dimanche
25.03.06, 21:01
Chyba powinnam sie leczyć - jeszcze wczoraj miałam doła, dzisiaj patrzę z
optymizmem w przyszłość, choć kolorowo w realiach nie jest. I to po czym ten
skrajny? Po zajęciach z marketingu, na których dowiedziałam się, że marketing
polega na oszukiwaniu, a światem oraz interesującym mnie rynkiem wydawniczym
rządzi pieniądz. Oczywiście wiedziałam o tym wcześniej, ale dziś zostało to
tak realnie przedstawione. Powinno mi to zepsuć humor, a go poprawiło. Czy
coś ze mną jest nie tak? Ja jestem raczej za socjalem i nie mam większych
aspiracji zarobkowych. Dodam, ze mój humor udzielił się innym, a obecnie
przeżywam stan radykalnego umiłowania bezwzględnej rzeczywistości. Nawet cena
4 PLN za mkw wydaje się fantastyczna. Czy jest psychiatra na sali?