16.04.05, 15:08
Tyle dziś przejechałem rowerem, jak na pierwszą jazdę w tym roku, myślę, że niezły wyniksmile))
Obserwuj wątek
    • grazia.eni Re: 40 km 16.04.05, 15:15
      Noziaczki mnie rozbolały od samego czytania wink
      Ja nie przejechałabym pewnie 100m
      • koczisss Re: 40 km 16.04.05, 15:23
        Mi też bolą, i nie tylko nogismile))
        Oj, przejechałabyś i to więcej niż 100 m, bo co to jest 100 m?
        Nicsmile))
        • grazia.eni Re: 40 km 16.04.05, 15:35
          Jak dla kogo. Ne jeździłam od kilku lat.
          • wedrowiec2 Re: 40 km 16.04.05, 15:43
            Stu metrów?? Ja nawet jednegosad jestem sprawna fizycznie, mam dobrą koordynację
            ruchową, sporty różne dziwne uprawiałam, a na tym cholernym dwukołowcu od
            dziecka nie potrafię nauczyć się jeździćsad Zużyto kilomtry bandazy i plastrów,
            hektolitry wody utlenionej i jodyny na opatrzenie pokaleczonych kolan, dłoni,
            łokci... I nic. Opór materii jest silniejszy.
            • koczisss Re: 40 km 16.04.05, 15:59
              Ejj, nauczyłbym Cię jeździć w jeden dzieńsmile))
              • grazia.eni Re: 40 km 16.04.05, 16:05
                To nie obiecuj, tylko naucz dziewczynętongue_out
                • koczisss Re: 40 km 16.04.05, 16:06
                  Chętnie, tylko nie wiem, gdzie mam tych nauk udzielaćsmile
                  • wedrowiec2 Re: 40 km 16.04.05, 16:11
                    W Szczeciniesmile)
                    • koczisss Re: 40 km 16.04.05, 16:13
                      uuu, to dalekosad(((
                      Bo ja rezyduje w Białymstokusad
                      • wedrowiec2 Re: 40 km 16.04.05, 16:17
                        13 godzin w pociągusad(
                        Rowerem jeszcze dłużej, szczególnie, gdy trzeba go prowadzićwink
                        • koczisss Re: 40 km 16.04.05, 16:22
                          Zgadza się, kawałek Polski trzeba przejechaćsmile
                          A rowerem, jadąc oczywiście nie przemęczając się w 6 dni bym dojechałsmile
                          NIe teraz, w trakcie sezonu, trzeba trochę poćwiczyć najpierwsmile))
                          • grazia.eni Re: 40 km 16.04.05, 16:32
                            To zostaw już ten komputer i do dzieła!
                            • wedrowiec2 Re: 40 km 16.04.05, 16:34
                              Ćwicz konczyny dolne, a nie paluszki na klawiaturzewink
                              • grazia.eni Re: 40 km 16.04.05, 17:02
                                wedrowiec2 napisała:

                                > Ćwicz konczyny dolne, a nie paluszki na klawiaturzewink


                                To powinno wisieć nad łóżkami wszystkich forumowiczów big_grin
                                • koczisss Re: 40 km 16.04.05, 18:07
                                  Dziś właśnie zacząłem ćwiczeniesmile))
    • groha Re: 40 km 16.04.05, 16:37
      Jak na pierwszy raz, to sobie dałeś nieźle smile A miałeś uczucie pewnego
      niedopasowania siodełka do pośladków? Ja zawsze mam. Może zimą, mój rower, z
      braku ruchu, tyje w siodełku? smile)
      • koczisss Re: 40 km 16.04.05, 18:08
        Ojj, lepiej nie mów, przy kompie jakoś dziwnie mi się siedzi, czuje jakiś dyskomfortsmile)))

        ps. przysnąłem troszkęsmile)))
        • skiela1 Re: 40 km 16.04.05, 20:01
          Czyli dobrze sie dotleniles,pluca pracuja tez...smile)
          • koczisss Re: 40 km 17.04.05, 01:01
            Oj, z tym dotlenieniem to nie koniecznie, jeździłem ulicami, a jedyny mój kontakt z przyrodą i tlenem, to jak posiedziałem w parku chwilkęsmile
    • koczisss Dziś trochę więcej bo 45,6 km:) 17.04.05, 21:20
      Dziś wybrałem się na wycieczkę do wioski indiańskiej, jak ktoś chce zobaczyć to kilka fotek jest tu:

      Łuk

      Rowery

      Bajanie

      Ognisko

      Pogawędka w lesie

      A oto ja

      Pseudoindianka

      Pseudoindianie

      Cmentarz indiański

      Cmentarz indiański również
      • carrramba Re: Dziś trochę więcej bo 45,6 km:) 17.04.05, 21:53
        koczisss napisał:

        > Dziś wybrałem się na wycieczkę do wioski indiańskiej, jak ktoś chce zobaczyć
        to
        > kilka fotek jest tu:
        >
        > Łuk
        >
        > Rowery
        >
        > Bajanie
        >
        > Ognisko
        >
        > Pogawędka w lesie
        >
        > A oto ja
        >
        > Pseudoindianka
        >
        > Pseudoindianie
        >
        > Cmentarz indiański
        >
        > Cmentarz indiański również
        >
        smile)) ja tez Ci fotke posłałam smile)
        • koczisss Re: Dziś trochę więcej bo 45,6 km:) 17.04.05, 21:58
          Wiem, dzięki, ale antywirus rozkrzyczał się, że z wirusemsmile))
          • carrramba Re: Dziś trochę więcej bo 45,6 km:) 17.04.05, 22:39
            koczisss napisał:

            > Wiem, dzięki, ale antywirus rozkrzyczał się, że z wirusemsmile))

            no co Ty jaja sobie robisz?
            >
    • chaladia Re: 40 km 17.04.05, 21:31
      A kto tu z Warszawy, najlepiej Pn-Wsch ćwiartka, to można by sie wybrać na
      wycieczkę w realu - choćby nad Zalew.
      W sobotę na pierogi do Waldka,
      W niedzielę na pizzę do "Newportu".
      że o piwie nie wspomnę...
      • skiela1 Re: 40 km 17.04.05, 21:37
        ..i brzuchy rosnasmile)))))))))))))))
    • groha Re: 40 km 17.04.05, 21:47
      Koczisss, czyżby zakwasiki po wczorajszym się odezwały? Bo minę masz jakąś
      taką... słodko-kwaśną smile)) To faktyczne Ty i Twój rower? No, no... To z Ciebie
      przystojniacha niezły jest smile))
      • koczisss Re: 40 km 17.04.05, 21:56
        Ano i ja i mój rowereksmile
        Troszkę zmęczony jestem, ale to nicsmile))
        Przejdziesmile
        A jaki tam ze mnie przystojniacha? Okulary nałóż lepiejsmile))
    • frida2 Re: 40 km 17.04.05, 22:35
      Normalnie mam wyrzuty sumienia. Wszyscy uwijają już rowerkami, a ja nic. Chyba wpadne w kompleksy smile
      • groha Re: 40 km 17.04.05, 22:59
        frida2 napisała:

        > Normalnie mam wyrzuty sumienia. Wszyscy uwijają już rowerkami, a ja nic.
        Chyba wpadne w kompleksy smile

        Nie wszyscy uwijają, nie wszyscysmile Niektórzy tylko kibicują uwijaczom smile)
        • frida2 Re: 40 km 17.04.05, 23:04
          W takim razie dołączam do ekipy kibicującej smile
      • koczisss Re: 40 km 17.04.05, 23:33
        Trzeba też zacząć i kompleksów nie będziesmile
    • sloggi 59 km 17.04.05, 23:36
      59 wczoraj, 27 dziś smile
      • koczisss Re: 59 km 17.04.05, 23:37
        Tys pikniesmile
        • sloggi Re: 59 km 17.04.05, 23:39
          Nogi mam sztywne, tyłek z ołowiu.
          Ale sezon otwarty.
          • koczisss Re: 59 km 17.04.05, 23:41
            I to najważniejsze, ja dziś dopiero drugi raz w tym roku jeżdziłem, ale dzionek mile spędzony, trochę jazdy, trochę posłuchałem opowieści o indianach, ognisko, kiełbaska pieczonasmile Milutki dzieńsmile
            • koczisss Re: 59 km 17.04.05, 23:42
              A jeszce z łuku postrzelałemsmile
              • sloggi Re: 59 km 17.04.05, 23:50
                koczisss napisał:

                > A jeszce z łuku postrzelałemsmile
                >

                Zupełnie jak amor.
                • koczisss Re: 59 km 17.04.05, 23:51
                  Indiański amorsmile
            • skiela1 Re: 59 km 17.04.05, 23:56
              koczisss napisał:

              > I to najważniejsze, ja dziś dopiero drugi raz w tym roku jeżdziłem, ale dzionek
              > mile spędzony, trochę jazdy, trochę posłuchałem opowieści o indianach, ognisko
              > , kiełbaska pieczonasmile Milutki dzieńsmile
              >
              A Indianie w Polsce to gdzie rezyduja?smile
              • koczisss Re: 59 km 17.04.05, 23:57
                Pod Białymstokiem jest wioska indiańskasmile
                • koczisss Re: 59 km 17.04.05, 23:59
                  Dziki wschód, to i dzicy ludzie rezydująsmile)
                • skiela1 Re: 59 km 17.04.05, 23:59
                  Prawdziwi?czy przebierancesmile)
                  • koczisss Re: 59 km 18.04.05, 00:01
                    Przebierańce, ale prawdziwi często to miejsce nawiedzająsmile A gość już kilkadziesiąt lat tym się zajmuje, często bywa w USA w rezerwatach itp. itd.smile))
                    • skiela1 Re: 59 km 18.04.05, 00:02
                      w lecie musi ciekawie wygladac.
                      • koczisss Re: 59 km 18.04.05, 00:07
                        Działa to od lutego do grudnia, ale najwięcej atrakcji można się spodziewać w porze ciepłejsmile Dziś tylko były przygotowane 3 tak jakby miejsca tematyczne, za tydzień ma już być 9smile

                        Tutaj zdjęcia są, kilka wstawiłemsmile Nie wiem czy widziałaśsmile
                        • skiela1 Re: 59 km 18.04.05, 00:10
                          kupiles sobie lapacza duchow??,ja zawsze z takiego indianskiego wypadu przywoze
                          jednegosmile)..nie indianina tylko lapaczasmile
                          • koczisss Re: 59 km 18.04.05, 00:11
                            Nic nie kupowałem, może innym razem, w sumie mam nie daleko, około 15 kmsmile
    • tomek854 55 wczoraj, 38 dzis. 18.04.05, 00:12
      Od paru dni (bodaj od srody), kiedy zalozylem licznik - 150 smile

      Na razie nie było wiekszych wycieczek - oprocz tego, ze wyskoczylismy nad Odre z moja dziewczyna (otwieram piwo ze swoja dziewcznyna, lalala - taki to byl wyjazd, a nie rowerowy raczej, ale nas wynioslo oczko za miasto) to byla sama jazda po miescie "w interesach" smile
    • koczisss Re: 40 km 01.05.05, 19:35
      Dziś mam za sobą 102 km na dwóch kółkachsmile))
      • skiela1 Re: 40 km 01.05.05, 19:43
        koczisss napisał:

        > Dziś mam za sobą 102 km na dwóch kółkachsmile))
        >
        A jak tylna czesc ciala sie masmile)))))
        • carrramba Re: 40 km 01.05.05, 19:51
          skiela1 napisała:

          > koczisss napisał:
          >
          > > Dziś mam za sobą 102 km na dwóch kółkachsmile))
          > >
          > A jak tylna czesc ciala sie masmile)))))

          a stoi przy kompie, nie moze siedziec smile)
          • koczisss Re: 40 km 01.05.05, 20:25
            NIe jest tak źlesmile))
            • carrramba Re: 40 km 01.05.05, 20:54
              koczisss napisał:

              > NIe jest tak źlesmile))

              ale dupsko boli smile))
              >
              • koczisss Re: 40 km 01.05.05, 21:08
                Trochę boli, ale poboli i przestaniesmile
                • skiela1 Re: 40 km 01.05.05, 22:21
                  Nie ma to jak pozytywnie do rzeczy podchodzicsmile)))
                • koczisss Re: 40 km 01.05.05, 22:30
                  big_grin
      • frida2 Re: 40 km 01.05.05, 23:19
        Koczisss chłopie, Ty to masz zdrowie smile))
        • koczisss Re: 40 km 02.05.05, 12:38
          Może i mam to zdrowie, ale w pewnym momencie miałem kryzys straszny, jak nigdy w życiu, odpływałem, traciłem świadomość, mało nie spadłem z roweru, ale to z mojej winy, bo pojechałem na głodniaka. Dopiero później jak zjadłem, wszystko wróciło do normysmile))
          • skiela1 Re: 40 km 02.05.05, 13:51
            koczisss napisał:

            > Może i mam to zdrowie, ale w pewnym momencie miałem kryzys straszny, jak nigdy
            > w życiu, odpływałem, traciłem świadomość, mało nie spadłem z roweru, ale to z m
            > ojej winy, bo pojechałem na głodniaka. Dopiero później jak zjadłem, wszystko wr
            > óciło do normysmile))
            >

            Ani diabolek ani jeniolek nie jest tak lekkomyslny.Co Ty mlody czleku sobie
            myslisz,jakbys sie tak zwalil z tego roweru na pyska to ladnie by bylo.A co za
            wstyd,zwalil sie bo sniadanka nie zjadl.....
            • koczisss Re: 40 km 02.05.05, 15:58
              NIe miałem czasu, zbyt późno wstałemsmile))
              Dziwne to wczoraj było, nie raz jeździłem głodyny, nie wyspany i nic nie było.
              Może starzeję się, czy co???
              • skiela1 Re: 40 km 02.05.05, 16:02
                koczisss napisał:

                > NIe miałem czasu, zbyt późno wstałemsmile))
                > Dziwne to wczoraj było, nie raz jeździłem głodyny, nie wyspany i nic nie było.
                > Może starzeję się, czy co???
                >
                Ot..to wlasnie tosmile
                Wczoraj dlugo czytalam i na sekunde wzielam meza....okulary.I wiesz co ?
                stwierdzilam ze lepiej widac.Chyba czas na okulistesmile)
          • frida2 Re: 40 km 02.05.05, 16:39
            Pamiętaj, śniadanko podstawowa sprawa wink
            • koczisss Re: 40 km 02.05.05, 16:55
              smile
              • frida2 Re: 40 km 02.05.05, 16:57
                :o)
                btw... witaj smile
                • skiela1 Re: 40 km 02.05.05, 18:24
                  Teraz to nawet jak glodny nie bedzie ,zje ze strachusmile,oby tylko nikt nie
                  musial go reanimowac bo glupio bedziewink)))
                  • koczisss Re: 40 km 02.05.05, 19:40
                    Hahaha.
                    Gdybym tam wyciągnął kopyta, wcale żal mi by nie było.
                    • frida2 Re: 40 km 02.05.05, 20:32
                      koczisss napisał:

                      > Hahaha.
                      > Gdybym tam wyciągnął kopyta, wcale żal mi by nie było.

                      No nic tylko cię palnąc, bo znów bredzić zaczynasz. tongue_out
                      • koczisss Re: 40 km 02.05.05, 20:35
                        Aj tam bredzisz, bredzisz, prawdę mówię i tylesmile))
                        • frida2 Re: 40 km 02.05.05, 20:44
                          Prawda jest względna Koczisssku big_grin
                          • koczisss Re: 40 km 02.05.05, 20:47
                            Zgadza się, ale w tym przypadku jest prawdziwa ta o której wspomniałem.
                            Lepiej by było mi i innym gdyby...
                            • skiela1 Re: 40 km 02.05.05, 20:48
                              A co lepiles ...ze sie nawachalessmile
                              Pleciesz cos
                              • koczisss Re: 40 km 02.05.05, 20:55
                                Nic nie lepiłem, mam nowe hobby, wąchanie klejusmile
                                • skiela1 Re: 40 km 02.05.05, 21:38
                                  koczisss napisał:

                                  > Nic nie lepiłem, mam nowe hobby, wąchanie klejusmile
                                  >
                                  A moze by kawaler przestal wachac klej,a zaczal wachac np.kwiaty,ogrodnictwo tez
                                  jest fajnym hobby...duzo zapachow...przeroznych...az sie w glowie moze zakrecicsmile
                                  • koczisss Re: 40 km 02.05.05, 21:46
                                    Oczywiście z tym klejem to żart, tłumaczę sie, bo nie wiadomo co sobie o mnie pomyśliszbig_grin
                                    • skiela1 Re: 40 km 02.05.05, 21:48
                                      koczisss napisał:

                                      > Oczywiście z tym klejem to żart, tłumaczę sie, bo nie wiadomo co sobie o mnie p
                                      > omyśliszbig_grin
                                      >
                                      Ufff,to mi kamien z serca spadl.Jeszcze bym zaczela cie nawracac i by sie
                                      narobilo bigosusmile))))))
                                      • koczisss Re: 40 km 02.05.05, 21:57
                                        Aż tak nisko nie upadlem, żeby wąchać to świństwo, wolę zapach kwitnących drzew owocowychsmile))
                                        • skiela1 Re: 40 km 02.05.05, 22:00
                                          koczisss napisał:

                                          > Aż tak nisko nie upadlem, żeby wąchać to świństwo, wolę zapach kwitnących drzew
                                          > owocowychsmile))
                                          >
                                          Tak tez myslalamsmile
                                          • koczisss Re: 40 km 02.05.05, 22:03
                                            smile
                            • frida2 Re: 40 km 02.05.05, 20:52
                              koczisss napisał:

                              > Zgadza się, ale w tym przypadku jest prawdziwa ta o której wspomniałem.
                              > Lepiej by było mi i innym gdyby...

                              Czy ja mam użyć przemocy?!
                              • koczisss Re: 40 km 02.05.05, 20:54
                                Proszę bardzo.
                                • frida2 Re: 40 km 02.05.05, 20:56
                                  To może zaboleć więc lepiej przestań chrzanić!
                                  • koczisss Re: 40 km 02.05.05, 20:57
                                    Czekam na cios, może odkryje w sobie skłonności masochistycznesmile
                                    • frida2 Re: 40 km 03.05.05, 00:06
                                      tongue_out
                                      • koczisss Re: 40 km 03.05.05, 00:32
                                        Coś się nie doczekałem uderzeniasad
                                        • frida2 Re: 40 km 03.05.05, 00:50
                                          Ciesz się wink
                                          • koczisss Re: 40 km 03.05.05, 00:57
                                            E tam, płakać będęsad

                                            Idę nynaćsmile
                                            Dobranocsmile
                                            • frida2 Re: 40 km 03.05.05, 01:06
                                              Kolorowych! smile
                • koczisss Re: 40 km 02.05.05, 19:41
                  Witajsmile
                  • frida2 Re: 40 km 02.05.05, 20:33
                    Kawki? smile
                    • koczisss Re: 40 km 02.05.05, 20:36
                      No siedziały dziś na dachusmile))
                      • skiela1 Re: 40 km 02.05.05, 20:38
                        halucynacje maszsmilez przemeczenia
                        • koczisss Re: 40 km 02.05.05, 20:40
                          Gdzie tam z przemęczenia, kleju się nawąchałembig_grin
                      • frida2 Re: 40 km 02.05.05, 20:40
                        koczisss napisał:

                        > No siedziały dziś na dachusmile))

                        tongue_outtongue_outtongue_outtongue_out, trza było złapać jedną tongue_out
    • groha Re: 40 km 01.05.05, 22:46
      A anioła jakiegoś spotkałeś? smile)
      • skiela1 Re: 40 km 01.05.05, 22:47
        groha napisała:

        > A anioła jakiegoś spotkałeś? smile)

        Aniol na skrzydlach,to chyba onsmile
        • groha Re: 40 km 01.05.05, 23:28
          skiela1 napisała:

          > Aniol na skrzydlach,to chyba onsmile

          Jeśli już, to raczej - na dwóch kółkach. Taki bardziej przyziemnysmile)
          • skiela1 Re: 40 km 01.05.05, 23:34
            102km.,skrzydla musialy pomocsmile
            • irazone 15 02.05.05, 09:34
              na początek było smile
              zobaczymy jak następnym razem... czy dziś się wyrobię czy dopiero jutro
        • koczisss Re: 40 km 02.05.05, 12:39
          JA, anioł???
          Oj, raczej diabeł wcielonysmile))
      • koczisss Re: 40 km 02.05.05, 12:39
        NIesad
    • narysuj.mi.baranka Licznik 02.05.05, 11:10
      Ja nie mam licznika, wiec nie wiem ile przejechalam w sobote, ale tez sadze, ze
      jak na pierwsza jazde bylo niezle: spod jeziorka czerniakowskiego do lasu
      kabackiego, troche bladzenia po lesie, na ulice Kwadratowa (po drugiej str.
      lasu) i powrot.
    • koczisss Re: 40 km 07.05.05, 21:04
      Wybrałem się dziś jak grzeczny student na politechnikę, oczywiście rowerem. Zajeżdżam, a tu pusto, nikogo nie ma, to postanowiłem sobie pójść i tak w ten oto sposób przejechałem 40 km, a nie było to w planiesmile
      Trochę zdenerwowałem się taką sytuacją, bo już raz tak było, nikt nie powiadomił o zmianie planu.
      Wróciłem do domu i zajrzałem w necie na plan, i co się okazało???
      Że zajęcia mam za tydzieńsmile))

      Jak to mówią, kto nie ma w głowie ten ma w nogach, i to dokładnie w moim przypadku sprawdziło sięsmile
      Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo gdyby nie to, to bym na rower nie wyszedł, a tak, kolejne 40 km w 2,5 godziny po mieście mam wyjechane, treningu nigdy za wiele, zwłaszcza, że mam na ten sezon ciekawy pomysł na wyjazd, to szkolić muszę sięsmile))
      Trochę rozpisałem się, więc już zaprzestanę popełniania tej pisaninysmile))
      • skiela1 Re: 40 km 07.05.05, 21:16
        A sniadanie zjadles???
        • koczisss Re: 40 km 07.05.05, 21:27
          Tak i obiad teżsmile))
          $0 km to niewiele, przy okazji poinhalowałem się troszkę spalinami, brakowało mi tegobig_grin
          Ale jakoś tak mam, że wolę jeździć po ulicach, niż w terenie, tak pomiędzy samochodami, adrenalinki trochę, bo nie wiadomo, czy któryś nie rozjedzie za chwilę, a w lesie nudysmile))
    • groha Re: 40 km 07.05.05, 22:52
      W lesie nudy?? Chyba Cię pogięło, Koczisssie drogismile) A gałązki, które czyhają
      na Twoje oczka? A patole, czekające tylko na to, żeby wkręcić sie w kółeczko? A
      śliskie kamulce na błotnistej, stromej ścieżce, przez które leci się na dziób?
      O obudzonych, czyhających, straszliwie wygłodniałych kleszczach nawet nie
      wspomnę. A Ty szukasz adrenaliny na śmierdzących ulicach, tfu! smile))
      • koczisss Re: 40 km 07.05.05, 23:06
        Właśnie, kleszcze, w mych okolicach tego jest bardzo dużo, a do tego chore wredoty są i przenoszą te choróbskasad

        Co do jazdy po mieście, to fajna sprawa i czasem satysfakcja, jak jadę szybciej niż ludzie w autachsmile
        I nie mówię tu o korkach, ale po prostu o jeździesmile

        I jeszcze jedna sprawa, planuję pewien wyjazd, a w trakcie jego realizacji nie będzie mi potrzebna umiejętność pokonywania duktów leśnych, lecz jazda po ulicach, a raczej drogach.

        Co do jeżdzenia po lesie, mam nie zbyt ciekawe wspomnienia, bo kiedyś zdażyło mi się zabłądzić w lesie, zupełnie mi nieznanym na pomorzu.
        Jechaem całą noc pociągiem, i rano wyruszyłem z Gdyni do Łeby, asfaltem dojechałem w okolice Jastrzębiej Górty, a dalej nie normalną drogą, lecz leśnymi dróżkami. No i niestety skręciłem nie tu gdzie trzebasmile Miałem mapę, ale niestety dróg w terenie było więcej niż na niej.
        Na szczęście spotkałem w tej głuszy człowieka, który zbierał borówki, to nakierował mnie tam gdzie trzebasmile

        Wspomniałem o planowanej podróży, powiem na razie tyle, ta wycieczka w jedną stronę ma mieć około 320 km, no i powrót oczywiście. Dodam jeszcze, że to ma być podróż za granicęsmile))
    • groha Re: 40 km 07.05.05, 23:20
      To trenuj, tylko nie daj sobie zrobić krzywdy przez tych facetów w dużych,
      szalejących maszynachsmile Dla większości z nich, rowerzysta na ulicy, to tyle
      samo, co śmietek. Przed kleszczami można się wypsikać chemikaliami (Panko -
      wypróbowane i najlepsze), a na te potwory w ciężarówach, nie ma siły. Uważaj na
      siebiesmile
    • koczisss Re: 40 km 08.05.05, 19:33
      Dziś tylko 34 km, bo deszcz rozpadał sięsad((
      • frida2 Re: 40 km 08.05.05, 19:50
        Przejechałam tyle, ale samochodem i deszcz mógł mnie... big_grin
        • koczisss Re: 40 km 08.05.05, 19:52
          smile))
          • frida2 Re: 40 km 08.05.05, 20:33
            wink
    • koczisss Re: 40 km 10.05.05, 20:46
      Dziś tylko 17,5 km, ten cholerny deszcz nie da spokojnie pojeździćsad((
      Rza słońce, to za chwilę pada, raz jest wiat, innym razem nie ma.
      Pogoda żywcem wzięta z kwietniasad((
    • koczisss Re: 40 km 23.05.05, 21:31
      Dziś przejechałem 87 km szukając powiedzmy odpowiednich plenerów.
      Jak ktoś ma ochotę zobaczyć fotki, zapraszam na moją stronę. Dostępne są pod linkiem Wiosenne okolicesmile
      • groha Re: 40 km 23.05.05, 22:22
        Dostępne? Na pewno? Widocznie nie dla mnie, bo nie mogę wejść, szkoda sad
        • koczisss Re: 40 km 23.05.05, 22:32
          Napewnosmile)))
        • koczisss Re: 40 km 23.05.05, 22:35
          Kliknij w sygnaturce na Takie tam zdjęcia, otworzy się strona, a tam będzie odnośnik Wiosenne okolicesmile))
          Sorki za taki instruktarz, bo wiem, że wiesz o co chodzismile))
    • groha Re: 40 km 23.05.05, 22:46
      Koczisss, dzięki za instrukcjęsmile) Babom to czasem trzeba łopatologicznie,
      co?:smile)) Już lecę oglądać te Twoje zdjęciasmile
      • koczisss Re: 40 km 23.05.05, 22:53
        Ano czasem trzebasmile))
        A zdjęcia takie sobie, nic specjalnego, nudne wręcz nawetsmile))
        • groha Re: 40 km 23.05.05, 23:04
          Ładne okolice, śliczna wiosna, czego jeszcze chcieć? A pocałowałeś żabkę za to,
          że Ci tak ładnie pozowała? smile)
          • koczisss Re: 40 km 23.05.05, 23:17
            NIe chciałem im przeszkadzać w ich miłosnych uniesieniachsmile))

            A teraz idę spać.
            Pozdrawiam
            Dobranocsmile
            • groha Re: 40 km 23.05.05, 23:24
              Pozdrawiam równieżsmile Dobranocsmile
    • koczisss Re: 40 km 29.05.05, 21:07
      Rower popsuty, nie ma kilometrów, a do tego ten pieprzony upałsad(((
      Ale jest też coś pozytywnego w dzisiejszym dniu, a mianowicie pływanie kajakiem po Biebrzy i kąpiel w tejżesmile))

      Woda miodziosmile)))
    • magoo_king Re: 40 km 29.05.05, 21:18
      Ja wczoraj 36 km i duuuuuupa mnie boli, cztery lata nie jeździłem ana bicyklu
      na takich dystansach. Szokeroo
      • koczisss Re: 40 km 29.05.05, 21:22
        Ja mam w tym sezonie przejechane 520 km, słabo troszkę, ale czasu nie miałem, a teraz rowerek odmawia posłuszeństwa.
        Sezon zacząłem w tym samym dniu, co założyłem ten wątek, czyli 16 kwietnia w sobotęsmile))
        • tomek854 Re: 40 km 29.05.05, 23:41
          Kurde a ja dzisiaj ze 20 km w ten koszmarny upał i byłem mokrzejszy niż kiedy z basenu wieczorem wyszedlem
    • koczisss Re: 40 km 01.06.05, 18:37
      Dziś 61 km po mieście, tylko trochę w łepetynę zmarzłem, bo obciąłem się na łyso, a po upałach śladu nie masmile))
      Prędkość (średnią prędkość jazdy miałem 27 km/h), plus dość silny wiatr schłodziło mi mózgownicę.
    • koczisss 1000 km przejechałem... 23.06.05, 21:43
      w tym sezonie na rowerze. Trochę mało, ale nie zawsze mogłem jeździćsmile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka