Dodaj do ulubionych

saturn w trygonie do wenus

02.10.06, 10:44
Witam wszystkich!

Jako laik w tych sprawach jednakże zainteresowana od dawna mam nieśmiałą
prośbę.
Do końca lipca 2007 mam tranzyt jak w tytule. Czego ewentualnie mogę się
spodziewać? Czy mają się uporządkować sprawy sercowe?
Za wszelkie sugestie będę wdzięczna
Obserwuj wątek
    • mrgodot Re: saturn w trygonie do wenus 02.10.06, 15:16
      Też tak mam. Moja Wenus jest w Strzelcu. W sumie podłączam się pod pytanie, ale
      wydaje mi się, że sam trygon niewiele zdziała, jeśli nie ma takich połączeń w
      radiksie. Ja mam dość luźny kwinkus między Wenus a Saturnem natalnie, więc
      raczej się większych wydarzeń nie spodziewam. A szkoda.
    • dori7 Re: saturn w trygonie do wenus 02.10.06, 16:57
      bubu76 napisała:

      > Do końca lipca 2007 mam tranzyt jak w tytule. Czego ewentualnie mogę się
      > spodziewać? Czy mają się uporządkować sprawy sercowe?

      To sprzyjajacy tranzyt na porzadkowanie spraw sercowych - ale pod warunkiem, ze
      wezmiesz je w swoje rece i sama je uporzadkujesz, bo niestety na tranzytach
      Saturna samo sie nic nie zrobi, wiec po prostu musisz dzialac w tym kierunku smile)
    • anahella Re: saturn w trygonie do wenus 02.10.06, 19:05
      Mysle, ze taki tranzyt jest dobry, by sie za sprawy wenusowe wziac. Ale nie za
      sprawy sercowe, tylko za malzenskie. Wenus, jako naturalny wladca VII domu nie
      mowi o zakochaniu ale o kontraktach. Malzenstwo to przeciez kontrakt.
    • all2 Re: saturn w trygonie do wenus 03.10.06, 02:48
      z mojego doświadczenia, trygony Saturna nie sprzyjają zmianom, a raczej
      konserwują stan, w jakim się w taki trygon weszło. Trygon konserwuje i Saturn
      konserwuje, razem jest to czasowo trwałe status quo. Jeśli chcesz coś teraz
      zmienić, to może być ciężko, bo przy trygonie brakuje do tego punktu
      zaczepienia. Dobre będzie sobie trwało i złe też. Do zmian to są aspekty
      dynamiczne, a na trygonie spożywa się owoce tego, co powstało podczas ostatniej
      kwadratury/opozycji/koniunkcji. Czyli spodziewaj się tego, co już masz.
      Mała poprawka na aspekty natalne, jeśli Saturn urodzeniowy jest bardzo burzliwie
      aspektowany, to może i przy tranzytowym trygonie coś się uda ruszyć, ale jeśli
      natalnie harmonijny, to raczej nie oczekiwałabym żadnych zmian.
    • bubu76 Re: saturn w trygonie do wenus 03.10.06, 08:45
      dziękuję dziękuję
      No cóż, nie bardzo mnie to cieszy bo stan obecny to samotność i nie bardzo mam
      ochotę ją utrwalać. Zabrać się za to hmm tylko jak? W natalnym venus w baranie
      w 3 d w kwadracie do saturna w 7 d w raku. Juz po rozwodzie, do zakonu sie nie
      wybieram...
      • neptus Re: saturn w trygonie do wenus 03.10.06, 09:27
        Jeśli masz natalną kwadraturę Wenus/Saturn, to przy trygonie raczej będzie Ci
        tylko łatwiej szło to, co robisz z powodu kwadratury. Przy 7-domowym Saturnie i
        to w Raku zapewne stawiasz wielkie wymagania kandydatom na. Trygon te Twoje
        podświadome i swiadome lęki jeszcze moze powiększyć i taczej sprzyja trzymaniu
        sie starych wzorcow. Ale masz jeszcze całą kolekcje innych planet i tranzytow i
        z całości układu może wynikać coś całkiem innego niz z tego jednej wyizolowanej
        kombinacji planet. Np. w towarzystwie Saturna wciąż jeszcze pojawia Neptun,
        czeka je jeszcze jedno spotkanie, a on moze sporo namieszać zarówno na plus,
        jak i na minus. Musisz więc rozpatrywac wszystkie układy, jakie sie w tym
        czasie utworzą.
        • mrgodot Re: saturn w trygonie do wenus 03.10.06, 17:59
          To może poczekaj na Jowisza. Zaraz będzie w Strzelcu i - nie wiem gdzie masz
          dokładnie Wenus w tym Baranie - ale trygonik się szykuje. Ja czekam! A tak
          swoją drogą szkoda, że nie jest odwrotnie. Najpierw by tak przeszedł Jowisz i
          dał torchę szczęścia i nowych możliwości, a potem Saturn by to ew. utrwalił.
          Albo rozwalił.
        • bubu76 Re: saturn w trygonie do wenus 04.10.06, 10:44
          święta racja jeśli chodzi o moje wymagania niestety po nieudanym zwiazku
          poprzeczkę podniosłam jeszcze wyzej... czyli tak jak piszesz krecę się w tych
          samych schematach
          • dori7 Re: saturn w trygonie do wenus 09.10.06, 09:06
            bubu76 napisała:

            > święta racja jeśli chodzi o moje wymagania niestety po nieudanym zwiazku
            > poprzeczkę podniosłam jeszcze wyzej... czyli tak jak piszesz krecę się w tych
            > samych schematach

            Poprzeczka to jedna sprawa, stare schematy druga. Dobra wysoka poprzeczka nie
            jest zla, pod warunkiem, ze moze przez nia przeskoczyc nie tylko ksiaze z bajki.
            Poprzeczki sa z natury saturniczne, bo Saturn nie lubi bylejakosci.

            Co do starych schematow - sa od tego, zeby je zmieniac suspicious W poprzednim zwiazku
            sie nie sprawdzily, widac cos w nich szwankuje. Masz czas na przemyslenia,
            wnioski i zmiany, zeby nie popelnic drugi raz tych samych bledow.
    • andgie Re: saturn w trygonie do wenus 04.10.06, 11:30
      A jak dziala taki aspekt w synastrii?
      • kasia-asia1 Re: saturn w trygonie do wenus w synastrii 09.10.06, 12:39
        U mnie prawie nie działa, bo w natalu też mam trygon.tzn, może jest miło, ale
        jako jeden z wyjętych aspektów nie czuję tego. Ale cudzy Saturn w kwadracie na
        mojej Wenus i odwrotnie "czuć" jako ciepłe przywiązanie, zaraz, niemal
        natychmiast.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka