koczisss 16.04.05, 15:08 Tyle dziś przejechałem rowerem, jak na pierwszą jazdę w tym roku, myślę, że niezły wynik)) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grazia.eni Re: 40 km 16.04.05, 15:15 Noziaczki mnie rozbolały od samego czytania Ja nie przejechałabym pewnie 100m Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 16.04.05, 15:23 Mi też bolą, i nie tylko nogi)) Oj, przejechałabyś i to więcej niż 100 m, bo co to jest 100 m? Nic)) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: 40 km 16.04.05, 15:43 Stu metrów?? Ja nawet jednego jestem sprawna fizycznie, mam dobrą koordynację ruchową, sporty różne dziwne uprawiałam, a na tym cholernym dwukołowcu od dziecka nie potrafię nauczyć się jeździć Zużyto kilomtry bandazy i plastrów, hektolitry wody utlenionej i jodyny na opatrzenie pokaleczonych kolan, dłoni, łokci... I nic. Opór materii jest silniejszy. Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 16.04.05, 16:06 Chętnie, tylko nie wiem, gdzie mam tych nauk udzielać Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: 40 km 16.04.05, 16:17 13 godzin w pociągu( Rowerem jeszcze dłużej, szczególnie, gdy trzeba go prowadzić Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 16.04.05, 16:22 Zgadza się, kawałek Polski trzeba przejechać A rowerem, jadąc oczywiście nie przemęczając się w 6 dni bym dojechał NIe teraz, w trakcie sezonu, trzeba trochę poćwiczyć najpierw)) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: 40 km 16.04.05, 16:34 Ćwicz konczyny dolne, a nie paluszki na klawiaturze Odpowiedz Link
grazia.eni Re: 40 km 16.04.05, 17:02 wedrowiec2 napisała: > Ćwicz konczyny dolne, a nie paluszki na klawiaturze To powinno wisieć nad łóżkami wszystkich forumowiczów Odpowiedz Link
groha Re: 40 km 16.04.05, 16:37 Jak na pierwszy raz, to sobie dałeś nieźle A miałeś uczucie pewnego niedopasowania siodełka do pośladków? Ja zawsze mam. Może zimą, mój rower, z braku ruchu, tyje w siodełku? ) Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 16.04.05, 18:08 Ojj, lepiej nie mów, przy kompie jakoś dziwnie mi się siedzi, czuje jakiś dyskomfort))) ps. przysnąłem troszkę))) Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 17.04.05, 01:01 Oj, z tym dotlenieniem to nie koniecznie, jeździłem ulicami, a jedyny mój kontakt z przyrodą i tlenem, to jak posiedziałem w parku chwilkę Odpowiedz Link
koczisss Dziś trochę więcej bo 45,6 km:) 17.04.05, 21:20 Dziś wybrałem się na wycieczkę do wioski indiańskiej, jak ktoś chce zobaczyć to kilka fotek jest tu: Łuk Rowery Bajanie Ognisko Pogawędka w lesie A oto ja Pseudoindianka Pseudoindianie Cmentarz indiański Cmentarz indiański również Odpowiedz Link
carrramba Re: Dziś trochę więcej bo 45,6 km:) 17.04.05, 21:53 koczisss napisał: > Dziś wybrałem się na wycieczkę do wioski indiańskiej, jak ktoś chce zobaczyć to > kilka fotek jest tu: > > Łuk > > Rowery > > Bajanie > > Ognisko > > Pogawędka w lesie > > A oto ja > > Pseudoindianka > > Pseudoindianie > > Cmentarz indiański > > Cmentarz indiański również > )) ja tez Ci fotke posłałam ) Odpowiedz Link
koczisss Re: Dziś trochę więcej bo 45,6 km:) 17.04.05, 21:58 Wiem, dzięki, ale antywirus rozkrzyczał się, że z wirusem)) Odpowiedz Link
carrramba Re: Dziś trochę więcej bo 45,6 km:) 17.04.05, 22:39 koczisss napisał: > Wiem, dzięki, ale antywirus rozkrzyczał się, że z wirusem)) no co Ty jaja sobie robisz? > Odpowiedz Link
chaladia Re: 40 km 17.04.05, 21:31 A kto tu z Warszawy, najlepiej Pn-Wsch ćwiartka, to można by sie wybrać na wycieczkę w realu - choćby nad Zalew. W sobotę na pierogi do Waldka, W niedzielę na pizzę do "Newportu". że o piwie nie wspomnę... Odpowiedz Link
groha Re: 40 km 17.04.05, 21:47 Koczisss, czyżby zakwasiki po wczorajszym się odezwały? Bo minę masz jakąś taką... słodko-kwaśną )) To faktyczne Ty i Twój rower? No, no... To z Ciebie przystojniacha niezły jest )) Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 17.04.05, 21:56 Ano i ja i mój rowerek Troszkę zmęczony jestem, ale to nic)) Przejdzie A jaki tam ze mnie przystojniacha? Okulary nałóż lepiej)) Odpowiedz Link
frida2 Re: 40 km 17.04.05, 22:35 Normalnie mam wyrzuty sumienia. Wszyscy uwijają już rowerkami, a ja nic. Chyba wpadne w kompleksy Odpowiedz Link
groha Re: 40 km 17.04.05, 22:59 frida2 napisała: > Normalnie mam wyrzuty sumienia. Wszyscy uwijają już rowerkami, a ja nic. Chyba wpadne w kompleksy Nie wszyscy uwijają, nie wszyscy Niektórzy tylko kibicują uwijaczom ) Odpowiedz Link
koczisss Re: 59 km 17.04.05, 23:41 I to najważniejsze, ja dziś dopiero drugi raz w tym roku jeżdziłem, ale dzionek mile spędzony, trochę jazdy, trochę posłuchałem opowieści o indianach, ognisko, kiełbaska pieczona Milutki dzień Odpowiedz Link
sloggi Re: 59 km 17.04.05, 23:50 koczisss napisał: > A jeszce z łuku postrzelałem > Zupełnie jak amor. Odpowiedz Link
skiela1 Re: 59 km 17.04.05, 23:56 koczisss napisał: > I to najważniejsze, ja dziś dopiero drugi raz w tym roku jeżdziłem, ale dzionek > mile spędzony, trochę jazdy, trochę posłuchałem opowieści o indianach, ognisko > , kiełbaska pieczona Milutki dzień > A Indianie w Polsce to gdzie rezyduja? Odpowiedz Link
koczisss Re: 59 km 18.04.05, 00:01 Przebierańce, ale prawdziwi często to miejsce nawiedzają A gość już kilkadziesiąt lat tym się zajmuje, często bywa w USA w rezerwatach itp. itd.)) Odpowiedz Link
koczisss Re: 59 km 18.04.05, 00:07 Działa to od lutego do grudnia, ale najwięcej atrakcji można się spodziewać w porze ciepłej Dziś tylko były przygotowane 3 tak jakby miejsca tematyczne, za tydzień ma już być 9 Tutaj zdjęcia są, kilka wstawiłem Nie wiem czy widziałaś Odpowiedz Link
skiela1 Re: 59 km 18.04.05, 00:10 kupiles sobie lapacza duchow??,ja zawsze z takiego indianskiego wypadu przywoze jednego)..nie indianina tylko lapacza Odpowiedz Link
koczisss Re: 59 km 18.04.05, 00:11 Nic nie kupowałem, może innym razem, w sumie mam nie daleko, około 15 km Odpowiedz Link
tomek854 55 wczoraj, 38 dzis. 18.04.05, 00:12 Od paru dni (bodaj od srody), kiedy zalozylem licznik - 150 Na razie nie było wiekszych wycieczek - oprocz tego, ze wyskoczylismy nad Odre z moja dziewczyna (otwieram piwo ze swoja dziewcznyna, lalala - taki to byl wyjazd, a nie rowerowy raczej, ale nas wynioslo oczko za miasto) to byla sama jazda po miescie "w interesach" Odpowiedz Link
skiela1 Re: 40 km 01.05.05, 19:43 koczisss napisał: > Dziś mam za sobą 102 km na dwóch kółkach)) > A jak tylna czesc ciala sie ma))))) Odpowiedz Link
carrramba Re: 40 km 01.05.05, 19:51 skiela1 napisała: > koczisss napisał: > > > Dziś mam za sobą 102 km na dwóch kółkach)) > > > A jak tylna czesc ciala sie ma))))) a stoi przy kompie, nie moze siedziec ) Odpowiedz Link
carrramba Re: 40 km 01.05.05, 20:54 koczisss napisał: > NIe jest tak źle)) ale dupsko boli )) > Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 02.05.05, 12:38 Może i mam to zdrowie, ale w pewnym momencie miałem kryzys straszny, jak nigdy w życiu, odpływałem, traciłem świadomość, mało nie spadłem z roweru, ale to z mojej winy, bo pojechałem na głodniaka. Dopiero później jak zjadłem, wszystko wróciło do normy)) Odpowiedz Link
skiela1 Re: 40 km 02.05.05, 13:51 koczisss napisał: > Może i mam to zdrowie, ale w pewnym momencie miałem kryzys straszny, jak nigdy > w życiu, odpływałem, traciłem świadomość, mało nie spadłem z roweru, ale to z m > ojej winy, bo pojechałem na głodniaka. Dopiero później jak zjadłem, wszystko wr > óciło do normy)) > Ani diabolek ani jeniolek nie jest tak lekkomyslny.Co Ty mlody czleku sobie myslisz,jakbys sie tak zwalil z tego roweru na pyska to ladnie by bylo.A co za wstyd,zwalil sie bo sniadanka nie zjadl..... Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 02.05.05, 15:58 NIe miałem czasu, zbyt późno wstałem)) Dziwne to wczoraj było, nie raz jeździłem głodyny, nie wyspany i nic nie było. Może starzeję się, czy co??? Odpowiedz Link
skiela1 Re: 40 km 02.05.05, 16:02 koczisss napisał: > NIe miałem czasu, zbyt późno wstałem)) > Dziwne to wczoraj było, nie raz jeździłem głodyny, nie wyspany i nic nie było. > Może starzeję się, czy co??? > Ot..to wlasnie to Wczoraj dlugo czytalam i na sekunde wzielam meza....okulary.I wiesz co ? stwierdzilam ze lepiej widac.Chyba czas na okuliste) Odpowiedz Link
skiela1 Re: 40 km 02.05.05, 18:24 Teraz to nawet jak glodny nie bedzie ,zje ze strachu,oby tylko nikt nie musial go reanimowac bo glupio bedzie))) Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 02.05.05, 19:40 Hahaha. Gdybym tam wyciągnął kopyta, wcale żal mi by nie było. Odpowiedz Link
frida2 Re: 40 km 02.05.05, 20:32 koczisss napisał: > Hahaha. > Gdybym tam wyciągnął kopyta, wcale żal mi by nie było. No nic tylko cię palnąc, bo znów bredzić zaczynasz. Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 02.05.05, 20:47 Zgadza się, ale w tym przypadku jest prawdziwa ta o której wspomniałem. Lepiej by było mi i innym gdyby... Odpowiedz Link
skiela1 Re: 40 km 02.05.05, 21:38 koczisss napisał: > Nic nie lepiłem, mam nowe hobby, wąchanie kleju > A moze by kawaler przestal wachac klej,a zaczal wachac np.kwiaty,ogrodnictwo tez jest fajnym hobby...duzo zapachow...przeroznych...az sie w glowie moze zakrecic Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 02.05.05, 21:46 Oczywiście z tym klejem to żart, tłumaczę sie, bo nie wiadomo co sobie o mnie pomyślisz Odpowiedz Link
skiela1 Re: 40 km 02.05.05, 21:48 koczisss napisał: > Oczywiście z tym klejem to żart, tłumaczę sie, bo nie wiadomo co sobie o mnie p > omyślisz > Ufff,to mi kamien z serca spadl.Jeszcze bym zaczela cie nawracac i by sie narobilo bigosu)))))) Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 02.05.05, 21:57 Aż tak nisko nie upadlem, żeby wąchać to świństwo, wolę zapach kwitnących drzew owocowych)) Odpowiedz Link
skiela1 Re: 40 km 02.05.05, 22:00 koczisss napisał: > Aż tak nisko nie upadlem, żeby wąchać to świństwo, wolę zapach kwitnących drzew > owocowych)) > Tak tez myslalam Odpowiedz Link
frida2 Re: 40 km 02.05.05, 20:52 koczisss napisał: > Zgadza się, ale w tym przypadku jest prawdziwa ta o której wspomniałem. > Lepiej by było mi i innym gdyby... Czy ja mam użyć przemocy?! Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 02.05.05, 20:57 Czekam na cios, może odkryje w sobie skłonności masochistyczne Odpowiedz Link
frida2 Re: 40 km 02.05.05, 20:40 koczisss napisał: > No siedziały dziś na dachu)) , trza było złapać jedną Odpowiedz Link
skiela1 Re: 40 km 01.05.05, 22:47 groha napisała: > A anioła jakiegoś spotkałeś? ) Aniol na skrzydlach,to chyba on Odpowiedz Link
groha Re: 40 km 01.05.05, 23:28 skiela1 napisała: > Aniol na skrzydlach,to chyba on Jeśli już, to raczej - na dwóch kółkach. Taki bardziej przyziemny) Odpowiedz Link
irazone 15 02.05.05, 09:34 na początek było zobaczymy jak następnym razem... czy dziś się wyrobię czy dopiero jutro Odpowiedz Link
narysuj.mi.baranka Licznik 02.05.05, 11:10 Ja nie mam licznika, wiec nie wiem ile przejechalam w sobote, ale tez sadze, ze jak na pierwsza jazde bylo niezle: spod jeziorka czerniakowskiego do lasu kabackiego, troche bladzenia po lesie, na ulice Kwadratowa (po drugiej str. lasu) i powrot. Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 07.05.05, 21:04 Wybrałem się dziś jak grzeczny student na politechnikę, oczywiście rowerem. Zajeżdżam, a tu pusto, nikogo nie ma, to postanowiłem sobie pójść i tak w ten oto sposób przejechałem 40 km, a nie było to w planie Trochę zdenerwowałem się taką sytuacją, bo już raz tak było, nikt nie powiadomił o zmianie planu. Wróciłem do domu i zajrzałem w necie na plan, i co się okazało??? Że zajęcia mam za tydzień)) Jak to mówią, kto nie ma w głowie ten ma w nogach, i to dokładnie w moim przypadku sprawdziło się Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo gdyby nie to, to bym na rower nie wyszedł, a tak, kolejne 40 km w 2,5 godziny po mieście mam wyjechane, treningu nigdy za wiele, zwłaszcza, że mam na ten sezon ciekawy pomysł na wyjazd, to szkolić muszę się)) Trochę rozpisałem się, więc już zaprzestanę popełniania tej pisaniny)) Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 07.05.05, 21:27 Tak i obiad też)) $0 km to niewiele, przy okazji poinhalowałem się troszkę spalinami, brakowało mi tego Ale jakoś tak mam, że wolę jeździć po ulicach, niż w terenie, tak pomiędzy samochodami, adrenalinki trochę, bo nie wiadomo, czy któryś nie rozjedzie za chwilę, a w lesie nudy)) Odpowiedz Link
groha Re: 40 km 07.05.05, 22:52 W lesie nudy?? Chyba Cię pogięło, Koczisssie drogi) A gałązki, które czyhają na Twoje oczka? A patole, czekające tylko na to, żeby wkręcić sie w kółeczko? A śliskie kamulce na błotnistej, stromej ścieżce, przez które leci się na dziób? O obudzonych, czyhających, straszliwie wygłodniałych kleszczach nawet nie wspomnę. A Ty szukasz adrenaliny na śmierdzących ulicach, tfu! )) Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 07.05.05, 23:06 Właśnie, kleszcze, w mych okolicach tego jest bardzo dużo, a do tego chore wredoty są i przenoszą te choróbska Co do jazdy po mieście, to fajna sprawa i czasem satysfakcja, jak jadę szybciej niż ludzie w autach I nie mówię tu o korkach, ale po prostu o jeździe I jeszcze jedna sprawa, planuję pewien wyjazd, a w trakcie jego realizacji nie będzie mi potrzebna umiejętność pokonywania duktów leśnych, lecz jazda po ulicach, a raczej drogach. Co do jeżdzenia po lesie, mam nie zbyt ciekawe wspomnienia, bo kiedyś zdażyło mi się zabłądzić w lesie, zupełnie mi nieznanym na pomorzu. Jechaem całą noc pociągiem, i rano wyruszyłem z Gdyni do Łeby, asfaltem dojechałem w okolice Jastrzębiej Górty, a dalej nie normalną drogą, lecz leśnymi dróżkami. No i niestety skręciłem nie tu gdzie trzeba Miałem mapę, ale niestety dróg w terenie było więcej niż na niej. Na szczęście spotkałem w tej głuszy człowieka, który zbierał borówki, to nakierował mnie tam gdzie trzeba Wspomniałem o planowanej podróży, powiem na razie tyle, ta wycieczka w jedną stronę ma mieć około 320 km, no i powrót oczywiście. Dodam jeszcze, że to ma być podróż za granicę)) Odpowiedz Link
groha Re: 40 km 07.05.05, 23:20 To trenuj, tylko nie daj sobie zrobić krzywdy przez tych facetów w dużych, szalejących maszynach Dla większości z nich, rowerzysta na ulicy, to tyle samo, co śmietek. Przed kleszczami można się wypsikać chemikaliami (Panko - wypróbowane i najlepsze), a na te potwory w ciężarówach, nie ma siły. Uważaj na siebie Odpowiedz Link
frida2 Re: 40 km 08.05.05, 19:50 Przejechałam tyle, ale samochodem i deszcz mógł mnie... Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 10.05.05, 20:46 Dziś tylko 17,5 km, ten cholerny deszcz nie da spokojnie pojeździć(( Rza słońce, to za chwilę pada, raz jest wiat, innym razem nie ma. Pogoda żywcem wzięta z kwietnia(( Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 23.05.05, 21:31 Dziś przejechałem 87 km szukając powiedzmy odpowiednich plenerów. Jak ktoś ma ochotę zobaczyć fotki, zapraszam na moją stronę. Dostępne są pod linkiem Wiosenne okolice Odpowiedz Link
groha Re: 40 km 23.05.05, 22:22 Dostępne? Na pewno? Widocznie nie dla mnie, bo nie mogę wejść, szkoda Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 23.05.05, 22:35 Kliknij w sygnaturce na Takie tam zdjęcia, otworzy się strona, a tam będzie odnośnik Wiosenne okolice)) Sorki za taki instruktarz, bo wiem, że wiesz o co chodzi)) Odpowiedz Link
groha Re: 40 km 23.05.05, 22:46 Koczisss, dzięki za instrukcję) Babom to czasem trzeba łopatologicznie, co?:)) Już lecę oglądać te Twoje zdjęcia Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 23.05.05, 22:53 Ano czasem trzeba)) A zdjęcia takie sobie, nic specjalnego, nudne wręcz nawet)) Odpowiedz Link
groha Re: 40 km 23.05.05, 23:04 Ładne okolice, śliczna wiosna, czego jeszcze chcieć? A pocałowałeś żabkę za to, że Ci tak ładnie pozowała? ) Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 23.05.05, 23:17 NIe chciałem im przeszkadzać w ich miłosnych uniesieniach)) A teraz idę spać. Pozdrawiam Dobranoc Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 29.05.05, 21:07 Rower popsuty, nie ma kilometrów, a do tego ten pieprzony upał((( Ale jest też coś pozytywnego w dzisiejszym dniu, a mianowicie pływanie kajakiem po Biebrzy i kąpiel w tejże)) Woda miodzio))) Odpowiedz Link
magoo_king Re: 40 km 29.05.05, 21:18 Ja wczoraj 36 km i duuuuuupa mnie boli, cztery lata nie jeździłem ana bicyklu na takich dystansach. Szokeroo Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 29.05.05, 21:22 Ja mam w tym sezonie przejechane 520 km, słabo troszkę, ale czasu nie miałem, a teraz rowerek odmawia posłuszeństwa. Sezon zacząłem w tym samym dniu, co założyłem ten wątek, czyli 16 kwietnia w sobotę)) Odpowiedz Link
tomek854 Re: 40 km 29.05.05, 23:41 Kurde a ja dzisiaj ze 20 km w ten koszmarny upał i byłem mokrzejszy niż kiedy z basenu wieczorem wyszedlem Odpowiedz Link
koczisss Re: 40 km 01.06.05, 18:37 Dziś 61 km po mieście, tylko trochę w łepetynę zmarzłem, bo obciąłem się na łyso, a po upałach śladu nie ma)) Prędkość (średnią prędkość jazdy miałem 27 km/h), plus dość silny wiatr schłodziło mi mózgownicę. Odpowiedz Link
koczisss 1000 km przejechałem... 23.06.05, 21:43 w tym sezonie na rowerze. Trochę mało, ale nie zawsze mogłem jeździć)) Odpowiedz Link