Pierwszy rozwód gejów

26.06.06, 22:32
Rok po zalegalizowaniu małżeństw homoseksualnych Hiszpania ma swój pierwszy
rozwód gejowskiego związku.


Jak poinformował w poniedziałek "El Mundo", chodzi o "pełny program", łącznie
z sądową walką o prawo powoda do pozostania w "małżeńskim" domu i prawo do
psów rozwodzącej się pary. Były partner miałby jedynie prawo do odwiedzania
wspólnych dotąd czworonogów.

Nie wiadomo dokładnie, co było przyczyną rozpadu związku. Powód podkreślił, że
był gotów wiele poświęcić dla tego małżeństwa - zrezygnował z kariery modela i
z prowadzenia salonu fryzjerskiego dla psów, aby towarzyszyć partnerowi, który
znalazł pracę we Francji.

Prawo hiszpańskie przyznaje związkom homoseksualnym ten sam status, co
związkom heteroseksualnym, łącznie z prawem do dziedziczenia i prawem do
adopcji. Dotychczas w Hiszpanii zawarto ok. 1300 homoseksualnych małżeństw.

(PAP)

To dopiero początek cyrków z modelkami i fryzjerkamismile
    • skiela1 Re: Pierwszy rozwód gejów 26.06.06, 23:50
      a jeszcze nie tak dawno pisalam...niech slubuja,kazdemu wolno...
      wkrotce beda rozwody a interes musi sie krecic (adwokacki oczywiscie).
      • vintagge jakie mądre spostrzeżenie 27.06.06, 11:39
        Jednak czasem używasz mózgu, jakie to zaskakujące
        • frida2 Re: jakie mądre spostrzeżenie 27.06.06, 11:40
          vintagge napisała:

          > Jednak czasem używasz mózgu, jakie to zaskakujące

          Zapominasz się.
          • vintagge Re: jakie mądre spostrzeżenie 27.06.06, 12:54
            frida2 napisała:

            > vintagge napisała:
            >
            > > Jednak czasem używasz mózgu, jakie to zaskakujące
            >
            > Zapominasz się.
            Raczej nie, po prostu uwaznie czytam jej ( jego ) wypociny
            • portboner Re: jakie mądre spostrzeżenie 27.06.06, 13:04
              vintagge napisała:

              > frida2 napisała:
              >
              > > vintagge napisała:
              > >
              > > > Jednak czasem używasz mózgu, jakie to zaskakujące
              > >
              > > Zapominasz się.
              > Raczej nie, po prostu uwaznie czytam jej ( jego ) wypociny

              jaki masz w tym cel?
              • skiela1 Re: jakie mądre spostrzeżenie 27.06.06, 14:50

                > jaki masz w tym cel?
                >
                Nooo nie wiesz?
                moze chciala mnie na czlonka do tej oazy,ktora reprezentuje/czy jak tam to sie
                zwie/...

                cale szczescie,ze sie nie nadaje...
                tam trzeba myslec..
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=40021&w=42551503
            • frida2 Re: jakie mądre spostrzeżenie 27.06.06, 13:56
              vintagge napisała:

              > Raczej nie, po prostu uwaznie czytam jej ( jego ) wypociny

              No tak, bo przecież tylko Ty płodzisz tutaj arcy błyskotliwe wypowiedzi.

              I jeszcze raz radzę, zastanów się nad tym co piszesz.
        • tomek854 Re: jakie mądre spostrzeżenie 06.07.06, 01:43
          Oto zachowanie godne kogos, kto oddal swoje zycie Jezusowi wink
    • frida2 Re: Pierwszy rozwód gejów 27.06.06, 00:15
      Normalna kolej rzeczy smile
    • americanna Re: Pierwszy rozwód gejów 27.06.06, 00:25
      kazda istota ma prawo do szczescia.
    • reniatoja Re: Pierwszy rozwód gejów 27.06.06, 13:02
      skoro sa sluby, sa i rozwody, normalna sprawa, zawsze tak bylo, czesc ludzi
      popełnia pomyłkę wybierając meża czy żonę, a spośród tej czesci jakaś częśc
      decyduje sie w zw. z tym na rozwód. Inni aż do śmierci tkwią w nieudanym
      związku z różnych względów. Nie wiadomo co lepsze.
      • towita Re: Pierwszy rozwód gejów 27.06.06, 14:05
        Ano nie wiadomo sad
    • portboner Re: Pierwszy rozwód gejów 27.06.06, 14:07
      szit hepens
    • rubeus Re: Pierwszy rozwód gejów 06.07.06, 00:30
      A tu taka ciekawostka w materii ślubów osób tej samej płci

      Mąż uznał, że jest faktycznie kobietą

      ustria ma od środy swe pierwsze homoseksualne małżeństwo; okoliczności tego związku, który rozpoczął się jako "normalne" małżeństwo kobiety z mężczyzną, są tak zawikłane, że ostatecznie sprawa oparła się o Trybunał Konstytucyjny.

      Rzecz w tym, że małżonek, ojciec dwojga dzieci, uznał kiedyś, iż faktycznie jest kobietą i poddał się operacji zmiany płci. Ani myślał jednak rozwodzić się z żoną, a i ona nie miała takiego zamiaru.

      fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/Pewnego_dnia_m%B1%BF_uzna%B3_%BFe_faktycznie_jest..._kobiet%B1,767727,2943
    • aralla czy ich slub nie byl pod publiczke, przypadkiem? 06.07.06, 09:37
      po co sie zenili, skoro sie rozchodza?

      Wydaje mi sie, ze ten ich zwiazak byl bardziej medialny (spektualkularne bitwy z
      policja i przeciwnikami, parady rownosci), niz uczuciowy. Raczej przez pokazanie
      swiatu, co NAM daje demokratyczne prawo.

      moje prywatne zdanie:
      tak to juz bywa, ze kiedy krowa ryczy, to malo z niej mleka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja