wgfc
10.05.04, 07:32
Sąd nad Ligą
Magdalena Kula, Wojciech Pelowski 09-05-2004,
ostatnia aktualizacja 09-05-2004 21:52
Czy radni LPR, którzy wzięli udział w demonstracji przeciw Marszowi
Tolerancji, staną przed sądem? Doniesienie do prokuratury zapowiedziała
Kampania przeciw Homofobii. - Zobaczyłam faszyzm - dodaje Katarzyna Kądziela,
przedstawicielka pełnomocnika rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn
- To niedopuszczalne, by politycy wybrani w demokratycznych wyborach
podżegali do nienawiści i przemocy fizycznej - mówi rzecznik Kampanii Tomasz
Szypuła. Stowarzyszenie złoży doniesienie do prokuratury przeciw inicjatorom
nielegalnej kontrdemonstracji i radnym LPR, którzy w niej uczestniczyli -
Maciejowi Twarogowi z rady miasta i Piotrowi Stachurze z sejmiku
wojewódzkiego. Kampania zażąda też wyjaśnień od prezydenta Krakowa i władz
województwa.
W piątek przeciwnicy Marszu Tolerancji zebrali się pod Krzyżem Katyńskim,
gdzie miało się odbyć spotkanie modlitewne. Wśród nich pojawili się radni
Twaróg i Stachura. Żadnych modlitw jednak nie było. Ih grupa rozrosła się
szybko do kilkuset osób i przeszła na Planty. Tam dołączył do niej poseł Ligi
Stanisław Papież. Przez cały czas młodymi ludźmi kierował Stachura, radny i
jednocześnie członek Młodzieży Wszechpolskiej. Słyszeliśmy, jak wydał decyzje
o ominięciu kordonu policji i skierowaniu antydemonstracji pod Wawel. Tam na
uczestników Marszu Tolerancji posypały się jajka, kamienie i butelki.
Stachura cały czas był blisko rzucających jajami, ustawiał blokujących
pochód. Był też na Rynku, na który wieczorem przeniosły się zamieszki.
Według KPH Maciej Twaróg również kierował protestem. Dowodem na jego
zaangażowanie są zdjęcia, które pojawiły się w mediach - twierdzą członkowie
Kampanii.
- To, co zobaczyłam po marszu, to był faszyzm. Ci ludzie pozdrawiali się
hitlerowskim pozdrowieniem - mówiła podczas sobotniej konferencji prasowej
Katarzyna Kądziela, przedstawicielka pełnomocnika rządu ds. równego statusu
kobiet i mężczyzn. - Sama omal nie zostałam stratowana na ul. Wiślnej.
Przyszli nam z pomocą dziennikarze "Tygodnika Powszechnego", który ma tam
redakcję. Wpuścili nas do środka, a potem pomogli bezpiecznie wrócić. Jestem
przekonana, że wicepremier Izabela Jaruga-Nowacka, z którą byłam w ciągłym
kontakcie, podejmie stosowne decyzje i zażąda wyjaśnień od zwierzchników
lokalnego samorządu. Raport złożę w poniedziałek - zapowiedziała.
Manifestacji i późniejszym zamieszkom przyglądali się też obserwatorzy
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i Amnesty International. - Czekamy na ich
raporty - potwierdził Szypuła.
Policjanci zatrzymali 20 najbardziej agresywnych uczestników piątkowych
zamieszek. 12 osób, wśród nich dwóch nieletnich, wciąż przebywa w areszcie. -
Postawione zostały im zarzuty udziału w zbiegowisku, w którym wspólnymi
siłami dopuszczono się gwałtownego zamachu na osoby i mienie. Grozi za to do
trzech lat więzienia. Trzem osobom postawiono zarzut czynnej napaści na
policjanta - poinformował Dariusz Nowak, rzecznik małopolskiej policji.