie zawodów 01.06.06, 23:02 anahella napisała: Niewykluczone, ze temat smierci ciala fizycznego moze czesto sie pojawiac w zyciu poskorpionionych, jednak nie prowadze statystyk, wiec nie powiem ze 90 procent pracownikow OIOM-ow ma mocnego Skorpiona, Plutona czy VIII dom, albo ze wladce domu VI ma w VIII. > Energia Skorpiona moze sie zrealizowac na milion sposobow, podobnie jak kazdego znaku. Osobiscie bardziej mi pasuje laczenie pojecia Skorpiona z terminem regeneracja. Nie zapominajmy też o hydraulikach, grabarzach- widzę tu jeszcze wpływ Saturna. Śmieciarze i sprzątacze. Szeroko pojęty recycling też mieści mi się w Plutonie plus Uran. A więc nie tylko plutoniczny Wielki Mag ale też Wielki Utylizator. Odpowiedz Link
kasia-asia1 Re: Skorpion, no i co z tego? 04.06.06, 14:48 Szczerze mówiąc śmieszą mnie te skorpionofobie ,albo skorpionofilie. Skorpion no i co ztego? Kiedyś był tu taki wątek, jakaś osoba pisała, o skorpionach autoreklamiarsko bardzo, zaraz ją tu na forum ścięli i dobrze. Podobne poczucie wyjątkowości mają chyba wodniki, albo jakieś "masakryczne" koziorożce (ostatnio, he he he). Ostatnio mam okazję obserwować jak się rozpada małżeństwo, po 30 latach, Ow mąż skorpion zachowuje się jak ostatnie ciamajda bez charakteru. Raz ostatecznie i zdecydowanie rzuca żonę, raz wraca, gdy już sie czyste skarpetki w szafie skończą. I to tak już kolejny raz, nie może się zdecydować kogo kocha. Według skorpionowego wzorca tak nie powinno być, co? Ale tu Neptun w wodniku miesza. Odpowiedz Link
am98 Re: Skorpion, no i co z tego? 04.06.06, 20:45 kasia-asia1 napisała: Szczerze mówiąc śmieszą mnie te skorpionofobie ,albo skorpionofilie. Skorpion no i co ztego? Kiedyś był tu taki wątek, jakaś osoba pisała, o skorpionach autoreklamiarsko bardzo, zaraz ją tu na forum ścięli i dobrze. Podobne poczucie wyjątkowości mają chyba wodniki, albo jakieś "masakryczne" koziorożce ostatnio, he he he). Właśnie, co z tego? Uważam, że Skorpion jest przereklamowany na tym forum. Skorpion jest raptem ósmy w kolejce, szczyt należy do Koziorożca (nie zapominajmy o tym), a i tak wszystko kończy się na Rybach. Zresztą...., rasowy Skorpion nie działa na pokaz, a i tak nikt nigdy nie wie o co jemu tak naprawdę idzie, a Skorpion i tak swoje wie; a łechtanie własnego ego to ostatnia rzecz, na której Skorpionowi zależy. Jeśli idzie o Wodnika - jest świetny, o ile taki Wodnik nie jestem totalnym abnegatem i cynikiem. Odpowiedz Link
pani.jazz Re: Skorpion, no i co z tego? 04.06.06, 23:33 am98 napisała: > Uważam, że Skorpion jest przereklamowany na tym forum. Pewnie, ze przereklamowany, w koncu zbiera sie tu narodek ezoterykow i okultystow . Skorpionowe i 8-domowe tematy mamy tu na porzadku dziennym. Nalezy Skorpiona uznac za znak nam patronujacy i ani na niego nie pluc, ani mu holdow nie skladac. To tak pol-zartem, pol-serio. pozdrawiam, pani.jazz Odpowiedz Link
lisiczka15 Re: Skorpion, no i co z tego? 06.06.06, 21:57 Witam. Palilia - przejdź się na cmentarz i do zakładów pogrzeboeych, sprawdź horoskopy pracowników, a ze zdziwieniem stwierdzisz, że mają (w większości)silnie zaznaczony znak Skorpiona. Pozarawiam. Odpowiedz Link
anahella Re: Skorpion, no i co z tego? 07.06.06, 01:58 lisiczka15 napisała: > Palilia - przejdź się na cmentarz i do zakładów pogrzeboeych, sprawdź horoskopy > pracowników, a ze zdziwieniem stwierdzisz, że mają (w większości)silnie > zaznaczony znak Skorpiona. A prowadzilas takie statystyki? Jesli tak, to podziel sie - bo to moze byc ciekawe. Odpowiedz Link
ludmila-m Re: Skorpion................. 09.06.06, 10:03 Jedyna śmierć, której byłam świadkiem i pierwsze moje wyraźne wspomnienie, to śmierć mojego dziadka, gdy miałam 3 lata. Umarł przy mnie, gdy byłam z nim sama w domu i dość dobrze to pamiętam. Sprawdziłam było to przy tarnzycie Saturna przez natalną Wenus w Pannie w 11 domu. Więc nie zawsze Pluton i Skorpion! U mnie jest w 12 domu, ten Pluton. Mój mąż ma Słońce, Wenus i Merkurego w Skorpionie, Saturna w 8 domu i żadnych kontaktów ze śmiercią nie ma, nie przyciąga jej, nie wyczuwa i inne takie, nie zajmuje się też niczym, co ma związek z okultyzmem Więc ta reguła nie zawsze się sprawdza. Jedyne co mogę stwierdzić, niewątpliwie,to- to, że ma silną osobowość. Jeżeli chodzi o bezpośrednie kontakty ze śmiercią, to raczej podejrzewam Neptuna i doświadczenia z 12 domu. Odpowiedz Link
neptus Re: Skorpion................. 09.06.06, 11:46 Widzę, ze poziom forum po czasowym upadku zaczyna znowu sie podnosić i to jest bardzo budujące. Z przyjemnościa przeczytałam serię bardzo rozsądnych wypowiedzi. Tak właśnie jest. Podstawowe cechy ARCHETYPOWEGO Skorpiona wskazuja na prawdopodobieństwo doświadczeń "granicznych", dotykajacych granicy swiatow, ale nie musi to byc utożsamiane ze śmiercią. W tym pojeciu mieszczą sie takze doświadczenia magiczno-mistyczne, poszukiwania wewnętrznej natury człowieka (psychologia, psychiatria itp.), genetyka, głęboko doświadczana erotyka i seks. Archetypowy Skorpion "czuje mocniej" i stąd biorą częste doświadczenia z wyczuwaniem zblizającej się do kogoś smierci, odbieranie sygnałów "pozazmysłowych" itp. Doświadczają tego i inne znaki wodne ale w odróżnieniu od Raka czy Ryb, Skorpion nie biadoli i nie zamyka oczu, kiedy zdarzy mu się zobaczyć coś przerażającego ale spokojnie oblicza szanse działania i zmiany sytuacji. Oczywiście, zarówno rak i Ryby potrafi sie niejednokrotnie także zdobyc na takie działanie ale musi to mieć dla nich odpowiednie uzasadnienienie - dla Raka może to byc np. obrona rodziny i potomstwa, a dla Ryb przekonanie o istnieniu "wyższych celow". Zainteresowania sprawami śmierci są, owszem, częste u ludzi silnie plutonicznych ale to nie znaczy, że każdy Skorpion ma cos wspólnego z tym tematem. Odpowiedz Link
ludmila-m Re: Skorpion................. 09.06.06, 18:32 Cały czas mam wrażenie, że niektórzy zapominają, że archetypowy Skorpion, Rak ,czy inny znak fizycznie nie istnieje. A często mówi się jakby jednak istniał. A co do czucia bardziej, to cały żywioł wody, "mocniej czuje", taka jego zasada, tylko każdy znak w inny sposób. Jak wszyscy zapewne wiedzą. Nie każdy ze Słońcem w Raku kocha dzieci, nie każdy z Księżycem w Skorpionie, jest wyjątkowo przenikliwy, zależy to przecież od reszty kosmogramu. Aspekty lub położenia planet, wyrwane z kontekstu całości są bez sensu, przynajmniej dla mnie. Ósmy dom i Skorpion jest w jakiś sposób związny z fizyczną śmiercią, śmiercią ciała, przygotowaniem do stanu, którym ciało przestaje być potrzebne, do przejścia w nową jakość. W końcu do drugi dom wodny, pzygotowanie nie jako do doświadczeń 12 domu, gdzie to przejście staje się jak najbardziej realne. Po za tym kończy się przecież cały cykl i jest to przecież jakaś śmierć. Tylko chyba nie należy tego wszystkiego rozpatrywać tylko na planie fizycznym. Mamy też duszę i coś się kończy, by nowe mogło się zacząć. To jeśli chodzi o cykl rozwoju. Jeśli ktoś ma obsadzone znaki wodne, ósmy, dwunasty dom, po prostu pewnie łatwiej zrozumieć mu sprawy z nimi związane. Ale każdy przez te doświadczenia przechodzi i Skorpion nie ma na nie monopolu! Jeśli kogoś interesuje, czy pracownicy zakładów pogrzebowych, mają obsadzonego Skorpiona, to proponuję badania statystyczne, może coś wyjaśnią, albo zamotają jeszcze bardziej. Odpowiedz Link
neptus Re: Skorpion................. 09.06.06, 18:50 Bardzo słuszna uwaga, zawsze podkreslam, ze mówimy o archetypach ale archetypów nie spotyka się w życiu. Akurat Skorpion (archetypowy) jest szczegolnych tych, którzy "czują mocniej", natura Skorpiona ociera sie o wszelkiego rodzaju skrajności. Oczywiście, w konkretnych przypadkach u Skorpiona moga te cechy byc stonowane przez inne układy, albo tez zostana one mocno uwypuklone np. u słonecznego Wodnika, czy Panny. Jak zwykle, trzeba odróżniac archetyp od konkretnego człowieka. Podobnie nie przesadzajmy ze znaczeniem znaku Słońca w horoskopie, bo to jest jedynie źródło energii, witalności, "bateria zasilająca". Znacznie więcej o człowieku mówi nam Księżyc (niejako pilot automatyczny), czy ascendent. Jezeli mowimy o cechach archetypowych, zawsze musimy miec na uwadze, ze w konkretnym przypadku moga one byc bardzo silnie zredukowane i praktycznie wrecz nieistotne. Horoskopy słoneczne (te gazetowe) sprawdzają sie jedynie osobom o silnie wyeksponowanych cechach znaku (np. są tam oba Światła i asc), a i to realizacja w kazdym przypadku może być inna z powodu "drobnych" modyfikacji przez aspekty, czy "konkurencyjne" stellum w innym znaku. Odpowiedz Link
anahella Re: Skorpion................. 09.06.06, 21:01 ludmila-m napisała: > Cały czas mam wrażenie, że niektórzy zapominają, że archetypowy Skorpion, > Rak ,czy inny znak fizycznie nie istnieje. Ha! Tez tak do niedawna myslalam! Znajomy ostatnio mi klarowal ze astronomowie cos fotografuja i sfotografowali... ekliptyke > Aspekty lub położenia planet, wyrwane z kontekstu całości są > bez sensu, przynajmniej dla mnie. To prawda, ale zeby dystukowac o astrologii trzeba miec przed nosem albo kosmogram albo rozmawiac o archetypach. A nic tak nie uswiadamia nam energetyki znaku jak dyskusja o archetypie. A co do reszty Twojej wypowiedzi: cudnie to napisalas! Niskie uklony i chapeau bas. Odpowiedz Link
ludmila-m Re: Skorpion................. 09.06.06, 21:23 anahella napisała: > To prawda, ale zeby dystukowac o astrologii trzeba miec przed nosem albo > kosmogram albo rozmawiac o archetypach. A nic tak nie uswiadamia nam energetyki > znaku jak dyskusja o archetypie. To fakt niezaprzeczalny, ale niestety niektórym się później myli, archetyp z panem Józkiem Odpowiedz Link
anahella Archetyp a pan Jozek 10.06.06, 16:57 ludmila-m napisała: > To fakt niezaprzeczalny, ale niestety niektórym się później myli, > archetyp z panem Józkiem No bo tu mamy odwieczny problem astrologa: skad wziac wzorzec? Z mitologii, z literatury? No dobra, ale jedna i druga stworzyli ludzie, ktorzy sami achetypami nie sa, dlatego szukamy wsrod zycych ludzi, bo przeciez na uzytek zywego czlowieka astrologie mamy. Mamy wiec pana Jozka, ktory jest Skorpionem, pracuje w kanalizacji, ale regularnie o 13.00 wychodzi z kanalu, idzie do namiotu i rozwija kanapki. Wyrzuca rzodkiewke, ktora z uporem maniaka wklada mu zona, tluszczyk z szynki zostawia dla zaprzyjaznionego kota-dzikusa i po pol godzinie wraca do pracy. No i teraz pytanie: czy akcja z kanapkami jest typowa dla Skorpiona, czy tu dzialaja inne elementy horoskopu? Wracamy do archetypow, ale wiemy ze ich w zyciu nie ma. Twoja wypowiedz podsunela mi pomysl zalozenia watku o archetypach. Archetypom czesc swojego kursu, poswieca Artur Swiech - najbardziej podobala mi sie kwadratura, ktora pokazal na przykladzie Bogumil Niechcic - Koziorozec, Barbara Niechcic - Waga. Odpowiedz Link
ludmila-m Re: Skorpion................. 09.06.06, 20:14 Osobiście znam jedną osobę, która jak na mój gust przesadnie interesuje sie sprawami śmierci. W jakiś taki, jak dla mnie patologiczny sposób. Mam wrażenie, że cieszy ją wrzucanie homarów do wrzątku, a pogrzeb to jej ulubiona impreza. Zajrzałam właśnie w jej kółko: Asc. w Skorpionie, o Jowisz w kon. z Asc, opozycja Saturn, Słońce i Merkury w Raku w 8 domu. Ale to chyba żadna reguła, a to jej zainteresowanie, dla mnie jakieś takie, powierzchowne, a ona bardzo niedojrzała i pełna nienawiści do całego świata. Ludzie jak widać działają na różnych płaszczyznach, a zaakcentowany Skorpion może się różnie manifestować. Odpowiedz Link
ludmila-m Re: Skorpion................. 09.06.06, 21:18 Natomiast mój mocno skorpioniczny maż, wogóle mam wrażenie się sprawami śmierci nie interesuje. Chyba, że skrzętnie to przed mną ukrywa, a napewno nie na poziomie otwieranych grobów i pogrzebów Choć może jego Księżyc i Mars w Wodniku bardziej do mnie docierają, a tego czego nie mówi, nie próbuję nawet z niego wyciągać, a zazwyczaj milczy jak sfinks... Te osoby z wpływami Skorpiona, które dużo gadają - to jakiś taki lekki przerost formy nad treścią. Bardziej chcą być takie niż są. Bo Skorpion jest taki tajemniczy, okultystyczny, magiczny, super. To jest coś! Nie to co paplające Bliźnięta, płaczliwy Rak, czy materialistyczny Byk. I to faktycznie jest astrologia gazetowa, albo nawet gorzej. Mam za sobą tranzyt Pluton kon. Księżyc i to jest moje najgorsze, a za razem najbardziej potrzebne doświadczenie. Czułam wtedy, że się rozpadam na kawałki i nic już nie będzie ich w stanie poskładać, że jestem w piekle, które sama sobie stworzyłam. Mam wrażenie, że tranzyty planet, które mamy słabo zaakcentowane w kosmogramie, jakoś najciężej jest znieść, trzeba zrozumieć i przetworzyć coś, co się mało rozumie, nauczyć się czegoś od podstaw. Tranzyty Saturna jakoś łatwo znoszę, choć myślę wtedy więcej,a wszystko dzieje się wolniej (nat. Słońce kon. Saturn). A ten Pluton mnie wtedy całkiem rozstroił, musiałam się zmagać wewnętrznie z jakimś mułem, błotem, wyciągnął na wierzch wszystko o czym chciałam zapomnieć. I dobrze, teraz nie wyobrażam sobie siebie z przed tego doświadczenia. Pisałam wcześniej, że w wieku trzech lat, przy tranzycie Saturna, przez natalną Wenus, umarł mi dziadek. Nie myślę bynajmniej, że astrologia działa na planie wydarzeniowym, wręcz nie znoszę takiego myślenia. W ramach oddemonizowania Saturna, mogę dodać,że przy powrocie do pozycji urodzeniowej i tranzycie przez Słońce, wyszłam za mąż, choć byłam przekonana,że nigdy tego nie zrobię. Jednak mam wrażenie, że planety działaja czasem na planie wydarzeniowym, u osób, które się tego spodziewają Albo u tych dla których rozwój wewnetrzny jest dodatkiem do życia. Odpowiedz Link
palilia Re: Skorpion................. 10.06.06, 12:46 Dziekuje za dyskusję ale jak zwykle nie dostałam odpowiedzi ciut jednoznacznej - muszę jednak sama to prześledzić i znależc potwierdzenie bądz nie....gdyż nie upieram się przy tym i nie szukam sensacji lecz wyjaśnienia. Potwierdza się wasza zachowawczośc która może sugerować ,że nie do końca WIECIE. Odpowiedz Link
ludmila-m Re: Skorpion................. 10.06.06, 12:57 palilia napisała: > Dziekuje za dyskusję ale jak zwykle nie dostałam odpowiedzi ciut jednoznacznej > - > muszę jednak sama to prześledzić i znależc potwierdzenie bądz nie....gdyż nie Świetny pomysł i jaki rozsądny. Jak kogoś interesuje dany temat, to właśnie powinien go sam zbadać i przeanalizować, a nie wyręczać się innymi. Jakieś badania statystyczne; jest szansa je tu później zamieścić i się wykazać brakiem zachowawczości. A odpowiedzi były w wielu przypadkach dość jednoznaczne, może przeczytaj jeszcze raz cały wątek. Odpowiedz Link
kasia-asia1 Re: Skorpion 10.06.06, 13:17 Ludmilo-m podpisuje się pod Twoimi wypowiedziami. A Palilio droga, akurat jestem ósmodomowym Skorpionem i tyle się naczytałam bzdurnych interpretacji na temat tego znaku , że zapewniam: w rodzinie wszyscy żyją, ani na Oiomie, w prosektorium i zakładzie pogrzebowym nie pracuję. Spadku nie dostałam żadnego i nie zapowiada się, aby można było po kimś odziedziczyć... Skorpiony są różne,podobnie jak Bliźniaki czy Lwy. A jeśli chcesz jednoznacznych rozwiązań to być może są w matematyce. Odpowiedz Link
ludmila-m Re: Skorpion................. 10.06.06, 13:35 Specjalnie dla ciebie przejrzałam swoją bazę danych, pod kątem twojego pytania. Patrzyłam przede wszystkim na osoby z Asc, Słońcem, Księżycem w Skorpionie. Zawsze to było więcej niż jedna rzecz. Jeśli Asc. to były tam plenety itp., obsadzony 8 dom. Proszę oto wyniki: Jeśli chodzi o zawody to: 5 psychologów, 1 zawodowy żołnierz, 2 informatyków, 3 handlowców, 1 astrolog, 2 poetów, 2 zawodowych fotografów, 2 artystów estradowych, 2 księgowe, 1 przestępca. Jeśli chodzi o zainteresowanie śmiercią, to trzy osoby intersują się nią nadmiernie, w taki sposób o jaki pytasz. Dwóm z tych osób jedno z rodziców umarło we wczesnym dzieciństwie, reszta ma pełną rodzinę i nikt przy nich nie umierał w ilosci większej niż przeciętna. To tyle ode mnie, teraz ty zrób to samo, poprś jeszcze kogoś. Przeanalizuj wyniki i masz jakąś przybliżoną odpowiedź. Odpowiedz Link
neptus Re: Skorpion................. 10.06.06, 13:53 > Potwierdza się wasza zachowawczośc która może sugerować ,że nie do końca WIECIE Jezeli dla Ciebie wszystko, co nie nadaje sie do Faktu, to zachowawczość, zajmij sie czymś innym. Astrologia wymaga rzetelności, odpowiedzialności, pełnej analizy każdej sytuacji i żmudnego dochodzenia do prawdy na jej podstawie. Jesli Twoja teza nie znajduje potwierdzenia w praktyce, nic nie jest w stanie tego zmienić, jest fałszywa. Odpowiedz Link
virridi1 Re: Skorpion................. 20.10.06, 09:20 Jednak coś jest z tym powiązaniem z "zaświatami".Mam księżyc w skorpionie , 1 stopniową koniunkcję słońca z plutonem i saturna w VIII domu i.... mając 20 lat byłam właścicielką zakładu pogrzebowego ,dziwnie brzmi ale było to bardzo dochodowe ,potem zrezygnowałam ale mój były wspólnik nadal prowadzi ten zakład.Wypisywałam tabliczki,szarfy ,zamawiałam krzyże ,nawet w domu miałam trumny ...do czasu jednak .Uwielbiam filmy i literaturę o duchach a nawet często mnie one nawiedzają we śnie.W ubiegłym roku jak moja kochana babcia leżała w szpitalu pewnej nocy przyśniła mi się bardzo wyraziście,że już nie będzie leżała w szpitalu bo ma dość tego /zawsze do końca była aktywną i pełną energii kobietą/wtenczas obudziłam się i spojrzałam na zegarek.Było po godzinie pierwszej.Rano dowiedziałam się,że o 1 babcia zmarła . Potem dość często we śnie z nią się widywałam,teraz również czasami do mnie zajrzy Do tego bardzo często myślę o śmierci ,czasem obsesyjnie ...... Odpowiedz Link
neptus Re: Skorpion................. 20.10.06, 13:18 Nikt tu nie zaprzecza, ze pewne układy plutoniczne sprzyjają takim zainteresowaniom. Ale nie mozna tego traktować jako regułe dla wszystkich Skorpionów i innych powiązań plutonicznych, poniewaz plutonicznośc i skorpioniczność może sie przejawiać na rozmaite sposoby. U Ciebie jak sądze największe znaczenie ma w tej materii 8-domowy Saturn. Przyjrzyj sie także swojej obsadzie 6,10 i 2-go domu, bo one mówią o sposobach zarabiania na życie. Księzyc w Skorpionie lub w kontakcie z Plutonem daje silne własciwości medialne ale niekoniecznie powoduje kontakty ze zmarłymi. Babcia to matka matki czyli 4 dom 4-go domu, czyli dom 7 - popatrz takze na jego obsade i władcow i jakie tranzyty wowczas odbieralas, a wszystko sie stanie klarowne. Odpowiedz Link
virridi1 Re: Skorpion................. 20.10.06, 13:39 Nie traktuję tego jako reguły dla wszystkich skorpionów-absolutnie . Ja po prostu uwielbiam tematykę śmierci,przechodzenia na drugą stronę,takich doswiadczeń ,filmy ,literaturę ect.... I to od dziecka i to niezależnie od tranzytów te upodobania się manifestują w mojej głowie ,w kwestii życiowych dświadczeń to tranzyty zapewne mają znaczenie .W domu 4 /w wodniku/ mam marsa z węzłem w koniunkcji ,dom 7 pusty w baranie .Teraz zarabiam inaczej na życie,chociaż dobrze wspominam tamte czasy bo były dochodowe .... Odpowiedz Link