Dodaj do ulubionych

Zasada wzajemności

27.06.05, 10:33
Co sądzicie o stosowaniu tej zasady w życiu? Tak mi się to nasunęło w dwóch
kontekstach:
1. J.Kwaśniewska zwana Pierwszą Damą, kiedyś miała (wraz z innymi) możliwości
przechwycenia (kupienia) nieruchomości czy innych dóbr państwowych, na
których potem z powodzeniem budowała swój mjątek. Ktoś jej to ułatwił? Jeśli
ten ktoś kiedyś jej coś ułatwił, może dziś oczekiwać wzajemności pojmowanej
jako np. pomoc w innych, dla niego ważnych sprawach....
2. Sąsiad użyczył mi węża do polewania trawnika. Myślałam, że zrobił to, bo
potrzebowałam pomocy. On uważa, że trzeba tak robić, bo kiedy on będzie
potrzebował to ja będę zobowiązana jego wcześniejszym aktem dobra (jak widać
wymuszonego).

W przypadku Kwaśniewskiej "rozumiem", że konieczność zawiązywania "paktu"
miała uzasadnienie w realizacji potrzeby posiadania majątku czy innych
możliwości. Ciekawe, że stosowanie zasady wzajemności usprawiedliwia
nieuczciwość, łamanie prawa...
Ciekawe, że pomaganie sobie wzajemnie rzadko jest bezinteresowne, bez
oczekiwania wobec osoby, której się pomaga. Znane mi sa przypadki "płacenia"
za pomoc upokorzeniem, rewanżem bez końca.
Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • impostor Re: Zasada wzajemności 27.06.05, 10:37
      > Znane mi sa przypadki "płacenia"
      > za pomoc upokorzeniem, rewanżem bez końca.

      no wlasnie... ja bym na to raczej patrzal jak na przypadki... nie wydaje mi sie
      zeby cale spoleczenstwo tak kalkulowalo... chociaz moze???
    • warszawianka_jedna Re: Zasada wzajemności 27.06.05, 11:00
      >Znane mi sa przypadki "płacenia" za pomoc upokorzeniem, rewanżem bez końca.

      Takie podejście do rzeczy jest oczywiście chore.
      Chociaż zasadę wzajemności uważam za podstawową w kontaktach międzyludzkich, to
      ma ona dla mnie raczej znaczenie symboliczne. Chodzi o to aby nie być ciągle
      wykorzystywanym. Niestety często zdażało się że, ktoś ciągle żerował na mojej
      dobroci udając przyjaźń. Kiedy wyszedł na prostą i moja pomoc nie była już
      potrzebna, "przyjaciel/przyjaciółka" znikali jak kamień w wodę.Dlatego uważam
      że, za każdą przysługę należy się choćby symbolicznie odwdzięczyć, na miarę
      swoich możliwości oczywiście. Czasem wystarcza słowo DZIĘKUJĘ i chwila miłej
      rozmowy.
      • g0p0s Re: Zasada wzajemności 27.06.05, 13:33
        Nie na temat, ale taka dygresja.
        Wczoraj widziałem jak starszej kobiecie podczas zakupów na straganie wypadło
        100 złotych, czego ona nie zauważyła. Zwinięte w rulonik ochoczo turlało się
        pędzone wiatrem w siną dal. Przydeptałem, podniosłem, oddałem. Baba nawet nie
        powiedziała dziękuję, tylko dalej się targowała o cenę kilograma truskawek lub
        pęczka natki. Niczego nie oczekiwałem, ale trochę mnie jednak sytuacja
        zaskoczyła.
        Kilka minut później byłem świadkiem jak trzech z wyglądu raczej narkomanów
        ukradło ukradkiem butelkę wódki w sklepie. Nie zareagowałem nie z powodu
        wcześniejszego doświadczenia, tylko nie chciałem być obity przez młodzieńców za
        nie swoje 20 złotych.
    • sloggi Re: Zasada wzajemności 27.06.05, 11:06
      Wpojono mi zasadę, że wszystko w życiu jest pożyczone.
      Jednemu dasz, inny Ci odda.
      • barwa1 Re: Zasada wzajemności 27.06.05, 11:31
        sloggi napisał:

        > Wpojono mi zasadę, że wszystko w życiu jest pożyczone.
        > Jednemu dasz, inny Ci odda.

        No właśnie! Wzajemność bezinteresowna. Otrzymam, jeśli będę potrzebować, ufam,
        że tak będzie, ale nie muszę pacyfikować tych, którym dałam... Oczywiście tylko
        wtedy, gdy oczekiwania są uczciwe.
        • sloggi Re: Zasada wzajemności 28.06.05, 01:43
          Najważniejsze to dając nie mysleć o tej wzajemności, bo to psuje całą radość
          dawania.
    • groha Re: Zasada wzajemności 27.06.05, 11:25
      barwa1 napisała:

      Ciekawe, że stosowanie zasady wzajemności usprawiedliwia
      > nieuczciwość, łamanie prawa...
      > Ciekawe, że pomaganie sobie wzajemnie rzadko jest bezinteresowne, bez
      > oczekiwania wobec osoby, której się pomaga. Znane mi sa przypadki "płacenia"
      > za pomoc upokorzeniem, rewanżem bez końca.
      > Co o tym sądzicie?

      Nic nie może usprawiedliwiać nieuczciwości i łamania prawa. A pomoc, to
      inaczej: wsparcie, ratunek, więc z natury powinna być bezinteresowna. Bez
      żadnego "ale". Jednak zdaję sobie sprawę z tego, że to czysta teoria, bo świat
      i natura ludzka są bardziej złożone, niż zasady. Stąd liczne przykłady
      uprawiedliwiania nieuczciwości, ale także - bezinteresownej, ludzkiej pomocy.
      Przynajmniej mam taką nadzieję, która wciąż pozwala mi wierzyć w człowieka.
      A o przypadku pani prezydentowej wolę się nie wypowiadać.
    • zettrzy Re: Zasada wzajemności 27.06.05, 18:48
      to jest podobno wbudowane w nas - mamy tendencje do zachowan symetrycznych, co
      w zaleznosci od sytuacji moze byc oko-za-oko-zab-za-zab albo ty-do-mnie-jak-do-
      czlowieka-ja-do-ciebie-jak-do-czlowieka
    • squirrel9 Re: Zasada wzajemności 27.06.05, 20:38
      Coś takiego istnieje i to czasem w formie lekko wynaturzonej. Istnieją ludzie
      któym trudno się pomaga bo oni muszą i to koniecznoie rewanżować się - tak byli
      nauczeni, że bezinteresowności nie ma. Sami też często bezinteresowni nie są.
      Czasem daję lub przyjmuję pomoc zupełnie "nieprzeliczalną", nigdy na rewanże
      nie liczę i raczej unkiam ludzi którzy otrzymując pomoc koniecznie od razu
      muszą "wyrównać rachunki".
      • barwa1 Re: Zasada wzajemności 28.06.05, 09:43
        No właśnie! Wynaturzenia tej zasady utrudniają nie tylko komunikację między
        ludźmi, ale i wzajemne pomaganie. Ten, kto prawdziwie pomaga, nie oczekuje
        zapłaty (formą zapłaty może być też "dziękuję"), choć napewno miło
        jest "dziękuję" usłyszeć.
        Squirrel napisała o rewanżu: unikam ludzi, którzy otrzymując pomoc muszą
        natychmiast "wyrównać rachunki". Można więc zauwazyć, że to nie tylko dający
        bywa "wymuszaczem" rewanżu, ale i przyjmujący nie są od tego wolni. Koło się
        kręci...
        Wypada tylko liczyć, że wokół nas będzie coraz mniej takich osób.
        Czego Wam życzę! A.
        smile)
        • barti111 Re: Zasada wzajemności 28.06.05, 10:07
          Są też i tacy co mimo, że jej potrzebują to nie nie przyjmą pomocy, bo obawiają
          się, że jeszcze nie daj Boże ktoś coś od nich będzie chciał, a tak nie są nic
          nikomu winni.
          • squirrel9 Re: Zasada wzajemności 28.06.05, 11:07
            To właśnie jest problemem gdy np. osoba której pomagam od razu "wyrównuje
            rachunki" obdarowując mnie czymś czego absolutnie nie potrzebuję ani nie chcę
            to mam dziwne uczucie. Z jednej strony robię coś dla tej osoby bo ją lubię, bo
            jej chcę pomóc a ta osoba dając mi (wciskając) cokolwiek np. paczkę herbaty,
            kawałek ciasta czyni z mojej pomocy transakcję wymienną. A ja jak będę chciała
            popracować za pieniądze to zrobię dodatkowy projekt, wezmę dodatkowe zlecenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka